"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez chce_sie_zayebac 27 sty 2016, 16:03
jakbym przewrócił się na ulicy... czego świadkiem byłby jakiś lekarz... to czy przed udzieleniem mi pomocy, powiedziałby on "najpierw zapłać"? wiecie do czego piję? jesteście j.....anymi pijawami, to do wszystkich psychologów.
Posty
3
Dołączył(a)
27 sty 2016, 15:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez yassarian 27 sty 2016, 20:42
Generalnie zapisuję takie smuty na kartce ale dzisiaj zajmę kawałek serwera u Was.
Otóż, otóż wraca ta suka. Z nią jako tako sobie radzę , gorzej z atakami nerwicy. Nazywam ją kurwicą. Jesteśmy na "Ty".Te mnie trochę straszą przyznać muszę.Więc jak nie jedno to drugie, tak aby się człowiek nie nudził czasem.
Próbowałem z tym walczyć wpieprzając się głęboko w zajęcie tj. pracę. Zapieprzałem jak wół roboczy aby nie myśleć, nie mieć czasu na myślenie. Mniej się kotłowało w głowie, to prawda. Czasu na nic, to też prawda. Uznałem więc, że życie nie może polegać albo na tyraniu od świtu do nocy żeby zapomnieć albo na niezapomnieniu.
Złoty środek znajdź se Kuba, ktoś powie, znajdź sobie hobby, rób rzeczy, które chciałeś zawsze robić. Umiar w pracy Kuba zachowaj, dobrze śpij, może pomedytuj, zmierz się z lękami i wychodź do ludzi. Bądź otwarty i nie rezygnuj ze znajomości. Aha i ćwicz, nie wiem, biegaj to modne teraz albo na siłownię się zapisz. Mów o swoich uczuciach;)
No dobra mówię. Robiłem to w przekonaniu, że to mi pomoże. Uwierzyłem w to, że tak będzie. Pielęgnowałem tę myśl. Ale i tak wszystko jebnęło, jak Miauczyński w skrzynkę głową.
OD początku roku próbuję coś znaleźć. Coś co mnie zajmie i odpędzi. Spróbowałem wielu rzeczy od chwili diagnozy, większość znudziła mi się po krótkim czasie i już do tego nie wracam, choć mógłbym być w tym dobry. Wiem, że cokolwiek nie zacznę też się tak skończy.Więcej! JA już nawet tego nie zaczynam, bo wiem, że to już mnie nudzi. Ludzie też. Bez pieprzonego wyjątku.

No i od początku roku tak jeżdżę myślami, włączam myślenie i często też googla. No i nic. Więc pielęgnuję stagnację. NA początku,pomyślałem, że leżenie i oglądanie głupiego filmu gdzie cały, to odpoczynek za trudy ciężkiej pracy. Teraz gdy już mnie to nudzi i zaczynają się myśli ambicjonalne, to i tak nie wiem gdzie dalej. Bo sensu brak.
Bez składu ta paplanina ale jak wiecie to tylko po to żeby to wyrzucić z siebie. Na chwilę pomaga;)

I jeszcze jedno. Kiedyś doszedłem do wniosku, że z takimi chorobami to się człowiek do piachu przeprowadza, że nie ma skutecznej metody na wyleczenie. No i chyba miałem rację. wygrałem coś?:>
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
29 wrz 2013, 16:12

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 27 sty 2016, 23:24
Znowu wszystko bez sensu.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1562
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 28 sty 2016, 00:33
padam. ciało sie buntuje i nic prawie nie widzę juz. za duzo pracy. ogarnianie semestru w parę dni to jakieś szaleństwo. mogłam nie miec wczesniej depresji. mogłam...
żałuję że to wszystko robię tak późno. w takich momentach żałuję że w ogóle żyję. choć z życiem to nie ma wiele wspolnego. nie moge jeść, nie moge spać itp. nie moge o niczym innym myslec. nic innego robic. nigdzie wychodzic. mam czarne mysli i obawiam sie najgorszego. pomimo ze tyle pracuję, wystarczy jeden głupi błąd i mogę się pożegnac ze studiowaniem. jak juz zasne to nawet w snach to wszystko sprawdzam i kończę. jutro ostateczny termin i wszystko musi być ukończone. Kolejna noc bez snu. jestem taka zla na siebie...
Offline
Posty
1089
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 28 sty 2016, 00:39
dzisiaj z pracy zwolnił się kolega, ostatni ze starej ekipy...
teraz są same żądne sukcesu i bardzo rywalizujące o terytorium baby i nie chce mi sie z nimi pracować...
psują całą radość z pracy...
nie lubię pracować z kobietami ;/
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Peter88 28 sty 2016, 01:22
Follow_ napisał(a):nie lubię pracować z kobietami ;/

To coś jak ja, miałem kiedyś szanse pracować z samymi babami, na szczęście uprzedziła mnie inna kandydatka.
Offline
Posty
447
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 28 sty 2016, 11:25
Steviear napisał(a):padam. ciało sie buntuje i nic prawie nie widzę juz. za duzo pracy. ogarnianie semestru w parę dni to jakieś szaleństwo. mogłam nie miec wczesniej depresji. mogłam...
żałuję że to wszystko robię tak późno. w takich momentach żałuję że w ogóle żyję. choć z życiem to nie ma wiele wspolnego. nie moge jeść, nie moge spać itp. nie moge o niczym innym myslec. nic innego robic. nigdzie wychodzic. mam czarne mysli i obawiam sie najgorszego. pomimo ze tyle pracuję, wystarczy jeden głupi błąd i mogę się pożegnac ze studiowaniem. jak juz zasne to nawet w snach to wszystko sprawdzam i kończę. jutro ostateczny termin i wszystko musi być ukończone. Kolejna noc bez snu. jestem taka zla na siebie...


:( Wrażenie, że zaraz wylecisz ze studiów to urojenie katastroficzne, uwierz. W dzisiejszych czasach wylecieć ze studiów to trzeba bardzo chcieć. To brutalne, ale za dużo kasy dostają za to, że tam siedzisz. Możesz zawsze poprawiać, możesz wziąć warunek. U mnie na roku masa ludzi balansowała przez 5 lat na granicy, właściwie poprawiali wszystko i warunki wykorzystywali do dna, a teraz proszę - Państwo Magisterstwo ;) Będzie dobrze, dasz radę. A jak nie, to dziekanka Kochana, dziekanka na poratowanie zdrowia. Nie daj się!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dar 28 sty 2016, 11:53
no i co... trochę zdycham. Nie ważne czy zapatrując się w kolejne dni czy nie. Nie widzę sensu dalszej egzystencji. Niektórzy ludzie mnie drażnią, a z tymi co nie drażnią nie mam kontaktu. Nie wiem. Nie mam pojęcia już co dalej robić. Nie chce mi się tak dalej.
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 28 sty 2016, 13:26
Morphine90, dzieki. milo sie cos takiego czyta. niestety wydaje mi sie ze dopiero po 2 semestrze jest mozliwosc warunku. nie powinnam jednak o tym myslec. mam nadzieje ze to nie bedzie potrzebne.
Offline
Posty
1089
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 28 sty 2016, 21:24
Morphine90 napisał(a): :( Wrażenie, że zaraz wylecisz ze studiów to urojenie katastroficzne, uwierz. W dzisiejszych czasach wylecieć ze studiów to trzeba bardzo chcieć. To brutalne, ale za dużo kasy dostają za to, że tam siedzisz. Możesz zawsze poprawiać, możesz wziąć warunek. U mnie na roku masa ludzi balansowała przez 5 lat na granicy, właściwie poprawiali wszystko i warunki wykorzystywali do dna, a teraz proszę - Państwo Magisterstwo ;) Będzie dobrze, dasz radę. A jak nie, to dziekanka Kochana, dziekanka na poratowanie zdrowia. Nie daj się!


Wcale nie jest tak różowo, zwłaszcza jak się jest na obleganym kierunku studiów.
U nas nie można opuścić ani jednego dnia zajęć, a ja mam już 3 nieobecności bo zaczynałam brać chujowe Trittico po którym zdychałam z bólu i przeleżałam tydzień z migreną tudzież łażąc po ścianach. Niestety dr psychiatra, która zaleciła mi te leki nie poczuwała się do tego, aby wypisać mi chociaż jakieś usprawiedliwienie że nie byłam w stanie iść na zajęcia. Także sama sobie jestem winna że jej posłuchałam i grzecznie brałam lek z tymi efektami ubocznymi zamiast słuchać swojego organizmu. Także może mnie wywalą ze studiów ale może tak powinno być, ludzie z depresją nie zasługują by mieć wykształcenie, niech słabe jednostki jak ja wyeliminują się same i zdechną z głodu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1547
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 29 sty 2016, 13:02
bedzielepiej,
eh, nie przesadzajmy. Jakoś dokończyłam studia mając non stop ciężką depresję i lądując w międzyczasie w szpitalu, więc się da i mam gdzieś czy ktoś uważa, że na to zasługiwałam czy nie - ja nie mam co do tego wątpliwości. I to nie było wieki temu, nie jestem dinozaurem.
To czy kierunek jest oblegany czy nie, nie ma znaczenia - jak zawalisz na np. drugim roku to przecież nie ma kolejki osób, która wskoczy za Ciebie, jak w pracy. Miejsce zostanie puste, kasa pójdzie się ...ekhem..., lepiej skosić studenta na warunku za kilka stówek. Jak przestałam chodzić na zajęcia na pierwszym moim kierunku, to skreślili mnie dopiero po 10 (!!!) miesiącach. A mój N. ma zakaz uwalania nawet tych studentów, którzy nie przychodzą na ćwiczenia z mikroekonomii (podstawa to przecież), musi im dać szansę na zaliczenie, etc., etc. bo miałby dywanik u rektora - kasa ma się zgadzać, reszta nieistotna.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 29 sty 2016, 14:28
Ta su.ka anhedonia znów wróciła :why: Człowiek tak upośledzony nie ma prawa zużywać tlenu. Dlaczego nie mam po prostu raka.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1431
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 29 sty 2016, 15:13
Stracona100 napisał(a):Dlaczego nie mam po prostu raka.


Serio? :roll:
Jeszcze raz: serio? :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 29 sty 2016, 15:20
Tak, serio.
I jeszcze raz, serio.
To skończyłoby ten koszmar.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1431
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do