"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kazimierz61 31 maja 2015, 13:17
Coldway, Ja też kiedyś miałem okres że chciałem przestać faszerować się tą chemią, i sięgnąłem po zioła, pojechałem do pewnej babci która zajmowała się diagnozowaniem chorób z moczu, poprostu popatrzyła na ten mocz i wiedziała co ci jest. Jej diagnoza była o wiele obszerniejsza niż bym się spodziewał, ale między innymi stwierdziła że mam problem z nerwami, z głową, dała mi mnóstwo ziół, i chcąc je stosować musiałem z kuchni zrobić wielką parzalnię, ale cierpliwie stosowałem się do zaleceń. Nie odczuwałem żadnego działania, jedynie na noc miałem mieszankę która pomagała mi zasnąć, na 3-4 godziny, po pewnym czasie i tak musiałem pójść do psychiatry bo mój stan się bardzo pogorszył, psychiatra powiedział mi że zioła nie będą na mnie działać bo zioła mają znikome, długo falowe i uogulnione działanie i nie na każdego działają, i tak wróciłem do leków.
U ciebie jedynie psycholog tak na szybko mógłby ci poradzić jak zdobyć motywację do działania, może są jakieś schematy, może medytacja by Cię zmotywowała do działania. Uważam że koniec końców i tak znajdziesz się u psychiatry. Powodzenia w działaniu.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Coldway 31 maja 2015, 13:23
kazimierz61 dzięki za odpowiedź. Na mnie chyba żadne techniki motywacyjne i relaksacyjne na działają. Wszystko fajnie, ale mobilizuje na 5 minut... Będę myśleć nad wizytą u psychiatry. Zioła też nie działają, chyba, że je wezmę w dawce 500%. Psycholog niestety za 2 tygodnie, no ale będę walczyć. Co innego mi pozostało. Poddać się to najgłupsze wyjście. Przez 6 lat już się zdążyłam nabuntować i poobrażać na świat.Jestem już tym zmęczona i chce z tego wyjść.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
29 maja 2015, 19:33

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 31 maja 2015, 13:36
Jak się pieprzy to wszystko na raz, nie radze sobie. :(
min3maks20
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 31 maja 2015, 15:28
Coldway napisał(a):
( Dean )^2 napisał(a):Nie nadaję się na te studia.Chyba nie nadaję się w ogóle na żadne.

Co studiujesz? Czy lubisz swój kierunek, sprawia ci to przyjemność, ale po prostu nie wyrabiasz, czy wręcz odwrotnie męczysz się studiując? W naszym kraju przyjęło się, że kto nie studiuje ten jest gorszy, a przecież każdy ma inne zainteresowania i talenty. Jeśli ktoś uwielbia samochody i chce je naprawiać, to czemu ma studiować zamiast pójść do szkoły zawodowej? Jednak jeśli bardzo zależy ci na studiowaniu to staraj się pokonać swoje lęki, choć to nie jest łatwe. Męczę się właśnie z tym samym, ale wiem, że u mnie problemem jest moja psychika. Jak ją pokonam to resztę tym bardziej.

Gówniane budownictwo.Nie wiem,raczej nie sprawia mi radości,nie wyrabiam w ogóle.Moje studia nie dają zbyt wielu perspektyw,to nie pomaga.Ale największy problem to chyba moja samotność.Siedzę dużo w domu,właściwie ciągle.Jestem samotny,znudzony,w złym nastroju.Wydaje mi się że brakuje mi pozytywnych emocji,jakbym miał dziewczynę,znajomych,sposób żeby się odstresować,zapomnieć.Mieć po co żyć poza tą zasraną nauką.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1560
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rico 31 maja 2015, 15:32
( Dean )^2 napisał(a):Nie nadaję się na te studia.Chyba nie nadaję się w ogóle na żadne.

Hmm w sumie ja też ale nie ma co przesadzać, jest to do przejścia, jedni po prostu są zdolniejsi, bardziej pracowici, inni mniej się stresują, sam po sobie widzę że mogę się mniej stresować, szczególnie na mgr, no ale też mogłem być bardziej pracowity i wydajny. No trudno, studia to tylko część życia. Ja najbardziej się obawiam, że gówno z nich będę miał... Ale to się zobaczy jaka praca będzie, lepiej za dużo o tym nie myśleć, bo mnie to dołuje na prawdę.
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez izaa 31 maja 2015, 15:34
( Dean )^2, ależ są perspektywy. Poza nauką przydałaby ci sie odskocznia. Może jesteś wypalony tym co robisz? Wieczny stres i wiesz, że twoja wydajność jest niska. Jeżeli zostało ci niewiele do osiągnięcia tytułu- może warto to ciągnać.
Rico, mam tak samo, nie matwi mnie że za miesiąc obrona, lecz co będzie z pracą po obronie.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Coldway 31 maja 2015, 15:50
Ja się pracą przestałam przejmować, gdy wreszcie zrozumiałam, że do dawania zawodu jest szkoła zawodowa, a studia mają nas rozwijać i ułatwiać naszą karierę. Można je połączyć z innymi kursami i umiejętnościami i otrzymać coś fajnego, zazwyczaj coś czego nigdy nie planowaliśmy. Oczywiście w grę wchodzi polityka naszego kraju (ale to nie temat na tę dyskusję). Chyba mimo wszystko łatwiej jest ludziom po studiach humanistycznych, bo łatwo jest przejść z jednego na drugi kierunek. Ja studiuje historię i ludzie ode mnie są najbardziej kreatywnymi ludźmi jakich znam. Po studiach robią masę różnych rzeczy, niekoniecznie związanych stricte z historią, ale niewątpliwie ona wiele ułatwiła. Tak jak ktoś już powiedział, studia to tylko część życia. Mnóstwo ludzi studiowało coś innego, a robi coś innego. Skończ jeśli niewiele ci zostało i próbuj żyć poza nimi. Spotkaj się z kimś, umów z jakąś dziewczyną, poświęć się jakieś pasji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
29 maja 2015, 19:33

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Aurora88 31 maja 2015, 16:00
Coldway, to bardzo pozytywne, co piszesz. Aż nie pasuje do tematu ;) Kreatywni ludzie po historii - fajnie, fajnie. Ja myślę że warto spróbować robić coś jeszcze, szukać doświadczenia już na studiach. Choć natłok nauki może być zbyt duży - Dean, pokombinuj, znajdź jakąś odskocznię. W jakim mieście mieszkasz? Z kumplami ze studiów nie ma żadnych fajnych wypadów?
Co do perspektyw po budownictwie, mam jednego kumpla po tym kierunku i no... finansowo wymiata... :) Ale musiał całkowicie się dostosować pod pracę, zero życia towarzyskiego, pod telefonem nawet w nocy, tysiące nadgodzin. Nie wiem czy to charakter pracy, czy brak asertywności.
Dużo osób nie pasuje w ogóle do studiowania i nie ma w tym niczego złego, może warto przestać się oszukiwać i znaleźć coś, co sprawia radość?
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Coldway 31 maja 2015, 16:24
Aurora88 wiem, że nie pasuje, właśnie zdałam sobie sprawę z tego :D To pewnie wynik tego, że interesuję się polityką i denerwuje mnie to, że nagle wszyscy lgną na studia, bo moda, bo jak nie masz wyższego to jesteś nikim. Totalna bzdura. No i denerwuje mnie to, że każdy uważa, że praca po studiach należy się jak psu buda. Filozofie studiowali już w średniowieczu i jakoś nie oczekiwali po tym kariery i zawodu ;) Ale spoko, druga kwestia, że jestem na tabletkach i mam lepszy humor. Wtedy piszę optymistyczniej. Jak jest gorzej to piszę tak jak parę postów wcześniej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
29 maja 2015, 19:33

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez izaa 31 maja 2015, 17:02
A dziwicie się, że ludzie po studiach chcieliby lepiej zarabiać? Na same studia ile trzeba wydać. W większości przypadków nie ma czegoś takiego jak darmowe studia. Dużo studentów nawet jak nie płaci na studia zaoczne, to dojazdy kosztują, stancja kosztuje itd. Ja nawet nie mogłam iść do pracy, bo mam tak nieprzewidywalne dni na uczelni że żaden pracodawca mnie nie wziąłby. Bywa często że jestem tam 7 dni w tygodniu przez miesiąc. Jednak wiem że wściekanie sie i narzekanie nic nie da. Więc nie narzekam. Ale mam nadzieje, że nie będę musiała w przyszłości pracować ficzycznie.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Coldway 31 maja 2015, 17:16
izaa nie dziwię się, że ludzie chcą lepiej zarabiać, ale wierz mi do tego nie potrzeba studiów! Sama fryzjerka może mieć większy utarg niż nauczyciel bądź ktoś kto założy kreatywny biznes. Chodzi o to, że większość ludzi bezmyślnie idzie na studia, tylko dlatego, że uważają, iż bez dyplomu są gorsi, albo, że w tych czasach po prostu trzeba. Jeśli do zawodówki na szewca pójdzie 10 osób, a na polonistykę 100, to wiadomo, że ci po zawodówce szybciej znajdą pracę (gdyż ten zawód jest na wyginięciu, a zapotrzebowanie na to jest, bo sama szukam dobrego), niż polonistów,których i tak jest więcej niż miejsc pracy. Jeśli ktoś naprawdę chce iść na studia, bo czuję do tego zamiłowanie i chce się w tym kierunku rozwijać to dlaczego nie? Mądra głowa coś wymyśli, oczywiście jeśli weźmie pod uwagę, że pracy w tym kierunku może nie dostać. (W studiowaniu chodzi o rozwój, a nie jedynie o wyuczenie zawodu). Znam jednak wielu ludzi, którzy chcieliby albo pracować w warsztacie, albo jeździć traktorem po polu, a tego nie robią, bo jest nacisk rodziców i wyśmiewanie wśród rówieśników. Btw, w sumie to robimy, a raczej ja zaczęłam niepotrzebny spam. Uciszam się na temat studiów i daje się wypowiedzieć zmartwionym duszom :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
29 maja 2015, 19:33

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez izaa 31 maja 2015, 17:30
Coldway najlepszą radą jest chyba to, żeby człowiek robił to co lubi i żeby miał samozaparcie :). No i godził się z tym, że czasami żyje się pod górę.
Ja i tak uważam, że ludzie powinni się rozwijać, a nie stać w miejscu, bo zaczynają coraz mniej doceniać życie. I kiedyś robilii wiele rzeczy bez problemów to obecnie się okazuje że całe ich życie staje się problemem. Wystarczy popatrzyć na starszych panów, którzy całe życie wykonują tą samą pracę, a popołudnia spędzają przed TV popijając piwko. Potrafią zrobić aferę, bo ktoś ich niechcący łokciem zahaczył. To tylko przykład :P
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 31 maja 2015, 17:30
izaa napisał(a):( Dean )^2, ależ są perspektywy. Poza nauką przydałaby ci sie odskocznia. Może jesteś wypalony tym co robisz? Wieczny stres i wiesz, że twoja wydajność jest niska. Jeżeli zostało ci niewiele do osiągnięcia tytułu- może warto to ciągnać.
Rico, mam tak samo, nie matwi mnie że za miesiąc obrona, lecz co będzie z pracą po obronie.


Nie ma raczej,ale może się mylę.Nie ważne.Tutaj trafiłaś w sedno.Słowo wypalony doskonale mnie opisuje.Nie mam żadnej odskoczni,od tego wszystkiego.Wydaje mi się że to przez brak życia towarzyskiego jak wcześniej pisałem.Nie mam dziewczyny,ani kumpli żeby wyjść z nimi na dziewczyny.Jestem znudzony i zmęczony.Mam za dużo czasu na naukę przez co paradoksalnie wszystko robię wolno,nie musze się sprężać,rozwlekam prace,albo jej unikam.Strasznie zazdroszczę ludziom życia towarzyskiego.Widzę moich rówieśników,z ekstra dziewczynami,to krew mnie zalewa,że ja siędzę w domu sam i nic nie robie.Ale szczerze,nie umiem tego zmienić,nie że nie chce.Chce.Ale nie umiem.Muszę się jednak dziś coś pouczyć,bo znowu będzie masakra w przyszłym tygodniu....
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1560
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Coldway 31 maja 2015, 17:41
izaa napisał(a):Coldway najlepszą radą jest chyba to, żeby człowiek robił to co lubi i żeby miał samozaparcie :). No i godził się z tym, że czasami żyje się pod górę.
Ja i tak uważam, że ludzie powinni się rozwijać, a nie stać w miejscu, bo zaczynają coraz mniej doceniać życie. I kiedyś robilii wiele rzeczy bez problemów to obecnie się okazuje że całe ich życie staje się problemem. Wystarczy popatrzyć na starszych panów, którzy całe życie wykonują tą samą pracę, a popołudnia spędzają przed TV popijając piwko. Potrafią zrobić aferę, bo ktoś ich niechcący łokciem zahaczył. To tylko przykład :P

Masz rację ,człowiek powinien się całe życie rozwijać, z tym się zgodzę :) Ale warunkiem koniecznym do tego nie muszą być studia :) Każdy ma inne predyspozycje, są ludzie, który naprawdę lubią swoją posadę w warsztacie czy sklepie. Poza tym ktoś to musi robić :) Przykre jest za to, to o czym mówisz, że ludzie nie robią tego co lubią tylko co inni narzucają. Ja sama dałam się w to kiedyś wciągnąć i żałowałam swoich wyborów tylko dlatego, że inni uważali, że jestem głupsza, bo nie robię tego co oni albo wszyscy, że nie studiuję na politechnice, nie jeżdżę na konferencję więc mniej wiem z historii niż oni, czy że nie jestem fanką zdrowego trybu życia - czytaj fit maniaczką. Takim myśleniem tylko pogorszyłam mój stan.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
29 maja 2015, 19:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do