"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Smutny_clown 07 cze 2016, 14:13
Jestem otoczony przez złych ludzi, którzy mają mnie za debila, nieudacznika, fałszywca. Nie pomaga tłumaczenie, nikt mnie nie rozumie... Chociaż z drugiej strony jestem nieudacznikiem, więc niby dlaczego ktoś ma mnie szanować w jakikolwiek sposób.
My mind is a prison
I cannot break free
http://www.youtube.com/watch?v=OqVPiEiaviI
And I don’t want the world to see me
’cause I don’t think that they’d understand

http://www.youtube.com/watch?v=CS_FCbQ-okM
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
03 gru 2011, 22:58

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lethality 08 cze 2016, 17:40
Smutny_clown napisał(a):Jestem otoczony przez złych ludzi, którzy mają mnie za debila, nieudacznika, fałszywca. Nie pomaga tłumaczenie, nikt mnie nie rozumie... Chociaż z drugiej strony jestem nieudacznikiem, więc niby dlaczego ktoś ma mnie szanować w jakikolwiek sposób.

Chociażby po to by cię wyciągnąć z tego dołu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez szrama 08 cze 2016, 23:06
Taka osoba to marzenie.
Offline
Posty
411
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez cdn. 09 cze 2016, 03:45
Mam wielki żal do ludzi. Do mojej rodziny. Czuję się ludzkim wrakiem.
Offline
Posty
461
Dołączył(a)
05 sie 2015, 14:57

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Trupia Główka 09 cze 2016, 14:37
Czuję się jak ameba umysłowa. Totalna pustka. Wegetuję każdego dnia. Jest coraz gorzej. Jeśli leki nie zaczną działać chyba całkowicie się poddam. Gdyby nie strach i szczątki nadziei zabiłabym się.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
20 lut 2016, 14:27
Lokalizacja
Łódź

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Disaster123 13 cze 2016, 11:10
Nie umiem ruszyć z miejsca. Cofam się. Tak jak było rok temu tak jest teraz. . Nic kompletnie się nie zmieniło. Żałosne. Problem w tym, że nie wiem jak mam ruszyć. Jedyne co jeszcze każe mi myśleć o działaniu to wstyd. Wstyd, że "nie daję rady" jak inni. Nie mam prawa jazdy, nie mam studiów, nie pracuje. No i niby takie oczywiste, że pieprze sobie życie, że powinnam zacząć coś w tym kierunku robić. Takie oczywiste, że jestem nic nie wartym pasożytem . I rzeczywiście myślę o tym nieustannie. Planuje jutro zrobię to, to i to. Ale kończy się na tym, że przekładam na kolejny dzień. 2 tydzień idę zrobić zdjęcie. Może mi to wszystko na rękę? Może to wszystko co było jest tylko usprawiedliwieniem do tego by nie żyć?
A może na serio "wd.. sie poprzewracałoodobrobytu;wygodnictwo;pasożytnictwo;wmawianeproblemy"?
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
27 paź 2015, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tomek23 13 cze 2016, 14:55
Mnie wszystko dołuje za duzo by wymieniac ale czuje sie prosto mówiąc do niczego Mam wrazenie ze nic dobrego mnie juz nie czeka. Nie mogę sie zabrać za sport który wczesniej dawał mi masę radości i był sensem mojego zycia. Ale czuje takiego doła niesamowitego oraz czuje takie osłabienie mięśni. Następna rzecz , zawsze wydawało mi sie ze pasujemy do siebie z moją dziewczyną ale od wielu miesięcy czuje niesamowitą pustkę emocjonalną w stosunku do niej. Boje sie ze sie odkochałem ale kazda powazniejsza mysl o zerwaniu konczy sie płaczem. Juz wolałbym naprawdę sie odkochać bo zerwałbym i po problemie ale nie potrafie tego zrobić. Chciałbym ją kochać jak dawniej ale nie potrafię nie wiem czemu, nie wiem co sie stało.
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Monster6 14 cze 2016, 10:54
Nie widzę sensu,nie chcę żyć.Chad wszystko potrafi rozpierdolić.Robiłem wszystko brałem leki,zdrowo się odżywiałem,pilnowałem snu,unikałem używek,uprawiałem sport,nie przemęczałem się nadmiernie by nie było nawrotu,odpoczywałem,medytowałem,chodziłem na psychoterapię,zmieniałem myślenie,pracowałem,uczyłem się,brałem suple by jakoś naprostować wraz lekami neuroprzekażniki.Wszystko na raz.Zrobiłem wszystko co mogłem,nie mam sobie nic do zarzucenia,jak coś piłem to tylko w weekend i nie dużo,walczyłem i wierzyłem.Mimo tego wszystkiego wszystko wróciło.No dziwne żeby nie wróciło w końcu to Chad.Wróciło kilka miesięcy temu od tego czasu przez kilka miesięcy nie wychodziłem z domu,nie myłem się kilka miesięcy,nic nie sprawia przyjemności,nic nie cieszy,sen nie daje wytchnienia nie zależnie ile się śpi,brak sił by wstać z łóżka,wstawałem tylko po południu bo w depresji wahania okołodobowe i po południu jest deczko lepiej z rana koszmar największy,brak sił by chodzić.Żeby oebjrzeć mecz musiałem się najebać inaczej nie mogłem się skupić i skoncentrować.Cieżka depresja. 6 lat z CHAD 3 ciężkie depresje,2 manie,reszta stany mieszane.Boże daj mi siłę bo ja już jej nie mam.Nie widzę sensu wychodzić z epizodu depresji skoro za jakiś czas to wszystko znów wróci z większą siłą.Ta choroba niszczy,niszczy strasznie.
CHAD I rapid cyling
Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.
Niemożliwe nie istnieje.
Bezlekowo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1573
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez cichyczlowiek 14 cze 2016, 12:25
Smutny_clown napisał(a):Jestem otoczony przez złych ludzi, którzy mają mnie za debila, nieudacznika, fałszywca. Nie pomaga tłumaczenie, nikt mnie nie rozumie... Chociaż z drugiej strony jestem nieudacznikiem, więc niby dlaczego ktoś ma mnie szanować w jakikolwiek sposób.


Mam podobnie do kolegi. Z tego powodu nie mam żadnych przyjaciół, oprócz jednego kolegi który odezwie się raz na miesiąc.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
12 maja 2013, 18:04

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez salir 14 cze 2016, 22:13
Kolejne życie stracone...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez NothingMore 15 cze 2016, 10:06
Dzisiejszy dzień zaczął się okropnie, ehh. Od przedwczoraj jestem osłabiona, miałam stan podgorączkowy, przytkane lewe ucho, lekki ból gardła i zatkany nos. Do tego ból serca i jakieś takie dziwne duszności. Nie dusi mnie tak żebym miała zaraz paść, ale tak ciężko mi się oddycha. Już zdążyłam się naczytać w Internecie i wmówić sobie zapalenie mięśnia sercowego. To nie pierwszy raz kiedy jestem przekonana o jakiejś chorobie - wcześniej były wścieklizna, ostra białaczka szpikowa, ziarnica złośliwa, nowotwory kości. Im straszniejsza i trudniejsza do wyleczenia choroba, tym bardziej jestem przekonana że ją mam. I zawsze diagnozuję sobie tą najgorszą odmianę. Przez to wmawianie sobie chorób znam już tyle organów i pojęć medycznych że głowa mała, a mam dopiero 17 lat. Nie dość że czuję się wyczerpana fizycznie, to psychicznie jest jeszcze gorzej. Przestałam wychodzić z domu (poza wyjściami do szkoły, w której i tak nie jestem w stanie wytrzymać dłużej niż cztery lekcje), ciągle chce mi się spać i najchętniej nie wychodziłabym z łóżka. Mam stwierdzone depresję, hipochondrię, fobię społeczną i zespół lęku napadowego. Czasami siadam na łóżku i zastanawiam się "Mój Boże, skąd u mnie się tyle tego wzięło kiedy jestem w takim wieku?" Odpowiedzi nigdy nie znalazłam. Boję się być sama w domu. Teraz moja mama, chora na reumatoidalne zapalenie stawów, jest w ośrodku rehabilitacyjnym w innym mieście a ja zostałam sama z tatą, który większość czasu spędza w pracy albo majsterkuje coś w piwnicy albo przy samochodzie, więc moje lęki wyjątkowo biorą górę. Dzisiaj chyba serio przejdę się do lekarza bo bardzo niepokoi mnie to serce. Naczytałam się o tym zapaleniu mięśnia sercowego i teraz aż mną telepie z nerwów. Chociaż moje "objawy" nie są do końca takie o jakich czytałam, to i tak okropnie się martwię. Hipochondria to okropny "przyjaciel" i nie życzę go nawet najgorszemu wrogowi. Im dłużej z nią żyję, tym boleśniej odczuwam jej obecność. Jedyne czego naprawdę się boję to to, że umrę młodo, nie spełniwszy żadnych marzeń ani nic nie osiągnąwszy. Że inni ludzie w moim wieku będą rozpoczynać pracę, kupować mieszkania, zakładać rodziny i jeździć na wakacje, a ja będę leżeć martwa głęboko w ziemi, aż wreszcie zostanie po mnie tylko proch i wszyscy zapomną że istniał ktoś taki jak ja. W takich chwilach jak ta przypominam sobie, jak bardzo bezbronna i słaba jestem. Przepraszam że moja wypowiedź zajęła tyle miejsca, ale pisanie pomaga mi wyrzucić z siebie wszystie złe emocje, a właśnie przeszłam jeden z silniejszych ataków paniki. Pozdrawiam wszystkich i życzę Wam aby Wasz dzień był lepszy niż mój.
Przyjaźnię się z potworem spod mojego łóżka
Radzę sobie z głosami w mojej głowie
Próbujesz mnie ratować, nie wstrzymuj swojego oddechu
Sądzisz, że zwariowałam, tak, sądzisz, że zwariowałam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 maja 2016, 17:43
Lokalizacja
Legnica, dolnośląskie.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tomek23 22 cze 2016, 19:51
Czuje sie chujowo. Mam wrazenie ze dziewczyna niedługo ze mną nie wytrzyma i zerwie ze mną bo coraz częsciej kłócimy sie z powodu mojego stanu. Niby nie czuje do niej zadnych emocji ale mysl o zerwaniu powoduje u mnie dodatkową załamkę. Sam nie wiem czy ją kocham czy nie. Skoro nie kocham to czemu mysl o zerwaniu mnie dobija. Ale z drugiej strony gdybym kochał to bym czuł jakies emocje. Co jeszcze mnie wnerwia, sport który zawsze był moją radoscią tez powoduje u mnie smutek. Zawsze sie uzalam dodatkowo nad sobą jesli cos mi w treningu nie wyjdzie więc sport to nie jest jakies dobry sposób na depresję. Zakładając ze mam depresję bo moze jestem po prostu nieudacznikiem który nie potrafi sie ogarnąć
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tomek23 22 cze 2016, 20:14
Moze po prostu depresją usprawiedliwiam swoje nieudacznictwo kazda nawet najmniejsza przeszkoda wydaje mi sie mega problemem
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez alone05 23 cze 2016, 19:55
Ludzie, którzy mnie otaczają są okropni, sami materialiści, tylko pieniądze ich interesują, jak można być tak zepsutym do szpiku kości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
948
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do