"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lila92 15 gru 2015, 20:43
hej, hej

widzę napis 'jęczarnia' i myślę: O, coś dla mnie na dzisiaj!
Do pewnego momentu nie zdawałam sobie sprawy, bądź nie dopuszczałam myśli do swojej głowy na temat tego czym jest moja depresja. Bo właśnie dzisiaj już wiem że mam depresję i jest to moja depresja. Tylko cholera jak ciężko jest sobie z nią radzić, czy można coś na nią poradzić...zresztą?
wszystko mi się wali na głowę, która swoją drogą jest tak ciężka jakby ważyła co najmniej 100 kilo. Ręce też z każdym dniem padają co raz to niżej i niżej. A mi się nie chce nic. Dosłownie. A najgorsze w tym wszystkim jest to że i ja nic na to poradzić nie mogę. Bezsens, pustka. To już do tego stopnia mnie przerasta że nawet nie potrafię sobie współczuć, lecz każdy kolejny bezsensowny dzień przyjmuję jako coś stałego, coś co jest dla mnie normą. Wstaję koło południa, to znaczy zwlekam się z łóżka. Rzadko kiedy jem regularnie, przez co chudnę w oczach. Kiedyś potrafiłam o siebie zadbać, umalować się czy uczesać. Teraz? Po co, dla kogo? Długi czas miałam gdzieś z tyłu głowy taki głos że może warto starać się dla siebie samej, że muszę być twarda, że dam radę. Jednak od pewnego czasu ten głos ucichł, a głowa opadła na moje zgarbione ramiona. Jeszcze chwilkę pojęczę, dobrze?
Mam 23 lata i długo myślałam że to wszystko spowodowane jest niską samooceną. Jednak z każdym rokiem było co raz gorzej. Traciłam ludzi, wplątywałam się w niszczące związki, zamykałam się co raz bardziej w sobie. A w krytycznych momentach zamykam się nawet na swoją rodzinę. Ostatnio powodem pogłębiającego się doła jest również utrata mojej pracy która była dla mnie drugim domem, jak również rozpad związku z którego być może do dzisiaj nie mogę się pozbierać (mimo że minęło już ponad pół roku). Bywały dni gdy wszystko wydawało się w porządku, bo ja ogólnie jestem osobą otwartą i wesołą. Kiedyś bardzo dużo się uśmiechałam, zresztą pracowałam z dziećmi przez długi czas i wśród nich czułam się jak ryba w wodzie. Mam też wiele zainteresowań, dzięki którym pojawiam się wśród ludzi - gdyby nie to chyba na dobre zaszyłabym się w domu. I tak chyba na wstępie o mnie. A co u was?

PS: Po napisaniu tej wypowiedzi czytam ją i pojawia się myśl: Ale narzekam.... Kto by się tym przejmował. Pewnie ktoś to przeczyta i stwierdzi że wymyślam sobie problemy, a inni mają gorzej a ja mam wziąć się w garść.
Depresja to walka z wiatrakami - a tymi wiatrakami są właśnie takie głosy, głosy ludzi którzy nie wiedzą z czym na co dzień walczą ludzie z depresją.

Lila
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 lut 2013, 18:38
Lokalizacja
poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 15 gru 2015, 20:53
Lila92 napisał(a):
PS: Po napisaniu tej wypowiedzi czytam ją i pojawia się myśl: Ale narzekam.... Kto by się tym przejmował. Pewnie ktoś to przeczyta i stwierdzi że wymyślam sobie problemy, a inni mają gorzej a ja mam wziąć się w garść.

Nie na tym forum raczej. Tu są same jęczydła 8)
A to, że czy inni mają gorzej to bardzo subiektywna sprawa - mają inaczej.
A jak ktoś nie ma wody do picia i dachu nad głową (tzn. obiektywnie dużo gorzej), to nie wiem jak świadomość tego, że ktoś tak cierpi, miałaby komukolwiek innemu poprawić humor, więc argumenty, że inni mają gorzej to sobie można IMO wsadzić głęboko.
Witaj na forum :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Anke 15 gru 2015, 20:53
Jestes w Jeczarni i napisalas jak sie czujesz i nie ma znaczenia czy tutaj ktos ma lepiej lub nie. Czujesz sie strasznie a ja moge to zrozumiec bo ja mam tak ciagle. Oczywiscie sa dni kiedy jestem zla na siebie i krzycze wez sie w garsc i nie biadol ale ten drugi glos w glowie wiele razy jest silniejszy niczym Smerf Maruda, i tak sie nie uda, i tak nie dasz sobie rady. Nie jestes sama Lilia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
24 paź 2015, 16:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lila92 15 gru 2015, 20:58
miło jest się 'wyjęczyć' tutaj :) Ale niestety, że tak pociągnę ten wątek, ludzie wokół mnie nie potrafią ...zrozumieć że moje nastroje (te złe) mają nade mną przewagę :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 lut 2013, 18:38
Lokalizacja
poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 15 gru 2015, 21:04
Lila92, tak to niestety bywa, ja sam przez problemy z depresją mam doświadczenie że ludzie potrafią tylko gadać żebym się ogarnął, nie myślał tak, nie marudził, a nie potrafią zrozumieć depresji i tego złego stanu..
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Bluepb 15 gru 2015, 21:09
Ale więcej palimy zielska niż pijemy.

Czyli na + więcej spokoju mniej agresji. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
460
Dołączył(a)
06 gru 2015, 22:01

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lila92 15 gru 2015, 21:16
A ja sobie radzicie, wśród ludzi? Macie jakieś opracowane strategie? Ukrywacie się z depresją czy raczej nie? Mam z tym problem gdyż wstydzę się tego, jednak wiem że sama sobie z depresją nie poradzę. To uczucie pustki i nie czucie szczęścia są nie do zniesienia.... :( :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 lut 2013, 18:38
Lokalizacja
poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Bobby6 15 gru 2015, 21:20
Lila92 napisał(a):A ja sobie radzicie, wśród ludzi? Macie jakieś opracowane strategie? Ukrywacie się z depresją czy raczej nie? Mam z tym problem gdyż wstydzę się tego, jednak wiem że sama sobie z depresją nie poradzę. To uczucie pustki i nie czucie szczęścia są nie do zniesienia.... :( :cry:


Ja się ukrywam. Chciałbym komuś powiedzieć ale boję się, że ta osoba się ode mnie odwróci kiedy się dowie co we mnie siedzi.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
03 paź 2015, 23:10
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Disaster123 15 gru 2015, 21:23
chciałabym się zapaść pod ziemie, przestać istnieć albo chociaż uciec stąd jak najdalej. :oops:
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
27 paź 2015, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez elo 15 gru 2015, 21:24
jutro 12 godzin wsrod ludzi na uczelni od 8 do 20 costam w tym prawie 9 h samego seminarium :-|
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600

https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
always remember you're someone's reason to smile
because you're a joke
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7914
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Quakerdramon 15 gru 2015, 21:31
ja codziennie chodzę do pracy,cieżko pracuje fizycznie i wsród ludzi jestem normalny, nie stronię od konfliktów, łatwo wdaje się w bójki więc poza tym że w domu mam depresje to pozanim sprytnie to ukrywam
Gdy zadają ból to mi daje moc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
02 lut 2013, 21:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 15 gru 2015, 21:39
Lila92 napisał(a):A ja sobie radzicie, wśród ludzi? Macie jakieś opracowane strategie? Ukrywacie się z depresją czy raczej nie? Mam z tym problem gdyż wstydzę się tego, jednak wiem że sama sobie z depresją nie poradzę. To uczucie pustki i nie czucie szczęścia są nie do zniesienia.... :( :cry:


Starzy przyjaciele wiedzą. W środowisku pracy milczę. Nie wiem też nic rodzina lubego. Teraz będzie mi o tyle trudniej, że chcę wrócić do pracy po l4 od psychiatry, więc przynajmniej kierownictwo będzie wiedziało, że coś jest ze mną nie teges. O ile mnie przyjmą :roll:
Nie zdarzyło mi się, żeby ktoś podejrzewał, że coś jest ze mną nie tak: jak to mnie opisał jeden z ochroniarzy w sklepie drugiemu ochroniarzowi - "ta zawsze uśmiechnięta w okularach" 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lila92 15 gru 2015, 21:53
Ja też się ukrywam ze swoim 'złym samopoczuciem'. Chociaż jak są takie gorsze dni to mam to wszystko gdzieś. Nie próbuję na siłę zatuszować jak mi źle. Z tym że w takie dni najczęściej stronię od ludzi, robię wszystko żeby przełożyć umówione spotkania. W ogóle ostatnio (po dość długiej przerwie) wznowiłam chodzenie na randki. Niestety, nie zbyt mi to wychodzi gdyż zupełnie nie wiem jak mam się zachowywać. Czuję się tak nienaturalnie, jakbym nie miała nic do powiedzenia. Na dodatek po kilku spotkaniach, ba, czasem nawet po jednym nie odbieram telefonów, nie odpisuję na sms-y. Generalnie, udaję że nie istnieję. Czuję się jak jakiś paranoik w momencie gdy ktoś próbuję mnie przytulić lub pocałować! Dlatego też unikam kolejnych spotkań i nie potrafię się angażować. Boję się że jak ktoś mnie lepiej pozna to stwierdzi że jestem nienormalna, że się zaszywam w domu i w ogóle...:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 lut 2013, 18:38
Lokalizacja
poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Bluepb 15 gru 2015, 22:04
Morphine i Lila jesteście z Poznania możecie się spotkać. :smile:
Sertralina 200mg
Polecam farmakoterapie! :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
460
Dołączył(a)
06 gru 2015, 22:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do