"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Wehmut 10 cze 2015, 23:45
artur8, chyba bez leków się nie obejdzie.
Wehmut
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez artur8 11 cze 2015, 00:16
Wehmut, zobaczę co powie psycholog. Później ewentualnie do psychiatry. Szczerze to byłbym wdzięczny za leki, może przyniosłyby ulgę...
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 maja 2014, 22:13

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 11 cze 2015, 00:34
znowu mam ochotę zmienić pracę ;/
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1736
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wielbłądzica 11 cze 2015, 01:39
Rozmawiałam dzisiaj z matką i teraz naszedł mnie atak złości na siebie i na żeńską część rodziny. Nie akceptuje siebie i mojej matki. Ona umniejsza rolę wpływu swoich dawnych psychicznych ataków na moją aktualną samoocenę, karze mi się odciąć od tego i żyć po swojemu. Chce mieć już przepracowane to bagienko, ale wciąż obwiniam je za moje osobiste porażki. Nie daje teraz rady blokować w myślach wyzywania siebie od najgorszych. Chyba pozwolę swojej podświadomości wyzywać się do woli. Może wtedy będzie mniej bolało. To taki mały dzieciak, który nie panuje nad emocjami.
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Cognac 11 cze 2015, 11:30
czasem myślę, ze to niesprawiedliwe, ze
cały czas muszę się pilnować, żeby nie
zlapac dołka, organizować sobie "
jednoosobowe paraolimpiady i festiwale",
żeby tylko nie zacząć myśleć jakie moje
życie jest puste i bez sensu.
Samotność to nie stan. To cecha...
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 11 cze 2015, 14:59
boża krówka, niestety nie potrafię tak. Problem z motywacją to ostatnio u mnie problem nie do przeskoczenia. Nawet nie potrafię wyznaczać sobie małych celów typu umycie podłogi, bo zwyczajnie nie widzę w tym sensu. Dno totalne.
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez boża krówka 11 cze 2015, 17:02
casablanca napisał(a):boża krówka, niestety nie potrafię tak. Problem z motywacją to ostatnio u mnie problem nie do przeskoczenia. Nawet nie potrafię wyznaczać sobie małych celów typu umycie podłogi, bo zwyczajnie nie widzę w tym sensu. Dno totalne.


Też to przerabiałam, nawet całkiem niedawno miałam kilka dni takich, że pozwoliłam sobie być zniechęconym obserwatorem. W końcu jednak się przełamałam, bo naprawdę nie chcę się czuć tak, jak ponad 10 lat temu - wtedy było bardzo źle, chciałam przestać istnieć. I tylko leki wtedy mnie uratowały przed najgorszym, choć pierwsze miesiące ich brania były straszne. Zostalam jednak uprzedzona, że na efekt działania leków muszę poczekać. Teraz póki co daję radę mobilizować się do działania sama, ale z troski o innych - czyli moje dzieci. Choć czasem też potrafi to trwać parę dni, zanim przywołam się do porządku ;) Bardzo mi pomaga czytanie wątku "Co Wam dziś sprawiło radość" w pozytywnym patrzeniu na codzienność.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez arminn 11 cze 2015, 20:11
Nie spałam dziś całą noc :-|
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 11 cze 2015, 22:28
jestem strasznie zmęczona...
i zdołowana tym, że moje dobre intencje i "zbyt" dobre pomysły odwracają się i działają przeciwko mnie...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1736
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Wehmut 11 cze 2015, 23:54
artur8, w takim stanie uważam za konieczne.
Wehmut
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Cognac 12 cze 2015, 00:10
boża krówka, pozytywna z Ciebie postać, tak trzymać!!!!!!
Samotność to nie stan. To cecha...
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Milita 12 cze 2015, 00:23
Życie wali mi się na głowie... wszystko się wali i za chwilę rozsypie i kurrrrrrrr... nie mam ani jednej osoby, która by mi pomogła!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
15 paź 2014, 20:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez boża krówka 12 cze 2015, 12:03
Cognac napisał(a):boża krówka, pozytywna z Ciebie postać, tak trzymać!!!!!!


Dziękuję za miłe słowa! Tym bardziej, że uchodzę za smerfa marudę ;-) Ależ mnie podbudowuje to, że mogę uchodzić za postać pozytywną :-D
Tak sobie myślę... Jeśli chodzi o depresję, to w pierwszej kolejności sami o siebie musimy chcieć walczyć. Pamiętam, że jak byłam w tzw. czarnej doopie ;-), po wielu lekarskich pomyłkach, w końcu trafiłam na sensownego psychiatrę, który dobrze dobranymi lekami postawił mnie na nogi - to ostatecznie leki dały mi siłę, by sobie nie odpuścić. Zostały mi niestety tendencje, to analizowania przeszłości - błędnych wyborów życiowych, obwiniania innych o moje klęski, cały czas też porównuję się ze znajomymi, którym się poukładało lepiej, którzy mimo, że się nie zapowiadało, zrobili coś sensownego ze swoim zawodowym życiorysem... ja czuję, że przegapiłam moment na sensowną ścieżkę kariery, na dodatek cały czas się waham i nie wiem, czego chcę... ale ostatnio staram się traktować siebie łagodniej i myśleć w kategoriach, że przecież rozwijamy się całe życie... a problemy, jakie spotykamy na swojej drodze, kształtują nasze ja - i choć ich nie chcemy, są częścią nas i już, trzeba je pokochać... w ogóle to trzeba siebie bardzo kochać - pomimo i wbrew depresji, żeby jej nie pozwalać rozwalać nas od środka... jednego dnia udaje się to lepiej, drugiego gorzej... generalnie jednak wiem po sobie, że bitwy z depresją daje się wygrywać - chciałabym, żeby Wszyscy tu w to uwierzyli, że można - tylko trzeba sobie zostawić margines na porażkę, ale nigdy się nie poddawać ostatecznie, choć często wydaje się to jedynym rozwiązaniem...
Moje przesłanie jest takie: walczcie o siebie! Nie dajcie się! Mówcie sobie każdego dnia jak Kłapouchy: "Pamiętaj, depresja kiedyś minie"!
Jeśli potrzebujecie leków, bierzcie je! Depresja jest taką samą chorobą, jak każda inna, a w większości przypadków potrzebujemy sobie pomóc farmakologicznie, by wrócić do zdrowia. (Oczywiście, jeśli nie jest najgorzej jeszcze i czujecie, że sobie jakoś radzicie, myśląc choćby odrobinę pozytywnie, to wtedy leki niekoniecznie :-).)
Polecam Wam naprawdę wątek pt. Co Wam dziś sprawiło radość?
Na mnie naprawdę niesamowicie pozytywnie działa to, kiedy mam napisać, co mnie spotkało miłego w danym dniu! To pozytywne ćwiczenie! Za bzdurkę nawet jakąś być wdzięcznym. Unikać marazmu za wszelką cenę!
POWODZENIA!
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kazimierz61 12 cze 2015, 12:10
Ciągle nie potrafię się pozbierać, na dzień dzisiejszy moje życie to istny obłęd, nie umiem z nikim nawiązać kontaktu, jedynie z dziećmi trochę rozmawiam, a tak to z nikim. Czuję się z tym wszystkim bardzo zagubiony i zrezygnowany, nie potrafię sobie wyobrazić, czy to już tak będzie do końca życia? Jeśli tak to dziękuję bardzo, ale nie chcę tak żyć.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do