"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez rabbithearted 21 wrz 2016, 18:41
Już było prawie dobrze, a tu buch! Zostawiłam na chwilę okulary korekcyjne przy ręczniku w parku wodnym i ktoś mi je zabrał... To ogromny kłopot finansowy i organizacyjny, ogromny. Myślę o tym obsesyjnie, nie mogę przestać sobie wyobrażać momentu, kiedy je odkładam na tę półkę, wyrzucać sobie, że gdybym je schowała do szafki albo bardziej przykryła, to nie przechodziłabym tego wszystkiego...

Jak poradzić sobie z obsesyjnymi myślami? Też tak macie, że jeśli stanie się coś złego, to nie możecie przestać "gdybać" i wkręcać się w poczucie winy?
Offline
Posty
155
Dołączył(a)
21 mar 2012, 00:47
Lokalizacja
Wrocław

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 21 wrz 2016, 19:45
No i sie wyżalę...jest mi smutno. ZUS to totalny niewypał, smiechu warte po prostu jest to co mnie spotkało. Nie dosc ze musialam czekac dlugo mimo ze bylam umowiona to jeszcze ten orzecznik jakis nienormalny... Jestem chora od urodzenia a ten mi wciska ze mam 5 lata pracowac by moc dostac te ich marne grosze (czyli w wieku 15 lat) Ale to nie jest najgorsze...
Choruje na bardzo rzadka chorobe, mam przez to kości emerytki a nawet gorzej bo zdeformowane i slabsze niz u dziecka, nie wspominajac o stawach wszelkich, kregosłupie-nowotwory, zwyrodnienia stawow.. Jestem pewna ze ten pajac sie nie douczył. Jakies nienormalne te badania były. Sprawdzał czy ruszam glową, wtf. Nic go nie interesowalo to czy mnie cos boli,czy mam slabe rece itp. Wazne ze raz ruszyłam to oznacza że sa zdrowe o.O choc na gole oko kazdy debil zauwazy ze tak nie jest, no /cenzura/. A najlepsze w tym wszystkim bylo to ze powodem dla ktorego orzeczyl ze ze mna jest wszystko ok, bylo to ze 'sprawnie sie rozbieram' myslalam ze padne po prostu jak to przeczytałam.... Żyć mi sie nie chce, zawsze pod górkę. Nie wiem dlaczego zawsze mnie coś takiego spotyka. W takich momentach uswiadamiam sobie ze Państwu zalezy na tym abym zdechła, bo leczenia skutkow choroby też nie ma.
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Naemo 21 wrz 2016, 20:11
Steviear napisał(a):No i sie wyżalę...jest mi smutno. ZUS to totalny niewypał, smiechu warte po prostu jest to co mnie spotkało. Nie dosc ze musialam czekac dlugo mimo ze bylam umowiona to jeszcze ten orzecznik jakis nienormalny... Jestem chora od urodzenia a ten mi wciska ze mam 5 lata pracowac by moc dostac te ich marne grosze (czyli w wieku 15 lat) Ale to nie jest najgorsze...
Choruje na bardzo rzadka chorobe, mam przez to kości emerytki a nawet gorzej bo zdeformowane i slabsze niz u dziecka, nie wspominajac o stawach wszelkich, kregosłupie-nowotwory, zwyrodnienia stawow.. Jestem pewna ze ten pajac sie nie douczył. Jakies nienormalne te badania były. Sprawdzał czy ruszam glową, wtf. Nic go nie interesowalo to czy mnie cos boli,czy mam slabe rece itp. Wazne ze raz ruszyłam to oznacza że sa zdrowe o.O choc na gole oko kazdy debil zauwazy ze tak nie jest, no /cenzura/. A najlepsze w tym wszystkim bylo to ze powodem dla ktorego orzeczyl ze ze mna jest wszystko ok, bylo to ze 'sprawnie sie rozbieram' myslalam ze padne po prostu jak to przeczytałam.... Żyć mi sie nie chce, zawsze pod górkę. Nie wiem dlaczego zawsze mnie coś takiego spotyka. W takich momentach uswiadamiam sobie ze Państwu zalezy na tym abym zdechła, bo leczenia skutkow choroby też nie ma.


Bardzo Ci współczuję :c W jakimś małym stopniu trochę wiem jak się czujesz, bo też mam problemy ze stawami lekkie, bo mam źle chrząstki uformowane :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2461
Dołączył(a)
20 lip 2016, 01:14
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 21 wrz 2016, 21:12
/cenzura/ jak widzę jak mało wciąż umiem to mi sie płakać chce po prostu.Chyba nigdy nie dostanę tego stażu w IT :-|
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez salir 23 wrz 2016, 06:38
Nienawidze siebie, nie potrafie nienawidzic kogos innego wiec znienawidze znow siebie. Nienawidze siebie za to co ze mna zrobily zaburzenia...jak niszcza moje zycie i nie tylko moje a ja nie potrafie nic z tym zrobic. Poddaje sie temu wszystkiemu i obserwuje jak wszystko prowadzi ku upadkowi. Kvrwa najgorsza jest ta swiadomosc, ze wiesz jaki bedzie final a brnie sie dalej bo innego wyjscia nie ma. Zbiera mnie na wymioty na sama mysl.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez milena.ana 23 wrz 2016, 21:56
Byłam najszczęśliwsza na świecie. Przestawiłam swoje życie do góry nogami..... I ku#!@ odszedł
Ludzie o szerszym intelekcie wiedzą, że nie ma ostrej granicy między tym co realne i nierealne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
24 gru 2014, 01:02

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Naemo 23 wrz 2016, 22:46
milena.ana napisał(a):Byłam najszczęśliwsza na świecie. Przestawiłam swoje życie do góry nogami..... I ku#!@ odszedł


Kto? :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2461
Dołączył(a)
20 lip 2016, 01:14
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 25 wrz 2016, 15:35
milena.ana napisał(a):Byłam najszczęśliwsza na świecie. Przestawiłam swoje życie do góry nogami..... I ku#!@ odszedł

Co oznacza to przestawienie życia do góry nogami?
Przypuszczam, że swoje zaufanie i akceptację czerpiesz od innych. To poważne problemy do przepracowania na terapii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 25 wrz 2016, 21:14
Nienawidzę siebie,powinienem zdechnąć.........../cenzura/...nie znaczę niczego,absolutnie niczego.....pomimo tylu prób i starań nie jestem w stanie żyć normalnie wśród ludzi....jak można być /cenzura/ tak naiwnym jak ja?...no /cenzura/ jak..................... Myślałem,że będzie dobrze tym razem....ale jest jak zawsze,pieprzona powtórka z rozrywki..........
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Deprnerw 25 wrz 2016, 23:50
Steviear napisał(a):No i sie wyżalę...jest mi smutno. ZUS to totalny niewypał, smiechu warte po prostu jest to co mnie spotkało. Nie dosc ze musialam czekac dlugo mimo ze bylam umowiona to jeszcze ten orzecznik jakis nienormalny... Jestem chora od urodzenia a ten mi wciska ze mam 5 lata pracowac by moc dostac te ich marne grosze (czyli w wieku 15 lat) Ale to nie jest najgorsze...
Choruje na bardzo rzadka chorobe, mam przez to kości emerytki a nawet gorzej bo zdeformowane i slabsze niz u dziecka, nie wspominajac o stawach wszelkich, kregosłupie-nowotwory, zwyrodnienia stawow.. Jestem pewna ze ten pajac sie nie douczył. Jakies nienormalne te badania były. Sprawdzał czy ruszam glową, wtf. Nic go nie interesowalo to czy mnie cos boli,czy mam slabe rece itp. Wazne ze raz ruszyłam to oznacza że sa zdrowe o.O choc na gole oko kazdy debil zauwazy ze tak nie jest, no /cenzura/. A najlepsze w tym wszystkim bylo to ze powodem dla ktorego orzeczyl ze ze mna jest wszystko ok, bylo to ze 'sprawnie sie rozbieram' myslalam ze padne po prostu jak to przeczytałam.... Żyć mi sie nie chce, zawsze pod górkę. Nie wiem dlaczego zawsze mnie coś takiego spotyka. W takich momentach uswiadamiam sobie ze Państwu zalezy na tym abym zdechła, bo leczenia skutkow choroby też nie ma.


Współczuję ci, jedyne co możesz w tej sytuacji zrobić to się odwołać od decyzji orzecznika, wtedy masz następną komisję jeśli to nie poskutkuje to odwołanie do sądu, podważaj opinie biegłych jeśli nie jest ona dla ciebie korzystna, żądaj innego biegłego (przed sądem) jeśli nie masz przepracowanych 5 lat to należy się renta socjalna (przy umiarkowanym st. niepełnosprawności, przy st. znacznym dostajesz z automatu oczywiście trzeba stanąć przed komisją) a dla tych co przepracowali 5 lat to już renta inwalidzka, informacje dostępne w necie. Aha i pamiętaj nie robisz nic sama wszystko robisz z pomocą innych osób wielokrotnie o tym wspominaj i nie przychodź na komisje czy rozprawy sama tylko z drugą osobą, to bardzo istotne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
09 wrz 2016, 19:52

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Aleksy 27 wrz 2016, 18:23
Niestety źle się czuję, pustka w głowie, pustka wewnętrzna. Mam prawie wszystko czego zawsze chciałem, ale przez to jak się czuję i jak się zachowuję wszystko się rozpada, zawsze jestem niewystarczający i nie wiem jak sobie pomóc, a skoro sam tego nie wiem to nie potrafię też się porozumieć z nikim, nawet jeżeli ktoś chciałby mi pomóc. Czuję się odrzucony, a świadomość tego, że tak naprawdę sam odrzucam wcale nie ułatwia sprawy.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 21:02

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Disaster123 02 paź 2016, 11:17
"Gdy w grę wchodzi mój los, jestem ślepy jak kret. Każdy mógł ujrzeć jak na dłoni nieuchronną ruinę całej mojej przyszłości. Każdy oprócz mnie. Człowiek zawsze największe, najbardziej zbrodnicze błędy rezerwuje dla siebie."
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
27 paź 2015, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez cdn. 05 paź 2016, 02:06
Czuję niemoc, totalną niemoc, od paru dni nic nie mogę zrobić, znowu się pogrążam w chaosie, czuję lęk w każdej cząsteczce ciała, nie wiem przed czym, nie wiem po co. Żałosne jest to moje życie.
Jest mi strasznie smutno.
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
05 sie 2015, 14:57

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez AndreDA 06 paź 2016, 14:04
Jest strasznie ciężko. Czołgam się pobity i wyczerpany przez kolejne dni, wszystko jest czarno-białe. Chcę płakać, ale już nie umiem, mam ochotę wyć ale jest tylko cisza, zasysająca życie i powietrze, próżnia. Nie mogę się za nic zabrać, nie mogę się nawet umyć i przebrać ostatnio. Cały czas spędzam próbując ulżyć sobie nieco w tym bólu, ale jest to czas zmarnowany. Marnuję kolejne dni. Zlewają się w jedność. Kładę się wieczorem spać i nie osiągnąłem nic, kolejny dzień, w którym istniałem ale nie żyłem.

Piekło jest tu, na ziemi. Jest nim samotność, są nim też inni ludzie. Jest nim moje wnętrze jak i świat zewnętrzny. Myśl o śmierci nie przynosi ukojenia tylko kolejne koszmary, grożąc karą lub reinkarnacją i powrotem do tego materialnego więzienia. Życie wymaga więcej sił niż mam. Zawieszenie. Bezsilność. Nie mogę żyć, nie mogę umrzeć. To jest piekło.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
02 gru 2012, 20:32
Lokalizacja
Koszalin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do