"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TruchłoBoga 07 lis 2015, 22:58
Bobby6 napisał(a):Niech będzie, cześć takich przypadków to ignorancja lub po prostu znieczulica. Ale nie wszystkie. Sam mam już na koncie jedną osobę której na mnie zależało i chciała mi pomóc ale ją zamęczyłem swoimi problemami i narzekaniem.......


Zmęczenie osobą w depresji nie musi wynikać z ignorancji. Mógłbym pewnie o tej chorobie napisać książkę, ale nie umiem i nigdy nie będę umiał pomóc drugiej osobie w takim samym stanie, sam sobie do końca nie umiałem czy nie umiem pomóc. Ba, gdyby potrafił to każdy, to pewnie wiele osób nie trafiłoby na to forum, a jednak psychiatrzy czy psychologowie również zawodzą, tylko że specjalista to nie jest twój kolega, który za darmo musi znosić twój pesymizm i narzekanie ze świadomością bezradności.

Ja też miałem taką osobę, ale to było połączenie i ignorancji, i irytacji.

Oczywiście ignorancją nazwałem nie każdy przypadek, ale pogląd, że ktoś sobie coś wmawia to jest ignorancja.
TruchłoBoga
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez black swan 08 lis 2015, 11:36
To ja sobie pojęczę znowu. Czuję się chujowo, boli mnie nos, głowa, oczy, szyja, ręka i noga. Zużyłam już prawie 2 rolki papieru, na katar. Do tego czytam na forum zarzucanie mi głupoty, pisanie rzeczy na podstawie własnych odczuć i doświadczeń, które nie zgadzają się z badaniami naukowymi (jak mogłam nie przeczytać najpierw badań, a potem dopiero pisać co 'czuję'), co nie poprawia mojego stanu, ogólnie czuję się jak ścierwo, chora i do tego nie rozumiana przez świat, o ja biedna, jak mi z tym źle... ;(

Ok, już mi lepiej. Nie mogę się doczekać kiedy wyzdrowieję i będę mogła znów wyjść w świat, by oceniać go swym tępym spojrzeniem...
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez NN4V 08 lis 2015, 11:40
Kupiłem sobie z rańca flaszkę advokata. Świeć panie nad moim kacem. :mrgreen:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4580
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez arminn 08 lis 2015, 14:21
Zosia_89 napisał(a):zgadzam się z Bobby6, I ich zdanie zmienia się dopiero wtedy, gdy jakieś cholerstwo dopada kogoś bliskiego lub tą osobę. Znam wiele takich osób :?


Lub jak ktoś popełni samobójstwo.
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 08 lis 2015, 15:49
black swan napisał(a):To ja sobie pojęczę znowu. Czuję się chujowo, boli mnie nos, głowa, oczy, szyja, ręka i noga. Zużyłam już prawie 2 rolki papieru, na katar. Do tego czytam na forum zarzucanie mi głupoty, pisanie rzeczy na podstawie własnych odczuć i doświadczeń, które nie zgadzają się z badaniami naukowymi (jak mogłam nie przeczytać najpierw badań, a potem dopiero pisać co 'czuję'), co nie poprawia mojego stanu, ogólnie czuję się jak ścierwo, chora i do tego nie rozumiana przez świat, o ja biedna, jak mi z tym źle... ;(

Ok, już mi lepiej. Nie mogę się doczekać kiedy wyzdrowieję i będę mogła znów wyjść w świat, by oceniać go swym tępym spojrzeniem...

Współczuję choróbska, ja na szczęście już jestem rekonwalescentką. Nie żałuj sobie gripeksów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Bobby6 08 lis 2015, 16:25
arminn napisał(a):
Zosia_89 napisał(a):zgadzam się z Bobby6, I ich zdanie zmienia się dopiero wtedy, gdy jakieś cholerstwo dopada kogoś bliskiego lub tą osobę. Znam wiele takich osób :?


Lub jak ktoś popełni samobójstwo.


Wtedy wszyscy się nagle zaczynają przejmować......
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
03 paź 2015, 23:10
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korat 08 lis 2015, 16:26
Dystymia, depresja, chroniczne zmęczenie, ruminacje negatywnych mysli, prokrastynacja, przewlekły ból.
Dzisiaj na szczęscie z zestawu korata jest tylko zmęczenie, prokrastynacja i lekki ból.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 08 lis 2015, 17:04
/cenzura/. A jeśli jestem coraz bliżej śmierci? Moze dlatego wszystko wysiada, może dlatego wypadają włosy? Moze jestem nieświadoma że to moje ostatnie dni? Najbardziej boje się takiej śmierci. Nie ma dnia bez bólu. Nie potrafię tak żyć. Czasem sobie myślę że może już dawno temu powinnam to zatrzymać,wtedy kiedy wiedziałam już że moje życie będzie inne. Lekarze jednak mówili że choroba się zatrzyma,a ona postepuje, szybciej niż wcześniej. Nic nie wiedzieli. Po co mi robili nadzieję? Jakie mieli do tego prawo? Marze o tym by to wszystko wreszcie ustąpiło. By te objawy okazały się na tyle błahe i uleczalne bym mogła z tego wyjść i żyć normalnie. W sumie to jedyna nadzieja. Nawet w snach się mecze z ta sytuacja. Ile razy byłam już blisko śmierci, zegnalam sie z bliskimi. Nie mogę myśleć o przyszłości, za dużo budzi to niepokoju. Bardzo bola mnie słowa ludzi którzy twierdzą że mamy taki los na jaki sobie zasluzylismy, że karma itp. Czym mogło zawinic dziecko w łonie matki, które dziedziczy chorobę genetyczna? Wkurwia mnie to, że ludzie myślą że wszyscy wszystko mogą. Że jesteśmy "panami swojego losu". Wszystko to jest nieprawdziwe i okrutne.
Offline
Posty
1085
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Siddhi 08 lis 2015, 17:19
Bardzo bola mnie słowa ludzi którzy twierdzą że mamy taki los na jaki sobie zasluzylismy, że karma itp.
To nieprawda :* Trzymaj się.
INFJ/4w5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
01 lut 2015, 12:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korat 08 lis 2015, 17:28
Powiedzmy sobie szczerze, jesteśmy wypadkową wielu sił, mamy ograniczony wpływ na różne sprawy, jedni mają większy inni mniejszy ale ograniczony. Tak czy siak trzeba się trzymać tego, że mamy moc sprawczą, bo tak trzeba i tylko to nam otwiera szansę na lepsze.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 08 lis 2015, 17:49
Dzięki Siddhi.
Pieniądze dają moc sprawczą. Kiedyś gdy mialam mieć operację poważną to lekarz który był jednym z naj mówił że mnie będzie operował. W dniu operacji dowiedziałam się że poszedł na inny zabieg (za kasę oczywiście). Teraz znów ma mnie operować i jest jedynym człowiekiem w pl co mógłby się tego podjąć i nie zrobić mi krzywdy bo już miał doświadczenie z ta choroba. Boje się że znów mnie wystawi i stracę możliwość używania ręki.
Offline
Posty
1085
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 08 lis 2015, 18:32
Steviear - lekarze tacy są - mojej mamie też guza mózgu nie mógł usunąć doświadczony neurochirurg jak nie dostał w łapę z naszych (na szczęście zbieranych przez mamę) oszczędności. Nie wiem jak oni żyją z czymś takim. Nie potrafię tego zrozumieć co taka osoba musi mieć z psychiką, żeby mieć w sobie taką chciwość.

Nie ma czegoś takiego jak karma, wtedy wszystkie dzieci byłyby zdrowe, a raka dostawali tylko mordercy i gwałciciele. Dostajemy jakiś pakiet - i niektórzy dostają po prostu bardziej gówniany pakiet :( Zostaje tylko wyciągać tyle ile się da w takim położeniu w jakim się jest.
Mnie najbardziej wkurzało w katolickim kościele określenie, że bóg daje tylko taki krzyż jaki można udźwignąć (skąd by się brały samobójstwa wtedy) i że cierpienie uszlachetnia. Nie, cierpienie po prostu kaleczy.
Swoją drogą - poczucie nadchodzącej śmierci może być objawem (urojeniem, by być bardziej precyzyjną). U mnie tak było z powodu benzodiazepin.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Vengence 08 lis 2015, 18:47
Nie mam /cenzura/ już sił do codziennej walki, wyjebali mnie z roboty, mam dlugi, nie mam dziewczyny, leki hujowo dzialaja, czas chyba zakonczyc to zjebane pelne agonii życie, nie mam już sil na to wszystko, nawet plakac /cenzura/ nie mogę bo ssri zrobily ze mnie warzywo. :-|
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
2098
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 lis 2015, 02:23
Wszystko jest totalnie bez sensu,nie odczuwam radości....fujck fuck fuck tak beznadziejnie się nie czułem nigdy.Wszystko jest takie puste.Świat jest pusty.Ja jestem pusty.......
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6847
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do