"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rico 12 cze 2015, 12:46
boża krówka napisał(a):
Cognac napisał(a):boża krówka, pozytywna z Ciebie postać, tak trzymać!!!!!!


Dziękuję za miłe słowa! Tym bardziej, że uchodzę za smerfa marudę ;-) Ależ mnie podbudowuje to, że mogę uchodzić za postać pozytywną :-D
Tak sobie myślę... Jeśli chodzi o depresję, to w pierwszej kolejności sami o siebie musimy chcieć walczyć. Pamiętam, że jak byłam w tzw. czarnej doopie ;-), po wielu lekarskich pomyłkach, w końcu trafiłam na sensownego psychiatrę, który dobrze dobranymi lekami postawił mnie na nogi - to ostatecznie leki dały mi siłę, by sobie nie odpuścić. Zostały mi niestety tendencje, to analizowania przeszłości - błędnych wyborów życiowych, obwiniania innych o moje klęski, cały czas też porównuję się ze znajomymi, którym się poukładało lepiej, którzy mimo, że się nie zapowiadało, zrobili coś sensownego ze swoim zawodowym życiorysem... ja czuję, że przegapiłam moment na sensowną ścieżkę kariery, na dodatek cały czas się waham i nie wiem, czego chcę... ale ostatnio staram się traktować siebie łagodniej i myśleć w kategoriach, że przecież rozwijamy się całe życie... a problemy, jakie spotykamy na swojej drodze, kształtują nasze ja - i choć ich nie chcemy, są częścią nas i już, trzeba je pokochać... w ogóle to trzeba siebie bardzo kochać - pomimo i wbrew depresji, żeby jej nie pozwalać rozwalać nas od środka... jednego dnia udaje się to lepiej, drugiego gorzej... generalnie jednak wiem po sobie, że bitwy z depresją daje się wygrywać - chciałabym, żeby Wszyscy tu w to uwierzyli, że można - tylko trzeba sobie zostawić margines na porażkę, ale nigdy się nie poddawać ostatecznie, choć często wydaje się to jedynym rozwiązaniem...
Moje przesłanie jest takie: walczcie o siebie! Nie dajcie się! Mówcie sobie każdego dnia jak Kłapouchy: "Pamiętaj, depresja kiedyś minie"!
Jeśli potrzebujecie leków, bierzcie je! Depresja jest taką samą chorobą, jak każda inna, a w większości przypadków potrzebujemy sobie pomóc farmakologicznie, by wrócić do zdrowia. (Oczywiście, jeśli nie jest najgorzej jeszcze i czujecie, że sobie jakoś radzicie, myśląc choćby odrobinę pozytywnie, to wtedy leki niekoniecznie :-).)
Polecam Wam naprawdę wątek pt. Co Wam dziś sprawiło radość?
Na mnie naprawdę niesamowicie pozytywnie działa to, kiedy mam napisać, co mnie spotkało miłego w danym dniu! To pozytywne ćwiczenie! Za bzdurkę nawet jakąś być wdzięcznym. Unikać marazmu za wszelką cenę!
POWODZENIA!

:great:
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mychmycha 12 cze 2015, 19:23
Jest mi smutno, jest mi tak smutno, że nawet nie chce mi się pisać, bo to i tak niczego nie zmieni...
mychmycha
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 13 cze 2015, 16:24
Harry Haller napisał(a):Nooo... To sobie szybuję w dół. Z dnia na dzień coraz gorzej. Wczoraj łzy, dziś jeszcze większy smutek i lęk. Porąbane to wszystko.

Dopiero teraz to przeczytałam i martwię się o Ciebie... Co się dzieje???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 13 cze 2015, 18:32
wkurza mnie, że nie mogę wygrać w tzolkina ;/
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1736
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dar 14 cze 2015, 23:37
Mam dość już życia, świata. Nawet często mam dobry humor ale nie mam ochoty już żyć na tym zjebanym świecie... Nudzi mnie to wszystko jest takie proste i głupie :bezradny:
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez arminn 15 cze 2015, 21:07
Dziś jestem taka słaba, że świat wokół wydaje jakby się za mgłą :?
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Eeyore 17 cze 2015, 01:05
No i przyszła pora na łzy, ale to dobrze, płacz oczyszcza...
Nothing is what it seems
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
13 cze 2015, 17:46
Lokalizacja
Gdzieś na końcu świata, pomiędzy kołdrą a poduszką

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez katia010 17 cze 2015, 02:28
Znowu przegrałam z moim lękiem. Jestem mistrzem uniku. Koniec pisania pierdół na forum. Biorę się do pracy :pirate: Zniechęcona jestem tym wszystkim, nie wierzę w zwycięstwo. Jednak nie chcę zupełnie przestać działać, nawet jeśli nie dojdę do celu. Ale te moje życie bez sensu.
Szczerze mówiąc to na wszelki wypadek wolę nie wierzyć w pozytywny wynik. Wy też tak macie? Pewnie to kolejny błąd w moim systemie, ale pozytywne myślenie jest dla mnie jak ciało obce - nie do przyjęcia. Próbowałam wiele razy, nawet wykasowałam wszystkie smutne piosenki z playlisty i słuchałam tych wesołych - czułam się jak głupek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
03 paź 2014, 23:53

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kazimierz61 17 cze 2015, 07:01
Czuję się okropnie, od dłuższego czasu prawie z nikim nie rozmawiam, a na domiar złego wczoraj usłyszałem rozmowę żony z dziećmi, no i niestety nadal traktuje mnie jak śmiecia. Nie rozumiem jej zachowania, nie wiem czy liczy na kolejny bukiet kwiatów i przeprosiny i żebym upadł przed nią na kolana? To przecież ja jestem ciągle krzywdzony przez nią, to ona mnie cały czas obgaduje przed dzieciami i swoją rodziną.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dar 17 cze 2015, 08:02
Mam już dość udawania i trwania w tych chorych relacjach z niektórymi osobami które znam czy poznaje. Już na początku znajomości widzę, że ona nie rokuje, często mnie nudzi, nie widzę sensu dalszych relacji ale i tak udaje, gadam z nimi bo przecież nie powinienem na samym początku skreślać znajomości. :bezradny: Pozwalam sobie i tej osobie na znajomość, budowanie jakiś relacji. Przeważnie jednak znów docieram do momentu, że miałem rację i po co te wszystkie śmieszne spotkania jak się robi coraz gorzej zamiast coraz lepiej, a te wszystkie rozmowy stają się z dnia na dzień coraz bardziej męczące...
Niepotrzebnie staram się być miły dla ludzi gdzie często okazuje się, że wiele osób ma przesadne mniemanie o sobie. Bywam uprzejmy, nie odmawiam spotkania a tu z dnia na dzień zauważam, że dana osoba uważa się za nie wiadomo kogo, aż mam ochotę wygarnąć co o tym wszystkim sądzę...
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tooshyandsincere 17 cze 2015, 22:53
Jest mi niezmiernie smutno. Życie od zawsze przeciekało mi przez palce i dziś właściwie nie mam czego wspominać, a najgorsze w tym wszystkim jest to że straciłem już nadzieje że kiedykolwiek będzie inaczej/lepiej.
You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med.

I am by myself, hidden in the shadow of life, you cannot see, acknowledge that there is a me.
These are my walls, this is my shelter, build it by myself, didn´t let nobody help me
Posty
91
Dołączył(a)
27 wrz 2014, 13:43
Lokalizacja
Rybnik

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 18 cze 2015, 00:29
Impreza krokami a ja boję się że będę się czuć jak wyrzutek, że źle będzie. Co najgorsze? To, że zwykle gdy już tam jestem WCALE tak nie jest. Ale mimo tego mam jakiś niepokój. Głupie
No i na kolejny dzień znowu spotkanie z ludźmi. Nie wiem czy wytrzymam. Później znowu stres, egzaminy X razy. Totalnie nie wiem jak sobie z tym poradzę. Czuję się jak dziecko, brak mi pewności siebie a może to być kluczowe.. No i sił na to wszystko.
Jestem leniem. Nic mi się nie chce. Ale nawet spać nie mogę, leżeć ,odpoczywać też mi się nie chce, harować też nie. Sama nie wiem czego chcę, chyba niczego..
Offline
Posty
1086
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 19 cze 2015, 15:35
jestem strasznie zmęczona i czuję, że niczego nie ogarniam...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1736
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Siarlek 20 cze 2015, 00:54
Ha, dzisiaj mam tak k.... paskudny humor, że ja cię kręcę. Właśnie zdałem sobie sprawę z faktu, że od półtora roku, jak dostałem nerwicy przez tego sadystę dentystę co mi przepisał Sulpiryd, to siedzę w domu. Bez kitu półtora roku! Nie powiem były pewne pozytywy po chorobie przewartościowałem swoje życie. W końcu z tego biegu usiadłem i się zastanowiłem CO JA k... robię, przecież moje poprzednie decyzje były podyktowane chorobą, olśniło mnie, no może nie olśniło bo proces zdawania sobie sprawy z moich błędów trwa do dzisiaj. Na pewno ta burza była potrzebna. Na dodatek odnalazłem swoją pasję informatykę, skończyłem podyplomówke z programowania, teraz kończę I rok Inf inż. i w zasadzie mam umiejętności, które wystarczą do pierwszej pracy. Jednak poza tym to jest dno. Mam ciągłe lęki. Była paro, servenon, wenla, trittico, i znowu paro z mirtą. Jednak lęki to skubane gremliny nie chcą się mnie puścić pierdolce jedne. No i tak siedzę w domu z moją mamą, właśnie wszedłem na fejsa. Ludzie się żenią podróżują wąchają stokrotki i bławatki. A ja siedzę na tej dupie przed kompem. Dzień w dzień co dzień. Dzisiaj mam najgorszy dzień od ponad roku, bo zdałem sobie sprawę, że tak być nie może, że lęki nie mogą mnie aż tak sparaliżować, żyje gorzej niż inwalida najwyższej klasy. To jest tak bardzo żałosne. W środę idę do lekarza. Muszę mieć nowe leki, nową taktykę 3 miesiące nie działa do kosza. Morał jest taki, że czas półśrodków się skończył. Trzeba iść na całość... jestem ciekaw co przyniesie przyszłość, ale pozytywnie do niej nastawiony to raczej nie jestem
LAHWF
Losing All Hope Was Freedom
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do