"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez cichyczlowiek 14 cze 2016, 12:25
Smutny_clown napisał(a):Jestem otoczony przez złych ludzi, którzy mają mnie za debila, nieudacznika, fałszywca. Nie pomaga tłumaczenie, nikt mnie nie rozumie... Chociaż z drugiej strony jestem nieudacznikiem, więc niby dlaczego ktoś ma mnie szanować w jakikolwiek sposób.


Mam podobnie do kolegi. Z tego powodu nie mam żadnych przyjaciół, oprócz jednego kolegi który odezwie się raz na miesiąc.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
12 maja 2013, 18:04

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez salir 14 cze 2016, 22:13
Kolejne życie stracone...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez NothingMore 15 cze 2016, 10:06
Dzisiejszy dzień zaczął się okropnie, ehh. Od przedwczoraj jestem osłabiona, miałam stan podgorączkowy, przytkane lewe ucho, lekki ból gardła i zatkany nos. Do tego ból serca i jakieś takie dziwne duszności. Nie dusi mnie tak żebym miała zaraz paść, ale tak ciężko mi się oddycha. Już zdążyłam się naczytać w Internecie i wmówić sobie zapalenie mięśnia sercowego. To nie pierwszy raz kiedy jestem przekonana o jakiejś chorobie - wcześniej były wścieklizna, ostra białaczka szpikowa, ziarnica złośliwa, nowotwory kości. Im straszniejsza i trudniejsza do wyleczenia choroba, tym bardziej jestem przekonana że ją mam. I zawsze diagnozuję sobie tą najgorszą odmianę. Przez to wmawianie sobie chorób znam już tyle organów i pojęć medycznych że głowa mała, a mam dopiero 17 lat. Nie dość że czuję się wyczerpana fizycznie, to psychicznie jest jeszcze gorzej. Przestałam wychodzić z domu (poza wyjściami do szkoły, w której i tak nie jestem w stanie wytrzymać dłużej niż cztery lekcje), ciągle chce mi się spać i najchętniej nie wychodziłabym z łóżka. Mam stwierdzone depresję, hipochondrię, fobię społeczną i zespół lęku napadowego. Czasami siadam na łóżku i zastanawiam się "Mój Boże, skąd u mnie się tyle tego wzięło kiedy jestem w takim wieku?" Odpowiedzi nigdy nie znalazłam. Boję się być sama w domu. Teraz moja mama, chora na reumatoidalne zapalenie stawów, jest w ośrodku rehabilitacyjnym w innym mieście a ja zostałam sama z tatą, który większość czasu spędza w pracy albo majsterkuje coś w piwnicy albo przy samochodzie, więc moje lęki wyjątkowo biorą górę. Dzisiaj chyba serio przejdę się do lekarza bo bardzo niepokoi mnie to serce. Naczytałam się o tym zapaleniu mięśnia sercowego i teraz aż mną telepie z nerwów. Chociaż moje "objawy" nie są do końca takie o jakich czytałam, to i tak okropnie się martwię. Hipochondria to okropny "przyjaciel" i nie życzę go nawet najgorszemu wrogowi. Im dłużej z nią żyję, tym boleśniej odczuwam jej obecność. Jedyne czego naprawdę się boję to to, że umrę młodo, nie spełniwszy żadnych marzeń ani nic nie osiągnąwszy. Że inni ludzie w moim wieku będą rozpoczynać pracę, kupować mieszkania, zakładać rodziny i jeździć na wakacje, a ja będę leżeć martwa głęboko w ziemi, aż wreszcie zostanie po mnie tylko proch i wszyscy zapomną że istniał ktoś taki jak ja. W takich chwilach jak ta przypominam sobie, jak bardzo bezbronna i słaba jestem. Przepraszam że moja wypowiedź zajęła tyle miejsca, ale pisanie pomaga mi wyrzucić z siebie wszystie złe emocje, a właśnie przeszłam jeden z silniejszych ataków paniki. Pozdrawiam wszystkich i życzę Wam aby Wasz dzień był lepszy niż mój.
Przyjaźnię się z potworem spod mojego łóżka
Radzę sobie z głosami w mojej głowie
Próbujesz mnie ratować, nie wstrzymuj swojego oddechu
Sądzisz, że zwariowałam, tak, sądzisz, że zwariowałam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 maja 2016, 17:43
Lokalizacja
Legnica, dolnośląskie.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tomek23 22 cze 2016, 19:51
Czuje sie chujowo. Mam wrazenie ze dziewczyna niedługo ze mną nie wytrzyma i zerwie ze mną bo coraz częsciej kłócimy sie z powodu mojego stanu. Niby nie czuje do niej zadnych emocji ale mysl o zerwaniu powoduje u mnie dodatkową załamkę. Sam nie wiem czy ją kocham czy nie. Skoro nie kocham to czemu mysl o zerwaniu mnie dobija. Ale z drugiej strony gdybym kochał to bym czuł jakies emocje. Co jeszcze mnie wnerwia, sport który zawsze był moją radoscią tez powoduje u mnie smutek. Zawsze sie uzalam dodatkowo nad sobą jesli cos mi w treningu nie wyjdzie więc sport to nie jest jakies dobry sposób na depresję. Zakładając ze mam depresję bo moze jestem po prostu nieudacznikiem który nie potrafi sie ogarnąć
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tomek23 22 cze 2016, 20:14
Moze po prostu depresją usprawiedliwiam swoje nieudacznictwo kazda nawet najmniejsza przeszkoda wydaje mi sie mega problemem
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez alone05 23 cze 2016, 19:55
Ludzie, którzy mnie otaczają są okropni, sami materialiści, tylko pieniądze ich interesują, jak można być tak zepsutym do szpiku kości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
855
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 23 cze 2016, 20:02
Odczuwam wyraźnie spadek nastroju...
Trochę się dzieje, a psychika natychmiast wpada w dołek ;) Słabo :!:
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1350
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Disaster123 24 cze 2016, 20:31
Wszystko co teraz robię to zamykanie oczu na to ile straciłam i jak bardzo się zamknęłam. Bo się boję, że jak sobie to całkowicie uświadomię to całkiem się zapadnę. Ale zrozumiałam, że to jest to. Być może dlatego boję się iść do psychologa. Zresztą wstyd i żenada powiedzieć jej, że jeszcze 5lat temu żyłam. W między czasie umarłam a mój umysł tam się zatrzymał.
Do tego myślę o osobach, które znałam 5lat temu. Wszystko byleby mieć iluzje. Mieć iluzje, że coś mam, że coś wiem, że coś się niby dzieje, żeby chyba mieć o czym myśleć. Byleby się czegoś trzymać. Szlag by trafił tą wyobraźnie. Zawsze żyłam we własnym świecie, zawsze łatwiej było zakopać się we własnej głowie niż wyjść do ludzi i zaprzyjaźnić się z kimś.
Do tego teraz jakbym miała pamięć jak sito.. Zostają tylko złe wspomnienia z ludźmi. Mam wrażenie, że teraz wszyscy dawni mnie nienawidzą. Że wszyscy się ze mnie śmieją, że wszyscy źle mi życzą. I tak wiem, że nikt mnie nie pamięta i o mnie nie myśli, ale boję się ich spotkać. Chore.
Czuje się chora psychicznie..
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
27 paź 2015, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Bertha 25 cze 2016, 15:50
Czuję się kompletnie samotna. Nie mam nikogo. Mieszkam sama w dużym mieście, w kawalerce. Jeśli wychodzę z domu, to wychodzę sama. Nie istnieję dla innych. Istnieję jedynie dla dwóch osób. Wszystko to moja wina. Nie umiem stworzyć z nikim głębszej relacji. Moje kontakty są powierzchowne, pozbawione poczucia bliskości. Ale wyjdę z tego piekiełka. Pojdę na terapię, będę chodzić na grupę wsparcia DDA. Nie poddam się bez walki, nawet jeśli miałaby ona trwać przez 50 lat, do śmierci.
Wybieram się na Curacao oglądać flamingi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 26 cze 2016, 16:44
pierdolone upały. jeszcze się dobrze nie zaczęły , już mam ich dość. :/
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez alone05 27 cze 2016, 14:46
W moim otoczeniu jest bardzo gadatliwa osoba i może opowiadać o sobie godzinami a inni muszą jej słuchać, nawet jeśli są już znudzeni i zmęczeni, ja jestem już bardzo zmęczona, według mnie taka osoba jest bardzo egoistyczna, zajmuje całą przestrzeń i nie daje dojść do głosu innym a rozmowa w jej wypadku to monolog, opowiada jakie sklepy odwiedziła, jakich dentystów odwiedziła, o swojej mamie, o swoim psie itd. Ja jestem wyjątkowo cierpliwa, ktoś inny pewnie by się zirytował przez takie gadulstwo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
855
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez klara94 27 cze 2016, 20:18
Ostatnio czuję straszną pustkę. Nie mam na to co się ze mną dzieje dobrego określenia. Czasem dzieje się w moim życiu coś pozytywnego - ostatnio znalazłam pracę, poznałam faceta, odnowiłam znajomość z dawną przyjaciółką, zdałam wszystkie egzaminy w pierwszych terminach. Tylko, że praca nie jest taka, jaką bym chciała, facet ma mnie głęboko w du*pie i odpisuje na moje wiadomości po kilku godzinach, a nawet dniach i nie wykazuje większego zainteresowania kolejnym spotkaniem, przyjaciółka nie czuje potrzeby wychodzenia z inicjatywą i to ja wszystko organizuję. Nie potrafię nawiązywać więzi z ludźmi, nigdy nie byłam w związku. Nigdy na nikim mi nie zależało. Teraz kiedy zaczęło zależeć, jestem olewana na całej linii, ale i tak nie potrafię zapomnieć o tej znajomości, bo wciąż tli się iskierka nadziej, że może coś, gdzieś, kiedyś... Ostatnio często płaczę. Mam straszne huśtawki nastrojów i bynajmniej nie są one związane z napięciem przedmiesiączkowym. Czuję się pewna i silna, a za chwilę wyję jak zbity pies i nie potrafię odpędzić myśli, że może jednak lepiej by było, gdyby mnie nie było. Mój ojciec jest na odwyku, mama choruje, przyjaciółka ma swoje problemy. Boli mnie to, że wciąż jestem sama. Czasem staram się wychodzić do ludzi - zagadywać, pisać, umawiać się, wysłuchiwać ich, ale pod koniec dnia i tak zostaję sama, płacząc w poduszkę i wbijając pazury w skórę. To, że ciągle muszę o wszystko walczyć, z jednej strony dodaje mi sił, ale z drugiej też po trochu zabija.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 cze 2016, 12:33

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 28 cze 2016, 23:23
Ciągle chodzę zdołowana, patrzę po profilach społecznościowych jak wszyscy moi znajomi ustawili się w życiu, są szczęśliwi i spełnieni, a ja nie.
Ciągle siedzę w domu zastanawiając się ,co mi da szczęście i za każdym razem mam odpowiedź: NIC. Czuję bezsens życia. Nie kręci mnie zamążpójście, nie odpowiada mi żadna praca czy studia(poza może jedną rzeczą, która jest niemożliwa do realizacji), "przyjaciele" okazują się fałszywi, a znajomi toksyczni i męczący. I przy tym wszystkim wcale nie jestem mizantropem , naprawdę lubię przebywać wśród ludzi(tyle, że okazji mało).
Może to wina mojego utopijnego obrazu świata. Może. Wszystko wskazuje na kryzys egzystencjalny.
Wiem, że nie pomogą mi na to leki - wciąż mi o słuszności ich brania wpierają lekarze i rodzina - niech sami spróbują to może wtedy odmieni im się zdanie.
Dzięki lekom nabawiłam się tylko jednego - nieokreślonego lęku somatycznego. Tyle ludzi umiera codziennie - a zasługują na życie o wiele bardziej niż ja.
Boję się śmierci(nie ze względów religijnych) jak chyba każdy - a jak nie każdy- pamiętajcie zawsze kłamie! Nie ma osoby niebojącej się śmierci- nawet wśród chrześcijan. Żaden psycholog też nigdy nie da mi recepty na moje życie. W ogóle iść do psychologa i słuchać oklepanych formułek - to nie dla mnie. Już próbowałam. Naprawdę ktokolwiek próbuje studiów psychologicznych- niech się najpierw zastanowi po stokroć czy aby na pewno chce później innym wpierać takie ściemy, jakimi później raczą nas dzisiejsi psycholodzy.

btw. wróciłam na forum po półrocznej nieobecności - tak, wiem - nikt nie zauważył i nikogo to nie obchodzi. ah , życie...
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tomek23 29 cze 2016, 17:45
Znowu czuje zalewający mnie smutek myslałem ze będzie juz dobrze bo ostatnio czułem lepszy nastrój a dzisiaj znowu cos mi nie wyszło i wprawiło mnie to w doła
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do