"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 gru 2007, 02:25
to ja sobie pojęcze........ja nie chce być sobą!!!!!!!!!!!!!ja chce byc kimś innym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!chce być normalnym człowiekiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!kurcze czy ja sobiena to nie zasluguje.........???????nie chce być tym bojącym się wszystkiego ciotą :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez dlugi 22 gru 2007, 16:09
To coś żeby pojęczeć bardziej http://pl.youtube.com/watch?v=ta-CLoJYs2s
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez fiufiu 23 gru 2007, 00:18
człowiek nerwica napisał(a):to ja sobie pojęcze........ja nie chce być sobą!!!!!!!!!!!!!ja chce byc kimś innym

Wiesz tak sobie mysle....tez chcialem sie bardzo zmienic, chcialem byc innym, lepszym. A wiesz kiedy zmienilem zdanie?? Gdy zobaczylem chlopaka w moim wieku na wozku inwalidzkim, albo na oddziale onkologii. Co Ci ludzie maja powiedziec?? Myslisz ze narzekaja....oni walcza kazdego dnia. Dlatego ciesz sie z tego co masz....Ja wlasnie zaczelem cieszyc sie z tego co mam. Tobie tez proponuje zebys zmienil nastawienie do zycie i nie przejmowal sie opiniami innych. Juz Ci wczesniej mowiel zebys dokonal jakis zmian np. w stylu ubierania sie. Ludzie zaczna postrzegac Cie inaczej.....
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mooni 23 gru 2007, 11:08
fiufiu napisał(a):oni walcza kazdego dnia. Dlatego ciesz sie z tego co masz....


bardzo słusznie. Ja też miałam się okazję z bliska przyjrzeć różnym sytuacjom, będąc z synem na oddziale neurologii dziecięcej. Te dzieci i ich rodzice mają zupełnie inne priorytety i cieszą się każdym dniem. Mimo wszystko.

A ja wiem, że mnie te święta będą bardzo bolały......... :cry:
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 27 gru 2007, 01:19
Mooni to w tym bólu łączę się z Tobą i doszłam do pewnego wniosku moje święta są bolesne odkąd przestałam być małym dzieckiem odkąd zaczęłam być dorosła a, że nastąpiło to dość szybko to już inna historia tak czy inaczej boję się tego, że już zawsze moje święta będą smutne bolesne i nie takie jakie być powinny :roll: jakie sobie wymarzyłam w swej naiwności ;), że to minęło bezpowrotnie, że dorosłość to ból i ciężar tego bólu, który trzeba nieść samego i w niczym on nie przypomina ciężaru worka świętego Mikołaja...............
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez pyzia1 27 gru 2007, 12:35
tekla, dobrze zrobiłaś. Może ruszy ich sumienie i coś wreszcie się u Ciebie w domu zmieni. Życzę Ci tego.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez Unfathomable Alex 27 gru 2007, 12:36
Przygasłam. Znowu myślę i nic. Za tą pustkę szóstka. :-|
"Każdy z was jest łodzią
w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury,
musi tylko w to uwierzyć!"
Arka Noego Jacka Kaczmarskiego
---------------------------------------------------
Unikat + siła = zdrowie psychiczne.
Posty
34
Dołączył(a)
17 sie 2007, 12:05
Lokalizacja
Bywam z nikąd

ZŁY NASTRÓJ

przez SEBASTIAN28 27 gru 2007, 13:40
Witam!! Juz myslałem ze jak sie skończą święta to ten depresyjny nastrój mi minie a tu nic, jeszcze jest gorzej a pozatym nie mam nawet z kim pogadac :-( a musze do tego jeszcze popracowac w domu nad jakimis głupimi papierami. Ciekawe czy ktos tez ma, Pozdrawiam :-)
S28
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
26 gru 2007, 14:28

Avatar użytkownika
przez Mooni 29 gru 2007, 13:12
mam mętlik w głowie. Powiedziałam małżónowi, że chcę się rozstać. On tego nie przyjmuje do wiadomości. Nie widzi, że my jesteśmy z innej gliny. Próbowałam naprawdę jakoś to skleić, ale nie wyszło. Już raz odeszłam i wróciłam - i to był błąd....
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez fiufiu 29 gru 2007, 21:49
Kurde dola zlapalem :( a zaczelo wszystko sie powoli ukladac. Cholerenie zaluje, ze jestem tak wrazliwa i czula osoba ;( I zawsze sie tak latwo zakochuje...kobiety to wykorzystuja....mam juz tego dosc jestem tak zmeczony tym wszystkim :( Nie mam energii i motywacji do dalszego zycia.... Jestem taki mlody a czuje sie jak dziadek jakis :( Staram sie zmienic chowam uczucia gdzies gleboko...ale minie jakis czas i one wracaja :( Jedyne rozwiazanie to chyba bedzie wyjazd z kraju...zmienie otoczenie, poznam nowych znajomych...ale do wszystkiego z dystansem duzym bede podchodzil. Najgorsze jest to ze ja wierze dziewczynom za bardzo....a nie powinienem....za dobry czlowiek dla innych jestem chyba....mam wszystko a jestem taki nieszczesliwy....bez sensu....ludzie maja o wiele wieksze problemy niz moj. A ja sie nie moge pozbierac do kupy.....nie wiem co mam robic....chyba na terapie pojde jakas....i tak pewnie mnie psychiatra na nia wysle. Czuje jak sie wypalam od srodka...to takie bolesne uczucie :( W koncu cale zycie wierzylem w milosc...w to ze mozna naprawde byc kochanym...i ta wiare stracilem i ona juz nie wroci :( A to znaczy ze do konca zycia bede sam. Boje sie ze w koncu pekne i sobie cos zrobie :( Kurde co ja mam zrobic zeby nie byc tak wrazliwa osoba...kurde.....echhh....no wyzalilem sie troche ;( ;(
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez pyzia1 29 gru 2007, 23:36
Mooni, jeśli jesteś zdecydowana (a myślę, że jesteś) to powiedz mu tak, żeby zrozumiał. Takie życie w zawieszeniu jest najgorsze.Tylko musisz być pewna, że nie wrócisz. Poradzisz sobie, 3mam kciuki
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez pierm77 29 gru 2007, 23:38
za duzo tego wszystkiego jak na jednego doroslego czlowieka
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Avatar użytkownika
przez dlugi 29 gru 2007, 23:41
Tak Mooni pyzia1 ma racje ja to przeszedłem i wiem jak jest ciężko ale zanim to zrobisz musisz być pewna.
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Gort 30 gru 2007, 12:29
fiufiu zgadzam sie z każdym słowem.
Chciałbym wyżucić z siebie coś co mi dokucza od dawna i nie chce odejść, albo ja tego nie potrafie zmienić. Chodzi mi ogólnie o moje życie, jest okropnie puste, nawet gdy czuje się w miare dobrze, ostatnio coraz częściej, to ta pustka nie chce odejść. Mam taką ochotę uciec z mojego życia, tak jak to zrobili inni, tyle, że ja tu musze zostać. Sam już nie wiem jak z tym walczyć. Czuje się jakimś odmieńcem, kimś gorszym, odrażającym. Czasami mam ochote zapaść sie pod ziemie bo czuje jakbym wywoływał u kogoś wstręt swoją osobą. Nienawidze tego i czasem siebie. :cry:
Ech... a ja dzisiaj marudze i marudze...
"Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!"

"Dziwna rzecz, ale nawet cierpieć trzeba według szablonu, żeby być zrozumianym przez ludzi."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
06 gru 2007, 21:01
Lokalizacja
z ukrycia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do