"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 08 kwi 2015, 21:20
Nic mi się nie chce. Siedzę przed kompem i nic nie robię. Wstałam o pierwszej i zaraz idę spać.
Nie ma nic gorszego niż ta pierdolona bezcelowość!
min3maks20
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez schatten 08 kwi 2015, 21:40
Wszyscy są bardziej ciekawymi ludźmi niż ja.
No love left in me, no eyes to see the heaven beside me...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
10 mar 2012, 18:02
Lokalizacja
50°N 22°E

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 08 kwi 2015, 22:56
Na prawdę chujowo jest żyć. :8):
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1532
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 08 kwi 2015, 22:58
min3maks20 napisał(a):Nic mi się nie chce. Siedzę przed kompem i nic nie robię. Wstałam o pierwszej i zaraz idę spać.
Nie ma nic gorszego niż ta pierdolona bezcelowość!

Same shit.
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rico 08 kwi 2015, 23:02
Pchamy ten syf
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez asadasa 08 kwi 2015, 23:03
Powiem Wam bo nie mam komu. Przełamałam się i poszłam po raz pierwszy do lekarza. Chwalonego i polecanego jako najlepszy w moim mieście. Troszkę mnie olał: o nic nie pytał, bawił się telefonem. Wiem że mam wysokie wymagania, ze pewnie pomylil mi sie psychiatra z terapeutą i zapewne nie byłabym zadowolona nawet jeśli leżałby u moich stóp i płakał razem ze mną. Wiem też, że widywał na pewno gorsze przypadki i że moje nieistnienie, myśli samobójcze, chorzy psychicznie rodzice i głosy w głowie nie zrobiły na nim wrażenia, ale nawet tego nie skomentował... ''Depresja i lęki'', recepta, pieniążki, do widzenia! Jeszcze recepte źle wypisał i pomieszał dawkowanie.... :(

nie kupie tych lekow. I już nigdy nie pojde do psychiatry bo dzisiejsza wizyta wiele mnie kosztowała, 5 lat mi zajelo zeby się zapisać, a czuję się upokorzona jak nigdy- tym ze plakalam i gadałam w nerwach bez ładu i składu, i że wyszło tak jakbym była jeszcze bardziej żalosna niż jestem na codzień, juz tak dluzej nie moge
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
07 sty 2015, 04:03
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 08 kwi 2015, 23:05
asadasa, trafiłaś na idiotę. Nie zrażaj się, poszukaj pomocy u kogoś innego. Może na nfz?
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez bonsai 08 kwi 2015, 23:07
asadasa, byłaś może u jednego pana na Mokotowie w W-wie?
bonsai
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez asadasa 08 kwi 2015, 23:22
Przemyślałam to sobie i wcale mu się nie dziwię. Jak tak siedziałam u niego w fotelu, pierwszy raz mówiąc o moich problemach na głos, to sama sobie zdałam sprawę z tego jak głupio się ich słucha i jakie są błahe. Na jego miejscu wybuchnęłabym śmiechem. Pod koniec aż mi samej chciało się śmiać uświadamiając sobie jak gadam od rzeczy. Nie wiem czego oczekiwałam, że doktor poklepie mnie po pleckach, rozpłacze się słuchając mojej Wielkiej Łzawej Historii, do obrzydzenia będzie mi mówił jaka to ja jestem biedna, a ja przez to wszystko nagle odzyskam chęci do życia? Nie pójdę już do nikogo bo on był najlepszą możliwą opcją jaką udało mi się znaleźć, i skoro taki podobno dobry lekarz zbagatelizował moje wynurzenia, co mi się nie spodobało, to co w takim razie mam robic, szukać lekarza, którzy za pieniądze będzie mi słodził dopóki moje wybujałe ego nie zostanie zaspokojone?

A po drugie: istnieje także taka opcja, że pan doktor wcale mnie nie olał, że wykazał się profesjonalizmem i tak dalej... Zawsze mam problemy z oceną sytuacji, tendencje do wyolbrzymiania i poczucie, że kazdy mnie nienawidzi i chce mnie skrzywdzić. No i znów płacze i mam ochotę teraz go przeprosić ze miałam czelnosc pomysleć ze mnie ignorowal bo mi sie go zrobilo szkoda i przestraszylam się że on może to czytać i mu będzie przykro. No oszlalam jak nic

bonsai, nie, u jednego sławnego Pana w Krakowie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
07 sty 2015, 04:03
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 09 kwi 2015, 13:47
casablanca napisał(a):
min3maks20 napisał(a):Nic mi się nie chce. Siedzę przed kompem i nic nie robię. Wstałam o pierwszej i zaraz idę spać.
Nie ma nic gorszego niż ta pierdolona bezcelowość!

Same shit.


High five. :papa:
min3maks20
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez poem 09 kwi 2015, 16:52
Nienawidzę lekarzy! Nic nie potrafią oprócz przepisania leków przeciwbólowych i zwolnienia z pracy :cry: Zero badań, pokierowania do specjalisty czy choćby wskazania co robić. Może panikuję, może lekka hipochondria rzuca mi się na mózg, ale czuję się olana, a nie mam siły wybrać się do przychodni kolejny raz, bo ból kręgosłupa uniemożliwia mi sprawne chodzenie :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 09 kwi 2015, 17:11
Już drugi dzień trzyma mnie poczucie totalnej pustki, aż ściska mnie w dołku. Zupełnie nie wiem co mam robić żeby się tego pozbyć. Za wcześnie dziś wstałam, dzień cholernie się dłuży.
min3maks20
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Yvaine 09 kwi 2015, 18:05
Nie mam siły. Kiedy tylko zbuduję w sobie jakieś poczucie wartości okazuje się, że byle głupota może je zniszczyć i zmieszać mnie z błotem. Czuję się beznadziejnie beznadziejna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
15 sie 2013, 12:20

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez veronique 09 kwi 2015, 23:35
Rozsypałam się. To naprawdę był dobry dzień, a jeden durny sms totalnie go zniszczył. Nieważne, jak bardzo staram się pozbyć przeszłości, ona nie da o sobie zapomnieć, nigdy się od niej nie uwolnię. Mam totalnie spaprany mózg, jestem naprawdę nienormalna, już nawet nie umiem nazwać tego, co to cholerstwo ze mną robi.
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: 19ruda87 i 9 gości

Przeskocz do