"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Veikko 07 lip 2015, 14:44
Spoko. Chciałem pomóc.
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Arhol 07 lip 2015, 14:48
Potwierdzam mam wyjebanizm,egoizm jest bardziej stronk z czasem,a przynajmniej u mnie większy jak kiedyś .
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mambałaga 07 lip 2015, 15:25
Wenlafaksynę sobie mogę co najwyżej do du.py wsadzić. Amen.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 maja 2015, 09:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 07 lip 2015, 17:43
jetodik napisał(a):Steviear, oj chyba przesadzasz, aż tak źle być nie może ! :?

co racja, to racja. no jest gorzej bo psychicznie normalnie, ale za to teraz fizycznie umieram :) wolę tamten stan.
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 07 lip 2015, 22:33
na ból fizyczny można wziąć tabsy na psychiczny tak średnio...
wolę ból fizyczny...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ChrisMessina 08 lip 2015, 00:39
jestem opanowany jak skurwysyn... jestem spokojny jak cholera... jestem potulnym barankiem... jestem mięciutkim misiem... jestem cichutki
Z przodu plecy, z tyłu plecy, pan Bóg stworzył ją dla hecy!

Avatar użytkownika
Offline
Posty
3556
Dołączył(a)
07 kwi 2015, 13:26
Lokalizacja
W twojej wyobraźni

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez arminn 08 lip 2015, 00:48
Nie mam już sił walczyć...
Leczę dep od prawie 4 miesięcy, a teraz czuję się gorzej :-|
Nic już nie rozumiem!

Totalnie mam dosyć..Tym bardziej, że coraz mniej ludzi mnie rozumie...
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 08 lip 2015, 21:07
Spokojnie.... 4 miesiące to nie tak długo :)
Jeśli nie czujesz się lepiej może idź do lekarza zmienić leki?
Czy Twoja sytuacja w życiu uległa pogorszeniu, że Twój depresyjny stan może się nasilać? Może poproś o wsparcie w poradni psychologicznej?

......
o ja na jednym obrazu:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 08 lip 2015, 21:40
Jestem po prostu śmieciem.Nie do końca ze swojej winy,wiele rzeczy spadło na mnie z góry,ale wiele dowaliłem sam.Tak czy siak stałem się człowiekiem zupełnie bez żadnej wartości.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rico 08 lip 2015, 22:03
Dean...
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez aguskaguska 08 lip 2015, 23:06
Dzisiaj przypadkowo poznałam człowieka, z którym bardzo dobrze mi się rozmawiało. Przejechaliśmy autobusem cała drogę (ponad 2 godziny). Dałam się namówić na piwo. Co się później okazało? Że ja głupia nawet nie zauważyłam obrączki na palcu. Mam 26 lat i jestem taka naiwna. Czuję się z tym tragicznie. Jak tu zaufać ludziom mając masę tego typu doświadczeń, a przede wszystkim chyba, jak tu zaufać samej sobie, że kiedykolwiek będę w stanie znaleźć odpowiednią osobę i nie dam się wrobić:(? Normalnie płakać mi się chce:(.
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez aguskaguska 08 lip 2015, 23:08
( Dean )^2 napisał(a):Jestem po prostu śmieciem.Nie do końca ze swojej winy,wiele rzeczy spadło na mnie z góry,ale wiele dowaliłem sam.Tak czy siak stałem się człowiekiem zupełnie bez żadnej wartości.


Czemu tak myślisz? Nie żebym ja myślała o sobie inaczej, przynajmniej teraz...
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez grubmella 09 lip 2015, 00:19
Ludziska! Pomóżcie! Nie daje już rady. Jutro biorę ostatnią tabletę Andepinu z pierwszego opakowania. Zaczynam popadać w hipochondrie. Co chwilę mnie gdzieś boli, ręka, noga, bok, w mostku, plecy, kołacze mi serce(odczuwam, jakby bulgotało), jest mi duszno, kaszle, ciężko mi się oddycha. Nie wiem czy to skutki uboczne leku i mam czekać, aż zacznie działać, czy ten lek w ogóle nie pomaga i to jest moja somatyzacja. Nie wiem dokladnie jak określiła moje zaburzenie pani psychiatra, w każdym razie jest to m. in. somatyzacja. Nie radzę sobie już psychicznie, odczuwam, że jestem bezużyteczna, boję się szukać pracy, bo nie chcę co chwilę latać na zwolnienia i robić z siebie obłożnie chorej, kiedy tak naprawdę fizycznie niby nic mi nie dolega. u kardiologa byłam- wszystko w porządku stwierdził, że mam lęki. Mam przepisany afobam doraźnie, ale nie chcę się nim faszerować i biorę go jak już nie daje rady. Choruję też na chorobę hashimoto. Mam też za wysoką prolaktynę, ale guzek jest mało prawdopodobny, endokrynolog podejrzewa, że jest ten poziom wywołany emocjami. Mam też nieregularne miesiączki i tworzące się pęcherzyki na jajnikach, które nie pękają, przez co gienkolog przepisał mi tabletki antykoncepcyjne, żeby je wyłączyć i nie niszczyć komórek jajowych. Jeszcze ich nie biorę, o czekam na miesiączkę(może kiedyś przyjdzie). Powiedzcie mi, czy wy też tak macie, że jesteście zdrowi, a myślicie codziennie, że jesteście o krok od śmierci? Ja już mam tego dosyć naprawdę. Mam 21 lat :(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 lip 2015, 00:02

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez boża krówka 09 lip 2015, 10:29
Grubmella, hipochondria nie jest mi obca, ciągle rodzą się w mojej głowie przerażające wizje tego, co się dzieje w moim ciele, zżerają mnie nerwy, z tych nerwów wszystko mnie boli, najbardziej brzuch. Boję się iść do lekarza, żeby nie wyjść na totalną wariatkę, lub usłyszeć, że może jednak naprawdę coś mi jest :/ A w sumie pewnie medycyna pracy za jakiś czas mnie czeka, może się trochę wtedy uspokoję? Oby.
Ale u Ciebie hipochondria jest chyba uzasadniona, skoro chorujesz na hashimoto? Masz jakieś podstawy, by obawiać się innych chorób... Tak mi się wydaje. Nie znam się... Trzymaj się, dużo sił do walki z lękami życzę!
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do