"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez elo 06 lip 2015, 22:40
no ale terapie moglabyc odhaczyc i by sie liczylo jak leczenie
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7695
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rebelia 06 lip 2015, 22:46
casablanca, tak jak ktoś już napisał, ja się podpisuję. Powiedz, bo się wkręcasz w spiralę kłamstewek i w ogóle będzie straszna kapa jak się dowiedzą z innych źródeł. Leczenie to dobra wymówka imho i całkiem niezła zasłona dymna. To Twoi rodzice, nie są od dawania szans, nie ma limitu, że spieprzysz dwa razy i nara. Poza tym, skoro studiujesz to jesteś dorosła, a to kolejny argument przemawiający na Twoją korzyść, bo de facto decyzje możesz podejmować już sama. Chociaż nie wiem jakie tam masz układy w rodzinie. Idź na terapię, powiedz rodzicom. Jeśli potrzebujesz czasu dla siebie to jedź na jakieś waksy od problemów. Ale czym prędzej im powiesz tym lepiej i szybciej Ci z serca kamień spadnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 06 lip 2015, 23:22
Skreca mnie w zoladku na sama mysl o tym, ze mialabym im powiedziec. Na terapie chodzilam, ale mialam tak na wszystko wylane, ze i to olalam. To co moglam przepracowac juz przepracowalam, a nie widze sensu mowienia w kolko o tym, ze odczuwam pustke. Terapeuta sam powiedzial, ze jesli nie chce chodzic na terapie, to on mnie nie zmusi, to ma wyplywac ode mnie. A ja nie odczuwam takiej potrzeby, wiec sie rostalismy z panem terapeuta.
tristezza
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Veikko 06 lip 2015, 23:37
Musi być jakiś sposób na wyleczenie braku motywacji i zainteresowań do czegokolwiek, nie chce mi się wierzyć, że tego nie da się naprawić.
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 06 lip 2015, 23:58
Im dłużej zastanawiam się nad sobą, tym wyraźniej ukazuje mi się obraz totalnie popieprzonego, nieprzystosowanego do życia w społeczeństwie człowieka. Nie wiem czy już taka się urodziłam, czy mnie tak wychowali.
Jestem totalną egoistką, nie mam w sobie za grosz empatii - choć cholernie chciałabym ją mieć :/
min3maks20
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Veikko 07 lip 2015, 00:04
min3maks20 napisał(a):Im dłużej zastanawiam się nad sobą, tym wyraźniej ukazuje mi się obraz totalnie popieprzonego, nieprzystosowanego do życia w społeczeństwie człowieka. Nie wiem czy już taka się urodziłam, czy mnie tak wychowali.
Jestem totalną egoistką, nie mam w sobie za grosz empatii - choć cholernie chciałabym ją mieć :/

Co rozumiesz przez totalny egoizm?
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 07 lip 2015, 01:39
Veikko napisał(a):
min3maks20 napisał(a):Im dłużej zastanawiam się nad sobą, tym wyraźniej ukazuje mi się obraz totalnie popieprzonego, nieprzystosowanego do życia w społeczeństwie człowieka. Nie wiem czy już taka się urodziłam, czy mnie tak wychowali.
Jestem totalną egoistką, nie mam w sobie za grosz empatii - choć cholernie chciałabym ją mieć :/

Co rozumiesz przez totalny egoizm?


Zapatrzenie we własne problemy z jednoczesnym ignorowaniem namacalnych problemów innych.
Chęć przedstawienia siebie w najgorszym świetle, w celu uzyskania czyjegoś zainteresowania, współczucia i gotowej recepty na całe zło z równoczesnym nie dawaniem niczego od siebie.
min3maks20
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 07 lip 2015, 04:39
Nic mi się nie chce. Jutro kolejny dzień w którym muszę się zmuszać do robienia czegokolwiek. nie wiem skąd brać tę energię do życia, radość. nic mnie nie interesuje, dosłownie nic.. nawet spać mi się nie chce, wstawać też nie.
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 lip 2015, 04:57
Steviear, oj chyba przesadzasz, aż tak źle być nie może ! :?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 lip 2015, 05:00
min3maks20,
Zapatrzenie we własne problemy z jednoczesnym ignorowaniem namacalnych problemów innych.
Chęć przedstawienia siebie w najgorszym świetle, w celu uzyskania czyjegoś zainteresowania, współczucia i gotowej recepty na całe zło z równoczesnym nie dawaniem niczego od siebie.


mocne słowa, ale ile w tym prawdy...
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez popiol 07 lip 2015, 07:36
min3maks20, ludzie w depresji czesto stają się bardzo egocentryczni i egoistyczni, nie ma w tym nic dziwnego. Ja też jestem cały czas skupiony na własnym cierpieniu i swiata poza tym nie dostrzegam.
popiol
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 07 lip 2015, 11:10
popiol, Może i nie ma w tym nic dziwnego, ale dla mnie to żadne wytłumaczenie.

Człowiek (np. taki jak ja), któremu świat przysłaniają własne problemy, nie jest wart niczyjej uwagi. Potrzebny jest jedynie specjalista, który sprawi, że ów osoba nie będzie tak toksyczna dla otoczenia i dopiero wtedy będzie mogła wymagać czegoś od innych.
Tu pojawia się odwieczny problem samotności. Dlaczego jestem sama? - bo może widzę tylko czubek własnego nosa?
Długo zajęło mi wyciągnięcie takich wniosków. Teraz wiem, że w większości przypadków to nie ludzie są chuje, tylko ze mną jest coś nie tak.
min3maks20
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Veikko 07 lip 2015, 11:43
min3maks20 napisał(a):popiol, Może i nie ma w tym nic dziwnego, ale dla mnie to żadne wytłumaczenie.

Człowiek (np. taki jak ja), któremu świat przysłaniają własne problemy, nie jest wart niczyjej uwagi. Potrzebny jest jedynie specjalista, który sprawi, że ów osoba nie będzie tak toksyczna dla otoczenia i dopiero wtedy będzie mogła wymagać czegoś od innych.
Tu pojawia się odwieczny problem samotności. Dlaczego jestem sama? - bo może widzę tylko czubek własnego nosa?
Długo zajęło mi wyciągnięcie takich wniosków. Teraz wiem, że w większości przypadków to nie ludzie są chuje, tylko ze mną jest coś nie tak.

Takie rzeczy się leczy. Jechanie po sobie jak po łysej kobyle przy każdej możliwej okazji to prosta droga do znienawidzenia siebie i dalej do zupełnego braku motywacji do dalszego życia. IMHO praca nad sobą nie zawsze oznacza karną robotę w kamieniołomie, czasem potrzeba czegoś pozytywnego dla nas, polubienia samego siebie choćby za najmniejszą możliwą głupotę, coś bardzo małego. No i nie masakrować się za to, że nie zrobiliśmy czegoś w sposób idealny, bo normalni ludzie tak nie robią.

Wydaje mi się, że Steviear nie przesadza, tak czasem się człowiekowi robi przy depresji albo dystymii...
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 07 lip 2015, 12:20
Veikko napisał(a):
min3maks20 napisał(a):popiol, Może i nie ma w tym nic dziwnego, ale dla mnie to żadne wytłumaczenie.

Człowiek (np. taki jak ja), któremu świat przysłaniają własne problemy, nie jest wart niczyjej uwagi. Potrzebny jest jedynie specjalista, który sprawi, że ów osoba nie będzie tak toksyczna dla otoczenia i dopiero wtedy będzie mogła wymagać czegoś od innych.
Tu pojawia się odwieczny problem samotności. Dlaczego jestem sama? - bo może widzę tylko czubek własnego nosa?
Długo zajęło mi wyciągnięcie takich wniosków. Teraz wiem, że w większości przypadków to nie ludzie są chuje, tylko ze mną jest coś nie tak.

Takie rzeczy się leczy. Jechanie po sobie jak po łysej kobyle przy każdej możliwej okazji to prosta droga do znienawidzenia siebie i dalej do zupełnego braku motywacji do dalszego życia. IMHO praca nad sobą nie zawsze oznacza karną robotę w kamieniołomie, czasem potrzeba czegoś pozytywnego dla nas, polubienia samego siebie choćby za najmniejszą możliwą głupotę, coś bardzo małego. No i nie masakrować się za to, że nie zrobiliśmy czegoś w sposób idealny, bo normalni ludzie tak nie robią.

Wydaje mi się, że Steviear nie przesadza, tak czasem się człowiekowi robi przy depresji albo dystymii...

Nie wiem czy masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, czy chęć przekazania własnych przekonań przyćmiewa ci udzielenia adekwatnej odpowiedzi (której nie oczekuję).
Nie będę rozwodzić się nad twoim postem, bo zawarta jest w nim oczywista oczywistość, którą jednak trudno wdrożyć w rzeczywistość.
min3maks20
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot], inesita i 22 gości

Przeskocz do