"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez my_name 05 paź 2015, 18:17
koszykova napisał(a):my_name, jak zepsuło :?
Nie wiem co to było, ale nie ważne, bo już działa:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
695
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Orenda 06 paź 2015, 15:12
Mojemu bratu mama włosy ścinała. Potem poszedł się umyć, ojciec korzystał z komputera na korytarzu, niedaleko łazienki. Nalegał, że mu pomoże spłukać włosy, bo trudno i tak dalej. Brat ma 11 lat. Oczywiście odmawiał. Ja się wtrąciłam, że przegina, ile on ma lat, żeby mu pomagać w myciu.
Wcześniej, w ciągu dnia brat bawił się na dworze, rzucał lotkami w kury. Ojciec "żartował", że mu przyczepi tablicę strzelniczą do tyłka i będzie w nią rzucał. Brat się przestraszył, to ojciec, że przecież nie mówił poważnie, tonem "jesteś idiotą".
Wieczorem rodzice oglądali telewizję. Spytałam ojca, o co chodzi z tymi pedofilskimi żarcikami. On się uśmiecha, spojrzał na matkę, później na mnie, później znowu na matkę i powiedział "nie rozumiesz". Matka zupełnie się tym nie przejęła i dla niej chyba takie żarciki są normalne. Nawrzeszczała na mnie, że nie myślę, co mówię. "Obrażasz ludzi, tego już nie da się odwrócić, co powiesz, jak możesz nazywać swojego ojca pedofilem". Coś tam jeszcze w podobnym stylu, pewnie o tym, że nie szanuję rodziców, którzy mnie utrzymują. Próbowałam to obrócić jakoś w żart, potem przeprosić, powiedziałam, że może faktycznie, nie rozumiem. Ale nie przestali mnie poniżać i obrażać. Miałam prawo w taki sposób odebrać te żarty, no te zachowania były dosyć dziwne, prawda? Może moja matka tak agresywnie zareagowała, bo faktycznie jest coś na rzeczy. Poczułam się sama z tym wszystkim, przytłoczona tym i niechciana.
Wyszłam na dwór zapalić, zadzwoniłam do mojego faceta, opowiedziałam mu całą historię, histerycznie płacząc. Wróciłam później do swojego pokoju, naćpałam się kodeiną. Okazało się, że mam busa, aby do niego pojechać, więc pojechałam.
Przytłacza mnie dorosłość. Pełnoletność, właściwie. Uczę się w liceum dla dorosłych, ponieważ w 1 klasie nie zdałam, z powodu licznych nieobecności będących wynikiem pobytów w psychiatryku. Miałam powtarzać w tej samej szkole, ale nie dawałam tam rady i się przeniosłam na naukę zaoczną. Mój facet mieszka w mieście trochę daleko od miasta, gdzie mam szkołę. Musiałabym, mając zjazdy, nocować u rodziców. Jeszcze problem z pieniędzmi, żylibyśmy dosyć skromnie z jego pensji, musiałabym pójść do pracy. Ogólnie, jest ze mną lepiej, ale gdy pojawia się jakaś trudność w życiu, której muszę stawić czoła, bardzo mocno spada mi nastrój. Nie potrafię podejmować decyzji, gdy muszę podjąć jakąś poważniejszą, życiową decyzję, wracają mi myśli o śmierci.

Teraz jest taki problem, że nie wiem co powinnam zrobić, aby tego nie żałować. Znaleźć tu gdzieś pracę i dojeżdżać autobusem do szkoły, być pasożytem na moim facecie, czy uznać siebie za podczłowieka niegodnego szacunku, przeprosić ojca (którego szczerze nienawidzę, gdy na niego patrzę chce mi się rzygać) i mieszkać u rodziców. Jeszcze zabawne, w wakacje miałam plan zamieszkać z facetem, do 2 kl pójść w innym lo dla dorosłych i pracować, ale matka powiedziała, że to byłby niepotrzebny stres dla mnie, że lepiej, abym tutaj już sobie tę szkołę skończyła. Sprawiła, że miałam wątpliwości, czy sobie faktycznie poradzę.
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ambivalentna 06 paź 2015, 20:06
Czasami mam wrażenie, że jedyne co mi wychodzi to niszczenie swoich szans na lepsze życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
22 cze 2015, 20:58
Lokalizacja
Nibylandia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 06 paź 2015, 23:21
beznadziejna terapia...
i zapomniałam szalika a było zimno
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez austerija 07 paź 2015, 00:22
Znów po skierowanie. A potem kolejny raz po gówno, a nie lek. Ja już nie mogę :-|
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
06 cze 2015, 09:24

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Mae 07 paź 2015, 02:31
Nie mogę spać, a rano trza wstawać.
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 07 paź 2015, 10:16
Mae napisał(a):Nie mogę spać, a rano trza wstawać.


Dałaś radę wstać? :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TruchłoBoga 07 paź 2015, 14:28
filip133 napisał(a):
Mae napisał(a):Nie mogę spać, a rano trza wstawać.


Dałaś radę wstać? :)


Nie, już nigdy nie wstanie.
TruchłoBoga
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 07 paź 2015, 20:38
Boję się że wylecę ze studiów. :cry:
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez my_name 08 paź 2015, 18:37
Nie łam się Dean. W najgorszym wypadku możesz wznowić. A dlaczego miałbyś wylecieć?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
695
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez boża krówka 08 paź 2015, 22:53
Orenda, może skonsultuj się z jakąś infolinią zaufania? Nie każdy żart jest śmieszny, może wywołać wiele szkód psychicznych takie "żartowanie", którego celem jest ośmieszenie, drwina...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mateusz0987 09 paź 2015, 19:42
lęk nie istnieje.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
25 kwi 2011, 21:33

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez high 11 paź 2015, 00:32
Masakra!
Ja wiem, jestem z nerwicy natręctw ale muszę, muszę komuś to napisać...
Dziś się nieźle popłakałem. Tak tak, dziwne jak na faceta w moim wieku. Zaczęło się od czwartku.... Trzeci dzień mam zły humor... Czuję się strasznie, jestem ciągle naładowany. Studia, praca, wszystko się nakłada... Tu jeszcze wizyta u lekarza, no i kochana nerwica. Jak trudno czasami wszystko pogodzić...
A do tego ta osoba na której mi zależy...
"Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść na psy..."

Fluoxetinum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
22 gru 2011, 17:12
Lokalizacja
Śląsk, Tarnowskie Góry

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 11 paź 2015, 13:49
nieustanne migreny od 2 tyg na które nie pomagają środki przeciwbólowe.
zalezna
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 8 gości

Przeskocz do