"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez mark123 12 wrz 2015, 19:33
elo napisał(a):^ moze umierasz (zazdro)

No chyba tak, zważyłem się teraz bez ubrania i obliczyłem BMI, wychodzi około 15,8 (a takie BMI świadczy niby o wygłodzeniu :lol: )
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Winterbird 12 wrz 2015, 19:36
Petra, jeżeli chodzi o rodzinę, to wszyscy się sobie zwierzamy, bo wszyscy znamy nerwicowe sprawy od podszewki - rodzice i rodzeństwo. Natomiast absolutnie nie traktujemy siebie na zasadzie głaskania po głowie. Kiedyś było ze mną ciężej, nachodziły mnie nieprzyjemne stanu lękowe (spięcie w żołądku itd.). Po prostu bezsenność jest jakąś taką zmorą w mojej wyobraźni, że po źle przespanej nocy fiksuję.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 19:04

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Petra 12 wrz 2015, 19:46
byłeś z tym u terapeuty?
z uniesień pozostało mi uniesienie brwi
ze wzruszeń wzruszenie ramion
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 14:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez madziks27 12 wrz 2015, 19:48
Witam Was wszystkich.
Przyjmiecie mnie? Często tu wchodzę i czytam, czytam, czytam... Jakoś mi lżej wtedy. Uczesticzyłam już na forum, jednak zaprzestałam. Może źle, bo kto wie, czy to nie byłaby jakaś forma terapii... Długie posty przeważnie bywają mało interesujące- więc napiszę w skrócie- mam 27 lat, od 5 zmagam się z nerwicą lękową. Hipochondria, depresja. Zdiagnozowane oczywiście. Zaniedbałam leczenie, ostatni raz u lekarza byłam 3 lata temu, dotąd brałam Paxtin, 2 ms temu postanowiłam odstawić, czułam się ,,zdrowa". Nie brakuje mi niczego w życiu- mam świetnego synka, wspaniałego narzeczonego, dom, pracę, super szefa, zdrowie( chyba;)).
I zaczęło się. Powoli zaczęłam wpadać w dół, tak głęboki, że wiem, iż sama już się nie wygrzebię;( Najchętniej siedziałabym cały czas u lekarza- w styczniu miałam robiony zabieg na szyjkę macicy, wyszło ok, teraz panicznie boję się nowotworu. Każdy sygnał mojego organizmu chcę kontrolować u lekarza. Boję się śmierci- mojej, rodziców, synka. Wiem, że to nieuniknione ale mój mózg tego nie przyswaja. Palę, rzucałam kilkakrotnie i wracałam. Gardzę sobą, że się truję, że skracam sobie życie. Płaczę. Już codziennie, kilkakrotnie. Zaczęły się ataki paniki. Kiedy wczoraj przypadkiem przyłapałam narzeczonego na podglądaniu filmu erotycznego( nie zabraniam Mu tego, ufam Mu), czułam, jakby był obcym człowiekiem. Nie wiem dlaczego. Nie mam marzeń, planów, ambicji. Nie obroniłam magistra, nie chcę zaczynać żadnych poważniejszych inwestycji, aby w razie mojej śmierci mój syn miał zabezpieczenie. Jestem chora i zdaję sobie z tego sprawę. Dziś siostra powiedziała, że siłą zaciągnie mnie do psychiatry kiedy w płaczu powiedziałam, że chcę już umrzeć...
Pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
11 wrz 2015, 19:37

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Winterbird 12 wrz 2015, 19:52
Petra, nie, nigdy - również z uwagi na sporadyczność. W zasadzie z naszej czwórki tylko brat brał sesję psychoterapeutyczne, ja w dzieciństwie, ale na nieco innym tle, choć o wspólnym podłożu lękowym. Generalnie czytając sporo literatury fachowej sami wyrobiliśmy sobie pewne mechanizmy, wiemy, jak działają nasze lęki, ale niestety, jak jestem w ich środku, trudno samemu sobie przetłumaczyć, że " robimy to sami sobie". (W naszym przypadku, po prostu nakręcamy się).

Petra, nie znam Cię, ale uważam, że nikt nie powinien tak o sobie mówić. Z pewnościa jesteś wartościowa, jak każdy (wiem, że to truizm), a matura czy studia nie świadczą o fenomenalnie poukładanym życiu.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 19:04

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 12 wrz 2015, 21:08
@Petra, moja przyjaciółka - naprawdę inteligentna, bystra dziewczyna - zdała maturę po 4 latach i teraz dopiero idzie na studia. Dla odmiany ja - najlepsza uczennica - skończyłam studia a nie mogę napisać magisterki. Ona ma świetną pracę, ja przerzucam ciuchy na drugą stronę w sieciówce. Nic nie jest przesądzone. Ważne, żebyś miała gdzieś to, co inni mówią, jeśli nie ma w tym żadnej prawdy.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Petra 12 wrz 2015, 21:10
Winterbird zatem spróbuj pójść do terapeuty , bo literatura fachowa nic nie da,lepiej porozmawiać z kimś obcym (terapeuta - nie rodzina) ;)

Hm.. Ja nie mam wartości ,każdy kto mnie zna Ci to powie. Po prostu każdy w moim wieku jest na studiach,albo robi coś co lubi,pracuje,ma auto,dzieci,jakieś śluby a ją jedyne co potrafię to zrobić aferę swojemu facetowi dziwie się,że jest że mną od 4 lat ,ale to napewno dlatego że ... Lubię sex i podobam mu się w bieliźnie. Nie uwierzylabym gdyby powiedział ,że kocha za wiele innych rzeczy. Nie rozumiem jak można mieć leki i depresje mając średnie wykształcenie bo ja nawet tego nie potrafię osiągnąć mimo,że chciałam być wybitnym fryzjerem i zaczełam pracę od pierwszej zawodówki ale w trzeciej klasie już mi przeszło.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 14:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 12 wrz 2015, 21:10
madziks27 napisał(a):Witam Was wszystkich.
Przyjmiecie mnie? Często tu wchodzę i czytam, czytam, czytam... Jakoś mi lżej wtedy. Uczesticzyłam już na forum, jednak zaprzestałam. Może źle, bo kto wie, czy to nie byłaby jakaś forma terapii...


Jasne że przyjmiemy. Spróbuj się poudzielać znowu na forum, może Ci pomoże to, bo tu znajdziesz zrozumienie, tolerancję i porady...

madziks27 napisał(a): Nie obroniłam magistra


Ja nie skończyłem przez ciężki wypadek... ;) A jutro mam 27 urodziny i nie wiem czy będę robił magistra czy nie...

madziks27 napisał(a):Dziś siostra powiedziała, że siłą zaciągnie mnie do psychiatry kiedy w płaczu powiedziałam, że chcę już umrzeć...


I chyba dobrze, że zaciągnie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 12 wrz 2015, 21:16
Petra napisał(a):Winterbird zatem spróbuj pójść do terapeuty , bo literatura fachowa nic nie da,lepiej porozmawiać z kimś obcym (terapeuta - nie rodzina) ;)

Hm.. Ja nie mam wartości ,każdy kto mnie zna Ci to powie. Po prostu każdy w moim wieku jest na studiach,albo robi coś co lubi,pracuje,ma auto,dzieci,jakieś śluby a ją jedyne co potrafię to zrobić aferę swojemu facetowi dziwie się,że jest że mną od 4 lat ,ale to napewno dlatego że ... Lubię sex i podobam mu się w bieliźnie. Nie uwierzylabym gdyby powiedział ,że kocha za wiele innych rzeczy. Nie rozumiem jak można mieć leki i depresje mając średnie wykształcenie bo ja nawet tego nie potrafię osiągnąć mimo,że chciałam być wybitnym fryzjerem i zaczełam pracę od pierwszej zawodówki ale w trzeciej klasie już mi przeszło.


Ja mam 27 lat (jutro urodziny, dokładniej rzecz ujmując :P) , mam tylko licencjat, nie pracuję, w moim CV jest tylko jedna wielka dziura, jak z czarnej dupy, za przeproszeniem... Miałem tylko jedną dziewczynę, jak miałem 26 lat i to się fatalnie skończyło. O mnie akurat nie da się powiedzieć, że w tym wieku to skończone studia albo jakaś praca, jakieś śluby, czy coś.... Studia nieskończone, bo we mnie metro pierd**neło i leżałem w szpitalu z wyciętą kością z czaszki, heh. Takie mam życiowe osiągnięcie.
Nie chcę tu się licytować, narzekać na siebie, czy coś takiego. Po prostu chciałem przedstawić fakty z mojego życia, pokazać że wcale nie jest tak fatalnie... Są ludzie którzy mają jeszcze gorzej. Też np. ta moja była w zeszłym roku po maturze była, chciała iść na studia ale nie otworzyli jej kierunku, więc siedziała cały rok w domu i nie pracowała, w tym roku też nie idzie na studia, pracy też ciągle nie ma, heh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 12 wrz 2015, 21:28
Petra napisał(a):Po prostu każdy w moim wieku jest na studiach,albo robi coś co lubi,pracuje,ma auto,dzieci,jakieś śluby


Po pierwsze: nie każdy. Chociażby ja, Filip czy masa innych tutaj. I co z tego? Nie jesteśmy fajni? :D
Po drugie: a co Ciebie i nas obchodzą inni? Ty jesteś Petra a nie inni, i my z Tobą rozmawiamy na forum a nie z innymi. I Ci inni to nas tyle obchodzą co zeszłoroczny śnieg. Ty nas obchodzisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Winterbird 12 wrz 2015, 21:34
filip133 - oczywiście, że tak; ja np. z racji mojego perfekcjonizmu cały czas dołuję się w różnych, nie wszystkich, kwestiach, choć ktoś patrzący z boku nazwałbym mnie wariatem (" i w ogóle o co mi jeszcze chodzi, przecież jest super"). Idę na magisterkę po przerwie związanej po części z syndromem dziecka spod szklanego klosza, nigdy nie podjąłem pracy takiej na poważnie (trochę syndrom Piotrusia Pana) i też mnie to wnerwia, bo zbliżam się do 24. wiosny...

Poza tym moj perfekcjonizm powoduje, że chcę mieć jak największą część mojego trybu codziennego życia pod kontrolą i głupia wizyta bliskich powoduje nieprzespaną noc :-/
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 19:04

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Petra 12 wrz 2015, 22:43
Morphine90 napisał(a):
Petra napisał(a):Po prostu każdy w moim wieku jest na studiach,albo robi coś co lubi,pracuje,ma auto,dzieci,jakieś śluby


Po pierwsze: nie każdy. Chociażby ja, Filip czy masa innych tutaj. I co z tego? Nie jesteśmy fajni? :D
Po drugie: a co Ciebie i nas obchodzą inni? Ty jesteś Petra a nie inni, i my z Tobą rozmawiamy na forum a nie z innymi. I Ci inni to nas tyle obchodzą co zeszłoroczny śnieg. Ty nas obchodzisz.






Hm.. nie wiem dlaczego zawsze się cholernie wzruszam kiedy słysze/czytam słowa otuchy i to wymierzone we mnie.
Właśnie chyba to jest całe centrum mojego problemu.. zabardzo przejmuję się tym co pomyślą o mnie inni.
Jak rozmawiam z kimś w realnym życiu (kiedyś tak nie miałam) to waże każde słowo (jak juz staram się kogoś poznać) Nie chce wyjść na idiotke, palnąć czegoś nie na miejscu itp.
pracowałam w Mc'donaldzie (ok,możecie się śmiać !) bo chciałam odłożyć na kursy eksternistyczne aby zdać tą mature - udało mi się to oczywiście ,ale w mc już nie pracuje bo wszyscy się ze mnie śmiali
Znajomi, znajomi moich znajomych.
raz nawet usłyszałam,że wstyd się ze mną gdzieś pokazać bo jestem wieśniarą z Mcdonalda która nie ma perspektyw na życie. Boli mnie to do teraz i marzę,żeby osoba która rzuciła te słowa umierała długo,powoli i samotnie w najgorszych katuszach i żebym mogła na to patrzeć i cytować każde zdanie tej plugawej larwy a na koncu napluć jej na morde (pierwszy raz zycze komus tak źle).


Ogołem mam chorą fantazje ,żeby kazdą osobe która mnie obraziła słownie, lub podniosła na mnie rękę - zrobić jej piekło z życia. i to taki prawdziwy hardcore.
Jestem chyba tak przepełniona nienawiścią ,że boje się poznawać nowych ludzi i tak się zamknelam w domu.. uhh ależ ja się uzewnętrzniam.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 14:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TruchłoBoga 12 wrz 2015, 22:45
Prawidłowa postawa. W lepszym świecie doprowadzałbym takie fantazje do skutku.
TruchłoBoga
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 12 wrz 2015, 22:49
Co za poje***i ludzie obrażający za pracę w McDonaldzie.... :/ Przepraszam za słowo, ale nic innego nie ciśnie się na usta... A co niby w tym złego jest? :/ Co za myślenie... Praca jak praca, są dużo gorsze.
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do