"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Siddhi 08 lis 2015, 17:19
Bardzo bola mnie słowa ludzi którzy twierdzą że mamy taki los na jaki sobie zasluzylismy, że karma itp.
To nieprawda :* Trzymaj się.
INFJ/4w5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
01 lut 2015, 12:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korat 08 lis 2015, 17:28
Powiedzmy sobie szczerze, jesteśmy wypadkową wielu sił, mamy ograniczony wpływ na różne sprawy, jedni mają większy inni mniejszy ale ograniczony. Tak czy siak trzeba się trzymać tego, że mamy moc sprawczą, bo tak trzeba i tylko to nam otwiera szansę na lepsze.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 08 lis 2015, 17:49
Dzięki Siddhi.
Pieniądze dają moc sprawczą. Kiedyś gdy mialam mieć operację poważną to lekarz który był jednym z naj mówił że mnie będzie operował. W dniu operacji dowiedziałam się że poszedł na inny zabieg (za kasę oczywiście). Teraz znów ma mnie operować i jest jedynym człowiekiem w pl co mógłby się tego podjąć i nie zrobić mi krzywdy bo już miał doświadczenie z ta choroba. Boje się że znów mnie wystawi i stracę możliwość używania ręki.
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 08 lis 2015, 18:32
Steviear - lekarze tacy są - mojej mamie też guza mózgu nie mógł usunąć doświadczony neurochirurg jak nie dostał w łapę z naszych (na szczęście zbieranych przez mamę) oszczędności. Nie wiem jak oni żyją z czymś takim. Nie potrafię tego zrozumieć co taka osoba musi mieć z psychiką, żeby mieć w sobie taką chciwość.

Nie ma czegoś takiego jak karma, wtedy wszystkie dzieci byłyby zdrowe, a raka dostawali tylko mordercy i gwałciciele. Dostajemy jakiś pakiet - i niektórzy dostają po prostu bardziej gówniany pakiet :( Zostaje tylko wyciągać tyle ile się da w takim położeniu w jakim się jest.
Mnie najbardziej wkurzało w katolickim kościele określenie, że bóg daje tylko taki krzyż jaki można udźwignąć (skąd by się brały samobójstwa wtedy) i że cierpienie uszlachetnia. Nie, cierpienie po prostu kaleczy.
Swoją drogą - poczucie nadchodzącej śmierci może być objawem (urojeniem, by być bardziej precyzyjną). U mnie tak było z powodu benzodiazepin.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Vengence 08 lis 2015, 18:47
Nie mam /cenzura/ już sił do codziennej walki, wyjebali mnie z roboty, mam dlugi, nie mam dziewczyny, leki hujowo dzialaja, czas chyba zakonczyc to zjebane pelne agonii życie, nie mam już sil na to wszystko, nawet plakac /cenzura/ nie mogę bo ssri zrobily ze mnie warzywo. :-|
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
2072
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 lis 2015, 02:23
Wszystko jest totalnie bez sensu,nie odczuwam radości....fujck fuck fuck tak beznadziejnie się nie czułem nigdy.Wszystko jest takie puste.Świat jest pusty.Ja jestem pusty.......
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Disaster123 09 lis 2015, 13:37
No i okazuje się, że ze wszystkim mam problem.. Problem z ludzmi. Problemem z zabraniem się do czegokolwiek. Problem z załatwieniem. Miałam zapisać się na kurs a siedzę i nic jeszcze nie zrobiłam, boję się zadzwonić, boję się cokolwiek zrobić.. Boję się noż k... wszystkiego. Dzień mija po dniu a ja spędzam te dni na zabijaniu tego czasu. Albo na dobijaniu siebie.. Bo albo mam doła mega takiego, że zyć mi się nie chce albo nie robie kompletnie NIC, bo nie mogę się do niczego zabrać, bo wszystko jest za trudne dla mnie. Wszystko odkładam na później. Albo siedze zatopiona we własnych marzeniach. Jakie to jest żałosne nie mieć kompletnie życia tylko go sobie wyobrażać.. Podejrzewam u siebie już chorobę psychiczną z samotności.. Jestem dobra w wyobrażaniu sobie różnych rzeczy, przez tyle lat samotności doszłam już niemal do perfekcji. Następny etap będzie taki, że nie będe jednego od drugiego odróżniać i skończę w szpitalu psychiatrycznym..
Bije się z własnymi myślami, z jednej strony czasem myśle, że nawet jak trochę schrzaniłam sprawę to przecież ciągle żyje i jestem zdrowa psychicznie i wciąż młoda, więc mam jeszcze czas wstać i coś ze sobą zrobić, ale z drugiej strony myśle sobie, że jestem nikim bo do wieku lat 20 nie mam nikogo i niczego, więc kogo ja chce oszukać?
Do tego mam tak wielkie wyrzuty sumienia, że nic nie robie w życiu i znowu się zgubiłam, że nie umiem mysleć pozytywnie i tylko siadam i płaczę.. Cholera gdyby nie ta fobia społeczna/szkolna/ogólna to przecież jakoś bym sobie radziła.. albo udawała, bo robiłabym cokolwiek..
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
27 paź 2015, 13:28

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 09 lis 2015, 14:13
Eh...
Czuje się jak wrak, wyglądam jak wrak, mam podkrazone zmeczone oczy, już prawie mnie nie ma, widza to wszyscy i myślą że się odchudzam. To automatycznie rodzi inne pytania, przyczepiane się do posiłków. Czestowanie "prawdziwym obiadem". Jak odmawiam słodyczy to mowia- przecież nie przytyjesz od tego.
Wkurwia mnie to.jestem stanowcza ale słowa nie docierają.
Dzisiaj 2dzien który opuściłam. Mam straszne wyrzuty sumienia i depresję. A jednocześnie wiem że jakbym poszła to byłoby gorzej fizycznie.
A i nie mogę już brać leków na depresję bo psują mi organizm. Całe dni mam nerwicę lękowa, mocne bicie serca i muszę się ratować innymi lekami..
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez black swan 09 lis 2015, 19:51
Morphine90 napisał(a):Współczuję choróbska, ja na szczęście już jestem rekonwalescentką. Nie żałuj sobie gripeksów.
Łykam jak cukierki, coś tam trochę dają. Dziś już na szczęście lepiej...
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez samnieswój 10 lis 2015, 00:03
Disaster123
Rzucisz okiem na PW?
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
06 lis 2015, 00:16
Lokalizacja
Kaszuby

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ala1983 10 lis 2015, 16:04
samnieswój napisał(a):Mnie najbardziej wkurzało w katolickim kościele określenie, że bóg daje tylko taki krzyż jaki można udźwignąć (skąd by się brały samobójstwa wtedy) i że cierpienie uszlachetnia. Nie, cierpienie po prostu kaleczy.

W sensie o ile zyje sie z Bogiem a to znaczaca roznica.
Zycie osoby pokladajacej ufnosc w Bogu a niewierzacej to jak dwie rozne bajki, sama moge powiedziec na swoim przykladzie, bo miewalam rozne stany.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 10 lis 2015, 16:13
ala1983, a obecnie w jakim jesteś?
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
09 lis 2015, 14:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Vengence 10 lis 2015, 17:34
Ja się tak kurewsko zle czuje, że nawet pisanie tego posta sprawia mi ból i trudność, mam tyle rzeczy na głowie,
jestem na wypowiedzeniu, trzeba albo szukać innej pracy, albo wypierdalać z Polski jak najdalej, nie chcę mi się
tu siedzieć i patrzeć na te same mordy na które patrzyłem przez prawie 30 lat, czuje pierdolony ból we własnej głowie, jebana pustka i smutek, myśli samobójcze mam coraz częściej mimo jebanych antydepresantów.
czy to jebane gówno, się kiedyś skończy. :evil:
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
2072
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez samnieswój 10 lis 2015, 20:08
tristezza napisał(a):ala1983, a obecnie w jakim jesteś?


Tak się wtrącę ;) Moim zdaniem zależy jak bardzo wierzysz. Sam jestem niewierzący i nie powiem, by to było w życiu pomocne. Ale miałem kiedyś głęboko wierzącą znajomą. I jej wiara pomagała. Potrafiła znieść cierpliwie wszelkie niedogodności i z pomocą szczerej modlitwy je pokonać.
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
06 lis 2015, 00:16
Lokalizacja
Kaszuby

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 14 gości

Przeskocz do