"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Bluepb 16 sty 2016, 16:49
Tata mnie zdenerwował trochę ale mi przeszło. :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
460
Dołączył(a)
06 gru 2015, 22:01

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ma_kowalewicz 16 sty 2016, 20:25
izaa napisał(a):Follow_ czasami sama sobie zadaję to pytanie, szczególnie ostatnio... czemu to życie takie nudne jest?! Ale wierzę, że czeka nas w życiu jeszcze wiele zajebistych rzeczy :)


No bo przecież życie chyba nie może być nudne ? :nono:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
03 sty 2016, 16:57
Lokalizacja
Białystok

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez sebo001 16 sty 2016, 21:59
Wkurwił mnie lekarz, który znowu mi zmienił lek. Najpierw był Citalopram przez miesiąc, poźniej Wenlafaksyna przez tydzień a teraz Paroksetyna. Czas zmienić lekarza ? Czuję się totalnie rozwalony. Narzeczona wkurzona bo chciała by mnie mieć takiego jak przed dwoma miesiącami gdy matka się zabiła. Ja też chciałbym normalnie wyjść na mecz z kumplami czy z nią na pizze. /cenzura/ to cholerstwo, nerwica i depresja, nie daje mi nawet chodzić do pracy. Zmienię lekarza, ten się angażuję ale te zmiany leków...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 sty 2016, 15:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 16 sty 2016, 23:28
sebo001 napisał(a): Narzeczona wkurzona bo chciała by mnie mieć takiego jak przed dwoma miesiącami gdy matka się zabiła.


Po takim doświadczeniu nigdy nie jest się takim samym i nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien tego oczekiwać. Twoje objawy zaczęły się jeszcze przed?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 17 sty 2016, 18:50
Stres...
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1532
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Duran84 18 sty 2016, 11:49
Dobry dzień. Wiedziałem, że tu niedługo wrócę. Zapowiadało się na to od Wigilii właściwie... Ale po kolei...
Zaczęło się jak zwykle... Zakochałem się jak ten idiota skończony. Tym razem chyba wybór był najgorszy z możliwych. Mianowicie osoba uzależniona od alkoholu i amfy. U mnie z alkoholem jest tak, że czasem sobie wypije kieliszek albo dwa (nie więcej). Za to z narkotykami nie mam i nigdy nie chciałem mieć nic wspólnego... A tu sie pojawiła taka jedna. Która nie wiem kiedy podbiła moje serce. Pisało nam się super. Planowaliśmy spotkanie. Niestety (albo może i stety) nic z tego nie wyszło. I nie dlatego, że się bałem czy coś... Tylko po po prostu zawsze coś wypadało... A to 40 lecie ślubu mojego chrzestnego, a to urodziny chrzestnej... Mieliśmy razem spędzić Sylwestra w domu Jej rodziców w Zakopanem. Już wszystko było umówione. Niestety w Wigilię kontakt się urwał całkowicie. FB nie odpowiada, sms olewane kompletnie, połączenia odrzuczane... Już czułem, że coś się święci wtedy. Ale jeszcze się łudziłem, że to jeszcze nie koniec, że jest nadzieja itd... Sylwestra (jak zawsze) spędziłem samotnie. Miałem tu zajrzeć, ale jakoś nie wyszło. Po Nowym Roku "odnalazła się" zguba. I powiedziała, że nigdy nie chciała się spotkać. Bo ma mnie w dupie (za przeproszeniem). I że (jak zwykle) sobie wszystko wymyśliłem i źle odebrałem. I że ma już kogoś od prawie 2 lat. I z woli pić i ćpać z tą osobą. Niż żyć spokojnie ze mną. I tu uwaga bo będzie najciekawsze... Nazwała mnie CZŁOWIEKIEM BEZ SERCA. Bo nie potrafię zaakceptować Jej trybu życia... No cóż. Droga wolna jak to mówią. Ale jednak mimo wszystko boli...
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Siddhi 18 sty 2016, 13:00
2 tygodnie temu ojciec roztrzaskał mi na drobny mak klawiaturę i dwa monitory, a wczoraj szykowało się kolejne roztrzaskiwanie nowych monitorów, czemu? Bo tak... coś tam o szacunku było, ale nie zwracam na to uwagi. Musiałem salwować się ucieczką, żeby moje rzeczy wytrwały do rana. :? :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
01 lut 2015, 12:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Argish 18 sty 2016, 13:14
Duran84, to smutne, ale pomyśl jakie życie miał byś z osobą uzależnioną od alkoholu i narkotyków. Niestety nic dobrego by z tego nie wyszło.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 18 sty 2016, 13:17
Jestem "żywym trupem" - nic nie cieszy, nic nie bawi, nic nie interesuje. Jedyna emocja to nieuzasadniona złość. Nie mam żadnych planów. Coraz trudniej mi zmusić się do robienia czegokolwiek. Unikam kontaktów z ludźmi i wychodzenia z domu. Moje życie jest kompletnie pozbawione SENSU. Nie chcę, nie mogę i nie umiem dalej TAK żyć :(
Nie mam już siły.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1431
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Ana_88 18 sty 2016, 13:24
Stracona100 napisał(a):Jestem "żywym trupem" - nic nie cieszy, nic nie bawi, nic nie interesuje. Jedyna emocja to nieuzasadniona złość. Nie mam żadnych planów. Coraz trudniej mi zmusić się do robienia czegokolwiek. Unikam kontaktów z ludźmi i wychodzenia z domu. Moje życie jest kompletnie pozbawione SENSU. Nie chcę, nie mogę i nie umiem dalej TAK żyć :(
Nie mam już siły.


A próbowalas szukac jakiejs pomocy profesjonalnej- mam na mysli lekarzy, terapie itp.?
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
28 gru 2015, 21:55

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 18 sty 2016, 13:42
Tak Ana, od 6 lat chodzę do psychiatry i biorę leki. Jednak one mnie nie leczą tylko zobojętniają a spadki nastroju są coraz boleśniejsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1431
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Ana_88 18 sty 2016, 14:33
Stracona100 napisał(a):Tak Ana, od 6 lat chodzę do psychiatry i biorę leki. Jednak one mnie nie leczą tylko zobojętniają a spadki nastroju są coraz boleśniejsze.


Rozumiem, domyslam sie ze musi byc Ci bardzo ciezko.
Napisze jak ja to widze
Moim zdaniem leki oczywiscie sa potrzebne, czasem ratuja zycie, po prostu jak nie ma wyjscia to trzeba zazywac i absolutnie nie chce tego kwestionowac, ale na pewno nie rozwiazuja problemu, tylko zamiataja go pod dywan. Moze jestem glupia, ale wierze w to ze nic sie nie dzieje bez przyczyny. Oczywiscie mam swiadomosc tego ze choroby psychiczne to takze kwestia biochemii w mozgu i czynnik ten uwzgledniam.
Dobrze, ze chodzisz do psychiatry i leczysz sie farmakologicznie, ale moze sprobuj dodatkowo z jakas psychoterapia, porozmawiaj ze swoim lekarzem na ten temat.
A moze powinien Ci zmienic leki na jakies inne. Kazdy organizm inaczej reaguje na okreslony lek. Zawsze tez, mozesz jednoczesnie skonsultowac sie z jakims innym lekarzem. Nie wiem, nie znam dokladnie Twojej sytuacji, to jedynie przychodzi mi do glowy.
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
28 gru 2015, 21:55

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Stracona100 18 sty 2016, 14:53
Ana,
tak, jest mi ciężko, i to bardzo. Leki miałam już kilkakrotnie zmieniane. Psychoterapii też próbowałam, ale mi to nie pomaga. Psycholog nie potrafi powiedzieć niczego, czego nie wiedziałabym sama. Problem polega na tym, że ja nie mam życiowych problemów, życie poukładane a ja z nieznanych powodów całkowicie straciłam umiejętność odczuwania przyjemnych uczuć. Kiedyś miałam wiele zainteresowań, wiele rzeczy mnie cieszyło, teraz nic. Obojętność i ten straszny wewnętrzny ból duszy. Sądzę, że to się już nie zmieni, a tak jak jest żyć nie mogę. Myślę, że dla wszystkich będzie najlepiej jak odejdę.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1431
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Ana_88 18 sty 2016, 15:10
Stracona100, nie poddawaj sie, nie wiem na jaka psychoterapie uczeszczalas, ale wiedz o tym ze psycholog i psychoterapeuta to nie to samo. Jest wiele roznych nurtow w psychoterapii, to nie pomoglo to szukaj czegos innego. Nie wiesz co Cie czeka, teraz czujesz sie tak a za 2 tyg. moze byc inaczej.
Postaraj sie w ten sposob myslec, rzeczywistosc to ciagly ruch. Mozesz zakladac ze tak juz bedzie ale nie mozesz miec 100 % pewnosci. Trzeba szukac pomocy i miec nadzieje. A jak juz nie znajdujesz zadnych argumentow zeby zyc dla siebie, to zyj dla innych, dla swoich bliskich, dla ludzi dla ktorych jestes wazna i ktorzy Cie kochaja.
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
28 gru 2015, 21:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do