"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 11 lut 2016, 19:30
Tydzień siedzę na kompie i nie wychodze z domu. :oops:
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez insadness 11 lut 2016, 21:30
No smutno dzisiaj, smutno. :roll:
'Można utracić wiele, aby zatrzymać w sobie to, co się kocha.'
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 sty 2016, 20:29

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kryty_k 12 lut 2016, 10:43
Kolejny dzień, który przywitał mnie swoją niepewnością, zaatakował strachem, napełnił agresją... Można by powiedzieć, że radzę sobie z tym, co dostałam na dzień dobry od dnia, ale jest ciężko - tak jakbym kamień miała uwiązany u szyi - można iść dalej, ale ciężko...
Koncentracja jeszcze z wagarów nie wróciła, a spokój, poczucie bezpieczeństwa - chyba zgubiły drogę....
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 12 lut 2016, 19:11
jestem wymęczona
ale nie mam pojęcia czym...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez insadness 12 lut 2016, 19:31
Płacz i smutek :?
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 sty 2016, 20:29

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 lut 2016, 12:22
Jestem zmęczony ludźmi...Nienawidzę ich.Siebie również.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kryty_k 14 lut 2016, 00:26
Nie umiem sobie poradzić z tym, co się we mnie dzieje. wiem, że nie muszę wszystkiego kontrolować, że trzeba też pozwolić sobie na niedoskonałość - ale też są granice jakiejś tolerancji tego co się dzieje - te granice są przekroczone - nie jest dobrze :(
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 14 lut 2016, 00:44
Jestem beznadziejna. Wszystko na ostatni dzień. Głowa mi pęka, zasypiam na siedząco a nadal jestem w polu. Chcę zasnąć i się nie obudzić. Marzy mi się jakaś katastrofa dzięki której moglabym przedłużyc sobie semestr-bezkarnie. Chociaz wtedy liczyloby sie to co zrobilam dotychczas czyli wielkie nic. padam na twarz
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez cdn. 14 lut 2016, 03:08
A ja wysłałam głupiego maila hahaha
ważnej osobie hehe
przypał, że nie mogę
ROTFL
koniec kariery, która na dobre się nie zaczęła, bez dyplomu to dopiero będzie trudne

Follow_, tak jak moja babcia, ma problemy z pamięcią
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
05 sie 2015, 14:57

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kryty_k 14 lut 2016, 13:04
jest dla kogo żyć - są dwie osoby, które kocham ponad życie. Syn i ktoś, kto mnie pokochał.... obydwoje daleko. Syna mogę stracić przez manipulacje jego ojca i przekupstwo w sądzie. A moją drugą połówkę mogę stracić nie mając możliwości się z nią spotkać... boję się tej straty - ale życie mi tak dokopuje na każdym kroku, że nie zdziwiłabym się gdyby za ciężkie się dla niego okazało wyrwać w uczuciu - kiedy jestem w takim stanie...
nie wiem, jak z sobą samą wytrzymać...
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 14 lut 2016, 20:35
coś mi okropnie śmierdzi w lodówce... nie wiem co.... wyrzuciłam największych podejrzanych, wypucowałam...ale chyba wyrzucę wszystko co tam mam ;/
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez seway1996 15 lut 2016, 00:31
Znieczuliłem się alkoholem nie przynosi to najlepszych efektów. Jutro nie zamierzam iść do pracy bo nie chcę słuchać innych co robię zle, nie chce by ktoś mi dogryzał. Za dużo w życiu otrzymałem cierpienia, wszystko potrafi mnie zrównać z ziemią. Skupiam się tylko nad samobójem, może brzmi to zbyt autodestrukcyjnie ze względu na mój wiek,ale moja przeszłość i terazniejszość zrównuje mnie z glebą. Nie mam tak naprawdę po co walczyć z tym kurestwem zwanym depresją, egoistycznie wiem. Nie pójdę się leczyć do szpitala ze względu takiego by otoczenie najbliższych nie patrzyło na mnie jak na psychola i również dlatego by nie zwracać na siebie uwagi bo ja tego nie cierpię. Jestem skończony i skończe ze sobą prędzej czy pozniej.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
26 sie 2015, 21:16
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Peter88 15 lut 2016, 16:05
Ostatnio większość spraw idzie totalnie nie po mojej myśli, ten 2016 rok może być dla mnie przełomowy. Niech szlag trafi NFZ i tych szmaciarzy z peło, dzięki którym poczułem się dzisiaj jak skończone zero.
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
412
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez aishiteru 15 lut 2016, 23:19
Od wielu lat zmagam sie z anemia, co pare lat mam niedobór hemoglobiny i żelaza przez niechęć do mięsa a ostatnio tez miałam anginę i siedze na L4 juz 3 tydzień i moja druga połówka mi powiedziała czemu wzięłam L4 o byle gó*no i że nie bede już pewnie pracować, ogólnie to lekarz kazał mi odpoczywać nawet jesli mu powiedziałam ze dam rade pracować, czuje sie przez to do dupy i jeszcze większa niechęć do tej masakrycznej harówki(pracy).
Nie mam komu sie wyżalić bo nie mam nikogo poza nim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 sty 2014, 02:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 16 gości

Przeskocz do