"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 05 lip 2015, 07:37
Nigdy nie będę szczęśliwy.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1536
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Veikko 05 lip 2015, 08:30
( Dean )^2 napisał(a):Nigdy nie będę szczęśliwy.

Pieprzyć szczęście. To stan chwilowy i bardzo ulotny. Całe to poszukiwanie szczęścia w dzisiejszym wydaniu jest chore i prowadzi tylko do większej depresji i frustracji. "Musisz być szczęśliwy, musisz, musisz" - gówno prawda, nic nie muszę.
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez jetodik 05 lip 2015, 08:31
Veikko, hehe, co racja to racja, szczęście to pewien sposób życia, a nie stan umysłu jakby chciała nam wmówić dzisiejsza hvjkultura.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dar 05 lip 2015, 11:22
właśnie trzeba sobie zdać z tego sprawę. Ja sam czasem o tym zapominam ale to właśnie prowizorycznie ułożone / szczęśliwe życie niektórych ludzi dobrze mi o tym przypomina, że oni na siłę próbują być szczęśliwi wchodząc w jeszcze większe bagno.
Ja mam swoje szczęście w którym czasem są gorsze dni ale wiem, że nie uciekam w to szukanie szczęścia na siłę.
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Veikko 05 lip 2015, 13:06
jetodik napisał(a):Veikko, hehe, co racja to racja, szczęście to pewien sposób życia, a nie stan umysłu jakby chciała nam wmówić dzisiejsza hvjkultura.

Raczej miałem na myśli odwrotnie - szczęście może nas spotkać na chwilę, ale ono nie będzie trwało w nieskończoność - a dzisiejsza hujkultura IMHO twierdzi, że szczęście można mieć zawsze i na zawołanie. Napier----- nam do głów gówna tak naprawdę.
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rico 05 lip 2015, 13:09
dar napisał(a):właśnie trzeba sobie zdać z tego sprawę. Ja sam czasem o tym zapominam ale to właśnie prowizorycznie ułożone / szczęśliwe życie niektórych ludzi dobrze mi o tym przypomina, że oni na siłę próbują być szczęśliwi wchodząc w jeszcze większe bagno.
Ja mam swoje szczęście w którym czasem są gorsze dni ale wiem, że nie uciekam w to szukanie szczęścia na siłę.

O to to, nie można być cały czas szczęśliwym chyba, zawsze coś, ale trzeba umieć, nauczyć się niektóre rzeczy trochę zlewać, cieszyć się tym co dobre i jak najwięcej z tego wyciągać. Choć ja uważam przede wszystkim, że "szczęście jest możliwe tylko razem".
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Veikko 05 lip 2015, 13:15
Przede wszystkim się nie spinać, że coś muszę - muszę być szczęśliwym, muszę z tego jak najwięcej wyciągnąć. Przypominają mi się tu skoki narciarskie - tam zawsze, jak ktoś za bardzo chciał, albo za bardzo musiał to miał twarde lądowanie. Jak coś się musi, to to na pewno nie wyjdzie. Czy normalni ludzie tak myślą, że muszą być szczęśliwi? Do kurwy nędzy nie. Odrobina olewizmu jest nieraz cholernie potrzebna.
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rico 05 lip 2015, 13:38
Dokładnie, jak patrzę czasem na znajomych, takich olewaczy, co często olewają, nie spinają się tak tym co ja, to są po pierwsze szczęśliwsi, po drugie i tak im wychodzi. Pracujesz na to coś nazwane tym magicznym słowem szczęście, ale nie można się spinać, że zrobię to to teraz będę szczęśliwy.
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 05 lip 2015, 19:39
Jestem w tak zjebanej sytuacji, ze nie wiem czy smiac sie czy plakac
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez elo 05 lip 2015, 20:09
co sie dzieje???^
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600

https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
always remember you're someone's reason to smile
because you're a joke
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
8069
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 05 lip 2015, 20:29
Rodzice mysla, ze studiuje nadal i nie odwaze sie wyznac, ze nie studiuje. Chyba musze uciec.
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 lip 2015, 20:49
Fuck....a ja siedzę i się dołuję.......Totalnie siebie nie rozumiem...i nie rozumiem ludzi.....Jak z nimi żyć?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6850
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez elo 05 lip 2015, 20:54
casablanca napisał(a):Rodzice mysla, ze studiuje nadal i nie odwaze sie wyznac, ze nie studiuje. Chyba musze uciec.


spox tyz swoich oklamywalam ale wykrecilam sie choroba {kto by pomyslal ze ma ona swoje plusy}
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600

https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
always remember you're someone's reason to smile
because you're a joke
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
8069
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez boża krówka 06 lip 2015, 10:17
Casablanca, a nie możesz po prostu rodzicom powiedzieć, jak się mają sprawy? Dać im szansę, żeby zrozumieli i pomogli? U mnie akceptacja przychodziła długo, ale ostatecznie to determinacja Mamy pozwoliła mi wrócić do równowagi psychicznej. Teraz, kiedy sama jestem mamą, mam nadzieję, że moje dzieci, będą mi mówić o swoich problemach. Rodzic jest w stanie zrobić dla swojego dziecka bardzo wiele, ale trzeba mu na to pozwolić... Może warto spróbować?
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do