"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rico 06 kwi 2015, 19:55
Zaraz mnie chyba szlag trafi... Why always me?!
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ala1983 06 kwi 2015, 21:20
Rico napisał(a):... Why always me?!

:bezradny:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez moment 06 kwi 2015, 23:18
Jak mi się jutro nie chce iść do pracy. Czy ktoś może iść za mnie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 mar 2015, 13:10
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Muka500 06 kwi 2015, 23:19
Mama mnie nie kocha :cry:
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 21:39

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez coccinella 06 kwi 2015, 23:57
Muka500 napisał(a):Mama mnie nie kocha :cry:

skąd takie twierdzenie? Co się stało?
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 08 kwi 2015, 21:20
Nic mi się nie chce. Siedzę przed kompem i nic nie robię. Wstałam o pierwszej i zaraz idę spać.
Nie ma nic gorszego niż ta pierdolona bezcelowość!
min3maks20
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez schatten 08 kwi 2015, 21:40
Wszyscy są bardziej ciekawymi ludźmi niż ja.
No love left in me, no eyes to see the heaven beside me...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
10 mar 2012, 18:02
Lokalizacja
50°N 22°E

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 08 kwi 2015, 22:56
Na prawdę chujowo jest żyć. :8):
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 08 kwi 2015, 22:58
min3maks20 napisał(a):Nic mi się nie chce. Siedzę przed kompem i nic nie robię. Wstałam o pierwszej i zaraz idę spać.
Nie ma nic gorszego niż ta pierdolona bezcelowość!

Same shit.
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rico 08 kwi 2015, 23:02
Pchamy ten syf
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez asadasa 08 kwi 2015, 23:03
Powiem Wam bo nie mam komu. Przełamałam się i poszłam po raz pierwszy do lekarza. Chwalonego i polecanego jako najlepszy w moim mieście. Troszkę mnie olał: o nic nie pytał, bawił się telefonem. Wiem że mam wysokie wymagania, ze pewnie pomylil mi sie psychiatra z terapeutą i zapewne nie byłabym zadowolona nawet jeśli leżałby u moich stóp i płakał razem ze mną. Wiem też, że widywał na pewno gorsze przypadki i że moje nieistnienie, myśli samobójcze, chorzy psychicznie rodzice i głosy w głowie nie zrobiły na nim wrażenia, ale nawet tego nie skomentował... ''Depresja i lęki'', recepta, pieniążki, do widzenia! Jeszcze recepte źle wypisał i pomieszał dawkowanie.... :(

nie kupie tych lekow. I już nigdy nie pojde do psychiatry bo dzisiejsza wizyta wiele mnie kosztowała, 5 lat mi zajelo zeby się zapisać, a czuję się upokorzona jak nigdy- tym ze plakalam i gadałam w nerwach bez ładu i składu, i że wyszło tak jakbym była jeszcze bardziej żalosna niż jestem na codzień, juz tak dluzej nie moge
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
07 sty 2015, 04:03
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 08 kwi 2015, 23:05
asadasa, trafiłaś na idiotę. Nie zrażaj się, poszukaj pomocy u kogoś innego. Może na nfz?
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez bonsai 08 kwi 2015, 23:07
asadasa, byłaś może u jednego pana na Mokotowie w W-wie?
bonsai
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez asadasa 08 kwi 2015, 23:22
Przemyślałam to sobie i wcale mu się nie dziwię. Jak tak siedziałam u niego w fotelu, pierwszy raz mówiąc o moich problemach na głos, to sama sobie zdałam sprawę z tego jak głupio się ich słucha i jakie są błahe. Na jego miejscu wybuchnęłabym śmiechem. Pod koniec aż mi samej chciało się śmiać uświadamiając sobie jak gadam od rzeczy. Nie wiem czego oczekiwałam, że doktor poklepie mnie po pleckach, rozpłacze się słuchając mojej Wielkiej Łzawej Historii, do obrzydzenia będzie mi mówił jaka to ja jestem biedna, a ja przez to wszystko nagle odzyskam chęci do życia? Nie pójdę już do nikogo bo on był najlepszą możliwą opcją jaką udało mi się znaleźć, i skoro taki podobno dobry lekarz zbagatelizował moje wynurzenia, co mi się nie spodobało, to co w takim razie mam robic, szukać lekarza, którzy za pieniądze będzie mi słodził dopóki moje wybujałe ego nie zostanie zaspokojone?

A po drugie: istnieje także taka opcja, że pan doktor wcale mnie nie olał, że wykazał się profesjonalizmem i tak dalej... Zawsze mam problemy z oceną sytuacji, tendencje do wyolbrzymiania i poczucie, że kazdy mnie nienawidzi i chce mnie skrzywdzić. No i znów płacze i mam ochotę teraz go przeprosić ze miałam czelnosc pomysleć ze mnie ignorowal bo mi sie go zrobilo szkoda i przestraszylam się że on może to czytać i mu będzie przykro. No oszlalam jak nic

bonsai, nie, u jednego sławnego Pana w Krakowie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
07 sty 2015, 04:03
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do