"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: co robic??...

Avatar użytkownika
przez maiev 02 lut 2007, 02:46
mejera napisał(a):Pisze poniewaz nie wiem juz co mam zrobic .... co zrobic by zapomniec. Cała depresja zaczeła sie gdy on zakonczył wszytsko bo tak mu było wygodniej... było wygodniej zostawic osobe ktora dla niegio zrobiła by wszytsko , ktora przygotowała dla niego szampana na koncu molo z widokiem na morze i gwiazdy ... tak bylo mu wygodniej. Nie radze sobie z tym , niewiem jak mam zapomiec go , wiem jak bardzo mnie skrzywidził, jak bardzo oszukał , ale tez wiem ze serce moje ma inne zdanie na jego temat , prosze powiedzcie co zrobic? jak o nim zapomniec? jak dalej zyc? czy da sie wogole dalej zyc?


mejera No widzisz - tak to bywa. Ale da się dalej żyć - jak najbardziej. Ja żyję - choć parę lat temu też myślałam że nie dam rady. Tylko że widzisz- ja sobie postanowiłam ,że to moje życie i żaden facet mi go nie zepsuje. Nigdy już nie będzie tak samo. Ale nie załamuj się.
Nie rób sobie niepotrzebnej nadziei, żyj własnym życiem - znajdź sobie coś żeby wypełnić tą lukę. Nie staraj sie zapomnieć na siłę. Na wszystko potrzeba czasu. Ale dasz radę. Trzymaj się!
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez dark. 02 lut 2007, 17:08
cialo LICEUM glowa MUZEUM napisał(a):niewiem gdzie mam sie zapytac o to jak sie wstawia taki obrazek pod pseudonimem... z gory dzieki za podpowiedz pozdrawiam



Profil(u góry) -----> zjedź na dół masz kategorie Panel kontrolny emblematów
Wyślij Emblemat z twojego komputera: opcja przeglądaj wrzucasz swój avatar(obrazek;) ) i wyślij :!:


btw. pamiętaj że obrazek nie może mieć więcej niż 100x100 pikseli i nie większy niż 10kb

pozdrawiam


dark.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 sty 2007, 00:18
Lokalizacja
środkowopomorskie

przez Faunik 02 lut 2007, 19:33
Nie chcę już dalej tego ciągnąć i znosić ....ta pustka nie ma końca ,jest tak wielka ,że będzie trwała wiecznie ,nawet śmierć mnie od niej nie uwolni ....Kiedy przychodzi moment nadziei i wraca mi wiara w siebie i w ludzi wtedy idę do nich i chcę być częścią ich życia ( wczoraj wyszedłem bo musiałem ,więc nie był to impuls wewnętrzny czy chęć przynależności do ludzi ,musiałem zanieść bratu jedzenie do pracy i spotkałem kolegę -ta rozmowa zadziałała na mnie jak dotknięcie ogrodzenia pod wysokim napieciem ,które dzieli mnie od normalnego świata ,mógłbym ją opisać w szczegółach ,ale po co ). Żeby wyjść bez pretekstu muszę się zmusić ( a do tego potrzebuję dużo siły i ochoty -a tego nie mam) i stłumić tą obojętność ,kóra jest wemnie jak robak w owocu ,ale czuję ,że to nie tak ,że tak się nie da ,że i tak wrócę do swojego smutnego ,dziwnego świata i będę próbował żyć w mojej nienormalności najnormalniej jak się da . Ciągle gdy próbuje to upadam i tak wkółko i wkółko .Nawet już jakoś nie chętnie wchodzę tu na forum ( ja nie szukam tu pomocy tylko chciałbym ją komuś udzielić ,ale nie umiem ,albo nie chcę ,nawet chyba nie chcę tego pisać bo to jest jak krzyk na pustyni jak malutki kamyk rzucony w ocean ) ,wydaje mi się ,że nawet tutaj nie jest moje miejsce....Po dwóch latach leczenia się ,analizy ,terapie ,treningi ,ćwiczenia ,psychotropy poznałem tylko bardziej siebie i swój własny świat w którym jestem sam i kocham go i jednocześnie nienawidzę i trwam w nim ze swoimi przyzwyczajeniami i nawykami i wiem ,że prawdziwym i jedynym lekarstwem na osamotnienie jest miłość i bliskość ,która mi się nie przytrafi....Eeechh tam....mam ochotę się poddać ,ale się nie poddaję -to przez tą nadzieję.....nie chcę już jej . :cry:
Wszystko co jest we mnie ,co czuję w środku - nie chcę już tego ukrywać .
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:05
Lokalizacja
wielkopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez maiev 02 lut 2007, 20:24
Faunik napisał(a):prawdziwym i jedynym lekarstwem na osamotnienie jest miłość i bliskość ,która mi się nie przytrafi...

sorry za to że wścibska jestem :) ale czemu od razu myslisz że Ci sie coś takiego nie przytrafi. Może jednak. Nie poddawaj się. Też czasem nie znoszę tej swojej nadziei i chciałabym jej nie mieć - ale raz na długi czas zdarza się chwila że cieszę sie że mnie całkiem nie opuściła. Trzymaj się!
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 lut 2007, 01:48
Ja już też nie wytrzymuje...przz 2 dni próbowałem udawać,że wszystko jest ok,ale nie jest,wciąż dla innych jestem debilem,idiotą,Bóg wie czym jeszcze....a najgorsze jest to,ze jestem sam...nikt mnie nigdy nie zaakceptuje bo jestem sobą,a nie jakimś innym człowiekiem.Boze dlaczego ja!!!!Nigdy nie będe szczęśliwy,nie mogę sobie nikogo znależć,nikt mnie nie chce,wszyscy mnie odrzucają,k...a dlaczego!!!!!,powiedz mi to Bóże bo zrozumieć nie mogę!!!!!!
Dlaczego to się wszystko dzieje !!!!,DLACZEGO NIE MOGĘ ŻYĆ JAK INNI LUDZIE!!!?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez czarna dama 03 lut 2007, 15:45
Heh skąd ja to znam..Dopiero niedawno dotarło do mnie, że mam depresje i może udaje mi sie pozbierac na 2 dni ale potem znow jest tragicznie.. Dzis mam kryzys..nie daje rady z moimi problemami i niestety wszystko odbija sie na moim związku. Mimo, ze jest ktos przy mnie czuje sie cholernie samotna..Kazdy uwaza, ze przesadzam ale przeciez ja naprawdę nie wytrzymuje..Nie nadaje sie do niczego..zawsze coś niszcze..nie jestem wystarczająco dobra..Wstałam i od rana nic mi sie nie chce..nawet zyc.. kolejny dzien nie rusze się z domu tylko caly przerycze w samotnosci...
"Pomyliłaś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 lut 2007, 15:32

Avatar użytkownika
przez maiev 04 lut 2007, 00:52
cialo LICEUM glowa MUZEUM Często czuję się tak jak ty. Musimy się jakoś trzymać choć czasem jest ciężko.

Wkurzona jestem. Może i czasem uszczęśliwiam ludzi na siłę - ale nieraz się przekonałam że niektórych trzeba - czasem dostaję za to po głowie. jakoś to zniosę. i tak uważam sie za świra więc fakt że ludzie za taka mnie uznaja nie robi na mnie wrażenia. Nawet czasem to perfidnie wykorzystuję. ;) Faktem jest że jeśli mi na kimś bardzo zależy to zrobię bardzo dużo jeśli wiem że mu się rzywda dzieję. Ale... wg niektórych ludi robię źle. (oczywiście nie tych bezpośrednio zaineteresowanych)
Szlag jasny mnie trafia. Chociaż....może ja naprawdę jestem durna i naiwna. Hmm To wcale nie jest wykluczone. Tylko może ktoś bliski mi mógłby mi to powiedzieć prosto w oczy przecież zawsze mówię, że uwielbiam szczerość a nie znoszę owijania w bawełnę. Aluzji mogłabym nie skumać. Ale po co być szczerym? Lepiej się nie narażać. W tej chwili nie znosze ludzi. Ale się wywnętrzyłam. Przepraszam za to marudzenie ale wyć mi się chce i nic nie rozumiem. Najgorzej jak się nie wie czy się robi dobrze czy źle.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 lut 2007, 01:37
Kurcze,ja chyba naprawdę stracilem nadzieje na lepsze życie,na przyszłość,czuję się wypalony,k...a jakie to okropne uczucie...
Nie wiem co zrobić ze sobą,tak bardzo chciałbym to wszystko skończyć ale boję się i tego nie zrobię...dziękuje ci boże za takie życie,,życie debila odrzuconego przez innych<znowu się powtarzam...>Ide beczeć do poduszki :(<w końcu jedynym prawdziwym przyjacielem człowieka jest łóżko ;) >
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Lukas12 04 lut 2007, 09:18
Ja juz sam nie wiem.. jest ciezko w tym zyciu.. Ale kto powiedzial ze bedzie proste..?? jednak to co czasem sie tu dzieje przechodzi ludzkie pojecia..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 lut 2007, 09:15

Tak ciężko...

przez NieTylkoJa 04 lut 2007, 19:08
Czytam te wszystkie posty ... i nic tylko płaczę...
tez mam tak - jak niektórzy z was. Budze sie rano i wiem ze dzien bedzie straszny. Na nic nie mam ochoty: ani sie z nikim spotkać, ani rozmawiac z rodziną, ani grac w jakies gry na komputerze, ani się uczyć. Denerwują mnie rzeczy, które sa normwlne, jesli staram je spokojnie przemyslec. Są we mnie 2 osoby - jedna, która mysli sercem, druga, która mysli rozumem - nie da sie ich pogodzic. Chciałabym moc kontrolowac wszystkie mysli, zeyby nie było tych nieposkładanych, tych które pochodza od serca. Żeby wszystko było ułozone... Żeby samo sie ułożyło. Bo ja nie mam siły tego układac....Nie potrafie sie odnalesc w świecie, jest taki smutny. pełen cierpienia. "Najgorsze" jest to że w ogóle nie wem skąd mi sie to bierze...Rodzina bez patologii, cudowny chłopak, który próbuje mnie wspierac... a ja siedze i płaczę...w samotnosci bo wiem jak bardzo on nie wie juz jak mi pomóc, jak on sie czuje bezsilny... Razem próbujemy dochodzic do przyczyn, ale nasze rozmowy znowu wywołuja mój placz... a mi sie serce kraja kiedy widze jego smutek.
Tak mi ciężko...a ja nawet nie potrafie powiedziec czemu...
Naprawde nic nie wiem.
tak tylko chciałam sie "wygadać", bo nic nowego tu nie powiem.
"Pójdziemy ze sobą powoli obok
do konca wszystkiego....żeby zacząć na nowo"
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 lut 2007, 18:45

Avatar użytkownika
przez anonim 04 lut 2007, 19:43
tak tylko chciałam sie "wygadać", bo nic nowego tu nie powiem.


Od tego służy ten temat. Każdy ma swoje problemy i czasem jedynym sposobem na zwierzenie się z nich jest to forum, Niestety nie zawsze to pomaga :cry:
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez NieTylkoJa 04 lut 2007, 21:25
Właśnie... nie zawsze pomaga.... :( w sumie nie wiem czego oczekuję...i co mogłoby mi pomóc....
"Pójdziemy ze sobą powoli obok
do konca wszystkiego....żeby zacząć na nowo"
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 lut 2007, 18:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do