"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez .Tomek 04 lis 2007, 15:52
Czy on nie mówił coś o pomaganiu pare postów wcześniej w innych tematach? :? Miesza się w zeznaniach :mrgreen: :roll:


O tutaj :D
Zobaczcie parę linii niżej.
Ostatnio edytowano 04 lis 2007, 15:56 przez .Tomek, łącznie edytowano 1 raz
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez dareman 04 lis 2007, 15:55
.Tomek napisał(a):Czy on nie mówił coś o pomaganiu pare postów wcześniej w innych tematach? Miesza się w zeznaniach

i znowu mijasz sie z tym co chce przekazać...moze poprostu nigdy nie spotkaliście sie z taką formą pomocy, co jak narazie wydaje sie wam dziwne... ale jak pomyslicie nad tym dłużej..to wam wyjdzie całość z układanki :smile: ..trzeba tylko miec checi
"patrz na świat oczami ludzkich pragnień"
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2007, 19:31

przez Goplaneczka 04 lis 2007, 15:56
dareman napisał(a):dlatego że "pomaganie" to ingerencja w cudze życie..które nie jest moim własnym

Jeśli za pomaganie bierzesz manipulację to na pewno :P
Pomaganie to wyciągnięcie do kogoś bezinteresownie dłoni. A wspomagany sam wybiera, czy chce ją przyjąć. Gdzie tu ingerencja?
Ty chyba nie rozumiesz, że ludzie sami umieją decydować, co jest dla nich słuszne, a co nie.
Masz nas za stado kóz, które idą, gdzie im fujarka zagra?
Goplaneczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Goplaneczka 04 lis 2007, 15:58
dareman napisał(a):moze poprostu nigdy nie spotkaliście sie z taką formą pomocy, co jak narazie wydaje sie wam dziwne...

spotkaliśmy, było tu już kilku, którzy tylko mielili ozorem.

dareman napisał(a):to wam wyjdzie całość z układanki


Nadal wychodzą mi tylko brednie.
Goplaneczka
Offline

przez dareman 04 lis 2007, 16:04
Goplaneczka napisał(a):Gdzie tu ingerencja?
Ty chyba nie rozumiesz, że ludzie sami umieją decydować, co jest dla nich słuszne, a co nie.
Masz nas za stado kóz, które idą, gdzie im fujarka zagra?


...wy nie znacie mnie...ja nie znam was... jakby ludzie wiedzieli co zrobić to by nie było psychiatrow/psychologow/psychoterapeutów...

każdy ma swoją wizje "idealnego świata"...nawet terapeuci...i każdy dąży do tego "świata"...tak wiec, ktos ma swoj swiat, a ja mam swoj..i ktos mysli po swojemu..a ja mowie po swojemu...to "zaburzajam jego świat"...czy to nie ingerencja?....czy "mowienie co jest dla kogos lepsze", mimo iż wiemy że dobrze mowimy...to nie ingerencja w cudze życie?...

mi chodzi własnie o to zby człowiek sam zdecydował...tyle że człowiek który szuka pomocy nie wie że istnieja dana "dobra"droga wyjścia...gdyż czasem człowiek jest tak zagubiony że nawet nie wie jak sie nazywa...
..same zawiłości...
"patrz na świat oczami ludzkich pragnień"
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2007, 19:31

przez Goplaneczka 04 lis 2007, 16:10
Nikt nikogo do niczego nie przymusza.
Każdy decyduje sam.
Hehehe, ja już widzę te Twoje metody manipulacji, jeśli nawet prezentację własnych poglądów uważasz za "ingerencję".
Jesteśmy zwierzętami stadnymi, Kształtuje nas też otoczenie. Ingerencji nie da się uniknąć. A po to mamy szare komórki, by je wykorzystywać. Nawet w depresji-myślimy samodzielnie.
Generalnie, chyba trafiłeś w złe miejsce... Na nerwicę i depresję cierpią osoby wrażliwe i inteligentne. Tania socjotechnika tu zbytnio nie pomoże :P
Goplaneczka
Offline

przez dareman 04 lis 2007, 16:26
hmmm....może przedstawię to inaczej...tak w skrucie..

jest kobieta, która szuka pomocy...dajmy taki przykład...np ostatnia moja Pani...kobieta która chciała rzucić chłopaka..wiec zaprosiła go do siebie..ale nie doszedł...bo został potrącony przez samochód 200 metrów od jej domu...a ona dopiero wtedy zrozumiała że był dla niej całym światem... jak byś pomogła takiej kobiecie?..... czy zaczęla bys jej tłumaczyć że był idiotą?...czy pomogłabyś jej zapomnieć?..jak?.....czy może.....włąsnie..jest wiele możliowości.... ale nie wiadomo jak ona to przyjmie...

a teraz pomyśl sobie że jej pomagasz..ona cie rozumie....i widzi w tobie jedyną osobe która ją rozumie.... i teraz jest pytanie...co z tym zrobisz?...
czy wiedząc jak myśli, co czuje...zaczniesz to wykorzystywac (manipulować ją..gdyż wie że mówisz dobrze i że jej krzywdy nie zrobisz)..albo dalej jej pomagać... o to w tym chodzi.. sposobne wykorzystanie faktu....

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:29 pm ]
...w mojej wypowiedz jest tyle niejsności że możesz mi teraz odpisac wszystko co możliwe...ale to tylko kwestia zrozumienia...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:31 pm ]
...w mojej wypowiedz jest tyle niejsności że możesz mi teraz odpisac wszystko co możliwe...ale to tylko kwestia zrozumienia...
"patrz na świat oczami ludzkich pragnień"
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2007, 19:31

Avatar użytkownika
przez morpheus 04 lis 2007, 16:34
tez tak mialem tylko ze dziwny sen byl: ktos do mnie gadal tylko ze nikogo nie bylo to tak jak bym slyszal glosy w glowie...ale obudzilem sie i wiem ze to wszystko to byl tylko sen
"...Gdyby były same piękne chwile, nie wiedział bym że żyłem..."

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
05 sie 2007, 03:21
Lokalizacja
Fantazja

przez Goplaneczka 04 lis 2007, 16:36
Nie manipuluję ludźmi- nie cierpię zakłamania i oszustwa. Gdy czegoś potrzebuję -mówię o tym wprost.
Polecam definicję słowa pomagać. Nie ma w niej ani słowa o wykorzystywaniu.
Nie uważam się za żadnego mistrza życia, nie mówię innym jak mają postępować, mówię najwyżej co mi wydawałoby się słuszne, zastrzegając, że mogę się mylić.
W wyżej opisanej sytuacji po prostu bym przy tej kobiecie była, wysłuchała bym ją, próbowała pocieszyć, poszła z nią do szpitala. Na diabła bym miała ją wykorzystywać?
Goplaneczka
Offline

przez dareman 04 lis 2007, 16:38
...różni sa ludzie..i różne mają wyznania:P

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:42 pm ]
.....a moge o coś zapytać?

....jak w waszym mniemaniu pomóc komuś zapomnieć?....

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:42 pm ]
.....a moge o coś zapytać?

....jak w waszym mniemaniu pomóc komuś zapomnieć?....
"patrz na świat oczami ludzkich pragnień"
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2007, 19:31

przez Goplaneczka 04 lis 2007, 16:48
Ja nie mam żadnego wyznania. Religia to opium dla mas. W tym Marks się nie mylił.
Nie można pomóc zapomnieć komuś, kto tego nie chce. To po pierwsze. Po drugie-na zapomnienie najlepszy jest czas i normalne życie, które przymusza do działania.
Goplaneczka
Offline

przez dareman 04 lis 2007, 16:55
....pomyśl sobie że chodziłaś w dzieciństwie w jakieś miejsce..z kimś bliskim...i to miejsce kojażyło ci sie z samym szcześciem....az pewnego dnia stało sie coś, co cie zraniło....i płaczesz.... Uciekając od płaczu...wyjeżdżasz (żyjesz własnym życiem)...ale pewnego dnia wracasz...i przechodzisz koło tego miejsca...i powracają dawne uczucia..i znowu płaczesz...

...to tak jak kobieta którą rzucił facet...przez pare dni myśli że był idiotą...po paru dniach zastanawia sie co zrobiła źle...a później że to była jej wina...

..możesz sie nie zgodzić...

dlatego w moim mniemaniu najlepsza drogą ku zapomnieniu...jest jak najczestrze myślenie o tym... powoduje to naturalny odruch "nudzenia sie".....czyli lepiej jest płakać tydzień....do bulu..i penego dnia obudzić sie z myślą..."ale po co?"..niż mieć wrażenie że sie zapomniało....

..ale każdy sposob jest przypisany do danej sytuacji..tak wiec zawsze znajdzie sie sytuacja w której bedzie to nieprzydatne...
"patrz na świat oczami ludzkich pragnień"
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2007, 19:31

Avatar użytkownika
przez Mooni 05 lis 2007, 11:37
okres mi się spóźnia :evil:
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez Jovita 05 lis 2007, 13:46
musze sie wyzalic, od 4 miesiecy lekarze nie wiedzieli co mi jest ..okazalo sie ze mam zaburzenia osobowosci-borderline... , coz tu pisac jesli ktos wie co to znaczy to nie musze nic tlumaczyc.. mam nerwice i borderline-skacze z radosci po prostu , wcale sie nie zalamalam i wcale nie placze , ale bede walczyc -trzeba !
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 13 gości

Przeskocz do