"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez theinternet 09 lip 2016, 12:01
Nie mam żadnych przyjaciół, więc przez ostatnie dni wracam myślami do przyjaźni, która tak naprawdę tylko mnie raniła i nie przestaje przez to nawet teraz, mimo że już długo po sprawie. :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
03 lip 2016, 11:10

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez salir 09 lip 2016, 12:21
Zal mi zmarnowanego zycia i tego, ze innym tez je marnuje..
zyje tylko przeszloscia i nie moge jej zamknac.. nie ma terazniejszosci, nie ma przyszlosci..czas nie leczy ran..psychotropy tez nie..przedluzaja tylko istnienie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kryty_k 11 lip 2016, 13:19
Czytając tutaj posty - widzę, że jestem jak Wy... z każdym postem po części mogłabym się w jakimś stopniu utożsamić.

Bycie sobie i innym ciężarem, bezsilność, rany po przyjaźni, poczucie ranienia innych, brak perspektyw, zmęczenie ciągłym bólem istnienia, zniechęcenie przez nawracające się stany, brak sukcesów, choćby drobnych, brak umiejętności zastosowania posiadanej wiedzy w codzienności - wiedza jedno, a to co się dzieje - to drugie... gdyby się przyjrzeć dokładniej - mogłabym być szczęśliwa - ale tego szczęścia nie czuję - jedynie pustkę samotności, otchłań między świadomym myśleniem a tym, co rozjaśniłoby drogę. Chęć zamknięcia się dla świata - by nikt nie musiał się ze mną męczyć, oglądać mnie, bym mogła się schować, tak by nikt nie znalazł, by - skoro już samotność być musi - w samotności się zatracić, by w końcu przestać być..
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 11 lip 2016, 20:33
salir napisał(a):Zal mi zmarnowanego zycia i tego, ze innym tez je marnuje..
zyje tylko przeszloscia i nie moge jej zamknac.. nie ma terazniejszosci, nie ma przyszlosci..czas nie leczy ran..psychotropy tez nie..przedluzaja tylko istnienie...

czuje sie identycznie
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Peter88 12 lip 2016, 16:10
Wegetacja. Nie mam pomysłu na życie, do pewnego czasu coś musiałem (np. skończyć studia) i jeszcze to jakoś mnie ciągnęło do przodu. Teraz żyje chwilą (a raczej staram się), bo każde rozmyślanie, jakiekolwiek planowanie mija się z celem i wywołuje ten sam obraz kataklizmu. Żal mi starych, że wjebali mnie w ramy jakichś zasad, wartości, które można sobie spuścić w klozecie, nie mówię, że byłem bezbłędny, jak na siebie spojrzę wstecz to bym sobie przypierdolił w łeb ale poświęciłem się bez reszty na ostatniej prostej. Teraz jednak widzę, że to wszystko było tylko zmarnowaniem czasu, zdrowia, pieniędzy. Jestem w punkcie wyjścia a w sumie to nawet gorzej.
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
413
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez salir 12 lip 2016, 18:59
Pomylilam godziny..jechac 100 km i wszystko na
nic...wyc sie chce...nie mam sily do siebie...beznadziejna :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez problematyczka 12 lip 2016, 23:53
wczoraj jeszcze chciałam się komuś wyżalić...
dziś mam jeszcze większą ochotę to zrobić, a jednocześnie z każdym dniem czuję, że nie potrafię o tym mówić...
więc krzyczę o pomoc cicho wewnątrz siebie...
jednak nikt nie odpowiada...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
02 cze 2016, 19:15

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 14 lip 2016, 10:47
Nie da sie opisac jak bardzo mam dosyc tego swiata, jak mnie irytuje bezsens jego instnienia i swojego tez. Nie mam sił isc na terapie-nawet prywatnie. Nie moge siedziec w kolejkach do psychiatry. Marnuje swoje dni, nie odpoczywajac nawet tylko meczac sie z depresja, nerwica itp. Mysle ze nic mj nie jest w stanie pomoc. Z perspektywy osoby trzeciej mozna powiedziec ze mam cudowne zycie. Cale dnie wolne, mieszkanie z rodzicami. Brak obowiazkow. W takiej sytuacji pomoglaby ciezka praca. Ale na to juz nie moge sobie pozwolic. moj stan sie pogarsza. Nie ma co tego pisac bo to jeszcze wieksza porazka. O ile na opieke psychologiczna mozna liczyc to reszta lezy jeszcze bardziej. To mnie wkurwia ze oszukuje sie ludzi ze moga liczyc na pomoc. Nie mogą. Bez złudzeń. W sutuacji 'zagrozenia zycia' predzej sie smierci doczekasz niz pomocy lekarza specjalisty(ktory zwykle wie mniej niz pacjent). Jak żyć..
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez cichyczlowiek 14 lip 2016, 16:58
Brak sił mi na ludzi. Tydzień temu specjalnie pojechałem 600 km, żeby kupić samochód, właściciel pojazdu powiedział mojej żonie że wszystko z nim w porządku, na miejscu okazało że on nadaje się tylko na złom, przy okazji zobaczyliśmy dwa inne samochody, one były w opłakanym stanie. Nie dawno sprzedałem samochód: wysłałem umowę do firmy ubezpieczeniowej. Po dwóch tygodniach dostaję list z Kancelarii Prawniczej że mam do zapłacenia składkę ubezpieczeniową. Próbowałem dodzwonić do tej firmy ubezpieczeniowej: ale nikt nie odbierał żadnych telefonów: ( po co mają numery na stronie jeżeli nikt nie odbiera ? ) Napisałem emaila do nich żadnej odpowiedzi. Wczoraj zadzwonił jeden Pan z Ubezpieczenie od samochodów., powiedział że ja wysłałem umowę do innej firmy, ale podobnej nazwie. Tylko skąd ja miałem wiedzieć, jeżeli na tej kartce którą należy mieć przy sobie gdy kieruję to była nazwa firmy tej głównej. Wpisałem nazwę tej firmy w google, to mi wyszukało i tam wysłałem emaila z umową. Ale okazało się że to był inny podmiot należy do tej firmy. Tylko czemu oni dali moje dane do Kancelarii Prawniczej, takie pytanie zadałem temu Panu. On powiedział że gdy coś zrobią moją umową, to poinformują Kancelarię i nie będę musiał zapłacić. Podnieśli mi ciśnienie. Mam nadzieję że będzie wszystko ok.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
12 maja 2013, 18:04

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 15 lip 2016, 11:36
problematyczka napisał(a):wczoraj jeszcze chciałam się komuś wyżalić...
dziś mam jeszcze większą ochotę to zrobić, a jednocześnie z każdym dniem czuję, że nie potrafię o tym mówić...
więc krzyczę o pomoc cicho wewnątrz siebie...
jednak nikt nie odpowiada...

to norma w dzisiejszym świecie. musisz się pogodzić z tym, że jeśli sama nie pójdziesz do psychologa/psychiatry to nikt Ci nie pomoże, bo o tym nie wie, to jak ma pomóc?
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez theinternet 15 lip 2016, 13:50
Ludzie są niepoważni. Jadę sobie rowerem jak wszyscy, a tu pies większy od dorosłego owczarka niemieckiego nie na smyczy, bez kagańca i zaczyna mnie ganiać. Trudno uciec przed takim, dlatego dotrzymywał mi tempa, a ja prawie się wywróciłem. Mógł mnie chwycić za nogę na rowerze, ale nie zrobił tego, mimo to strach, co by było gdybym jednak upadł, bo groźne to było jak nie wiem. Jakieś piętnaście minut później, kolejny pies mnie gonił, już dużo mniejszy, ale w miejscu publicznym. Kocham zwierzęta, nawet bardziej od ludzi, ale do cholery, zadbajcie o nie, a przede wszystkim o dobro pozostałych. :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
03 lip 2016, 11:10

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Piotrek1996 15 lip 2016, 19:45
theinternet napisał(a):Ludzie są niepoważni. Jadę sobie rowerem jak wszyscy, a tu pies większy od dorosłego owczarka niemieckiego nie na smyczy, bez kagańca i zaczyna mnie ganiać. Trudno uciec przed takim, dlatego dotrzymywał mi tempa, a ja prawie się wywróciłem. Mógł mnie chwycić za nogę na rowerze, ale nie zrobił tego, mimo to strach, co by było gdybym jednak upadł, bo groźne to było jak nie wiem. Jakieś piętnaście minut później, kolejny pies mnie gonił, już dużo mniejszy, ale w miejscu publicznym. Kocham zwierzęta, nawet bardziej od ludzi, ale do cholery, zadbajcie o nie, a przede wszystkim o dobro pozostałych. :-|


Otóż to. Ile jest takich bezdomnych psów, kotów, ale także innych zwierząt to serio aż boli. Ludzi bezdomnych też od groma, ich też szkoda, natomiast się zgodzę z Tobą, że jak ktoś się decyduje na zwierzę to niech chowa do jego śmierci, a nie jedynie gdy jest szczeniakiem. Wywalanie np. psa bo podrósł i jest starszy jest czymś okropnym. Tacy ludzi powinni się zastanowić porządnie nad sobą i tym jak postępują.
Miałeś farta, że Cię nie ugryzł ponieważ skoro był taki wielki to byłoby niezbyt wesoło.


Ja mógłbym jedynie teraz narzekać na to, że już trzecia szansa ciekawej pracy poszła na marne niestety, gdyż koleś mnie oszukał nieźle plus na ojca z powodu jego chlania cały ten tydzień, ale jego nie zmienię, taki umrze już, a pracę w końcu znajdę. Szkoła po wakacjach będzie zaoczna, więc najwyżej będę pracował i się uczył, trudno. Zresztą, nie ma co planować. Zobaczymy jak wyjdzie.
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
05 cze 2016, 13:18
Lokalizacja
Ciechanów

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lucyfer 15 lip 2016, 20:45
Im więcej ludzi poznaję tym bardziej czuję się samotny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
24 maja 2016, 00:11

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 15 lip 2016, 23:48
nigdy nie znajde dobrego psychiatry.
zalezna
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 14 gości

Przeskocz do