"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TruchłoBoga 07 lis 2015, 18:36
Bobby6 napisał(a):
arminn napisał(a):Mam dość ludzi, którzy nie rozumieją k***A depresji!!! :evil:


To nie ich wina....ja też kiedyś myślałem że ludzie sobie wmawiają problemy a wyszło jak wyszło :(


Ignorancja to nie ich wina?
TruchłoBoga
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Bobby6 07 lis 2015, 18:43
TruchłoBoga napisał(a): Ignorancja to nie ich wina?

Nikt nie mówił tu o ignorancji. Może po prostu nie są w stanie sobie wyobrazić jak to jest mieć depresje?
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
03 paź 2015, 23:10
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Zosia_89 07 lis 2015, 18:55
zgadzam się z Bobby6, niestety niektórzy tego nie rozumieją. I ich zdanie zmienia się dopiero wtedy, gdy jakieś cholerstwo dopada kogoś bliskiego lub tą osobę. Znam wiele takich osób :?
Dobrze jest mieć do kogo wyciągnąć rękę,
a oczy mieć szeroko zamknięte.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2802
Dołączył(a)
09 gru 2014, 16:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TruchłoBoga 07 lis 2015, 19:15
Bobby6 napisał(a):
TruchłoBoga napisał(a): Ignorancja to nie ich wina?

Nikt nie mówił tu o ignorancji. Może po prostu nie są w stanie sobie wyobrazić jak to jest mieć depresje?

W przypadku, kiedy ktoś sygnalizuje depresję, a druga osoba bagatelizuje problem ze względu na brak zrozumienia, wyobraźni i wiedzy, to jest to właśnie ignorancja.
TruchłoBoga
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Bobby6 07 lis 2015, 22:49
Niech będzie, cześć takich przypadków to ignorancja lub po prostu znieczulica. Ale nie wszystkie. Sam mam już na koncie jedną osobę której na mnie zależało i chciała mi pomóc ale ją zamęczyłem swoimi problemami i narzekaniem.......
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
03 paź 2015, 23:10
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 07 lis 2015, 22:57
Smutna jestem strasznie. Jak jeszcze nigdy w życiu. Moje problemy ze zdrowiem chyba nigdy się nie skończą, a na dzień dzisiejszy marzę tylko o tym żeby być zdrowa i mieć normalne życie jak inni. A wszystko wskazuje na to, że nic z tego i , że będzie się pogłębiać. Chciałabym nie czuć bólu 24/h na dobę, który odbiera mi całą radość życia i ogranicza znacznie moje funkcjonowanie na codzień.
Znacie to uczucie, gdy się wybudzacie ze snu i zaczynacie odczuwać za każdym razem taki niesamowity lęk, że to tylko sen i ten powrót do okropnej rzeczywistości? no właśnie :cry:
Ostatnio edytowano 07 lis 2015, 22:59 przez zalezna, łącznie edytowano 1 raz
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TruchłoBoga 07 lis 2015, 22:58
Bobby6 napisał(a):Niech będzie, cześć takich przypadków to ignorancja lub po prostu znieczulica. Ale nie wszystkie. Sam mam już na koncie jedną osobę której na mnie zależało i chciała mi pomóc ale ją zamęczyłem swoimi problemami i narzekaniem.......


Zmęczenie osobą w depresji nie musi wynikać z ignorancji. Mógłbym pewnie o tej chorobie napisać książkę, ale nie umiem i nigdy nie będę umiał pomóc drugiej osobie w takim samym stanie, sam sobie do końca nie umiałem czy nie umiem pomóc. Ba, gdyby potrafił to każdy, to pewnie wiele osób nie trafiłoby na to forum, a jednak psychiatrzy czy psychologowie również zawodzą, tylko że specjalista to nie jest twój kolega, który za darmo musi znosić twój pesymizm i narzekanie ze świadomością bezradności.

Ja też miałem taką osobę, ale to było połączenie i ignorancji, i irytacji.

Oczywiście ignorancją nazwałem nie każdy przypadek, ale pogląd, że ktoś sobie coś wmawia to jest ignorancja.
TruchłoBoga
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez black swan 08 lis 2015, 11:36
To ja sobie pojęczę znowu. Czuję się chujowo, boli mnie nos, głowa, oczy, szyja, ręka i noga. Zużyłam już prawie 2 rolki papieru, na katar. Do tego czytam na forum zarzucanie mi głupoty, pisanie rzeczy na podstawie własnych odczuć i doświadczeń, które nie zgadzają się z badaniami naukowymi (jak mogłam nie przeczytać najpierw badań, a potem dopiero pisać co 'czuję'), co nie poprawia mojego stanu, ogólnie czuję się jak ścierwo, chora i do tego nie rozumiana przez świat, o ja biedna, jak mi z tym źle... ;(

Ok, już mi lepiej. Nie mogę się doczekać kiedy wyzdrowieję i będę mogła znów wyjść w świat, by oceniać go swym tępym spojrzeniem...
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez NN4V 08 lis 2015, 11:40
Kupiłem sobie z rańca flaszkę advokata. Świeć panie nad moim kacem. :mrgreen:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4312
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez arminn 08 lis 2015, 14:21
Zosia_89 napisał(a):zgadzam się z Bobby6, I ich zdanie zmienia się dopiero wtedy, gdy jakieś cholerstwo dopada kogoś bliskiego lub tą osobę. Znam wiele takich osób :?


Lub jak ktoś popełni samobójstwo.
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 08 lis 2015, 15:49
black swan napisał(a):To ja sobie pojęczę znowu. Czuję się chujowo, boli mnie nos, głowa, oczy, szyja, ręka i noga. Zużyłam już prawie 2 rolki papieru, na katar. Do tego czytam na forum zarzucanie mi głupoty, pisanie rzeczy na podstawie własnych odczuć i doświadczeń, które nie zgadzają się z badaniami naukowymi (jak mogłam nie przeczytać najpierw badań, a potem dopiero pisać co 'czuję'), co nie poprawia mojego stanu, ogólnie czuję się jak ścierwo, chora i do tego nie rozumiana przez świat, o ja biedna, jak mi z tym źle... ;(

Ok, już mi lepiej. Nie mogę się doczekać kiedy wyzdrowieję i będę mogła znów wyjść w świat, by oceniać go swym tępym spojrzeniem...

Współczuję choróbska, ja na szczęście już jestem rekonwalescentką. Nie żałuj sobie gripeksów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Bobby6 08 lis 2015, 16:25
arminn napisał(a):
Zosia_89 napisał(a):zgadzam się z Bobby6, I ich zdanie zmienia się dopiero wtedy, gdy jakieś cholerstwo dopada kogoś bliskiego lub tą osobę. Znam wiele takich osób :?


Lub jak ktoś popełni samobójstwo.


Wtedy wszyscy się nagle zaczynają przejmować......
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
03 paź 2015, 23:10
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korat 08 lis 2015, 16:26
Dystymia, depresja, chroniczne zmęczenie, ruminacje negatywnych mysli, prokrastynacja, przewlekły ból.
Dzisiaj na szczęscie z zestawu korata jest tylko zmęczenie, prokrastynacja i lekki ból.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 08 lis 2015, 17:04
/cenzura/. A jeśli jestem coraz bliżej śmierci? Moze dlatego wszystko wysiada, może dlatego wypadają włosy? Moze jestem nieświadoma że to moje ostatnie dni? Najbardziej boje się takiej śmierci. Nie ma dnia bez bólu. Nie potrafię tak żyć. Czasem sobie myślę że może już dawno temu powinnam to zatrzymać,wtedy kiedy wiedziałam już że moje życie będzie inne. Lekarze jednak mówili że choroba się zatrzyma,a ona postepuje, szybciej niż wcześniej. Nic nie wiedzieli. Po co mi robili nadzieję? Jakie mieli do tego prawo? Marze o tym by to wszystko wreszcie ustąpiło. By te objawy okazały się na tyle błahe i uleczalne bym mogła z tego wyjść i żyć normalnie. W sumie to jedyna nadzieja. Nawet w snach się mecze z ta sytuacja. Ile razy byłam już blisko śmierci, zegnalam sie z bliskimi. Nie mogę myśleć o przyszłości, za dużo budzi to niepokoju. Bardzo bola mnie słowa ludzi którzy twierdzą że mamy taki los na jaki sobie zasluzylismy, że karma itp. Czym mogło zawinic dziecko w łonie matki, które dziedziczy chorobę genetyczna? Wkurwia mnie to, że ludzie myślą że wszyscy wszystko mogą. Że jesteśmy "panami swojego losu". Wszystko to jest nieprawdziwe i okrutne.
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ofi i 17 gości

Przeskocz do