"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 07 sie 2015, 12:39
strasznie mi samotno. samiutka jak palec.
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez obłąkany 07 sie 2015, 22:49
Jestem beznadziejnym człowiekiem nic nie wartym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
07 sie 2015, 18:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 08 sie 2015, 00:09
Chciałabym, żeby ktoś mnie zabił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4524
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez obłąkany 08 sie 2015, 03:32
SmutnaTęcza napisał(a):Chciałabym, żeby ktoś mnie zabił.


Też tego chce.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
07 sie 2015, 18:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 08 sie 2015, 10:33
obłąkany napisał(a):
SmutnaTęcza napisał(a):Chciałabym, żeby ktoś mnie zabił.


Też tego chce.

a ja chciałabym żyć, ale nie tak jak teraz. ale inaczej nie będzie, więc na jedno wychodzi. sama próbowałam już, dobrze się nie skończyło. a teraz się boję.
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dar 08 sie 2015, 16:04
życie mnie zabija. Dobijają mnie te dziwne zbiegi okoliczności. Im więcej mam relacji z ludźmi tym gorzej. Nie wiem już k... co ze sobą zrobić
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 08 sie 2015, 16:08
Lekarz mówi bym założyła pewną kartę ale ją w nie wierze w to,ze przyspiesza caly ten proces. Poza tym się boje,bo to straszne..łatwo mu tak powiedziec
Offline
Posty
1086
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lilith 08 sie 2015, 21:00
Nie pamiętam, kiedy ostatnio wpisywałam się w tym temacie...
Jest mi w tej chwili strasznie źle. Siedzę w pracy i chce mi się wyć. Już dawno nie było tak źle. Przez pół godziny po przyjściu gapiłam się bezsensownie w monitor zanim wzięłam się za jakąkolwiek pracę. A i tak nie mogę się skupić. Wszystko idzie mi topornie. Najchętniej zamknęłabym się na zapleczu i ryczała do końca zmiany. Mam dość. Po prostu dość. Tracę poczucie sensu tego wszystkiego. Mam wrażenie, że grunt ucieka mi spod nóg. Nie wiem, co ze sobą zrobić. Po prostu mam ochotę usiąść i płakać. Z jednej strony jestem rozgoryczona i wściekła, a z drugiej po prostu chciałabym móc przestać się już szarpać z samą sobą, życiem, przestać myśleć, czuć i zniknąć. Tak bardzo się starałam i znowu nie wyszło. Jestem już tym zmęczona. Ukradłam dla siebie trochę szczęścia tylko po to, żeby teraz znowu znaleźć się w psychicznej czarnej dupie. To jest dopiero bezsens. Nie mam już sił na to wszystko.
Konkurs forumowy "Twarze Depresji"

Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
45219
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez obłąkany 08 sie 2015, 21:52
Dlaczego jestem tak beznadziejnym człowiekiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
07 sie 2015, 18:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Decevante 08 sie 2015, 22:26
To było straszne... On mnie pobił, o mało nie zabił mnie na śmierć... :cry: :cry: powiedział ze ja jestem chora psychicznie i nagadał o mnie nieprawdziwych bzdur :cry: :cry: cierpiałam nic nie mogłam zrobic... on zrobił ze mnie wariatke i kazał zamknąc mnie w szpitalu... :cry: :cry: zamknęli mnie.. czuje sie jak gówno.. jestem tak załamana, nikogo nie obchodze, cierpie w samotności, płacze, nikt mi nie chce pomóc. :cry: pomocy... :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1130
Dołączył(a)
17 lut 2013, 19:01

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Mateusz1989 09 sie 2015, 18:50
Chciałem się tutaj wyżalić a raczej wyrzucić to całe moje wkurwienie...Wkurwienie nie na samo życie czy innych ludzi,jestem po prostu wkurwiony na siebie.Jestem śmieciem pracującym na etacie za 1700zł,patrzę tylko jak wokół mnie ludzie się bogacą(Mieszkam w takiej wiosce niedaleko miasta że w co drugim domu każdy ma własny mały interes)Rodziny spędzają beztrosko czas ze sobą,grillują a ja wracam z pracy gdzie układam jakieś gówna ciężkie na palecie zjebany jak świnia.Mam 26 lat i nic w życiu nie osiągnąłem poza rzuceniem palenia i skończeniem szkoły średniej zaocznie(prawie bo jeszcze 4 miesiące,a do palenia wróciłem 3 miesiące temu).Nie mam żadnego punktu zaczepienia żeby się zmotywować do zmian w życiu,nigdy nie potrafiłem się cieszyć życiem.Nie mam żadnych przyjaciół za to mam chorobliwie wygórowane ambicje,nie spotykam się ze znajomymi bo czuję że są po prostu lepsi ode mnie i mają o czym opowiadać,a ja co?Mam opowiadać o swoim życiu wirtualnym?
Nie biorę żadnych leków,pijam w weekendy po 8 piw dziennie żeby się znieczulić i chociaż na chwilę zapomnieć jakim jestem śmieciem nic nie wartym.Za każdym razem mówię że to ostatni raz a potem wprowadzę zmiany w każdym segmencie życia,niestety już pomału brakuje mi do tego energii i entuzjazmu.Głowa mi pęka od myślenia jak tu zarobić,znaleźć fajną dziewczynę i po prostu cieszyć się życiem...
Wiem że mi czas ucieka a ja go teraz właśnie marnuję,mam przygotowany szczegółowy plan naprawy mego żywota który chcę wcielić w życie,problem w tym że nie wiem tak naprawdę po co.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 sty 2015, 07:56

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez julusia 09 sie 2015, 19:43
Mateusz1989, nie jesteś śmieciem no co Ty. Bo co, bo nie jesteś bogaty ? Jest wielu bogatych ludzi tak podłych, że to ich można nazwać śmieciami.
Wenlafaksyna 187,5 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Chlorprothixen 15 - 50 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1121
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Mateusz1989 09 sie 2015, 20:09
Chciałbym być bogatym żeby dzielić się bogactwem z innymi,to akurat najmniejszy problem.Jakbym był ubogi jak teraz ale miał jakąś pasję która by mi zajmowała czas to bym nawet o tym nie myślał.Moim marzeniem jest mieć własną firmę i pracowników z którymi mógłbym się tym dzielić,być podziwianym.Wiem że to głupie i w tej chwili wydaje się totalnie oderwane od rzeczywistości.Właściwie zastanawiam się czy nie mam czegoś z głową bo w obecnej chwili nie mam żadnych podstaw żeby o czymś takim marzyć że np.prowadzę organizacje charytatywne itp. Ale z drugiej strony każdy od czegoś zaczynał...
Podoba mi się cytat: "Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle." Ja piekło przeżywam właściwie całe życie,mimo iż podstawowe potrzeby jak dom czy jedzenie mam zapewnione.Tyle że to taka wegetacja,niby chodzę do tej pracy ale nie mam żadnej satysfakcji z niej,życie prowadzę cholernie nudne.Praca,komputer potem siłownia jak mam chęci i nic poza tym generalnie..
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 sty 2015, 07:56

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 09 sie 2015, 20:24
Tak jak trochę wspominałem w topicu z powitaniem.... - moja dziewczyna chodzi na "tańce i koncerty" ze swoją siostrą i jakimiś kolegami, a mnie ma w dupie i ignoruje mnie. Ja się załamuję, żałuję mocno że nie mogę z nią być, a ona "nie ma czasu" żeby pisać mi jakieś smsy, czuję się zupełnie niepotrzebny i beznadziejny... Czuję się okropnym chłopakiem, bo może troszkę błędów narobiłem, ale je zrozumiałem i pragnę je naprawiać, ale chyba trochę za późno je zrozumiałem i ona nie ma już sił dla mnie i woli o mnie nie myśleć tylko się bawić :/ Mam 26 lat, prawie 27, to moja pierwsza dziewczyna dopiero, bardzo mi pomogła, ale tyle chorowałem na depresję, byłem w psychiatryku, prawie zginąłem w wypadku pod metrem (heh jak to brzmi), mam problemy z ręką po wypadku, jestem za bardzo marudny, za bardzo uparty, za mało rzeczy lubię, za mało rzeczy daje mi radość, przez problemy z ręką nie mogę się do końca zachowywać jak "normalny mężczyzna" bo nie mogę się posługiwać sprawnie ręką, dokuczają mi bóle... Jestem za mało męski, za bardzo beznadziejny i za dużo mam złych doświadczeń z życia, trudno mi się pozbierać ze wszystkim.... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do