"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez natala226 23 sie 2016, 11:49
Witam, jestem tutaj nowa. Od 2 miesięcy dowiedziałam się, że mam nerwicę lękową. Czułam się fatalnie od kilku lat, jeździłam od lekarza do lekarza, lądowałam na pogotowiu, leżałam nawet w szpitalu w celu zrobienia szczegółowych badań. Wyniki w normie tylko samopoczucie nadal złe. W końcu udałam się po namowach rodziny do psychiatry. Mój problem polega na tym że mam straszne lęki, nie mogę zostać sama w domu, boję się wyjść sama, od razu uginają mi się nogi, mam mroczki przed oczami, słabne, kołatanie serca, nie mogę do końca nabrać oddechu, ogólnie i fizycznie i psychicznie czuję się strasznie. Lekarz przepisał mi Cital. Biorę tydzien a od wczoraj po całej tabletce. Ataki paniki po nich są większe,Serce mocniej mi wali, mam uczucie gorąca jakby ktoś na mnie gorącą wodę wylał, zbiera mi się na płacz, kręci w głowie.. Nie umiem sobie z tym poradzić. Od października mam studia zaoczne i boję się ruszac gdziekolwiek. Co radzicie? Sama nie daje już rady, następną wizytę mam za 2 tygodnie, nie umiem zapanowac nad tymi lękami, od razu każe wzywac pogotowie a objawy przechodzą po 10-15 minutach jednak jest to uciążliwe. Nie radze sobie z tym b o przychodzi to w niespodziewanych momentach. Nie mam w ogole chęci do życia, do tego problemy w rodzinie (alkoholizm), tydzień temu zostawił mnie chłopak, wybrał kolegów i imprezy zamiast mnie wspierać. Czuję się totalnie nie potrzebna
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 sie 2016, 11:14

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Białoczarna 23 sie 2016, 21:47
Jutro mam iść do pracy do sortowania śmieci. Czuję że zrezygnuję po 1 dniu.
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
14 cze 2016, 19:51

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Duran84 24 sie 2016, 08:56
Czesc Wam. To znowu Ja :). Blazen wrocil by znow narobic zamieszania... I zniknac... Ale niewazne.
Od jakiegos tygodnia codziennie sie boje. Ze przyjedzie policja po mnie i mnie zamkna. Za cos czego nie zrobilem... Dluga historia stanowiaca kolejny dowod mojego totalnego debilizmu. Poza tym jak to zwykle u mnie: samotnosc, brak bliskosci, blokada uniemozliwiajaca jakikolwiek kontakt na zywo z kimkolwiek. Pozdrawiam was serdecznie.
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Peter88 24 sie 2016, 14:15
Kostek32 napisał(a):
Peter88 napisał(a):Odwiedziny krewnego z rodziną zorały mi baniak, znowu wyszedłem na ufoluda. Chciałem to inaczej rozegrać, wyszło jak zwykle, znowu to pierdolone poczucie winy.


Przepraszam, że pytam, ale czemu masz poczucie winy? Co się stało?

Spotkali my się w trochę większym rodzinnym gronie u mojego i zarazem jego "wujkostwa". Prawie z nim nie rozmawiałem, paraliżował mnie fakt, że jest tam ze swoją żoną i dzieckiem. Czuje się z tym dziwnie. Na 2. dzień wpadli do mnie do domu ja siedziałem w drugim pokoju i oglądałem mecz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
413
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Teksas 25 sie 2016, 23:28
natala226 napisał(a):Witam, jestem tutaj nowa. Od 2 miesięcy dowiedziałam się, że mam nerwicę lękową. Czułam się fatalnie od kilku lat, jeździłam od lekarza do lekarza, lądowałam na pogotowiu, leżałam nawet w szpitalu w celu zrobienia szczegółowych badań. Wyniki w normie tylko samopoczucie nadal złe. W końcu udałam się po namowach rodziny do psychiatry. Mój problem polega na tym że mam straszne lęki, nie mogę zostać sama w domu, boję się wyjść sama, od razu uginają mi się nogi, mam mroczki przed oczami, słabne, kołatanie serca, nie mogę do końca nabrać oddechu, ogólnie i fizycznie i psychicznie czuję się strasznie. Lekarz przepisał mi Cital. Biorę tydzien a od wczoraj po całej tabletce. Ataki paniki po nich są większe,Serce mocniej mi wali, mam uczucie gorąca jakby ktoś na mnie gorącą wodę wylał, zbiera mi się na płacz, kręci w głowie.. Nie umiem sobie z tym poradzić. Od października mam studia zaoczne i boję się ruszac gdziekolwiek. Co radzicie? Sama nie daje już rady, następną wizytę mam za 2 tygodnie, nie umiem zapanowac nad tymi lękami, od razu każe wzywac pogotowie a objawy przechodzą po 10-15 minutach jednak jest to uciążliwe. Nie radze sobie z tym b o przychodzi to w niespodziewanych momentach. Nie mam w ogole chęci do życia, do tego problemy w rodzinie (alkoholizm), tydzień temu zostawił mnie chłopak, wybrał kolegów i imprezy zamiast mnie wspierać. Czuję się totalnie nie potrzebna


Pierwsze efekty poprawy przy lekach ssri to trzy tygodnie minimum. W tym czasie następuje nasilenie objawów i napady paniki między innymi. Trzeba to przetrwać, choć z doświadczenia wiem, że jest ciężko. Potem jednak będzie lepiej. Poczytaj trochę to forum. Prawie wszyscy mają takie problemy jak Ty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 26 sie 2016, 19:05
Miałem nadzieję że to całe gówno z moją psychiką się skończy,ale się nie skończyło.I chyba nigdy się nie skończy. :roll:
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez natrętek 26 sie 2016, 19:19
( Dean )^2, młody jeszcze jesteś, więc jest duża szansa ;)
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 27 sie 2016, 12:43
natrętek, chyba raczej będe musiał pójść za hasłem..
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.

:?
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Disaster123 27 sie 2016, 18:56
"Rozmyślając nad swoim upadkiem, muszę się mieć na baczności. Nazbyt łatwo użalam się nad sobą. I nie chodzi o to, że za wiele z siebie daje. Chodzi o to, że nie zostało we mnie wiele tego co mógłbym dać"
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
27 paź 2015, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ja12 27 sie 2016, 21:38
Disaster123 napisał(a):"Rozmyślając nad swoim upadkiem, muszę się mieć na baczności. Nazbyt łatwo użalam się nad sobą. I nie chodzi o to, że za wiele z siebie daje. Chodzi o to, że nie zostało we mnie wiele tego co mógłbym dać"


prawda, czyje to slowa?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
16 lip 2016, 04:01

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez salir 28 sie 2016, 02:22
Nici ze snu a dzis ciezki dzien bedzie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez oblivion 28 sie 2016, 09:47
Nikt mnie nie rozumie, a komunikuję się już na wszystkie możliwe sposoby. I nikt mnie nie kocha.
"In a gentle way, you can shake the world." - Mahatma Gandhi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
23 sie 2016, 01:36

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Disaster123 28 sie 2016, 18:02
ja12 napisał(a):
Disaster123 napisał(a):"Rozmyślając nad swoim upadkiem, muszę się mieć na baczności. Nazbyt łatwo użalam się nad sobą. I nie chodzi o to, że za wiele z siebie daje. Chodzi o to, że nie zostało we mnie wiele tego co mógłbym dać"


prawda, czyje to slowa?



Fragment z książki "Zaułek łgarza" autor Robert McLiam Wilson
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
27 paź 2015, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez cichyczlowiek 28 sie 2016, 18:30
Duran84 napisał(a):Czesc Wam. To znowu Ja :). Blazen wrocil by znow narobic zamieszania... I zniknac... Ale niewazne.
Od jakiegos tygodnia codziennie sie boje. Ze przyjedzie policja po mnie i mnie zamkna. Za cos czego nie zrobilem... Dluga historia stanowiaca kolejny dowod mojego totalnego debilizmu. Poza tym jak to zwykle u mnie: samotnosc, brak bliskosci, blokada uniemozliwiajaca jakikolwiek kontakt na zywo z kimkolwiek. Pozdrawiam was serdecznie.


Mam podobnie jak kolega. Dzisiaj siedzę sam w domu, nie chciałem nawet jeść obiadu u moich rodziców, ponieważ moja mama narzekała na mnie, a ja nie chciałem tego słuchać, bo mam tego dosyć. Słucham tylko narzekań od mojej żony, mogła chociaż raz mnie przytulić, człowiekowi brakuje bliskości. Czuję że jestem w znowu głębokiej depresji.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
12 maja 2013, 18:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: a11 i 17 gości

Przeskocz do