"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez boża krówka 24 cze 2015, 10:54
android napisał(a):Wracam jutro do pracy po prawie trzech tygodniach zwolnienia i nie wiem czy sobie poradzę :< Obawiam się, ze znowu pójdę na zwolnienie.


I jak? Intryguje mnie temat powrotów do pracy... ja mam baaaaaardzo długą przerwę i strasznie się boję, że się nie odnajdę... Zwłaszcza, że moje życie bardzo się zmieniło, odkąd ostatni raz siedziałam za biurkiem ;)
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mambałaga 24 cze 2015, 14:14
Zdycham, a właściwie chcę zdechnąć. Było mi już dobrze i pstryk jest jeszcze gorzej niż przed leczeniem. Nienawidzę siebie i irytuje mnie szczęście innych.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 maja 2015, 09:46

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 24 cze 2015, 16:46
Również zdycham.:)

Nie dostałam sie na jedyne studia, na jakie chciałam iść. :) Wybrałam jeden kierunek, bo egzamin był w tym samym czasie, co w tym drugim. Na ten drugi, na który bym się na 90% dostała nie mogłam złożyć kandydatury, bo wybrałam pierwszy, choć wiedziałam że mogę nie dostać się. Jaka jestem popierdolona.
Co jest najgorsze? od poczatku wiedziałam że nie zdam.
Spałam po 2 godziny, kilka dni z rzędu. Nic się nie uczyłam. Nic nie zrobiłam by to osiągnąć. Ledwie w ogóle tam zdążyłam. Przygotowanie materiałów oczywiście parę godzin przed rozpoczęciem. Chyba gorzej nie mogłam się zachować.
Przez pół roku, dosłownie nie ćwiczyłam tego, co było na egz. Pomijam że wcześniej też mi to słabo wychodziło, to zmuszanie się.
Wszystko robiłam po swojemu, nie zważając że powinnam poruszyć niewygodne kwestie, coś co wywołuje nerwice. Umiałam to wszystko, lecz minęły 3 lata i nic nie przypominałam, więc przepadło.

Zabrakło mi niewiele. Gdybym się postarała bardziej, przypomniala sobie choć skrawek materiału to na pewno bym się dostała.
Prawda boli. Jedyne wnioski jakie mam to takie, że życie mi się skończyło, że nie mam już żadnej perspektywy, ze jestem beznadziejna i nic tego nie zmieni (no nawet się to potwierdziło). Wlasciwie to teraz na niczym mi nie zalezy, nie widzę żadnego sensu w tym życiu, celu. Nie mam już pragnień, zostały spalone wraz z okrutną porażką, do której sama doprowadziłam i jestem winna.
Muszę szybko podjąć kolejne decyzje ale mam same czarne myśli, które kumulują sie tylko w jednym punkcie.
-Koniec.
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 24 cze 2015, 17:02
Steviear, czy to jakiś kierunek na uczelni artystycznej? Jakie inne opcje masz? Co było powodem tego, że nie przygotowałaś się dobrze do egzaminu?
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 24 cze 2015, 17:10
Bolą mnie zęby ale nie mogę zaciągnąć swojego tyłka do stomatologa.. niedługo wszystkie mi wypadną i dodadzą dodatkowego uroku do mojej obecnie już ślicznej-inaczej mordy....

jestem zmęczona i nie ogarniam mojej pracy...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Veikko 24 cze 2015, 17:14
Steviear, jaki kierunek? Ja już w liceum podjąłem głupią decyzję wybrania profilu humanistycznego, a potem idąc na studia wybrałem kretyński kierunek. Nagle mi się objawiło, że to wszystko jest bez sensu ledwo kilka miesięcy temu, kiedy miałem zmianę leków z wenlafaksyny na escitalopram (co niestety było związane z megadeprechą). No i teraz jestem właściwie 3 lata do tyłu i nie mam pomysłu, co ze sobą zrobić... Nie mam też możliwości, bo na maturze zdawałem tylko przedmioty humanistyczne, a teraz widzę, jaki to kit i nie chcę się drugi raz w to pchać.
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 24 cze 2015, 17:34
No art. ale bardziej techniczny niż artystyczny. Drugi był bardziej artystyczny (zbyt).uznałam ze mogę sobie w domu się w to pobawić.
Opcje? Hmm. Naprawdę to żadnych. Wszystko poszło na jedną kartę. Ale patrzac realniej to chyba podejście za rok. Nie widzę szans w tym, bym poszła na inną uczelnię tego typu bo innej nie ma w mojej okolicy, poza tym rekrutacje pozamykane. Chyba że policealne na rok, co bym się trochę czegoś fajnego, miłego pouczyła, niekoniecznie dającego pracę (równocześnie przygotowanie do drugiego podejścia). Ale tam też nie ma takiego czegoś(może dokładniej poszukam).
Znacznie bardziej chciałabym żyć w zgodzie ze sobą więc nie ma szans bym poszła na coś czego nienawidzę.
Mam masę pomysłów które stykają się z moimi myślami które są takie negatywne i sprowadzają na dno.

casablanca napisał(a):Steviear, Co było powodem tego, że nie przygotowałaś się dobrze do egzaminu?

Nie wiem właśnie. Wiem na pewno że boję się tego dotykać, bo czuję taki ogromny lęk. Miałam już egzaminy tego typu i musiałam się zmusić do robienia czegoś co naprawdę kochałam w niezmiernie szybkim tempie, na odwal, na uspokajaczach z głośną muzyką byleby tylko wytrwać, zamknąć koło tych myśli. W rezultacie potem totalny awers i chęć zmiany i pójścia jak najdalej od tego.
Na egzaminie ręce mi się trzęsły tak, że nie mogłam tego opanować.
Nie wiem co to, nerwica? perfekcjonizm? po prostu nie mogę. Milion razy próbowałam się za to przygotowanie zabrać a dobijały mnie te myśli że siebie oszukuję i jestem beznadziejna, wszyscy są lepsi ode mnie, nie mam szans, nigdy nie dogonię tych najlepszych. Nawet ci słabsi doganiają mnie i zbliżam się do marnego końca.

Veikko napisał(a):Steviear, jaki kierunek? Ja już w liceum podjąłem głupią decyzję wybrania profilu humanistycznego, a potem idąc na studia wybrałem kretyński kierunek. Nagle mi się objawiło, że to wszystko jest bez sensu ledwo kilka miesięcy temu, kiedy miałem zmianę leków z wenlafaksyny na escitalopram (co niestety było związane z megadeprechą). No i teraz jestem właściwie 3 lata do tyłu i nie mam pomysłu, co ze sobą zrobić... Nie mam też możliwości, bo na maturze zdawałem tylko przedmioty humanistyczne, a teraz widzę, jaki to kit i nie chcę się drugi raz w to pchać.


Może matura od nowa? Co to za kretynski kierunek?
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez koszykova 24 cze 2015, 20:18
Ogarnia mnie straszliwy smutek. Przyszłość, kolejne studia, praca, w której nie umiem i nawet nie chce się integrować z tymi głupimi ludźmi. Chciałabym zatrzymać czas, spokojnie oddychać :(
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Veikko 24 cze 2015, 21:28
koszykova napisał(a):Ogarnia mnie straszliwy smutek. Przyszłość, kolejne studia, praca, w której nie umiem i nawet nie chce się integrować z tymi głupimi ludźmi. Chciałabym zatrzymać czas, spokojnie oddychać :(

Jakie studia, jaka praca?
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez koszykova 24 cze 2015, 22:18
Veikko, na pw
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Wall 25 cze 2015, 09:44
Ciągłe jęczenie prowadzi do zniżenia własnej wartości. Akcja przestajemy jęczeć :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 cze 2015, 00:05
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Hafija 25 cze 2015, 10:02
a ja już nie jęczę, już dość trzeba pójść w którąś stronę. Szkoda że tak daleko od domu :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 cze 2015, 09:58
Lokalizacja
Bradford

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez boża krówka 25 cze 2015, 10:24
No, tak mi się też wydaje, że im więcej jęczę, tym gorzej na tym psychicznie wychodzę. Ale tak ciężko mi zaakceptować, że czego się nie tknę, to spitolę, że do wszystkiego mam słomiany zapał... Chciałabym umieć nie dostrzegać tego, jak bardzo fajnie wszystkim wokół się wiedzie, tylko nie mi... Im jestem starsza, tym bardziej się boję, że nie zdążę się już naprawić. Od dziecka czułam się gorsza od innych i tylko mi się to pogłębia i to w każdej dziedzinie. To poczucie gorszości sprawia, że niespecjalnie ludzi lubię, że się odcinam, żeby nie uzmysławiać sobie w ich towarzystwie jaka jestem beznadziejna...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 25 cze 2015, 17:21
jestem zmęczona...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do