"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tendou 30 sty 2016, 05:33
a ja Wam powiem ze swojej strony coś takiego...
otóż moje życie jest aż tak do dupy, że nawet tu, na forum dla ludzi, którzy są z depresją za pan brat, każdy ma mnie w dupie i nikt mnie nie zauważa.
serce mi ledwo zipie - dawno już wiadomo, że z nim mam coś nie tak (przerośnięta lewa komora, puls w spoczynku około 130, zasłabnięcia itp itd...)
powiem tylko, że czekam na zwrot podatku by spłacić resztki długu, a potem do lasu, i jeśli z żyletką się nie uda (znowu) to będę miał w zapasie sznur (może być z tym męczarnia, ale raz sie żyje i raz się umiera...) ewentualnie jeszcze myślę o benzynie i zapalniczce na wszelki wypadek... myślę, że jak już się ma takie plany to w końcu musi się udać - w końcu mam z tym już trochę doświadczenia... ;)
"Dziwna rzecz, ale nawet cierpieć trzeba według szablonu, żeby być zrozumianym przez ludzi."



"Niech pociech dla nas bedzie to iz zaden bol nie trwa wiecznie"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
01 gru 2015, 07:43
Lokalizacja
sznur na końcu lasu...

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez chce_sie_zayebac 30 sty 2016, 12:08
tendou napisał(a):a potem do lasu, i jeśli z żyletką się nie uda (znowu) to będę miał w zapasie sznur (może być z tym męczarnia, ale raz sie żyje i raz się umiera...) ewentualnie jeszcze myślę o benzynie i zapalniczce na wszelki wypadek

a ja się rzucę pod pendolino... powodzenia bracie.
Posty
3
Dołączył(a)
27 sty 2016, 15:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kryty_k 30 sty 2016, 16:51
Znowu ryczę. Narasta strach. Bez sensu.
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Expresia 30 sty 2016, 18:05
Rodzice nie chcą nawet słyszeć tematu szpitala. Nie dociera do nich, że czuję się naprawdę źle, a nie mam odwagi powiedzieć o natrętnych myślach samobójczych. Potrzebuje ich wsparcia właśnie teraz. Sama cholernie się boję.
"Miejsce na cytat głęboki jak moja depresja" - Pałlo Koala
Avatar użytkownika
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
22 sty 2016, 10:35

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kryty_k 30 sty 2016, 18:33
tendou
Dobrze że udało Ci się to opisać - dusić w sobie takie myśli - strasznie męczące. Nie będę mówić, że nie warto - sama mam nie raz takie myśli - i wkurzają osoby mówiące "masz tego i tamtego - pomyśl o nich" - oni przynajmniej mieli by zadany prze ze mnie ból po raz ostatni... "tyle jeszcze możesz zdziałać, tyle przed Tobą" - jednak po co kiedy wszystko niszczę i zawsze schrzanię i tylko ktoś cierpi przez to... To trzeba samemu poczuć, że jeszcze jednak cokolwiek dobrego jestem w stanie zrobić - a jeśli choć jedna taka rzecz jest - warto poczekać i tą rzecz zrobić...

chce_sie_zayebac
To co wyżej pisałam - mogłabym i Do Ciebie napisać... mój sposób jest inny - mniej zachodu wymaga niż wyprawy gdziekolwiek i nie wpłynie na samopoczucie innych - kierujący takim pociągiem i pasażerowie na pewno w jakiś sposób przeżywali by całą sytuację... ale może znajdzie się coś, co zamiast rzucania się można zrobić, co niekoniecznie nawet pomoże nam, ale komuś innemu...

Expresia
A próbowałaś zostawić karteczkę/list - z zapytaniem jak sobie poradzić z pragnieniem śmierci, proszę o pomoc? (Czy cokolwiek w ten deseń) - może by ich to zastanowiło, a Ty nie będziesz przy tym, jak to przeczytają - może będzie łatwiej?
Nie wiem - taka mi tylko myśl przyszła....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 30 sty 2016, 18:41
kryty_k napisał(a):Expresia
A próbowałaś zostawić karteczkę/list - z zapytaniem jak sobie poradzić z pragnieniem śmierci, proszę o pomoc? (Czy cokolwiek w ten deseń) - może by ich to zastanowiło, a Ty nie będziesz przy tym, jak to przeczytają - może będzie łatwiej?
Nie wiem - taka mi tylko myśl przyszła....


Hmmm, to ciekawy pomysł...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 30 sty 2016, 18:47
tendou napisał(a):... a potem do lasu, i jeśli z żyletką się nie uda (znowu) to będę miał w zapasie sznur (może być z tym męczarnia, ale raz sie żyje i raz się umiera...) ... myślę, że jak już się ma takie plany to w końcu musi się udać ...


Od dawna mam taką wizję (ale bez żyletki): pojadę ze sznurem i stołeczkiem w głąb dużego lasu, znajdę odpowiednie drzewo i w tych przyjemnych okolicznościach przyrody pożegnam się z tym światem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Disaster123 30 sty 2016, 18:55
Nie mam siły, nie mam ochoty. Jestem zmęczona. Mój umysł mnie zabije, całe to myślenie mnie po prostu zabije. Mam wrażenie, że moje życie to było od początku przegrana sprawa. Bo dwa razy trafić do domu gdzie jest uzależnienie? To raczej nie przypadek. Bóg mnie nienawidzi albo jestem przeklęta. Zresztą do tego od zawsze byłam głupia, robiłam głupie rzeczy, nie umiałam myśleć normalnie i logicznie, więc nie było szans. Poddaje się. Nadzieję już straciłam, nic z tego nie będzie.
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
27 paź 2015, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kasandra36 30 sty 2016, 20:32
Totalna beznadziejność mnie dopadała z rana i teraz też. Wydawało mi się ostatnio, że może już od leków mam jakoś odrobinkę więcej energii, może lepszego humoru, cokolwiek, ale tak na zimno, racjonalnie, zdaję sobie sprawę z własnego beznadziejnego położenia - ze swoich skrzywień, z drogi, którą muszę przejść, żeby to choćby trochę naprostować. A ja totalnie nie mam motywacji, nie widzę sensu, nie mam nadziei. Po co ja tak uparcie żyję? Na co ja czekam, na co ja liczę? Nie potrafię już nawet marzyć i planować. Całe nastoletnie lata spędzone u psychologów, psychiatrów, tyle lat - na nic. Zaczynam dwudziesty rok życia kompletnie poturbowana. Marnuję młodość, ale jakie to ma znaczenie? Nie sądzę, że czeka mnie jakaś sensowna przyszłość.
Dying
Is an art, like everything else.
I do it exceptionally well.

I do it so it feels like hell.
I do it so it feels real.
I guess you could say I’ve a call.

- Lady Lazarus, Sylvia Plath
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
17 paź 2015, 17:29
Lokalizacja
Szczecin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez seway1996 30 sty 2016, 22:12
Iść do pracy czy wpierniczyć się pod pociąg :roll: :silence:
Co raz lepiej mi odbija
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
26 sie 2015, 21:16
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 30 sty 2016, 22:21
chce_sie_zayebac napisał(a):
tendou napisał(a):a potem do lasu, i jeśli z żyletką się nie uda (znowu) to będę miał w zapasie sznur (może być z tym męczarnia, ale raz sie żyje i raz się umiera...) ewentualnie jeszcze myślę o benzynie i zapalniczce na wszelki wypadek

a ja się rzucę pod pendolino... powodzenia bracie.


nie wiem ile macie lat i co wam dolega ale smutno mi ze macie takie myśli.

tendou napisał(a):a ja Wam powiem ze swojej strony coś takiego...
otóż moje życie jest aż tak do dupy, że nawet tu, na forum dla ludzi, którzy są z depresją za pan brat, każdy ma mnie w dupie i nikt mnie nie zauważa

nie przyzwyczaiłes sie jeszcze? Jak ja założę jakiś wątek czy napiszę koma to szybko obumiera a zobacz ile lat juz tu jestem. Na forum jak w zyciu, jesli nie nalezysz do jakiejs grupy to nie bedzie ludzi ktorzy Ci zawsze odpowiedza...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kasandra36 30 sty 2016, 22:22
seway1996 napisał(a):Iść do pracy czy wpierniczyć się pod pociąg :roll: :silence:
Co raz lepiej mi odbija


Mi szczególnie utrudnia ten pojawiający się czasem dylemat bliskość mojej uczelni do torów kolejowych. Wejść do budynku czy na tory? :roll:
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
17 paź 2015, 17:29
Lokalizacja
Szczecin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Kontrast 30 sty 2016, 22:29
[/quote]
nie przyzwyczaiłes sie jeszcze? Jak ja założę jakiś wątek czy napiszę koma to szybko obumiera a zobacz ile lat juz tu jestem. Na forum jak w zyciu, jesli nie nalezysz do jakiejs grupy to nie bedzie ludzi ktorzy Ci zawsze odpowiedza...[/quote]

Przynaleznosc do jakies grupy raczej nie daje takiej pewnosci, swiry to egocentrycy, jest tylko ,,ja ja ja''. Normalnie w zyciu trzeba sie wszedzie anosowac aby nawiazac wiez, starac zabiegac i jeszcze miec fart aby trafic na czlowieka ktory umie wykonywac dwie czynnosci (dawac i pobierac) bo inaczej mozna sie za bardzo wyeksploatować. Jak ktos ma ten depresyjny ton to jest z tym ciezko. Sama postawa nie, nie, nie ludzi od siebie odpycha, bo ten swiat jest wesoly, szybki piekny z zabójcza riposta. Nawet depresyjne duchy ktorzy maja adwersarzy to te typy co w jakis ciekawy sposob opisują swa rasowa nieudolność.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3558
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Peter740 30 sty 2016, 22:35
Dość tego po prostu , jestem antyspołeczny chyba pod każdym względem , powoli zaczynam myśleć że ludzie nie są mi do niczego potrzebni . Jestem przeżarty przez złość i nienawiść , jeszcze wszystko się wokół pieprzy i mam dość , coraz bardziej widzę siebie w roli zimnego skurczybyka :twisted: nie odczuwam już praktycznie niczego ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
06 sty 2016, 19:24
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do