"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 25 wrz 2016, 21:14
Nienawidzę siebie,powinienem zdechnąć.........../cenzura/...nie znaczę niczego,absolutnie niczego.....pomimo tylu prób i starań nie jestem w stanie żyć normalnie wśród ludzi....jak można być /cenzura/ tak naiwnym jak ja?...no /cenzura/ jak..................... Myślałem,że będzie dobrze tym razem....ale jest jak zawsze,pieprzona powtórka z rozrywki..........
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6860
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Deprnerw 25 wrz 2016, 23:50
Steviear napisał(a):No i sie wyżalę...jest mi smutno. ZUS to totalny niewypał, smiechu warte po prostu jest to co mnie spotkało. Nie dosc ze musialam czekac dlugo mimo ze bylam umowiona to jeszcze ten orzecznik jakis nienormalny... Jestem chora od urodzenia a ten mi wciska ze mam 5 lata pracowac by moc dostac te ich marne grosze (czyli w wieku 15 lat) Ale to nie jest najgorsze...
Choruje na bardzo rzadka chorobe, mam przez to kości emerytki a nawet gorzej bo zdeformowane i slabsze niz u dziecka, nie wspominajac o stawach wszelkich, kregosłupie-nowotwory, zwyrodnienia stawow.. Jestem pewna ze ten pajac sie nie douczył. Jakies nienormalne te badania były. Sprawdzał czy ruszam glową, wtf. Nic go nie interesowalo to czy mnie cos boli,czy mam slabe rece itp. Wazne ze raz ruszyłam to oznacza że sa zdrowe o.O choc na gole oko kazdy debil zauwazy ze tak nie jest, no /cenzura/. A najlepsze w tym wszystkim bylo to ze powodem dla ktorego orzeczyl ze ze mna jest wszystko ok, bylo to ze 'sprawnie sie rozbieram' myslalam ze padne po prostu jak to przeczytałam.... Żyć mi sie nie chce, zawsze pod górkę. Nie wiem dlaczego zawsze mnie coś takiego spotyka. W takich momentach uswiadamiam sobie ze Państwu zalezy na tym abym zdechła, bo leczenia skutkow choroby też nie ma.


Współczuję ci, jedyne co możesz w tej sytuacji zrobić to się odwołać od decyzji orzecznika, wtedy masz następną komisję jeśli to nie poskutkuje to odwołanie do sądu, podważaj opinie biegłych jeśli nie jest ona dla ciebie korzystna, żądaj innego biegłego (przed sądem) jeśli nie masz przepracowanych 5 lat to należy się renta socjalna (przy umiarkowanym st. niepełnosprawności, przy st. znacznym dostajesz z automatu oczywiście trzeba stanąć przed komisją) a dla tych co przepracowali 5 lat to już renta inwalidzka, informacje dostępne w necie. Aha i pamiętaj nie robisz nic sama wszystko robisz z pomocą innych osób wielokrotnie o tym wspominaj i nie przychodź na komisje czy rozprawy sama tylko z drugą osobą, to bardzo istotne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
09 wrz 2016, 19:52

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Aleksy 27 wrz 2016, 18:23
Niestety źle się czuję, pustka w głowie, pustka wewnętrzna. Mam prawie wszystko czego zawsze chciałem, ale przez to jak się czuję i jak się zachowuję wszystko się rozpada, zawsze jestem niewystarczający i nie wiem jak sobie pomóc, a skoro sam tego nie wiem to nie potrafię też się porozumieć z nikim, nawet jeżeli ktoś chciałby mi pomóc. Czuję się odrzucony, a świadomość tego, że tak naprawdę sam odrzucam wcale nie ułatwia sprawy.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 21:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Disaster123 02 paź 2016, 11:17
"Gdy w grę wchodzi mój los, jestem ślepy jak kret. Każdy mógł ujrzeć jak na dłoni nieuchronną ruinę całej mojej przyszłości. Każdy oprócz mnie. Człowiek zawsze największe, najbardziej zbrodnicze błędy rezerwuje dla siebie."
Disaster123
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez cdn. 05 paź 2016, 02:06
Czuję niemoc, totalną niemoc, od paru dni nic nie mogę zrobić, znowu się pogrążam w chaosie, czuję lęk w każdej cząsteczce ciała, nie wiem przed czym, nie wiem po co. Żałosne jest to moje życie.
Jest mi strasznie smutno.
Ruchem pełzającym - byle do przodu
Offline
Posty
488
Dołączył(a)
05 sie 2015, 14:57

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez AndreDA 06 paź 2016, 14:04
Jest strasznie ciężko. Czołgam się pobity i wyczerpany przez kolejne dni, wszystko jest czarno-białe. Chcę płakać, ale już nie umiem, mam ochotę wyć ale jest tylko cisza, zasysająca życie i powietrze, próżnia. Nie mogę się za nic zabrać, nie mogę się nawet umyć i przebrać ostatnio. Cały czas spędzam próbując ulżyć sobie nieco w tym bólu, ale jest to czas zmarnowany. Marnuję kolejne dni. Zlewają się w jedność. Kładę się wieczorem spać i nie osiągnąłem nic, kolejny dzień, w którym istniałem ale nie żyłem.

Piekło jest tu, na ziemi. Jest nim samotność, są nim też inni ludzie. Jest nim moje wnętrze jak i świat zewnętrzny. Myśl o śmierci nie przynosi ukojenia tylko kolejne koszmary, grożąc karą lub reinkarnacją i powrotem do tego materialnego więzienia. Życie wymaga więcej sił niż mam. Zawieszenie. Bezsilność. Nie mogę żyć, nie mogę umrzeć. To jest piekło.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
02 gru 2012, 20:32
Lokalizacja
Koszalin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez salir 12 paź 2016, 09:36
Mam ochote pojeczec dzis wiec...jestem beznadziejna...wydaje sie, ze mam wszystko co mi trzeba a ciagle jest zle. Ciagle czuje, ze robie wszystko nie tak jak powinnam, ze wszyscy negatywnie mnie oceniaja i widza jaka jestem beznadziejna. Nie dowierzam w zadne pozytywne slowo. Po fakcie wyrzucam sobie, ze wszystko moglam inaczej zrobic...lepiej...inne rozwiazanie byloby lepsze. Zyje z dnia na dzien, nie planuje nic...ciagne relacje z ludzmi, ktore nie sa dla mnie wygodne. Nie mam sily nic zmienic a nawet dokladnie nie wiem co...boje sie..ze gdy juz cos zrobie bedzie gorzej i to nie o to mi dokladnie chodzilo. Do tego wszystkiego nienawidze jesieni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Expresia 12 paź 2016, 10:23
salir napisał(a):(...)Do tego wszystkiego nienawidze jesieni.
Piąteczka!

Znowu siedzę w domu, zero szkoły, zero nauki, tylko kawa i rysowanie mi w głowie. Nastrój w sumie podły, zaległości się mnożą, kończyny odpadają z zimna, na dworze leje, ogólna szaruga. Bardzo mi się nie podoba to, że kiedy ja tutaj nie mogę się podnieść z kolan, ludzie wokół żyją, funkcjonują, czas się nie zatrzymuje, życie gna do przodu a ja patrzę przez okno, pełna frustracji, jak małe dziecko, któremu zabrano lizaka, tupię nóżkami i krzyczę piskliwym, praktycznie niesłyszalnym głosikiem: "Zaczekajcie na mnie! Też chcę biec z Wami!"
Expresia
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez near 12 paź 2016, 15:16
Jest mi ciężko nic mi się nie chce i chciałbym już odejść by nie myśleć.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
11 paź 2016, 14:10

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez alone05 12 paź 2016, 15:39
najgorsze jest żyć z toksycznymi rodzicami, zostawiają traumę na całe życie, potem nawet mając sukcesy człowiek czuję się bezwartościowy, nic nie warty i niekochany.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
994
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez salir 12 paź 2016, 19:39
Ludzie sa dziwi albo ja :? nie cieszysz sie, to zle...cieszysz sie to zrobia wszystko aby popsuc Ci dobry humor... :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez near 14 paź 2016, 10:40
Jestem beznadziejny. Codziennie obiecuję sobie że wstanę wcześnie rano i wyjdę z psem, i codziennie nie dopełniam tego postanowienia. Jejku jak ja bym chciał już nieistnieć.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
11 paź 2016, 14:10

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Black_amor 19 paź 2016, 15:57
Musze to z siebie wyrzucic, bo juz nie daje rady :( Mam dosc własnego brata i zwalania jego problemów na mnie. Prze niego musze zapłacic mandat za złę traktowanie jego psa. Kótrego musiałam przygarnąc bo skonczył by na ulicy. A ten kundel dwa rady pogryzł moje dziecko. Chciałam zeby brat cos z nim zrobił ale on umył rece jak zwykle. Więc musiałam radzic sobie sama, oddałąm psa do adopcji. To dziewczyny które go adoptowały oskarzyły mnie o znęcanie sie nad psem ze niby był głodzony i zaniedbany. Wszyscy wiedzą ze dbałąm o psa i mówią mi ze te dziewczyny chcą wyłudzic pieniądze na tego psa. Bo podały mnie do organizacji ochrony praw zwiarząt i mam zapłącic kare ponad 1000 zł na tą organizacje inaczej bede miec kłopoty. Niewiem co robic brat chce ode mnie kase za samochód który mi sprzedał a który okazał sie totalnym złomem który jezdził tylko 2 tygodnie i umowa nawet nie była na mojego brata. Niewiem co robić brat mnie wykonczy psychicznie, nn stop pisze o tej kasie a ja niechce mu płacic za cos co podziałało 2 tygodnie :( zapłąciłąm mu 1/3 czyli 1200 zł :( i teraz jeszcze okazało sie ze mam nawrót choroby i bede musiała brac chemioterapie :( nie wiem co mam robic, z dnia na dzien jest coraz gorzej :( musiałam to z siebie wyrzucic :(
Chce ŻYĆ a nie ISTNIEĆ !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
03 lut 2014, 17:50
Lokalizacja
Lublin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 19 paź 2016, 22:10
Robie sobie cholerną krzywdę ostatnio :cry:
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1581
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do