"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez warrior11 12 wrz 2015, 10:10
zalezna,
Czemu zakładasz tylko pesymistyczne scenariusze? Wyjście z ukrycia może być ryzykowne,ale
daje też szansę,że ktoś Ciebie zauważy,że ktoś usłyszy twój krzyk i w ten sposób możesz
przestać czuć się niewidzialną.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
996
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez mark123 12 wrz 2015, 11:33
Problemy z żołądkiem, problemy z motoryką dolnej i górnej części przełyku, problemy ze stolcem, BMI 16,2 i maleje, nieszczelna trąbka słuchowa, chyba się kończę :pirate:
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez elo 12 wrz 2015, 11:41
^ moze umierasz (zazdro)
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7660
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez NoMatter 12 wrz 2015, 12:49
TruchłoBoga napisał(a):
NoMatter napisał(a):Jestem inny a przynajmniej całe życie to uczucie za mną chodzi. Nigdy nigdzie nie pasowałem i nie pasuje. Wiem jak to zabrzmi ale co mi tam - nie zrozumiany przez większość. Ciągle powracające stany depresyjne mnie wykańczają, czuje że jestem coraz bliżej tej ostatecznej decyzji... to już nie jest tylko planowanie, to losowo pojawiające się chochliki w głowie mówiące: ,,zrób to!" gdy pojawia się okazja... za każdym razem trudniej im odmówić... Wszystko to trwa mimo że moja sytuacja życiowa nie jest zła, jednak wszystko robię bo tak wypada, bo tak jakoś wychodzi; pchany przez wymagania społeczne wobec mnie realizuje kolejne cele. Wewnętrznie miotam się bez celu szukam zrozumienia i swojego miejsca. Nie widzę w tym wszystkim sensu. Czasem myślę że moje miejsce jest po prostu po drugiej stronie... nie jestem tam chyba tylko dlatego że zwyczajnie boje się co tam jest i bólu.


Leczysz się jakoś? Też mam takie uczucie, że wszyscy podobni do mnie zdechli, praktycznie całe życie jestem wyizolowany, ale to nie problem. Szukam dalej odpowiedzi, szukam swojego miejsca i staram się przetrwać napady depresji, bo właśnie podczas nich chciałbym już sprawdzić, co jest po drugiej stronie.



Nigdy nie leczyłem się na "głowę" zawsze starałem się to dobrze maskować i izolować. Inna kwestią jest że żyje wśród ludzi dla których jest to po prostu lenistwem. Nie dziele się z ludźmi moimi przemyśleniami mimo posiadania w przeszłości niby przyjaciół którzy po prostu byli lepszymi kolegami. Mam teraz przyjaciela z którym doskonale się dogaduje, poznałem go w sumie przypadkiem stosunkowo niedawno jeszcze w szkole; on leczył się na depresje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 sie 2015, 21:56

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TruchłoBoga 12 wrz 2015, 13:24
NoMatter napisał(a):
TruchłoBoga napisał(a):
NoMatter napisał(a):Jestem inny a przynajmniej całe życie to uczucie za mną chodzi. Nigdy nigdzie nie pasowałem i nie pasuje. Wiem jak to zabrzmi ale co mi tam - nie zrozumiany przez większość. Ciągle powracające stany depresyjne mnie wykańczają, czuje że jestem coraz bliżej tej ostatecznej decyzji... to już nie jest tylko planowanie, to losowo pojawiające się chochliki w głowie mówiące: ,,zrób to!" gdy pojawia się okazja... za każdym razem trudniej im odmówić... Wszystko to trwa mimo że moja sytuacja życiowa nie jest zła, jednak wszystko robię bo tak wypada, bo tak jakoś wychodzi; pchany przez wymagania społeczne wobec mnie realizuje kolejne cele. Wewnętrznie miotam się bez celu szukam zrozumienia i swojego miejsca. Nie widzę w tym wszystkim sensu. Czasem myślę że moje miejsce jest po prostu po drugiej stronie... nie jestem tam chyba tylko dlatego że zwyczajnie boje się co tam jest i bólu.


Leczysz się jakoś? Też mam takie uczucie, że wszyscy podobni do mnie zdechli, praktycznie całe życie jestem wyizolowany, ale to nie problem. Szukam dalej odpowiedzi, szukam swojego miejsca i staram się przetrwać napady depresji, bo właśnie podczas nich chciałbym już sprawdzić, co jest po drugiej stronie.



Nigdy nie leczyłem się na "głowę" zawsze starałem się to dobrze maskować i izolować. Inna kwestią jest że żyje wśród ludzi dla których jest to po prostu lenistwem. Nie dziele się z ludźmi moimi przemyśleniami mimo posiadania w przeszłości niby przyjaciół którzy po prostu byli lepszymi kolegami. Mam teraz przyjaciela z którym doskonale się dogaduje, poznałem go w sumie przypadkiem stosunkowo niedawno jeszcze w szkole; on leczył się na depresje.

A czego spodziewasz się po ludziach? Większość to skończeni kretyni budzący we mnie mizantropię. Olej ich, bo nic z tym nie zrobisz. Jeśli wiesz, że nie masz najgorszej sytuacji i są rzeczy, które przynoszą ci radość, ba, masz nawet przyjaciela, to po prostu przejdź się do lekarza - niekoniecznie psychiatry, może być psycholog - i naucz się radzić sobie z epizodami, kiedy po prostu chcesz się zatłuc, czujesz się niezrozumiany. Co do tego drugiego, pomaga mi myślenie, że jestem lepszy i agresywna muzyka :D Może twoim questem jest szukanie sensu w życiu i swojego miejsca na świecie, życzę ci, żebyś je znalazł.
TruchłoBoga
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 12 wrz 2015, 15:34
warrior11 napisał(a):Czemu zakładasz tylko pesymistyczne scenariusze? Wyjście z ukrycia może być ryzykowne,ale daje też szansę,że ktoś Ciebie zauważy,że ktoś usłyszy twój krzyk i w ten sposób możesz przestać czuć się niewidzialną.

ale ja się nie ukrywam ;)
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez warrior11 12 wrz 2015, 16:20
zalezna, a ja myślę,że się ukrywasz i to pod wieloma maskami ;)
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
996
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 12 wrz 2015, 16:21
@zalezna
Ja też mam wrażenie niewidzialności, ale nie wiem czy nie wynika to z czegoś innego. Ludzie nie rozpoznają mnie na ulicy, nikt nie potrafi podać żadnej mojej charakterystycznej cechy, więc zapominają mojej twarzy. Okulary trochę pomagają (no a zwłaszcza widzieć), przefarbowałam też włosy, żeby wyglądać "wyraźniej". Kiedy idę chodnikiem ludzie trącają mnie ramieniem, idą po mojej stronie i czekają aż ja im ustąpię. I tak robię. I czuję się wtedy nikim. Mam ochotę krzyknąć: "idę tutaj, to mój kawałek, istnieję tu!". Siadają na półtora siedzenia w tramwaju, spychają mnie z tego krzesełka, dotykają mnie (fuj) - i ja też przesuwam się. Może powinnam jeszcze zrobić sobie kolczyk w nosie i tatuaż pod okiem, cholera wie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 12 wrz 2015, 16:36
Morphine90,
ja za wszelkie swoje niepowodzenia w kwestii samotnosci zwalam na miejsce geograficzne. w koncu mieszkam w zapadłej dziupli , w ktorej mieszkaja juz chyba tylko sami emeryci (bo reszta wybyla do wiekszych miast albo za granice za chlebem) przez cale zycie nie udalo mi sie tu zdobyc zadnej 'przypadkowej' znajomosci . a tu bach! - jestem w stolicy na weekend i bylo calkowicie inaczej. zaczepialy mnie calkiem obce osoby! no ale to stolica. tam nie mozna sie nudzic.
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 12 wrz 2015, 17:04
Mnie w Poznaniu to tylko żule i cyganki zaczepiają ^^
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Petra 12 wrz 2015, 18:32
morphine90 ja zmieniłam kolor włosów z czarnego na blond bo też mi się wydawało ,że ludzie mnie nie dostrzegają. Najlepsze: wszystkie moje koleżanki które były blondynkami miały wszystko lepsze (nawet cycki ,mimo,że mam 2 rozmiary wieksze od nich) więc chyba sobie wolałam wmówić,że jak stane się blond to też moje zycie magicznie się odmieni. (najpierw spaliłam sobie włosy i nie wychodziłam z domu przez 2 tyg AUTENTYK).

do rzeczy..
nawet sobie ku,,rwa sprawy nie zdajecie jak mnie ludzie wkurzają. siedze na ławce w parku i obserwuje. Banda zje,bów. Pracuje w klubie nocnym i obserwuje niektóre dziewczyny... myślą,że są niewiadomo kim. Obojętnie gdzie bym nie pracowała zawsze znajdą się jakieś parapety (albo to ja jestem parapetem...). Wchodzisz do autobusu i jedzie banda małolatów z muzyką na full z sony ericsona z lombardu za 5 dych, dziewczyny z pomarańczowym fluidem i niebieskim cieniem do powiek wymalowane aż po same brwi ktore kupiły w osiedlowym sklepie drogeryjnym, piszczą jakby tarło miały bo syneczek z telefonikiem w ręku (ten z lombardu) opowiada jak "naje.bał trzech typa i wyjarał grama dobrego zielska" Nosz kur.waaaa !!! mój znajomy przygruchał sobie 15-latke ktora (z tego co mi opowiadała) z nie jednego pieca chleb jadła. Cholera i to jest przyszłość naszego kraju. Smutna cebula.


Czuję,że mam w sobie tyle agresjii , wszyscy się ode mnie odwracają bo jak ktoś mnie denerwuje to mówie o tym wprost i nie przebieram w słowach. To źle bo jest różnica między szczerością a chamstwem ,ale ja się nie potrafie powstrzymać :( ehh...


i mama też mnie denerwuje. No...
z uniesień pozostało mi uniesienie brwi
ze wzruszeń wzruszenie ramion
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 14:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 12 wrz 2015, 19:06
Petra, a ja odwrotnie - z blondu na ciemny. Miałam dość bzdurnych kawałów, niby to bez odniesienia, a jednak. Blondynek nikt nie lubi i na każdym kroku trzeba udowadniać, że się ma coś w głowie, a duży biust nie jest w tym pomocny:(
Nie wiem czy jest tak, że zawsze dostajemy nie to co chcemy, czy chcemy nie to co dostaliśmy.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Winterbird 12 wrz 2015, 19:18
Hej wszystkim ;-) Jestem tu nowy a piszę w tym temacie, bo w zasadzie od razu chciałbym Wam się z czegoś wyżalić. Problemy nerwicowe nękają mnie od lat, teraz, już na studiach, znacznie rzadziej - niemniej wczoraj przydarzyła mi się całkowicie bezsenna noc (strach przed bezsennością towarzyszy mi od zawsze). Bezsenna noc wynikła z nowej sytuacji, odwiedzin rodziny i chrapiącego gościa ;-) Teraz nakręcam się obawiając, że ta noc (w zasadzie ostatnia, podczas której gościmy u siebie rodzinę) będzie taka sama. Jestem totalnie zmęczony i zestresowany, co tylko pogarsza ogólne samopoczucie. Mama proponowała mi afobam (również ma problemy z bezsennością w takich sytuacjach), ale nie chciałem się mulić. Efekt jest taki, jak jest: wszyscy są zmęczeni chrapaniem śpiocha, ale chyba tylko ja tak to przeżywam... Mieliście kiedyś taką totalnie bezsenną noc?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 19:04

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Petra 12 wrz 2015, 19:28
Morphine 90 z tym udowadnianiem to racja niestety.

Winterbird - myślę,że każdy z nas miał taką bezsenną noc. Też nie mogłam spać bo miałam gonitwy myśli po nocach , rano byłam zmęczona w koncu olałam szkole (na ten moment nie mam nic.. Bo tak się pogrążyłam,że siedze w domu bez matury ani skonczonej szkoły średniej wiec dziwie się wam... wiekszość z was którzy tu piszą są na studiach , a ja ku,rwa siedze z ręką w nocniku,bo nie wierze ,że dam rade tej matury zdać, egzamin z prawa jazdy zdaje też od 2 miesiecy i nigdy go pewnie nie zdam,bo poprostu jestem tak ch.ujowa ,że niczego nie osiągnę) .


Generalnie stresujesz się swoją bezsennością? Ja w czasie trwania terapii spałam jak mopsik w nocy bo mogłam w dzien pogrążyć się nad swoimi problemami z terapeutom wiec pusta głowa na noc - najlepsze wyjście. Nie lubie jakiś mega ciężkich leków na bezsenność. Mnie pomaga Melisa.. wycisza. Polecam ;)


Powiedziałeś mamie o swoich problemach ze spaniem jak rozumiem. Często jej się zwierzasz? Może poprostu potrzebujesz jej uwagii i dlatego tak sobie roisz ta bezsenność ,żeby Cie głaskała po głowie i mowiła jaki biedny z Ciebie misiaczek.
z uniesień pozostało mi uniesienie brwi
ze wzruszeń wzruszenie ramion
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 14:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do