"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez mala_ta 31 sty 2008, 15:18
Leki biorę już 5 miesięcy ale różnie bywało z dobraniem odpowiedniego leku. Obecnie jest to 4 lek antydepresyjny i nie jestem do niego przekonana :(
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 sie 2007, 15:48

Avatar użytkownika
przez Brunhilda 31 sty 2008, 17:15
Tak mi brakuje ładnej pogody, słońca, widnych popołudni, ew. śniegu jeżdżenia na rowerze, siedzenia na dworze, ale przede wszystkim brakuje mi kontaktów towarzyskich! :( Rano niby rozdaję gazetę, zagaduję ludzi, ale to nie jest taki pełny kontakt. Cholera, gdybym studiowałam byłoby inaczej... A tak - jedna przyjaciółka w Anglii, druga ma sesję, trzecia poszła do roboty, w której siedzi od 8 do 16. Siostra popołudniami zakuwa. Moje życie jest w tej chwili przytłaczająco szare, smutne i monotonne, wszystkiego mam dość, a na takim gruncie każde zmartwienie urasta do rangi jakiegoś nierozwiązywalnego problemu. Widzę, że ten tryb życia bardzo, bardzo sprzyja depresji, wiem, co by mnie z tego stanu wyrwało, ale nie wiem, jak to zrobić... nie chcę znowu się stoczyć w depresyjne bagienko. Cieszę się na razie, że jutro mam psychologa, potem spotkanie z koleżanką, a weekend szkołę (taki kurs pomaturalny) i znowu spotkanie. Cieszę się niesamowicie :D
No to się wyżaliłam.
Jest nieźle, wreszcie! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
19 gru 2007, 18:33
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez K. 31 sty 2008, 21:48
julie, bardzo dziękuję za tak miłe słowa, to nawet nie wiesz jak bardzo podnosi mnie to na duchu i pcha dalej do przodu.
Kiedy słyszę podobne słowa od ludzi, którzy mają problemy ze swoją psychiką, w mojej pracy, czuję jakbym dostawała skrzydeł.

Jednak niestety nie mogę każdemu poświęcić tyle czasu ile chciałabym, nie mogę chociaż być super kumpelką, która ma chwilę na wysłuchanie.
To co najbardziej mnie denerwuje w zawodzie który wybrałam.
Wiesz o co się boję ? Żebym kiedyś, kiedy już będę psychologiem, nie traktowała ludzi jak 'kogoś następnego w kolejce'. Wielu tak robi i z tym staram się walczyć.

Ja jako przyjaciel - mam ich niewielu - wiesz dlaczego ? Dlatego, że jak trafnie zauważyłaś mówię prawdę. Chociaż kiedyś było jeszcze gorzej, taka byłam 'co mam na myśli to mówię, reszta mnie nie interesuj' - co niestety w życiu dojrzałej osoby nie zawsze się sprawdza. Jednak lubię szczerość, szczególnie w stosunku do ludzi, na których mi zależy. A że nauczyłam się, że każda 'zbłąkana owieczka' jest ważna na tym świecie, to zależy mi na wszystkich którzy są chociażby na tym forum, aby mogli cieszyć się życiem i śmiać z tego co było kiedyś.

Ale jeśli Ty nie masz czasem z kim porozmawiać, to ja także chętnie wysłucham, wypytam i w miarę możliwości doradzę. :D

Oj, nie chciałabyś być taką pedantką i idealistką, perfekcjonistką jaką ja jestem ;) Do tego często wredną, złośliwą ;)


Miałam zmieniać avatar, ale skoro pasuje to jeszcze zostawię ;)
I szybko stąd nie pójdę, ale jest jeden warunek - którego żaden z użytkowników nie musi spełniać, to takie podświadome - muszę czuć, że jestem potrzebna i przede wszystkim, że to moje 'gadanie' nie idzie na marne i naprawdę mogę pomóc.

Zobaczymy. :smile:
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez julie 31 sty 2008, 22:45
K. napisał(a): Żebym kiedyś, kiedy już będę psychologiem, nie traktowała ludzi jak 'kogoś następnego w kolejce'.


:arrow: A miałam wczoraj napisać w swoim poście (!), że byłby (teraz będąc oświeconą, mogę to śmiało powiedzieć: "będzie") z Ciebie świetny psycholog, bo widać u Ciebie profesjonalne podejście do forumowiczów;
->Co do traktowania ludzi jako kogoś next in the bloody que to jest to nie lada wyzwanie, ale myślę, że u kogoś tak samoświadomego jak Ty nie ma co się obawiać instrumentalnego traktowania pacjentów; zresztą, życzyłabym sobie Takiego psychologa;

:arrow: co do bycia perfekcjonistką, idealistką (pedantką nie jestem), etc. to muszę Ci się przyznać, że te cechy doprowadziły mnie pośrednio do większej czy mniejszej nerwicy i staram się z nich wyleczyć (miałam i mam fobię, że jeśli nie mogę czegoś zrobić idealnie to lepiej tego nie ruszać); świat nie jest idealny i od nas samych nie należy wymagać zbytniego perfekcjonizmu (choć oczywiście nie przemycam tutaj treści promujących płytkość, cwaniactwo czy powierzchowność); Ty jesteś zdrowa ;), więc ów perfekcjonizm, idealizm i pedantyzm napędza Cię do działania ;), mnie wypalił i jak śpiewał kiedyś Slipknot, jeśli zdarzyło Ci się słuchać metalu-> "My heroes are dead, they died in my head"

:arrow: co do silnej osobowości -zazdroszczę Ci jej taką zdrową zazdrością człowieka chorego, samoakceptacji siebie,wewnętrznej siły, ukochanego celu i pragnienia świata bez granic (pięknie powiedziane); mój świat ma póki co granice a narzuca mi je przeklęty umysł, który nie pozwala marzyć :shock: , a nastawia mnie pesymistycznie na "NIE" (choć o zgrozo! do połowy napełnioną szklankę widzę właśnie jako napełnioną; to chyba jeszcze gorsze niż bycie pesymistą czy optymistą->nie bez powodu "bycie po środku" nazwano gdzieś tam przy okazji Rewolucji Francuskiej bagnem ;) (nic gorszego gdy jesteś obojętny); mam hope że faktycznie będziemy wszycy mogli zaśmiać się kiedyś z tego co było...

greets
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez K. 31 sty 2008, 23:41
A dziękuję.
Przede mną jeszcze sporo nauki i mam nadzieję, że moja wytrwałość zaprowadzi mnie do celu.
Nie wiem jakim będę psychologiem, ale wiem, że pieniądze nie mają dla mnie znaczenia. Postaram się o to, żeby nie było to moje jedyne źródło dochodu, żebym nigdy nie 'odwalała swojej roboty'. To logiczne, że pomagając ludziom, muszę także z czegoś żyć, ale to nie jest najważniejsze.

Jednak ostatnio myślałam odnośnie zarobków, dlaczego psycholog wcale nie jest 'tanim lekiem'. I tak po dłuższym namyśle stwierdziłam, że jeśli traktuje swoją pracę serio, to naprawdę zaczyna żyć życiem chorych, którzy wyciągają z niego energię. To trudne do opisania. I dlatego też bierze tak dużo pieniędzy za swoje porady, rozmowy, wizyty. To oczywiście kwestia względna.

Mnie te cechy doprowadziły do choroby na ambicję. Ale z niej - na szczęście - się śmiałam, ponieważ wówczas nie wiedziałam, że coś takiego w ogóle istnieje. Chciałam być zawsze najlepsza, coś osiągnąć, żeby wszyscy mnie podziwiali. Jednak kiedy poznałam mojego M., zaczęłam myśleć inaczej. Nadal jestem ambitna, ale znalazłam receptę na sukces - swój osobisty sukces. Chciałabym w życiu zawsze wszystko potrafić wypośrodkować wszystko tak, jak dzisiaj. I teraz czuję się spełniona. Już teraz, kiedy tak naprawdę wkraczam w dorosłość i jeszcze wiele niespełnionych marzeń czeka na spełnienie.

Jeśli chodzi o perfekcjonizm - to nadal został i zostanie. To akurat uważam, że jest dobra cecha - ale znowu powtarza się - umiarkowanie, wszystko umiarkowanie. Lubię robić coś dobrze, jeśli już za to się zabieram, to chcę wykonać to najlepiej, w 100% oddać swoją energię. Inaczej nie widzę sensu w ogóle wstawania z łóżka rano, zero motywacji do działania.

(Metal, rock - to moje ulubione gatunki muzyczne)

Tak, wszyscy będziecie mogli się z tego śmiać, albo wyciągniecie wnioski z tego co było. Wierzę w to, że się uda :smile:


Ps. Lubisz język angielski ?
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

przez Zagubiona=> 01 lut 2008, 00:14
A było już tak dobrze...Czuję,że wszystko wymyka mi się spod kontroli :shock: Ryczałam dzisiaj,tak że nie mogłam przestać,a myślałam,że nie potrafię już płakać.Czuje się jak nic nie warte G**** :cry: Jestem zła na siebie,że użalam się nad sobą,to żałosne :x Chce się zmienić, walczę z moją pieprz*** nieśmiałością,ze zmianą punktu widzenia świata, z tym,że nie jest tak źle,ale nie daję rady,ciągle wymyślam jakieś chore problemy,narzekam,kiedy jest dobrze,myślę,że przecież wiecznie tak nie będzie.NIE CHCĘ!!!
Zagubiona=>
Offline

Avatar użytkownika
przez julie 01 lut 2008, 00:42
Hey K:

To, że psycholog jak i lekarze nie są tani w ogóle to sprawa oczywista-każdy, kto potrzebuje pomocy psychicznej od specjalisty typu psychologa czy psychiatry jest takim mniejszym czy większym wampirkiem energetycznym; a energia na ulicy niestety nie leży a życie w końcu kosztuje-> trzeba mieć naprawdę mocną psychikę do tego zawodu (zresztą jak w przypadku każdego lekarza, bo choroba, słabość, starość, etc. do prawdziwe wysysacze energii);

Złoty środek-tyle razy obijał mi się o uszy, ale gorzej było z wprowadzeniem go w moim życiu; ponoć byłam za niecierpliwa, choć swego czasu wydawało mi się to naturalne; dziś już wiem, że cierpliwość jedna z lekcji, jakie muszę odrobić (choć moja nonkonforkistyczna natura skutecznie się buntuje); Świetnie, że Ty u progu dorosłości jesteś zupełnie zrównoważona w tej materii ;) bo zaoszczędzisz sobie wielu przykrych przeżyć; (mam nadzieję, że nie brzmi to jak moralizowanie, bo nie o to mi chodzi:)

Greets
P.S. Out of the question ;)
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

przez .Tomek 01 lut 2008, 15:34
też się wyżalę bo dawno mnie nie było, grrrrrrr brakuje mi worka treningowego i ciężarów do ćwiczeń noo. Jestem bardzo tym faktem zdruzgotany. Ale sobie radzę wiecie jak?? xD Używam kamieni zamiast ciężarów haha, trochę prymitywne ale trza sobie radzić. Resztę pozdrawiam i życzę wam jak najmniej powodów do marudzenia i jak najwięcej do zadowolenia.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 lut 2008, 15:43
.Tomek napisał(a):też się wyżalę bo dawno mnie nie było, grrrrrrr brakuje mi worka treningowego i ciężarów do ćwiczeń noo.


a to czemu nie mozesz sobie pocwiczyc?
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez mala_ta 01 lut 2008, 15:57
Dzisiaj samodzielnie odstawiłam lek antydepresyjny, biorę go 6 tygodni i nie ma poprawy są jedynie skutki uboczne :(( Wiem, że tak nie robi się ale mówiłam lekarzowi o tym wszystkim a on mimo to zapisał ponownie ten sam lek :(
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 sie 2007, 15:48

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 lut 2008, 15:59
mala_ta napisał(a):Dzisiaj samodzielnie odstawiłam lek antydepresyjny, biorę go 6 tygodni i nie ma poprawy są jedynie skutki uboczne ( Wiem, że tak nie robi się ale mówiłam lekarzowi o tym wszystkim a on mimo to zapisał ponownie ten sam lek


to moze lepiej by bylo zmienic lekarza??
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez mala_ta 01 lut 2008, 16:03
Od września to już 4 lek antydepresyjny :( mam dość może nie ma leku dla mnie? ciągle tak samo się czuję czyli beznadziejnie :((
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 sie 2007, 15:48

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 lut 2008, 16:05
mala_ta napisał(a):Od września to już 4 lek antydepresyjny mam dość może nie ma leku dla mnie? ciągle tak samo się czuję czyli beznadziejnie


4 powiadasz? natomiast od czerwca juz wybralam takze 4 leki i ten jest piaty i poskutkowal , nie mozna sie poddac , moze sprobuj pojsc do innego lekarza, ja wl;asnie zmienialam lekarzy kilkakrtonie az trafilam dobrze a chodzilam z deprecha dlugo i nie moglam jej sie zadnym lekiem pozbyc a teraz czuje naplyw sil , badz cierpliwa ja bylam i mam chwilowy spokoj.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez mala_ta 01 lut 2008, 16:10
Mimo to odstawiam gorzej już nie może być :(

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:12 pm ]
Wychodzę z apteki zawsze z masą leków i prawie wszystkie kosztują parę złotych. Może nie działają bo są takie tanie?
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 sie 2007, 15:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do