"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez PannaNikt01 18 lut 2016, 00:29
po pierwsze przez lzy chce Ci podziekowac zze odpisalas myslalam ze jak zawsze nikt nie slucha
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 lut 2016, 00:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez PannaNikt01 18 lut 2016, 00:34
Powiedzcie mi jak znow przekonac siebie by walczyc ??by sie dalej chcialo zyc jak mnie juz tak wszystko boli wiem ze ten stan przechodzi i za pare tyg zobacze to w innym swietle ale jak ja mam tak zyc to nie wiem czy ja sie godze na takie zycie
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 lut 2016, 00:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 18 lut 2016, 00:44
Byłaś już na tym forum - tu prawie zawsze ktoś słucha.
Napisz, co konkretnie się dzieje, dlaczego tak Ci źle?
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez warrior11 18 lut 2016, 11:26
PannaNikt01,
Zawsze warto jest walczyć,choćby dla tych lepszych chwil i dni,które na pewno przyjdą,warto
też zmieniać swoje życie i czynić je ciekawszym i piękniejszym i warto jest uczyć się kochać
siebie,bo wtedy wszystko staje się prostsze.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
996
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 18 lut 2016, 21:01
najgorsza jest ta swiadomosc ze choroba odebrala mnostwo czasu i szans na szczesliwe zycie.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Siarlek 18 lut 2016, 22:17
Sebastian to jest przytłaczająca myśl. Jak pomyśle, że ostatnie dwa lata to była walko o lepsze samopoczucie, a wcześniej walka z fobią społeczną, która upośledziła mi życie. To mi się słabo robi ile szans i czasu straciłem.
Teraz: Ketilept 25 mg
Kiedyś: brałem je wszystkie https://www.youtube.com/watch?v=lqnB_L3YHvE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Peter740 18 lut 2016, 23:27
Dzisiaj wnerwiło mnie to że ludzie , którym chce pomóc narzekają na to np . gdy chce coś im pomóc z kompem . Niby duperele , ale szlak mnie trafia jak każdy nagle staje się specjalistą lepszym niż ja i jak nie daj Boże coś pójdzie niezgodnie z planem .... Stwierdziłem że koniec tego dobrego i każdy , nawet ktoś z rodziny , będzie musiał płacić , bo to jest śmieszne ile człowiek poświęca na to czasu , a nawet nie usłyszy "Dziękuje" . Poza tym przechodzę taki dziwny stan , bo walczę z samym sobą m.in z nieśmiałością i po prostu straciłem nagle swój napęd do działania , mam nadzieje że jest to chwilowe , bo znowu zaczynam wracać do poprzedniego stanu heh
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
06 sty 2016, 19:24
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 lut 2016, 00:38
Nienawidzę siebie jeszcze bardziej.Kolejny fail............................nienawidze siebie nienawidzę nienawidzę........................................................
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dar 19 lut 2016, 01:45
chwilami gadam jak potłuczony. Obawiając się tego jak wypadnę, jak mnie inni postrzegają, nie chcąc mówić tego co "nie wypada mówić" gadam dosłownie bez ładu i składu, męczę się by później wkurzać się na siebie że tak gadałem bez sensu zamiast powiedzieć wprost co myślę i tak w kółeczko po danej rozmowie mam do siebie pretensje co gadałem. I w dalszym czasie mam do siebie pretensje, że nie powiedziałem tego co chciałem.
Teraz już zmieniam moje podejście do niektórych spraw. Mam wyyebane co inni o mnie myślą i będę mówił KRÓTKO co myślę i koniec! Nie ma co się smucić, denerwować bez sensu na siebie i te głupie natrętne myśli.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 20 lut 2016, 10:02
i znow ten smutny poranek.nic sie nie chce...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez fifikse 20 lut 2016, 10:28
czasami chciałabym tiak siobie pojęcieć, ale nie wiem jak - mam jakąś blokadę, coś mnie powstrzymuje, nie pozwala mi się tak użalać nad sobą okropnie, bo jest w tym coś brzydkiego(?) odpychającego(?) od tych jęczących wszystkich innych niejęczących. boli mnie głowa po nocy nieprzespanej, po świadomym/celowym zatruciu, po utracie kontroli, no i czuję się winna. niech będzie, że to JĘK.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
16 lip 2014, 20:58
Lokalizacja
ether

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Beksa_22 20 lut 2016, 11:21
Pisze tutaj do Was, żeby sie poprostu wygadać... Nie mogę tego wszystkie powiedziec mojemu narzeczonemu bo nie chce go denerwować. A jedyna osoba której ufałam nade wszystko nie żyje i to tez jest powód dla którego mam problemy sama ze sobą. Moja przyjaciółka zgineła 2 lata temu została potrącona :( moment kiedy nagle dzwoni telefon i ktoś Ci mówi ze ktoś kogo znasz od dziecka kochasz jak siostrę nie żyje nie jest zbyt łatwy. Może było by łatwiej gdy by nie to ze od kad przeprowadziłam sie do innego kraju nie miałam z nią kontaktu. Nie bo sie pokłóciłysmy poprostu pojechałam do chłopaka a z nią kontakt sie urwał bo nie było łatwo mi z nią rozmawiać kiedy w odpowiedzi na głupie "co tam słuchac?" Odpisywała cos w stylu co sie stało ze sobie o mnie przypomniałaś. A sama nie pisała... Czuje sie okropnie.. Czuje sie winna ze może gdybym była wtedy na miejscu nie poszła by nigdzie ze może byłabym wtedy z Nimi i zostalibyśmy tam dłużej wyszły pozniej i nikomu nic by sie nie stało... Kolejnym moim demonem jest to ze boje sie że kiedyś o Niej zapomnę. Juz złapałam sie na tym ze bedą przez tydzien w rodzinnej miejscowości nie poszłam do Niej na cmentarz. Poprostu zapomniałam zapomniałam...
Boje sie ciagle sie wszystkiego boje... Mój narzeczony uśmiecha sie i mówi ze jest jak malutka dziewczynka, ale nie wie ze jadąc samochodem przez tunel widzę jak uderzamy samochodem w mur, jak przyjeżdża karetka, karawan. Boje sie ze cos mi sie stanie ze jemu sie cos stanie.
Nie radzę sobie z życiem. Nie jestem w stanie nic zrobic dobrze, tak jakbym chciała. Czego sie nie dotknę to to musze spierdolic. Studiuje w Polsce zaocznie, a mieszkam w Skandynawi pominę kwestie pracy i kasy. Ale te studia to masakra. To mój gwóźdź do trumny, nie dość ze kierunek okazał sie beznadziejny do tego koleżeństwo z grupy nie jest za fajne. Każdy sobie rzepkę skrobie. Do tego to ciagle uczucie beznadziejności. Studiowanie na sile bo jestem w miejscu gdzie nie chce być. Bo co 2 tygodnie musze spakować walizkę i wsiąść w samolot a nie chce tego robić. Nie chce spędzać weekendów na czymś co mnie tyko dołuje. I tylko po to żeby zakończyć te studia żeby tylko zrobic tego inżyniera i mieć spokój...
Płacz to stały element każdego mojego dnia. Płacze o wszystko bo mi nie poszło na interview, bo nie mam pracy w tym tygodniu, bo obilam samochód, bo oblalam zaliczenie. Do wszystkiego podchodzę bardzo emocjonalnie, wszystkim sie przejmuje i martwię czasami bez sensu na zapas, wiem ze to jest głupie wiem ze to mnie niszczy ale nie potrafię inaczej. Taka jestem beznadziejna...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 lut 2016, 10:45

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez cichyczlowiek 20 lut 2016, 12:05
Żyjąc dalej w mojej miejscowości, to mam coraz większą nienawiść do ludzi którzy tutaj żyją. Jeżeli ktoś ma pieniądze oraz znajomości to ma wszystko, liczą się znajomości. Co z tego że mam dużo znajomych na Facebooku, jeżeli prawie wszyscy są to fałszywi ludzie, mają mnie gdzieś. Smutne jest życie w Polsce.
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
12 maja 2013, 18:04

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Beksa_22 20 lut 2016, 12:34
cichyczlowiek napisał(a):Żyjąc dalej w mojej miejscowości, to mam coraz większą nienawiść do ludzi którzy tutaj żyją. Jeżeli ktoś ma pieniądze oraz znajomości to ma wszystko, liczą się znajomości. Co z tego że mam dużo znajomych na Facebooku, jeżeli prawie wszyscy są to fałszywi ludzie, mają mnie gdzieś. Smutne jest życie w Polsce.


Cichyczlowiek nie tylko w Polsce tak jest ja nie mieszkam w Polsce a i tak czuje ze oprócz chłopaka nie mam nikogo. Niby mam znajomych niby mam koleżanki, ale właśnie tylko niby. Koleżanki mam wtedy kiedy nie mam lepiej od nich gdy nie maja czego zazdrościć, w innym przypadku tylko Cie obgadaja i obrzuca błotem. Znajomi tez wiedza ze istniejesz gdy potrzebują twojej pomocy.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 lut 2016, 10:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 26 gości

Przeskocz do