"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 14 lip 2015, 16:30
Kurcze, nie wiedziałam że tak szybko mnie zapiszą a jeszcze po drodze muszę zahaczyć parę spraw. Kiedy ja to zdążę zrobić? Jak zwykle w tempie nieosiągalnym, wszystko pod presją czasu, dosłownie w biegu. Nienawidzę takiego toku. Boję się strasznie, ze nie zdążę, że będę musiała walczyć o coś i być poniżana, pouczana przez mądre panie, których nie cierpię za ich chamskie podejście i brak szacunku dla drugiego człowieka.
Znów mam wrażenie że straciłam kontrolę nad własnym życiem. Byłam w przeświadczeniu, że ''co sie odwlecze, to nie uciecze'. Nieprawda. Że jeszcze sie tego nie nauczyłam, choć tyle razy popełniałam ten sam błąd.
Rany boskie, rodzina się pyta o mnie co się ze mną dzieje, sprawdzają czy żyję. Ano żyję, jak mi głupio, bo cały czas gdy ktoś się tym interesuje to ja jestem w łózku albo mam lekki nieporządek w pokoju albo wyglądam tragicznie. Pewnie myślą że nie radzę sobie, że totalnie odpadłam z życia. Jak mogłam do tego dopuścić. Boję się że rzeczywiście tak myślą i że będą mnie bardziej kontrolować a tego nie cierpię. Wystarczy że ktoś łazi pod pokojem to ja już sie budzę.
Offline
Posty
1098
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez elo 14 lip 2015, 18:43
jest mi tak niedobrze ze zara zwymiotuje
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600

https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
always remember you're someone's reason to smile
because you're a joke
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
8114
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Orenda 14 lip 2015, 21:30
jak mam ochotę z kimś pogadać o swoich problemach to wolę się upić. denerwuje mnie podejście ludzi i ich reakcje. lepiej nic nie mówić.
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 14 lip 2015, 23:19
elo napisał(a):co to znaczy ze nie masz czasu? co w takim razie go zabiera? wybacz ale imo biorac pod uwage staz w jeczarni sam se nie pomozesz

Głównie studia.I moja zyciowa nieogarnietość.Chciałem iść na Lenartowicza,ale nie zdązyłem<zostać matką>.W roku akademickim nie udało mi się znaleźć czasu żeby przejśc badania i teraz będzie ciężko złapać się na jakiś termin,bo czeka się pół roku.Niby mam zacząć nową pracę od poniedziałku,na trzy zmiany więc bede kombinował żeby się jakoś przejść tam jak będę miał popołudniowe zmiany i zalatwić to,ale moze być problem.Zobaczymy.

Tak czy siak po całym dniu depresji,mam napad euforyczny /cenzura/ i nie mogę spać. :evil: Czasem wydaje mi się że normalne zycie jest na wyciągnięcie ręki.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1658
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez K.Anka 15 lip 2015, 09:44
Cześć,

Jestem nowa na forum. Od pół roku leczę się na depresję. Cierpię na nią, wg lekarza, od kilku lat.

Mam dobrą pracę. Wyższe wykształcenie. Nadwagę. Jestem samotna.

Byłam wykorzystwana przez mężczyzn finansowo. Mam kompleksy, moje poczucie własnej wartości nie istnieje, a jeżeli zaczyna istnieć- łatwo to zburzyć, nawet jednym zdaniem. Nietrudno jest mną manipulować, co też moi byli patnerzy robili.

Przyjaciele, jeśli byli, wyjechali, lub przestali być przyjaciółmi. Mieli dość tego, że nie jestem w stanie "cieszyć się drobnymi rzeczami, np ładną pogodą". Nie jestem się w stanie cieszyć pogodą. Obojętne, czy siedzę w domu, czy wychodzę na spacer- moja samotność się nie zmienia, więc co za różnica, czy pada, czy świeci słońce? Czuję, że żyję dla nikogo, że pędzę donikąd. Nie mam celu w życiu. I nie potrafię go "po prostu znaleźć". Do tego czasu było to skończenie studiów, znalezienie pracy. Już to mam. Nie ma nic dalej.

Moim marzeniem było posiadanie rodziny. Znajomi wokół mają partnerów, zawierają związki małżeńskie. Przestają mieć czas na spotkania, skupiają się na drugiej połówce, na dzieciach.

Zawsze chciałam mieć dzieci.

Nie mam pasji. Nie potrafię żadnej znaleźć. Jestem perfekcjonistką, stawianie pierwszych kroków w jakiejkolwiek dziedzinie, bycie nieidealną frustruje mnie, nie potrafię się tego podjąć.

Chodzę na psychoterapię. Nic to nie daje, poza poczuciem wyrzuconych pieniędzy. Siadam przed obcą kobietą, mówię, co jest nie tak i frustruję się jej potakiwaniem. W sumie, co ona ma mi powiedzieć? Nie zmieni mojego życia.

Wyżaliłam się.
Pozdrawiam, Anna.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 lip 2015, 16:41

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez warrior11 15 lip 2015, 10:11
K.Anka,
To nie prawda,że nie masz celu..marzysz o rodzinie,chcesz mieć dzieci -to jest twój cel,
więc nie rezygnuj z niego,ale wróć do tych marzeń i idź w tym kierunku.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1025
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez K.Anka 15 lip 2015, 10:26
Nie potrafię tego dokonać. Nie ma wokół mnie mężczyzn godnych zaufania. Próbowąłam na portalach randkowych, ale jest to jedna wielka porażka. Mężczyźni tam chcą jedynie łóżka, lub po prostu nie potrafię z nimi znaleźć wspólnych tematów.

Moje życie ogranicza się do wstania, pracy, pójścia na siłownię/ rower/ spacer/ kawę z koleżanką.

Bo wychodzę. To nie jest tak, że zamykam się w domu, nie staram. Staram się, wychodzę. Ale mężczyzny życia nie poznam w parku. Takie rzeczy w książkach/ bajkach.

Marzenia o dzieciach zabija biologia. Lata lecą.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 lip 2015, 16:41

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez warrior11 15 lip 2015, 10:54
K.Anka,
No wiesz,nigdy nie wiadomo,gdzie się spotka swoje przeznaczenie,czasami może być to nawet
park;) Nie poddawaj się,szukaj a jeżeli masz znaleźć,to znajdziesz.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1025
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez K.Anka 15 lip 2015, 11:01
Właśnie chyba nie jest mi to przeznaczone. A myśl o tym, że będę starzeć się sama odbiera mi jakiekolwiek chęci do życia.

Bardzo bym chciała, żeby ktoś mi obiecał, że się ułoży. Żeby mi przysiągł, że zdążę założyć rodzinę.

Nikt tego nie zrobi, nikt nie ma takiej mocy.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 lip 2015, 16:41

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez warrior11 15 lip 2015, 11:35
K.Anka,
Po,co zadręczasz się myślą o starości,takie rozmyślanie o przyszłości to strata czasu..to,co
masz to dzień dzisiejszy i na to masz realny wpływ..Nie obiecam Ci,że założysz rodzinę,ale
zapewniam Cię,że jeżeli naprawdę tego chcesz,to możesz to zrobić i na nic nie jest za późno.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1025
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez K.Anka 15 lip 2015, 12:47
Wiem, wiem.

Patrzę na ludzi wokół i nie potrafię zrozumieć, dlaczego mi się nie udało. Dlaczego nie jestem spośród tysięcy normalnych, tylko należę do wąskiego grona osób, które muszą walczyć o najmniejsze dobro w swoim życiu,
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 lip 2015, 16:41

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ala1983 15 lip 2015, 15:45
Nie jestem się w stanie cieszyć pogodą. Obojętne, czy siedzę w domu, czy wychodzę na spacer- moja samotność się nie zmienia, więc co za różnica, czy pada, czy świeci słońce?

Dokladnie :mrgreen:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3520
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Veikko 15 lip 2015, 16:20
K.Anka napisał(a):Wiem, wiem.

Patrzę na ludzi wokół i nie potrafię zrozumieć, dlaczego mi się nie udało. Dlaczego nie jestem spośród tysięcy normalnych, tylko należę do wąskiego grona osób, które muszą walczyć o najmniejsze dobro w swoim życiu,

Tysięcy normalnych? Nie ma ludzi normalnych, są tylko niezdiagnozowani :mrgreen: Mnie ci "normalni" najczęściej wkurzają! Jestem pierdolnięty i jestem z tego dumny!
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Aurora88 15 lip 2015, 16:49
Veikko, uwielbiam to z jaką radością mówisz o swoim "pierdolcu", jak to mój brat nazywa :D

K. Anka, przyznam rację temu nade mną, że nie ma normalnych ;) każdy ma jakieś trudności, ale róźnie sobie z nimi radzi. Niektórzy lepiej, bo mają lepsze narzędzia, bo byli tego nauczeni w dzieciństwie.
Ja zanim zaczęłam psychoterapię, myślałam że obawa o przyszłość jest jedną z silniejszych. Jak się skupiłam na rozpracowywaniu dzieciństwa i analizowaniu mojego życia teraz to okazało się, że przyszłość w ogóle nie ma znaczenia. Lękowo do niej podchodziłam, jak do wszystkiego, ale szczerze mówiąc, wisi mi to. Może Twoje obawy też znikną, jeśli nauczysz się czerpać z życia to, na co zasługujesz, już teraz.
Jeśli psychoterapeutka Ci nie pomaga - może warto zmienić? Powinien być jakiś efekt. Może sama masz opory przed terapią? Rozwiązanie istnieje, wiem że trudno w to uwierzyć, że można coś czuć, ale tak jest. Można i Ty też możesz :-) Ale trzeba nad tym pracować, a znalezienie odpowiedniej pomocy to pierwszy krok, bardzo ważny krok.
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do