"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 28 sty 2016, 13:26
Morphine90, dzieki. milo sie cos takiego czyta. niestety wydaje mi sie ze dopiero po 2 semestrze jest mozliwosc warunku. nie powinnam jednak o tym myslec. mam nadzieje ze to nie bedzie potrzebne.
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 28 sty 2016, 21:24
Morphine90 napisał(a): :( Wrażenie, że zaraz wylecisz ze studiów to urojenie katastroficzne, uwierz. W dzisiejszych czasach wylecieć ze studiów to trzeba bardzo chcieć. To brutalne, ale za dużo kasy dostają za to, że tam siedzisz. Możesz zawsze poprawiać, możesz wziąć warunek. U mnie na roku masa ludzi balansowała przez 5 lat na granicy, właściwie poprawiali wszystko i warunki wykorzystywali do dna, a teraz proszę - Państwo Magisterstwo ;) Będzie dobrze, dasz radę. A jak nie, to dziekanka Kochana, dziekanka na poratowanie zdrowia. Nie daj się!


Wcale nie jest tak różowo, zwłaszcza jak się jest na obleganym kierunku studiów.
U nas nie można opuścić ani jednego dnia zajęć, a ja mam już 3 nieobecności bo zaczynałam brać chujowe Trittico po którym zdychałam z bólu i przeleżałam tydzień z migreną tudzież łażąc po ścianach. Niestety dr psychiatra, która zaleciła mi te leki nie poczuwała się do tego, aby wypisać mi chociaż jakieś usprawiedliwienie że nie byłam w stanie iść na zajęcia. Także sama sobie jestem winna że jej posłuchałam i grzecznie brałam lek z tymi efektami ubocznymi zamiast słuchać swojego organizmu. Także może mnie wywalą ze studiów ale może tak powinno być, ludzie z depresją nie zasługują by mieć wykształcenie, niech słabe jednostki jak ja wyeliminują się same i zdechną z głodu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 29 sty 2016, 13:02
bedzielepiej,
eh, nie przesadzajmy. Jakoś dokończyłam studia mając non stop ciężką depresję i lądując w międzyczasie w szpitalu, więc się da i mam gdzieś czy ktoś uważa, że na to zasługiwałam czy nie - ja nie mam co do tego wątpliwości. I to nie było wieki temu, nie jestem dinozaurem.
To czy kierunek jest oblegany czy nie, nie ma znaczenia - jak zawalisz na np. drugim roku to przecież nie ma kolejki osób, która wskoczy za Ciebie, jak w pracy. Miejsce zostanie puste, kasa pójdzie się ...ekhem..., lepiej skosić studenta na warunku za kilka stówek. Jak przestałam chodzić na zajęcia na pierwszym moim kierunku, to skreślili mnie dopiero po 10 (!!!) miesiącach. A mój N. ma zakaz uwalania nawet tych studentów, którzy nie przychodzą na ćwiczenia z mikroekonomii (podstawa to przecież), musi im dać szansę na zaliczenie, etc., etc. bo miałby dywanik u rektora - kasa ma się zgadzać, reszta nieistotna.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 29 sty 2016, 14:28
Ta su.ka anhedonia znów wróciła :why: Człowiek tak upośledzony nie ma prawa zużywać tlenu. Dlaczego nie mam po prostu raka.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 29 sty 2016, 15:13
Stracona100 napisał(a):Dlaczego nie mam po prostu raka.


Serio? :roll:
Jeszcze raz: serio? :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 29 sty 2016, 15:20
Tak, serio.
I jeszcze raz, serio.
To skończyłoby ten koszmar.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 29 sty 2016, 15:27
Stracona100 napisał(a):Tak, serio.
I jeszcze raz, serio.
To skończyłoby ten koszmar.


Kończy koszmar śmierć, a nie rak - rak to kurewski ból, upokorzenie i odczłowieczenie.
Mój przyjaciel chorował na depresję i w międzyczasie dostał raka. Zaje*ista sprawa, przez kilka miesięcy robił pod siebie, bo nie mógł się ruszyć z łóżka, morfina tylko lekko łagodzi jego ból, rzyga sobie po chemii - jest super :roll:
Nie pisz takich pierdół, błagam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 29 sty 2016, 15:34
Morphine,
nie tak ostro proszę. Moja matka i teściowa zmarły na raka. Moja matka na moich rękach - wiem o czym piszę!
Nie piszę, że chcę cierpieć ból, miałam na myśli sam fakt zachorowania. Gdyby tak się stało, nie podjęłabym leczenia i zabiła się. Ale wtedy nie musiałabym nikomu tłumaczyć, dlaczego - bo to łatwo zrozumieć.
Znacznie trudniej inne powody np. depresję.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 29 sty 2016, 15:37
Stracona100 napisał(a):Morphine,
nie tak ostro proszę. Moja matka i teściowa zmarły na raka. Moja matka na moich rękach - wiem o czym piszę!
Nie piszę, że chcę cierpieć ból, miałam na myśli sam fakt zachorowania. Gdyby tak się stało, nie podjęłabym leczenia i zabiła się. Ale wtedy nie musiałabym nikomu tłumaczyć, dlaczego - bo to łatwo zrozumieć.
Znacznie trudniej inne powody np. depresję.


Chcesz powiedzieć, że chcesz zachorować na raka, żeby z tego powodu popełnić samobójstwo? Skomplikowana logika.
Moja matka też umarła na raka, więc mam prawo reagować tak jak reaguję - osłupieniem i niedowierzaniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 29 sty 2016, 15:41
Być może dla Ciebie skomplikowana - dla mnie prosta.
Mam rodzinę, która z pewnością znacznie łagodniej przeżyła by taki powód mojej śmierci.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 29 sty 2016, 16:06
Stracona100 napisał(a):Być może dla Ciebie skomplikowana - dla mnie prosta.
Mam rodzinę, która z pewnością znacznie łagodniej przeżyła by taki powód mojej śmierci.


Najmniej by przeżyli, gdybyś nie umierała wcale. Nie sądzę, żeby była lepsza czy gorsza opcja utraty kogoś bliskiego. Tym bardziej, że rak jest uleczalny, jak już idziesz w patos, to celuj w coś 100% śmiertelnego, stwardnienie zanikowe boczne czy coś.
Czytam Twoje posty i Ci współczuję, przecież znam te uczucia. Ale czy oczekujesz, że przytaknę Ci i powiem: "Tak, powinnaś umrzeć"? Jeśli moja reakcja Cię wkurza, to dobrze - bo wkurzenie to już jest emocja, to już nie jest anhedonia. Możesz się na mnie wściec, jeśli Ci to pomoże.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 29 sty 2016, 16:11
Nie wściekam się wcale i rozumiem Twoje niezrozumienie. Nie jesteś pierwsza, ani ostatnia zapewne.
Jęczę, bo to wątek do jęczenia, wolno mi. Wyrażam swoje myśli a Ty, nie musisz mi ani współczuć ani potakiwać.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 29 sty 2016, 16:23
Stracona100 napisał(a):Nie wściekam się wcale i rozumiem Twoje niezrozumienie. Nie jesteś pierwsza, ani ostatnia zapewne.
Jęczę, bo to wątek do jęczenia, wolno mi. Wyrażam swoje myśli a Ty, nie musisz mi ani współczuć ani potakiwać.


Nie muszę, ale jednak to robię, bo też mi wolno - to publiczne forum. I jak mnie coś wkurza, to piszę, że wkurza.
Mogłabym być obojętna wobec Ciebie, ale nie jestem. Najwyraźniej mnie jakoś obchodzisz, skoro poświęcam z własnej woli (co podkreśliłaś) swój czas, żeby się tu wnerwiać. Obojętnością się nikogo nie denerwuje, jest łatwa i przyjemna, to reakcja z wyboru. Ale mam to gdzieś.
Możesz uznać, że to miło, że somebody gives a sh*t, możesz uznać, że czepialska pinda ze mnie. Whatever helps you sleep at night.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez rabbithearted 29 sty 2016, 18:18
bedzielepiej, mimo depresji i nerwicy skończyłam studia licencjackie, ale teraz boję się, że teraz z mgr wypadnę... Czekają mnie jeszcze 2 egzaminy, w tym jeden bardzo trudny, i napisanie 10 stron pracy magisterskiej. Niby mam zwolnienie od psychiatry w tej chwili, ale i tak chciałabym podejść do wszystkiego w pierwszych terminach, bo odwlekanie tego chyba tylko pogorszy sprawę.
Pocieszyło mnie to co napisałaś, Morphine90 :)
Offline
Posty
155
Dołączył(a)
21 mar 2012, 00:47
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do