"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez DarkerThanBlack 05 cze 2016, 23:26
Od ponad roku czekam aż ktoś pomoże mi z depresją
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 cze 2016, 14:29
Lokalizacja
Siedlce

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 06 cze 2016, 03:13
Nie chodzcie po polach i lasach zkolebami 6,7 lat starszymi a zreszta chodzcie ja cqhodzilam i chyba nie jestem do konca trzezwa,eeee, sama juz nie wiem
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez nic się nie stało 06 cze 2016, 14:00
tahela napisał(a):Nie chodzcie po polach i lasach zkolebami 6,7 lat starszymi a zreszta chodzcie ja cqhodzilam i chyba nie jestem do konca trzezwa,eeee, sama juz nie wiem

Poniósł Cię melanż.
nic się nie stało
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Ewelinka31 06 cze 2016, 21:09
Kurcze mam już dosyć codziennie mam okropny lęk nieziemski gorączkę i bezsenność w dodatku czuje cały czas samotność.. Mam wrażenie że jestem sama i każdy ma.mnie w tyłku.. Ze jestem.zdana sama na siebie.. Brrrr
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
06 cze 2016, 10:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 06 cze 2016, 21:11
Ze jestem.zdana sama na siebie.. Brrrr


No bo jesteś w rzeczy samej, nie ma co się czarować że nie.
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Ewelinka31 07 cze 2016, 08:32
Dzięki za słowa otuchy..
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
06 cze 2016, 10:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Smutny_clown 07 cze 2016, 14:13
Jestem otoczony przez złych ludzi, którzy mają mnie za debila, nieudacznika, fałszywca. Nie pomaga tłumaczenie, nikt mnie nie rozumie... Chociaż z drugiej strony jestem nieudacznikiem, więc niby dlaczego ktoś ma mnie szanować w jakikolwiek sposób.
My mind is a prison
I cannot break free
http://www.youtube.com/watch?v=OqVPiEiaviI
And I don’t want the world to see me
’cause I don’t think that they’d understand

http://www.youtube.com/watch?v=CS_FCbQ-okM
Avatar użytkownika
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
03 gru 2011, 22:58

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lethality 08 cze 2016, 17:40
Smutny_clown napisał(a):Jestem otoczony przez złych ludzi, którzy mają mnie za debila, nieudacznika, fałszywca. Nie pomaga tłumaczenie, nikt mnie nie rozumie... Chociaż z drugiej strony jestem nieudacznikiem, więc niby dlaczego ktoś ma mnie szanować w jakikolwiek sposób.

Chociażby po to by cię wyciągnąć z tego dołu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez szrama 08 cze 2016, 23:06
Taka osoba to marzenie.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez cdn. 09 cze 2016, 03:45
Mam wielki żal do ludzi. Do mojej rodziny. Czuję się ludzkim wrakiem.
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
05 sie 2015, 14:57

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Trupia Główka 09 cze 2016, 14:37
Czuję się jak ameba umysłowa. Totalna pustka. Wegetuję każdego dnia. Jest coraz gorzej. Jeśli leki nie zaczną działać chyba całkowicie się poddam. Gdyby nie strach i szczątki nadziei zabiłabym się.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
20 lut 2016, 14:27
Lokalizacja
Łódź

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Disaster123 13 cze 2016, 11:10
Nie umiem ruszyć z miejsca. Cofam się. Tak jak było rok temu tak jest teraz. . Nic kompletnie się nie zmieniło. Żałosne. Problem w tym, że nie wiem jak mam ruszyć. Jedyne co jeszcze każe mi myśleć o działaniu to wstyd. Wstyd, że "nie daję rady" jak inni. Nie mam prawa jazdy, nie mam studiów, nie pracuje. No i niby takie oczywiste, że pieprze sobie życie, że powinnam zacząć coś w tym kierunku robić. Takie oczywiste, że jestem nic nie wartym pasożytem . I rzeczywiście myślę o tym nieustannie. Planuje jutro zrobię to, to i to. Ale kończy się na tym, że przekładam na kolejny dzień. 2 tydzień idę zrobić zdjęcie. Może mi to wszystko na rękę? Może to wszystko co było jest tylko usprawiedliwieniem do tego by nie żyć?
A może na serio "wd.. sie poprzewracałoodobrobytu;wygodnictwo;pasożytnictwo;wmawianeproblemy"?
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
27 paź 2015, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tomek23 13 cze 2016, 14:55
Mnie wszystko dołuje za duzo by wymieniac ale czuje sie prosto mówiąc do niczego Mam wrazenie ze nic dobrego mnie juz nie czeka. Nie mogę sie zabrać za sport który wczesniej dawał mi masę radości i był sensem mojego zycia. Ale czuje takiego doła niesamowitego oraz czuje takie osłabienie mięśni. Następna rzecz , zawsze wydawało mi sie ze pasujemy do siebie z moją dziewczyną ale od wielu miesięcy czuje niesamowitą pustkę emocjonalną w stosunku do niej. Boje sie ze sie odkochałem ale kazda powazniejsza mysl o zerwaniu konczy sie płaczem. Juz wolałbym naprawdę sie odkochać bo zerwałbym i po problemie ale nie potrafie tego zrobić. Chciałbym ją kochać jak dawniej ale nie potrafię nie wiem czemu, nie wiem co sie stało.
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Monster6 14 cze 2016, 10:54
Nie widzę sensu,nie chcę żyć.Chad wszystko potrafi rozpierdolić.Robiłem wszystko brałem leki,zdrowo się odżywiałem,pilnowałem snu,unikałem używek,uprawiałem sport,nie przemęczałem się nadmiernie by nie było nawrotu,odpoczywałem,medytowałem,chodziłem na psychoterapię,zmieniałem myślenie,pracowałem,uczyłem się,brałem suple by jakoś naprostować wraz lekami neuroprzekażniki.Wszystko na raz.Zrobiłem wszystko co mogłem,nie mam sobie nic do zarzucenia,jak coś piłem to tylko w weekend i nie dużo,walczyłem i wierzyłem.Mimo tego wszystkiego wszystko wróciło.No dziwne żeby nie wróciło w końcu to Chad.Wróciło kilka miesięcy temu od tego czasu przez kilka miesięcy nie wychodziłem z domu,nie myłem się kilka miesięcy,nic nie sprawia przyjemności,nic nie cieszy,sen nie daje wytchnienia nie zależnie ile się śpi,brak sił by wstać z łóżka,wstawałem tylko po południu bo w depresji wahania okołodobowe i po południu jest deczko lepiej z rana koszmar największy,brak sił by chodzić.Żeby oebjrzeć mecz musiałem się najebać inaczej nie mogłem się skupić i skoncentrować.Cieżka depresja. 6 lat z CHAD 3 ciężkie depresje,2 manie,reszta stany mieszane.Boże daj mi siłę bo ja już jej nie mam.Nie widzę sensu wychodzić z epizodu depresji skoro za jakiś czas to wszystko znów wróci z większą siłą.Ta choroba niszczy,niszczy strasznie.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
954
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do