"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Trupia Główka 20 sie 2016, 19:39
Miałam dzisiaj trochę niezręczna sytuację i ciągle o tym myślę, podczas gdy ta druga strona pewnie już 5 min po zdarzeniu o tym zapomniała. Drażni mnie to, że tak wszystko przeżywam i analizuję. Przy ludziach czuję się taka malutka i głupia...Dodam, że nic nie mogę zmienić w swoim życiu, bo wiecznie jestem zmęczona i senna. Moja jęczarnia na dziś.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 lut 2016, 14:27
Lokalizacja
Łódź

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Teksas 21 sie 2016, 15:59
Carica Milica napisał(a):Nie chce mi się tworzyć tej cholernej magisterki. Rzygam już pisaniem.


Jestem świeżo po. W lipcu się obroniłem. Ale mimo, że lubiłem się uczyć, to pisanie pracy było dla mnie masakrycznie trudne i nudne. Nie potrafiłem się za to zabrać. Wciąż wynajdowałem sobie inne zajęcia, żeby nie pisać. Nie chciało mi się po prostu. Dlatego skończyłem rok później niż powinienem. Co dziwne, jak już miałem nóż na gardle, i termin się zbliżał, to poszło jak z płatka. Najgorzej się wziąć do roboty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ja12 21 sie 2016, 20:28
wszystko mnie dzis denerwuje i smuci na przemian placze i się wkurzam. mam ochotę z kimś pogadac ale za chwile wybucham złością, bez sensu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
500
Dołączył(a)
16 lip 2016, 04:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Peter88 21 sie 2016, 22:03
Odwiedziny krewnego z rodziną zorały mi baniak, znowu wyszedłem na ufoluda. Chciałem to inaczej rozegrać, wyszło jak zwykle, znowu to pierdolone poczucie winy.
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Kostek32 22 sie 2016, 21:37
Peter88 napisał(a):Odwiedziny krewnego z rodziną zorały mi baniak, znowu wyszedłem na ufoluda. Chciałem to inaczej rozegrać, wyszło jak zwykle, znowu to pierdolone poczucie winy.


Przepraszam, że pytam, ale czemu masz poczucie winy? Co się stało?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 sie 2016, 19:11

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez elo 23 sie 2016, 08:58
japierdole co za chuje bawia sie zmutowana wiertarka o 7 rano

[chociaz no z wiertarka te odglosy maja malo wspolnego ehhh]
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600

https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
always remember you're someone's reason to smile
because you're a joke
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
8113
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez mrs.hanger 23 sie 2016, 09:07
Mam koszmarny dzień, od rana nie mogę przestać płakać. Przestaje być szczęśliwa z moim facetem, on widzi tylko czubek własnego nosa.
Wybacz, ale dzisiaj jestem nie do wyjścia. Dziś nie wyglądam, nieczynna jestem, chyba też trochę nie żyję. Może jutro.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
14 lut 2015, 01:15

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez natala226 23 sie 2016, 11:49
Witam, jestem tutaj nowa. Od 2 miesięcy dowiedziałam się, że mam nerwicę lękową. Czułam się fatalnie od kilku lat, jeździłam od lekarza do lekarza, lądowałam na pogotowiu, leżałam nawet w szpitalu w celu zrobienia szczegółowych badań. Wyniki w normie tylko samopoczucie nadal złe. W końcu udałam się po namowach rodziny do psychiatry. Mój problem polega na tym że mam straszne lęki, nie mogę zostać sama w domu, boję się wyjść sama, od razu uginają mi się nogi, mam mroczki przed oczami, słabne, kołatanie serca, nie mogę do końca nabrać oddechu, ogólnie i fizycznie i psychicznie czuję się strasznie. Lekarz przepisał mi Cital. Biorę tydzien a od wczoraj po całej tabletce. Ataki paniki po nich są większe,Serce mocniej mi wali, mam uczucie gorąca jakby ktoś na mnie gorącą wodę wylał, zbiera mi się na płacz, kręci w głowie.. Nie umiem sobie z tym poradzić. Od października mam studia zaoczne i boję się ruszac gdziekolwiek. Co radzicie? Sama nie daje już rady, następną wizytę mam za 2 tygodnie, nie umiem zapanowac nad tymi lękami, od razu każe wzywac pogotowie a objawy przechodzą po 10-15 minutach jednak jest to uciążliwe. Nie radze sobie z tym b o przychodzi to w niespodziewanych momentach. Nie mam w ogole chęci do życia, do tego problemy w rodzinie (alkoholizm), tydzień temu zostawił mnie chłopak, wybrał kolegów i imprezy zamiast mnie wspierać. Czuję się totalnie nie potrzebna
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 sie 2016, 11:14

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Białoczarna 23 sie 2016, 21:47
Jutro mam iść do pracy do sortowania śmieci. Czuję że zrezygnuję po 1 dniu.
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
14 cze 2016, 19:51

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Duran84 24 sie 2016, 08:56
Czesc Wam. To znowu Ja :). Blazen wrocil by znow narobic zamieszania... I zniknac... Ale niewazne.
Od jakiegos tygodnia codziennie sie boje. Ze przyjedzie policja po mnie i mnie zamkna. Za cos czego nie zrobilem... Dluga historia stanowiaca kolejny dowod mojego totalnego debilizmu. Poza tym jak to zwykle u mnie: samotnosc, brak bliskosci, blokada uniemozliwiajaca jakikolwiek kontakt na zywo z kimkolwiek. Pozdrawiam was serdecznie.
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Peter88 24 sie 2016, 14:15
Kostek32 napisał(a):
Peter88 napisał(a):Odwiedziny krewnego z rodziną zorały mi baniak, znowu wyszedłem na ufoluda. Chciałem to inaczej rozegrać, wyszło jak zwykle, znowu to pierdolone poczucie winy.


Przepraszam, że pytam, ale czemu masz poczucie winy? Co się stało?

Spotkali my się w trochę większym rodzinnym gronie u mojego i zarazem jego "wujkostwa". Prawie z nim nie rozmawiałem, paraliżował mnie fakt, że jest tam ze swoją żoną i dzieckiem. Czuje się z tym dziwnie. Na 2. dzień wpadli do mnie do domu ja siedziałem w drugim pokoju i oglądałem mecz.
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Teksas 25 sie 2016, 23:28
natala226 napisał(a):Witam, jestem tutaj nowa. Od 2 miesięcy dowiedziałam się, że mam nerwicę lękową. Czułam się fatalnie od kilku lat, jeździłam od lekarza do lekarza, lądowałam na pogotowiu, leżałam nawet w szpitalu w celu zrobienia szczegółowych badań. Wyniki w normie tylko samopoczucie nadal złe. W końcu udałam się po namowach rodziny do psychiatry. Mój problem polega na tym że mam straszne lęki, nie mogę zostać sama w domu, boję się wyjść sama, od razu uginają mi się nogi, mam mroczki przed oczami, słabne, kołatanie serca, nie mogę do końca nabrać oddechu, ogólnie i fizycznie i psychicznie czuję się strasznie. Lekarz przepisał mi Cital. Biorę tydzien a od wczoraj po całej tabletce. Ataki paniki po nich są większe,Serce mocniej mi wali, mam uczucie gorąca jakby ktoś na mnie gorącą wodę wylał, zbiera mi się na płacz, kręci w głowie.. Nie umiem sobie z tym poradzić. Od października mam studia zaoczne i boję się ruszac gdziekolwiek. Co radzicie? Sama nie daje już rady, następną wizytę mam za 2 tygodnie, nie umiem zapanowac nad tymi lękami, od razu każe wzywac pogotowie a objawy przechodzą po 10-15 minutach jednak jest to uciążliwe. Nie radze sobie z tym b o przychodzi to w niespodziewanych momentach. Nie mam w ogole chęci do życia, do tego problemy w rodzinie (alkoholizm), tydzień temu zostawił mnie chłopak, wybrał kolegów i imprezy zamiast mnie wspierać. Czuję się totalnie nie potrzebna


Pierwsze efekty poprawy przy lekach ssri to trzy tygodnie minimum. W tym czasie następuje nasilenie objawów i napady paniki między innymi. Trzeba to przetrwać, choć z doświadczenia wiem, że jest ciężko. Potem jednak będzie lepiej. Poczytaj trochę to forum. Prawie wszyscy mają takie problemy jak Ty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 26 sie 2016, 19:05
Miałem nadzieję że to całe gówno z moją psychiką się skończy,ale się nie skończyło.I chyba nigdy się nie skończy. :roll:
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1559
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez natrętek 26 sie 2016, 19:19
( Dean )^2, młody jeszcze jesteś, więc jest duża szansa ;)
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do