"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez madeline1111 24 kwi 2015, 12:13
Chodzi mi glownie o ustny polski. Jestem rocznikiem objętym nowa podstawą, co za tym idzie - nowa forma egzaminu. Dużo się zmienilo teraz w tej kwestii. Nawet ludzie z CKE twierdza,ze te reformy maja na celu zmniejszyć ilość osób, które maja dostać się na studia. Ale w sumie to zgadzam się, tragizuję tez w większym stopniu pewnie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
633
Dołączył(a)
18 cze 2014, 11:58
Lokalizacja
In the middle of nothing

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez madeline1111 24 kwi 2015, 12:24
Progressive napisał(a):madeline1111, też czuję, że z powodu złej kondycji psychicznej zawalę studia, chociaż już niewiele zostało i zawsze miałem dobre stopnie, chociaż rok temu też mało co nie było to samo, nie mam siły chodzić do pracy o którą tak się starałem. Wszystko może się obrócić w totalny proch. Chyba Cię rozumiem.


Ach...mam nadzieję, ze korzystasz z pomocy psychologicznej, psychiatry? Nie myslales,żeby zrobić sobie np rok przerwy? Chociaż przecież nie zawsze ma się taka możliwość... Dlugo jestes juz w takim stanie?Z ta obojętnością tez Cie w rozumiem. Od października do lutego wszystko,ale to wszystko bylo mi obojętne. Szkola to byla jakas abstrakcja, sprawdziany,matury próbne - przychodzilam i twierdzilam, ze w sumie to obojętne jest mi to czy cos napisze czy nie,walic to. Gdzie przecież jeszcze rok temu, zrobilabym wszystko, żeby napisać jak najlepiej,żeby dostać się do tego liceum tez musialam się nieźle postarać...ludzie - mogliby istnieć dla mnie tylko w sieci, obojętność w różnych stopniach, bez emocji zazwyczaj, po prostu wyje * bongo na dalej linii... ja się dziwnie ze w ogóle te szkole skonczylam.
Bardzo, ale to bardzo dużo refleksji mam wobec tych sytuacji. Jak bardzo mogą zmienić się priorytety czlowieka w tak krótkim czasie...zamienić wszystkie przyjemności na sen ? Spanie to bylo pewnego czasu jak jakiś nalog, bylo najważniejsze na świecie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
633
Dołączył(a)
18 cze 2014, 11:58
Lokalizacja
In the middle of nothing

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Zebrec 24 kwi 2015, 12:25
madeline1111 napisał(a):Chodzi mi glownie o ustny polski. Jestem rocznikiem objętym nowa podstawą, co za tym idzie - nowa forma egzaminu. Dużo się zmienilo teraz w tej kwestii. Nawet ludzie z CKE twierdza,ze te reformy maja na celu zmniejszyć ilość osób, które maja dostać się na studia. Ale w sumie to zgadzam się, tragizuję tez w większym stopniu pewnie...


Myślę, że za bardzo się przejmujesz maturą i za dużo o tym myślisz. Jestem pewny, że poradzisz sobie bez większego problemu. Trzymam kciuki! ;)
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6194
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Progressive 24 kwi 2015, 12:33
madeline1111, myslalem o roku przerwy, ale to jest juz ostateczne poddanie sie, czuje ze juz bym nie wrocil. Ten stan? Pojawia sie i znika co jakis czas. Teraz najchetniej bym przespał to wszystko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
06 maja 2014, 16:46
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez madeline1111 24 kwi 2015, 12:35
Zebrec napisał(a):
Myślę, że za bardzo się przejmujesz maturą i za dużo o tym myślisz. Jestem pewny, że poradzisz sobie bez większego problemu. Trzymam kciuki! ;)


Dziękuję, ze zawsze z Twojej strony mogę liczyć na slowa wsparcia:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
633
Dołączył(a)
18 cze 2014, 11:58
Lokalizacja
In the middle of nothing

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Zebrec 24 kwi 2015, 12:37
madeline1111 napisał(a):
Zebrec napisał(a):
Myślę, że za bardzo się przejmujesz maturą i za dużo o tym myślisz. Jestem pewny, że poradzisz sobie bez większego problemu. Trzymam kciuki! ;)


Dziękuję, ze zawsze z Twojej strony mogę liczyć na slowa wsparcia:)


Polecam się na przyszłość! ;)
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6194
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez madeline1111 24 kwi 2015, 14:19
Progressive napisał(a):madeline1111, myslalem o roku przerwy, ale to jest juz ostateczne poddanie sie, czuje ze juz bym nie wrocil. Ten stan? Pojawia sie i znika co jakis czas. Teraz najchetniej bym przespał to wszystko.

To tak jak ja myslalam o pisaniu matury za rok,wiem ze to nie to samo,ale jakas zbieżność jednak jest. Tyle ze wmawialam sobie ze podejde, ze przez rok trochę się podbuduje psychicznie i wrócę silniejsza pod wieloma względami. Wiem,latwo się mówi,gdyba, a w rzeczywistości zazwyczaj wygląda to inaczej. Podziwiam ludzi,którzy podejmują takie decyzję i jednak wracają do swoich obowiązków w lepszej kondycji, a co ważniejsze, z nadzieją na lepsze jutro...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
633
Dołączył(a)
18 cze 2014, 11:58
Lokalizacja
In the middle of nothing

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Niutek 24 kwi 2015, 16:51
Jęczarnia, to sobie pojęczę,
moja rodzinka wybrała się dziś na termy uniejowskie wraz z moją znienawidzoną teściową, mnie zostawili. Jestem sama. Czy mój Tż, nie rozumie, że jest mi przykro kiedy jedzie z dzieciakami , a ja zostaję sama? Przecież nie wybiorę się z tą małpą czyt. teściową, która przyczyniła się do mojego obecnego stanu zdrowia.
Dodatkowo, moje najmłodsze nie dostało się do szkoły baletowej, dziś były wyniki.

To chlam sobie teraz w samotności piwsko i /cenzura/ mnie wszystko obchodzi...
biorę leki, ale jest dobrze.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 24 kwi 2015, 17:11
Smutno mi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8686
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 24 kwi 2015, 19:43
Piątek....prawie 20.A ja siędze w pokoju sam i nie mam dokąd iść.Kiedy ja tak bardzo zjebałem swoje życie?
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1558
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Indifference1 24 kwi 2015, 20:31
Byłam na próbnym dniu w pracy. Generalnie czegoś podobnego chciałam. Stała praca, normalne zarobki, umowa o pracę, porządne zajęcie a nie jakiś telemarketing czy stanie na kasie. Teraz pracowałabym w sekretariacie. I okazuje się, że chyba jednak nie odpowiada mi ta praca :( No bo jestem na totalnym widoku. Jak ktoś coś chce (kawa, ksero, skan, poczta, cokolwiek)-przychodzi do mnie. W pewnym momencie jest kolejka ludzi którzy czegoś chcą, a jeszcze jakiś gbur się 5 razy upomina o jakąś durną kawę kiedy ja robię 10 innych rzeczy. Jakby zrobił ją sobie sam to zdążyłby już ją w tym czasie wypić, no ale po co... Ciągle dzwoni telefon, ciągle bieganina podczas gdy inni pracownicy siedzą z nogami wyłożonymi na swoich biurkach, wychodzą kiedy chcą, robią co chcą i tylko żądają. A dodam, że byłam tam z dziewczyną którą mam zastąpić, później będę sama... Wiem, że początki w nowej pracy są zawsze ciężkie, ale na prawdę mam spore wątpliwości czy dam sobie radę :/ Zanosiłam na zebranie szklanki wody i myślałam, że je roztrzaskam bo tak mi się ręce trzęsły. A przecież to tylko część obowiązków, które na mnie czekają. Wolałabym pracę bardziej w samotności, a nie w głównym punkcie firmy, narażona na stres i narzekania innych pracowników. Jestem osobą bardzo wrażliwą i też nie chciałabym wychodzić z pracy i płakać w drodze do domu :/ Tylko co mam zrobić jak kolejna okazja na normalną pracę trafi mi się za nie wiadomo jak ogromny okres czasu...
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1690
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 24 kwi 2015, 21:42
Indifference1, daj sobie czas. Początki w nowej pracy zawsze są ciężkie i stresujące, a jeden dzień to ciut za mało, żeby wyrabiać sobie jakąś opinię o miejscu pracy ;)
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 100mg
Lamotryginum 200mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5575
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Indifference1 25 kwi 2015, 19:27
acherontia-styx, 3 raz przechodzę początki w nowej pracy i wiem, że później jest dużo lepiej. Tyle, że ja się tam po prostu źle czuję :/ W poniedziałek jeszcze idę na próbne 4 godziny, zobaczę jak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1690
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kazimierz61 26 kwi 2015, 08:04
U mnie nadal smutek, depresja, pusto w głowie, z dziećmi mam dobry kontakt, nie czuję przed nimi jakichś oporów, mogę się przed nimi wyżalić, natomiast przed żoną czuję ciągle niechęć i nasza rozmowa jest raczej zdawkowa niż jak przyjaciele. Już nie wieżę żonie, że rozumie moją chorobę, prawda jest zupełnie inna, narazie jest spokój aż do następnej kłótni i znowu usłyszę że jestem leniem, nierobem i że tylko nad sobą ubolewam. Uważam że takim właśnie zachowaniem udowadnia swój brak zrozumienia mojej choroby. Zdaję sobie sprawę że może czegoś nie rozumieć, wiec możemy porozmawiać, ale to nie znaczy że trzeba się kłócić i nadawać do leni. Wydaje mi się że żeby kogoś rozumieć to trzeba chcieć, zdobyć jak najwięcej informacji na dany temat, czy problem drugiej strony, a potem rozmawiać bo inaczej dochodzi niechęci jeden do drugiego. Mój ChAD tym się właśnie charakteryzuje że gdy mam depresję to nie potrafię nic robić, wszystkiego nienawidzę nawet samego siebie, mam pusto w głowie i chćbym chciał się czymś zająć (bo przecież nieraz prubowałem), to i tak po chwili żucam tą robotą z niesamowitym obrzydzeniem, brakiem motywacji, itd. Dlatego chcę dojść do remisji choroby, to jest najlepsza opcja, bo hipomania znowu za bardzo mnie nakręca, ale jest mi bardzo ciężko z tą chorobą.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do