"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez linka 16 gru 2007, 14:15
tekla napisał(a):Człowieku nerwica moja rada- wypij dziurawiec, mój tata miał to samo i teraz zasypia momentalnie i budzi się wypoczęty.

Z tym dziurawcem to trzeba uważac, bo nie można go przyjmowac przy niektórych lekach....

Ale tak czy inaczej, to nie jest normalne, brak snu to katalizator porannego paskudnego samopoczucia, w ogóle przeciez to się można wykończyć......koniecznie powiedz o tym lekarzowi.....może nie rzuci ci koniecznie takich "końskich" farmaceutyków tylko np. melatoninę ......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

pierwszy raz na formu

przez madula 17 gru 2007, 12:35
pierwszy raz tu pisze, od 2 dni czytalam.....musze z kims byc w kontakcie ( przyjaciele są i chcą pomóc, ale przecież nie mogę ich nękać całymi dniami a poza tym wciąż mam mało siły, żeby wyjść z domu ). tydzień temu byłam u psychiatry, zaczęłam zażywać paroksetynę, idę dziś do psychologa, chodzę też na reiki. bardzo bym chciała wyzdrowieć, mieć siłe by żartowac, napisać pracę magisterską, znależć sobie pracę i wyprowadzić się z domu. to co najbardziej boli to że półtora tygodnia temu zerwał ze mną mój chłopak. powiedzial, że stracił swoje piękne uczucia do mnie, bo bał się odpowiedzialności jaką na sobie poczuł - ratowania mnie z mojego ciężkiego życia w domu ( mój ojciec pije ). ja wiem, że to ja musze załatwić tą sprawę, ale wtedy, gdy to mówil ja jeszcze nie wiedziałam, że to depresja, a że był mi najbliższą osobą na świecie to nie ukrywałam przed nim mojego bólu. teraz nawet nie wiem czy go jeszcze kiedyś zobaczę, bo nie mieszka w Polsce, mówi,że chce być przyjacielem, ale ja nie wiem czy dam radę.
teraz każdy dzień to walka, by wstać z łóżka, by z kimś porozmawiać, by nie rozmawiać z nim..
wiem, że muszę czekać aż leki zaczną działać....tylko tak mi źle w tej niewoli, coś bym chciała robić a nie mam siły
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
17 gru 2007, 11:51
Lokalizacja
Kraków

Re: pierwszy raz na formu

Avatar użytkownika
przez midaa 17 gru 2007, 16:06
Nie doradzałam nikomu jeszcze na tym forum, więc jesteś chyba pierwszą osobą.
Ja leczę się na nerwicę juz ponad 2 lata, nie biorę już leków,mam terpie
i już spore doświadczenie jeżeli chodzi o "skoki nastrojów" itp. różne "dziwne stany" :twisted:
Twoja choroba jest zapewne wynikiem rozstania się z chłopakiem, a to znaczy,że znasz powód swojego złego samopoczucia i choroby.
Chcę Ci powiedzieć,że to przejdzie,że powinnaś stosować się do zaleceń lekarza ( chociaż ja czasami tego nie robiłam i nie robię) ,że wiem,że Ci ciężko i że chciałabyś się już lepiej czuć - TERAZ, NATYCHMIAST.
Musisz się jednak uzbroić w cierpliwość- uwierz mi to przejdzie, z czasem będzie lepiej, aż wrócisz do poprzedniej formy.
Postaraj się dbać o siebie, nie przejmuj się tym,że ciągle leżysz, śpisz,,,, jeśli czujesz się źle masz do tego- prawo! Pamiętaj. Nie szkodzi,że inni w tym czasie robią 150 innych różnych rzeczy.Ty też będziesz to robić.
Masz o tyle łatwiej,że przynajmniej wiesz co jest przyczyną twojego samopoczucia........
Ja np. nie wiem, mam nerwice, szukam, wgłębiam się- ale jeszcze nie doszłam do jej przyczyny.... i nie wiem kiedy to nastąpi.
A niby układa mi się w życiu :/

Musisz być wytrwała i CIERPLIWA, to przejdzie, zobaczysz.

Na koniec powiem Ci, że znajoma męża, która rozstała się z chłopakiem też miała ciężko,czuła się fatalnie- nie wiem chyba byli zaręczeni- a ona jeszcze w salonie sukien ślubnych sprzedaje- o ironio !
No i co ? czuje się już dobrze, ale swoje musiała wycierpieć.
;)

Co do twojego byłego: proszę zerwij ten kontak, nie utrzymuj go.Ja kiedyś miałam to samo.Kochałam, zranił, wyjechał na studia, a ja żyłam nadzieją,że może kiedyś coś.........
Też chciałam się przyjaźnić, bo nie chciałam go stracić na zawsze,ale nie potrafiłam.
Jedyna dorga- zerwanie definitywne kontaktu.Wiem,że może Cie to boli teraz, myślisz, tęsknisz, ale to umożliwi Ci ułożenie sobie życia na nowo.
Nie ma co rozgrzebywać ran i brnąć w to dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 18 gru 2007, 01:42
.... no i przyszedł znowu ten cholerny atak zwalił mnie prawie z nóg w sobotni poranek w pospiechu piłam hydroksyzynę modląc się aby nie nabrał siły i nie stał się nie do wytrzymania :roll: cały dzień miałam wyjęty z życiorysu, dziś dalej czuję się tak sobie..... ile jeszcze przyjdzie mi znieść ....... mam serdecznie dość po miesiącach błogości zawsze to draństwo musi mi o sobie przypomnieć choć biorę leki i sumiennie drepczę na terapię co czwartek ona nadal nie daje za wygraną moja nerwica, moje przekleństwo :cry:
... tak sobie pojęczałam a co ;)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez agnieszas25 18 gru 2007, 09:22
Jak dokladnie wygladaja wasze ataki?????????????????
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
29 paź 2007, 15:17

do midaa

przez madula 18 gru 2007, 14:29
moja choroba nie jest wynikiem zerwania z chłopakiem, to zaczęło się dużo wcześniej a zerwanie pomogło mi zrozumieć to co czułam wcześniej, to co zresztą mój chłopak też mi mówił, że pewne rzeczy w życiu muszą zrobić sama i ja to wiem sama muszę się uwolnić od chorej sytuacji w domu.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
17 gru 2007, 11:51
Lokalizacja
Kraków

czy to zle dni?

przez anialub 18 gru 2007, 17:11
zle sie czuje.czuje sie oszukana.meczy mnie to.boje sie ze niedam rady i odejde od meza.bo chyba to dalo mi by ukojenie.
AAAnia
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 lis 2007, 13:55

przez Unfathomable Alex 18 gru 2007, 17:55
Czuję wszeogarniającą pustkę. W mojej wieży brakuje cegieł, może spoiwa. Świat nie czeka, aż wypełnie istotne braki. Pędzi w szalonym tempie, bezlitośnie a moje barki są coraz słabsze. Jak długo gonić można, by dostrzec cel którego dotąd nie ma? Dopomóż, Panie.. :-|
"Każdy z was jest łodzią
w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury,
musi tylko w to uwierzyć!"
Arka Noego Jacka Kaczmarskiego
---------------------------------------------------
Unikat + siła = zdrowie psychiczne.
Posty
34
Dołączył(a)
17 sie 2007, 12:05
Lokalizacja
Bywam z nikąd

Avatar użytkownika
przez luthien 18 gru 2007, 19:06
Nie wiem, mam wrażenie dzisiaj, że wszyscy mnie olewają :( :( :( A moja kochana psychika już zaraz zaczyna wymyślać niestworzone rzeczy. Dlaczego wszyscy mają mnie gdzieś??? Czemu nikomu na mnie nie zależy??? :-| Nikogo nie obchodzę. :-|
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez fiufiu 18 gru 2007, 19:19
luthien napisał(a):Dlaczego wszyscy mają mnie gdzieś??? Czemu nikomu na mnie nie zależy??? Neutral Nikogo nie obchodzę. Neutral


Echhh.....ja tez tak czesto o sobie mysle. Ale zmienilem podejscie...i zaczalem cieszyc sie z tego co mam, zaczynam szukac pozytywow zycia w samotnosci. Napewno jest ktos komu na tobie zalezy, kazdy ma taka osobe. Glowa do gory :)
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez luthien 18 gru 2007, 19:29
fiufiu napisał(a): Napewno jest ktos komu na tobie zalezy, kazdy ma taka osobe. Glowa do gory :)


Dzięki :smile:
Czasem mam takie chwile, że wydaje mi się, że wszyscy mnie olewają. Powód - wystarczy, że ktoś mi nie odpisuje na sms. Wiem, że to głupie, ale w takich chwilach moja psychika podpowiada mi, że ten ktoś ma mnie gdzieś. Nie wiem po co ja w ogóle o tym myśle. Napisze to napisze, nie to nie, powinnam mieć to gdzieś, a może po prostu nie może odpisać.
W dzieciństwie moi rodzice nie zwracali na mnie uwagi, a bardzo tego pragnęłam, jak każde dziecko i tak mi zostało. Potrzebuję wiedzieć, że komuś na mnie zależy.
Dobrze przynajmniej że wiem, że to moja psychika tak działa. Tylko niepotrzebnie się stresuję. Dużo już osiągnęłam, ale dużo jeszcze przede mną.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 gru 2007, 19:51
Czasem mam takie chwile, że wydaje mi się, że wszyscy mnie olewają. Powód - wystarczy, że ktoś mi nie odpisuje na sms. Wiem, że to głupie, ale w takich chwilach moja psychika podpowiada mi, że ten ktoś ma mnie gdzieś. Nie wiem po co ja w ogóle o tym myśle. Napisze to napisze, nie to nie, powinnam mieć to gdzieś, a może po prostu nie może odpisać.

Mam to samo,albo myśle że być moze cos ja żle napisałem i często bezsensu odpisuje że przepraszam.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Jestem niewidzialny!

Avatar użytkownika
przez dlugi 18 gru 2007, 21:42
Ja czuje sie niewidzialny zresztą zawsze byłem niewidzialny , od dzieciństwa pozostawiony tak sam sobie.Dlatego moczyłem się w łóżko chyba specjalnie żeby mnie ktoś przytulił ale kto by chciał przytulić zaszczanego dzieciaka.Zona mnie rzuciła bo sie zepsułem znalazła sobie lepszy model.Codziennie wstaje i walczę o to by żyć a nie być, jestem bogaty ale to mnie nie cieszy mam propozycje ciekawej pracy ale sie boje że nie dam rady Podobno jestem przystojny i mądry ale jestem sam bo jestem niewidzialny.Przechodzę kryzys od dziecka.Proszę siebie wstań i walcz i teraz wlaśnie to robie i tak od 30 lat. Nie użalam się nad sobą po prostu piszę bo mam siłę pisać i to jest piękne. .Doczekam kiedyś takiej chwili że ktoś mnie zobaczy bo jestem Niewidzialny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

przez Milicjant 18 gru 2007, 22:01
Dlugi ja mam to od dluzszego czasu , beznadzieja ogarnia kazdy dzien , z tym ze moja depresja zaczela sie od smierci rodzenstwa ... , zawalilem studia , juz ktorys raz i nic mi sie niechce , wszyscy mnie olewaja nawet psychiatra mnie grzecznie "wygonil" , niepotrafie sie pozbierac , mam 23 lata i wiecznie obiecuje sobie ze wreszcie bedzie inaczej , nie moge wyjsc z domu . Od 5 lat nie jestem w stanie sie na niczym skupic , na egzaminach ktore po kolei zawalalem az po zycie osobiste , mam wstret do ludzi a oni chyba do mnie .

Dziekuje ....
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 gru 2006, 12:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do