"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez adel 05 mar 2015, 10:06
comatom, wiem, ze jest cholernie ciezko... :105: masz pomoc moze terapeuty, kogoś bliskiego... :?:
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez hania33 05 mar 2015, 10:09
comatom, musi byc lepiej..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 05 mar 2015, 23:04
Uważam, że temat - Hipochondria jest nagromadzeniem dziewcząt, którym zdecydowanie brakuje pałki w kroku :roll: :P
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dar 06 mar 2015, 17:14
zastanawiam się nad życiem i od dawna mam pełną świadomość, że najwięcej szczęścia dali mi ludzie teoretycznie mi dalecy. Znajomi z którymi widuje się raz na jakiś czas. Te kilka osób z którymi widuje się czasem, nawet raz na parę miesięcy zawsze gotowi mi pomóc. Najbardziej nie lubię przebywać z rodziną i teoretycznie bliskimi mi ludźmi, większością znajomych którzy bardzo zabiegali o spędzanie czasu ze mną. Nudzą mnie, drażni ich obecność, wśród niektórych z nich zacofany sposób myślenia bez żadnego racjonalnego spojrzenia na rzeczywistość. Same zabobony, postępowanie w życiu jakimiś schematami, nie wyrażanie własnej opinii, katopropaganda, brak poglądów itp...
Ostatnio pewne sprawy mnie już wkurzyły i trochę mnie drażnią. Rozmawiałem z jednym znajomych koleś 29 lata... wykształcenie wyższe (techniczne). Rozmawialiśmy na różne tematy. Wyszło na to, że na wiele tematów on w ogóle nie ma zdania. Sporo rzeczy nie rozumie. Nawet czytając książki lub prasę koleś nie rozumie tego co czyta, nie ma zdania na otaczającą go rzeczywistość :roll: Jak coś powie to najczęściej utartymi schematami. Choć ma tyle lat w pewien sposób słucha się swoich rodziców... Oni mu jedną pracę załatwili trochę pracował. Teraz chyba załatwią mu drugą. W domu moim zdaniem robi za jakiegoś sługę i jego zdanie chociaż ma skromne nie jest nawet rozważane. Nie mówię, że zawsze ale siedzi cicho przy starych chociaż ma tyle lat. Starzy niekiedy mu dawali kasę ale z łaski, normalnie bo mył samochód w domu i inne takie porządki. Jego siostra 27 lat jest podobna - chociaż z nią mniej gadam. Też sługa na łasce starych. Matka tupnie mocniej nogą i już zmieniają oboje zdanie o 180 stopni :shock: Jako, że ja skończyłem łatwy kierunek studiów czasem zdarzyło mi się zajrzeć do ich materiałów i oczywiście większość była trudna jednak gdy się przysiadło przy tych książkach dało się sporo zrozumieć. Sam nie uważam się za jakiegoś inteligenta :nono: Tylko, że im dobrze nie szło... Większość uczyli się na pamięć, brali korepetycje... i sorki bo w sumie się teraz rozgadałem. Ale jestem przerażony jakie społeczeństwo się wychowało... młodzi ludzie wyprani z własnego światopoglądu, zdania, a nawet za przeproszeniem pseudo specjaliści z dyplomami... :bezradny: Starzy oczywiście chwalą się jak to ich dzieci wykształcone :D Inżynierowie, lekarze... nie dziwne, że teraz człowiek musi zmieniać specjalistów i krążyć po przychodniach szukając pomocy aż w końcu trafi na kogoś kto zna się na rzeczy i może go prawidłowo zdiagnozować.

Sorki, że tak się rozpisałem ale nie mam komu się wygadać.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Yvaine 07 mar 2015, 12:02
Wkurza mnie wszystko, absolutnie wszystko - że słońce świeci (choć tak bardzo na nie czekałam), że jest wciąż za zimno, że ludzie ze sobą rozmawiają i się uśmiechają, że ja tak nie potrafię. Zgubiłam gdzieś nadzieję i sama nie wiem, co w związku z tym czuję. Trochę żal, bo była zawsze, nawet w niezwykle trudnych sytuacjach, a po 25 latach po prostu stwierdziła, że sobie idzie. Z drugiej strony ulga, nie ma już złudzeń i mrzonek. Chcę umrzeć, autentycznie chcę umrzeć i sama nie rozumiem dlaczego czegoś z tym nie robię. Nie chcę się leczyć, nie mam na to siły. Poza tym, kiedy byłam zdrowa, ludziom się to nie podobało. Lepiej jest jak jest. A najlepiej będzie, jak zniknę. Tak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
15 sie 2013, 12:20

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez madlen92 07 mar 2015, 18:40
niech mnie ktoś dobije najlepiej celując w potylicę :-|
madlen92
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez mrrafal 07 mar 2015, 21:59
fajna byłaby w Polsce eutanazja na życzenie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
414
Dołączył(a)
25 lis 2012, 15:08
Lokalizacja
Gdynia

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Petek 07 mar 2015, 21:59
Moje życie to bagno
Pusta przestrzeń przypomni ci o błedach
Chciałeś ognia to z piekła ogień cie dosiega
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
22 maja 2014, 15:14

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez hania33 08 mar 2015, 07:47
Nie umiem zyc, zal mi mamy , z drugiej strony mam swoje zycie...nie wiem co robic,
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 08 mar 2015, 14:28
Sny tragicznie złe. Obudziłam się z uczuciem że mam dość tego wszystkiego.
Wstałam, potem wyszłam na zewnątrz, trochę lepiej.
Jednak zajrzałam do dziennika i jestem NK. Masakra, bo na koniec roku :? I tak lepszy nastrój poszedł się jeb*ć i wszystkie nadzieje zniknęły w mgnieniu oka.
Nie wiem co się stało, nie wiem czemu to takie trudne :roll:
Reszta ocen też diametralnie spadła. Jak ja wytłumaczę to wszystko, jak nawet ja nie wiem dlaczego to wszystko się tak potoczyło.
Offline
Posty
1083
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Argish 08 mar 2015, 14:44
Steviear, póki jeszcze do końca roku szkolnego zostało trochę czasu to staraj się podciągnąc w ocenach i zacząć chodzić na lekcje żebyś klasy nie musiała powtarzać bo tylko ci to więcej problemów przysporzy.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 08 mar 2015, 15:48
Argish, Właśnie nie ma już czasu :/ Kończę szybciej bo to ostatnia..
Staram się ale obawiam się że nic z tego nie wyjdzie. Gdzieś tam, zawsze coś mnie dobije. Mogłabym się bardziej postarać, to fakt ale nie mam sił na to już.
Offline
Posty
1083
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez barbieturan 08 mar 2015, 16:04
Denerwuje mnie słońce. denerwuje mnie to, ze jest ciepło i trzeba sciągnąć kaptur, denerwuje mnie to, ze idzie wiosna ,ze będzie mnie bardziej widać, ze szaliki i czapki pójdą do kartonów z ikei na pół roku. jestem zasmucona i rozczarowana, ze nie raduje sie ciepłem. przeciwnie, mam ochotę zatkać uszy, zakryć oczy i pobyć se w ciemności gdzies. az tak zle ze mna?
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Bukowski 08 mar 2015, 16:06
barbieturan napisał(a):Denerwuje mnie słońce. denerwuje mnie to, ze jest ciepło i trzeba sciągnąć kaptur, denerwuje mnie to, ze idzie wiosna ,ze będzie mnie bardziej widać, ze szaliki i czapki pójdą do kartonów z ikei na pół roku. jestem zasmucona i rozczarowana, ze nie raduje sie ciepłem. przeciwnie, mam ochotę zatkać uszy, zakryć oczy i pobyć se w ciemności gdzies. az tak zle ze mna?



może zamieszkaj na Antarktydzie :bezradny:
Bukowski
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do