"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Quakerdramon 14 gru 2015, 21:32
jak się zapraszają wszyscy to dawać do mnie, mam wolny cały dom w Manchesterze :P
Gdy zadają ból to mi daje moc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
02 lut 2013, 21:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ZER0 14 gru 2015, 21:49
Jutro mam bardzo stresujący dzień. Już nie mogę wyrobić z nerwami, a do tego dwie najbliższe osoby totalnie mnie wk*rwiają. No bo najlepiej nie odzywać się, chodzić naburmuszonym i mam się domyślać o co chodzi. Pi*rdolcie się!!!!!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 lis 2015, 09:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez AniaC 14 gru 2015, 21:51
Morphine90 napisał(a):Mylisz się Bobby - większość moich urodzin spędzałam samotnie, bo wszyscy mieli plany na sylwestra i nikt w związku z tym nie chciał być na moich urodzinach...


Ha ! Ja bym się wybrała i wino bym przyniosła :P Ale nawet jak będziesz spędzała urodziny tutaj, to prawdopodobnie, a wręcz na 100% tu będę, więc sto lat Ci zaśpiewam ;) a uprzedzam, śpiewać nie umiem :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 gru 2015, 23:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez AniaC 14 gru 2015, 21:54
Quakerdramon napisał(a):jak się zapraszają wszyscy to dawać do mnie, mam wolny cały dom w Manchesterze :P


Quakerdramon, Ty masz taki trochę avatar gwałciciela, więc obawiałabym się Twojego zaproszenia :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 gru 2015, 23:12

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Kontrast 14 gru 2015, 22:05
AniaC, A mojego?:)
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4234
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez AniaC 14 gru 2015, 22:09
Kontrast napisał(a):AniaC, A mojego?:)


No właśnie ja się już od jakiegoś czasu zastanawiam, co Ty tam masz - przy okazji bardzo mi się podoba, pobudza moją wyobraźnię ;)

Stawiam, że to są albo kobiece nogi, albo pośladki :) No kurde, nie może to być nic innego ! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 gru 2015, 23:12

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Kontrast 14 gru 2015, 22:13
To jest paluszek ktorego sie przygryza czasem, albo tak jak tu sciska udami, jak sie nie chce, albo chce, ale trzeba sie podroczyc najpierw troche:)
Ty tez masz bardzo ciekawy, splontano fetyszyczny. Uprowadzasz chlopow, wiazesz i karzesz ogladac marsz, siedzac nieopodal naga?:D
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4234
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez AniaC 14 gru 2015, 22:28
Kontrast napisał(a):To jest paluszek ktorego sie przygryza czasem, albo tak jak tu sciska udami, jak sie nie chce, albo chce, ale trzeba sie podroczyc najpierw troche:)
Ty tez masz bardzo ciekawy, splontano fetyszyczny. Uprowadzasz chlopow, wiazesz i karzesz ogladac marsz, siedzac nieopodal naga?:D


Ha ha ha :D I w końcu zagadka mojego życia rozwiązana !

No baaa... i w trakcie ich biczuję, każąc im recytować Pana Tadeusza ;) Za każdą nieznaną zwrotkę 10 okrążeń dookoła domu w zimę bez butów ;D Jakiś fetysz musi być :great:

A tak naprawdę w pełni oddaje stan mojego umysłu i ciała, z jednej strony przyjemność, a z drugiej brak wolności, nie można po prostu wstać i wyjść do ludzi - blokada.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 gru 2015, 23:12

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Kontrast 14 gru 2015, 22:32
AniaC, Rozumiem, tak wlasnie myslalem, ze to cos z niemożliwością wyjscia z roli jest, cos wewnetrznego oczywiscie, nie to ze cie ktos wieźi oczywiscie:) zazwyczaj siebie sami wiezimy, w sobie.
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4234
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez AniaC 14 gru 2015, 22:49
Kontrast napisał(a):AniaC, Rozumiem, tak wlasnie myslalem, ze to cos z niemożliwością wyjscia z roli jest, cos wewnetrznego oczywiscie, nie to ze cie ktos wieźi oczywiscie:) zazwyczaj siebie sami wiezimy, w sobie.


''Nie możesz być wol­nym człowiekiem
będąc więźniem włas­nych słabości.''

:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 gru 2015, 23:12

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Bluepb 15 gru 2015, 11:24
Przemyślane te avatary a ja po prostu miałem na dysku i wrzuciłem :)
Sertralina 200mg
Polecam farmakoterapie! :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
460
Dołączył(a)
06 gru 2015, 22:01

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 15 gru 2015, 11:40
Ciekawe tu rozmowy były wczoraj, o fetyszach :D
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 15 gru 2015, 12:06
Bluepb napisał(a):
większość moich urodzin spędzałam samotnie, bo wszyscy mieli plany na sylwestra i nikt w związku z tym nie chciał być na moich urodzinach...

A twój "luby" :?:

Jak nie macie co robić w sylwestra to możecie wpaść na moje urodziny.

Gdybyś mieszkała bliżej mniej to może. :)


Niestety lubego nie było ze mną od urodzenia ;) Od czasu lubego sylwestry są bardzo fajne, bo organizujemy urodziny podwójne - on ma 28 grudnia :mrgreen: Ale więcej palimy zielska niż pijemy.

Wczoraj przeszłam załamanie (eh, te objawy odstawienne) i stwierdziłam, że nie znajdę pracy w najbliższym czasie, bo póki co jest zero odzewu i będę musiała zadzwonić do szefowej i zapytać czy moje 3/4 etatu jeszcze na mnie czeka... Ja /cenzura/, naprawdę chciałam ich już więcej nie widzieć na oczy... :why: Nie wiem jak ja dam radę znowu w tej atmosferze, znowu gnojona na każdym kroku... O ile będą chcieli przyjąć kogoś kto miał L4 od psychiatry w ogóle...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lila92 15 gru 2015, 20:43
hej, hej

widzę napis 'jęczarnia' i myślę: O, coś dla mnie na dzisiaj!
Do pewnego momentu nie zdawałam sobie sprawy, bądź nie dopuszczałam myśli do swojej głowy na temat tego czym jest moja depresja. Bo właśnie dzisiaj już wiem że mam depresję i jest to moja depresja. Tylko cholera jak ciężko jest sobie z nią radzić, czy można coś na nią poradzić...zresztą?
wszystko mi się wali na głowę, która swoją drogą jest tak ciężka jakby ważyła co najmniej 100 kilo. Ręce też z każdym dniem padają co raz to niżej i niżej. A mi się nie chce nic. Dosłownie. A najgorsze w tym wszystkim jest to że i ja nic na to poradzić nie mogę. Bezsens, pustka. To już do tego stopnia mnie przerasta że nawet nie potrafię sobie współczuć, lecz każdy kolejny bezsensowny dzień przyjmuję jako coś stałego, coś co jest dla mnie normą. Wstaję koło południa, to znaczy zwlekam się z łóżka. Rzadko kiedy jem regularnie, przez co chudnę w oczach. Kiedyś potrafiłam o siebie zadbać, umalować się czy uczesać. Teraz? Po co, dla kogo? Długi czas miałam gdzieś z tyłu głowy taki głos że może warto starać się dla siebie samej, że muszę być twarda, że dam radę. Jednak od pewnego czasu ten głos ucichł, a głowa opadła na moje zgarbione ramiona. Jeszcze chwilkę pojęczę, dobrze?
Mam 23 lata i długo myślałam że to wszystko spowodowane jest niską samooceną. Jednak z każdym rokiem było co raz gorzej. Traciłam ludzi, wplątywałam się w niszczące związki, zamykałam się co raz bardziej w sobie. A w krytycznych momentach zamykam się nawet na swoją rodzinę. Ostatnio powodem pogłębiającego się doła jest również utrata mojej pracy która była dla mnie drugim domem, jak również rozpad związku z którego być może do dzisiaj nie mogę się pozbierać (mimo że minęło już ponad pół roku). Bywały dni gdy wszystko wydawało się w porządku, bo ja ogólnie jestem osobą otwartą i wesołą. Kiedyś bardzo dużo się uśmiechałam, zresztą pracowałam z dziećmi przez długi czas i wśród nich czułam się jak ryba w wodzie. Mam też wiele zainteresowań, dzięki którym pojawiam się wśród ludzi - gdyby nie to chyba na dobre zaszyłabym się w domu. I tak chyba na wstępie o mnie. A co u was?

PS: Po napisaniu tej wypowiedzi czytam ją i pojawia się myśl: Ale narzekam.... Kto by się tym przejmował. Pewnie ktoś to przeczyta i stwierdzi że wymyślam sobie problemy, a inni mają gorzej a ja mam wziąć się w garść.
Depresja to walka z wiatrakami - a tymi wiatrakami są właśnie takie głosy, głosy ludzi którzy nie wiedzą z czym na co dzień walczą ludzie z depresją.

Lila
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 lut 2013, 18:38
Lokalizacja
poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Princee98 i 13 gości

Przeskocz do