"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez natrętek 16 lut 2015, 13:50
amelia83 napisał(a):Kontrast, ja, ja nic nie mam...

nic nie pamiętam, jak soś mówię gubię wątek i (co ja chciałam powiedzieć :? :roll: ), nie mogę znaleźć słowa, katastrofa


Kurde, myślałem, że tylko ja tak mam, a okazuje się,że jest nas więcej. Tak samo działa u mnie w drugą stronę, czyli często gubię wątek wypowiedzi osoby, która do mnie mówi. Nie wiem jak się tego pozbyć, mam to i na lekach i bez leków.

Kontrast napisał(a):Dopada mnie zamuł. Taki ucisk w głowie jak tuż przed płakaniem. Leże nie chce wstać z konieczności uniku od rzeczywistości, smutnej, jałowej, nic nie znoszącej. Poszedłbym na spacer, pewnie by pomogło, ale też sił na ów spacer nie mam. Ochoty nie mam, nic nie mam.


Zawsze dopada mnie dodatkowy zamuł, jak nastaje poniedziałkowy poranek, kiedy to większość ludzi wstaje i zaczyna nowy tydzień pracy, a ja zaszywam się w mieszkaniu i zdycham w apatii i anhedonii.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dobras4 16 lut 2015, 15:49
Jest beznadziejnie. Zaszyłem się w domu, od dwóch tygodni nie byłem w szkole. Codziennie mam zamiar tam pójść ale gdy budzę się rano czuję jakiś strach, niepokój... Boję się że nie mam już do czego wracać, chociaż wychowawczyni i dyrektor wiedzą o moich problemach i to w jakiś sposób rozumieją. Nie wiem już co mam robić... :(
Spadnijmy w dół
Objęci w pół
Otuleni liściem
poprośmy wiatr
o ciszę zimą...
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
10 lut 2015, 19:27

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dar 16 lut 2015, 17:03
K... totalna bez nadzieją ile to jeszcze będzie trwac.

-- 16 lut 2015, 17:35 --

Świat zniszczył moja wyobraźnię. Im dłużej żyje tym więcej widzę zła, znieczulicy tego chorego świata. Silniejszy słabszych mieszają z błotem a oni udają ze nic się nie stało i dalej z nimi gadaja bo się boja.
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Enroute 16 lut 2015, 20:21
dobras4, na pewno masz do czego wracać, chociaż wiem, że to jest mega trudne. Do której klasy chodzisz?
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
19 lip 2013, 00:49
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tanczaca_skarpetka 16 lut 2015, 23:21
Istnieje podejrzenie, że jestem chory - mam mocne bóle okolic brzucha od ponad pół roku. Okazuje się, że z sercem może być również coś nie tak - za szybkie i nieregularne bicie i to nie jest samodiagnoza. Tak się zastanawiam dlaczego nie idę do lekarza by temu zaradzić. Czy ja tak naprawdę chcę zdechnąć czy mi już nie zależy na moim życiu? To nie jest zwykłe lenistwo bo ból bywa naprawdę mocny miejscami. I nie czuję z tego powodu jakiegoś wielkiego smutku, nie użalam się również nad sobą. A może to jakiś nowy poziom zjebania? Dziwi mnie moja mocno obojętna reakcja.
Posty
92
Dołączył(a)
10 lip 2013, 19:54

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dobras4 17 lut 2015, 00:48
Enroute chodzę do 2 klasy liceum. Jest to strasznie trudne. Codziennie rano czuję strach jak sobie pomyślę że mam tam iść. Boję się tego co inni o mnie myślą, że mnie tyle czasu nie było i nagle od tak się pojawiam. Ale oni mnie nie znają, nie wiedzą z czym się borykam i co jest powodem tej nieobecności, poza wychowawczynią, dyrektorem i dwoma najbliższymi osobami z klasy. Boję się że wylecę z tej szkoły chociaż wiem że wychowawca i dyrektor wiedzą o problemie i że chcę się leczyć, mam nadzieję że to jakoś rozumieją. Chciałbym się odezwać do wychowawczyni ale co ja mam jej powiedzieć? Nie mam zamiaru żalić jej się przez telefon ale z drugiej strony głupio tak milczeć. Mam już tego wszystkie dość.
Spadnijmy w dół
Objęci w pół
Otuleni liściem
poprośmy wiatr
o ciszę zimą...
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
10 lut 2015, 19:27

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Enroute 17 lut 2015, 13:04
dobras4, ech, sama pamiętam moje licealne czasy, też były nieciekawe...
Według mnie jeśli któregoś dnia poczujesz się choć trochę lepiej (czy to bardziej świadomie, czy też... po prostu ze "zmęczenia" czuciem się źle ;) a czasem bywa i tak; taki moment, że jest Ci już wszystko jedno i w dupie masz zdanie innych) - spróbuj pójść do szkoły mimo wszystko.
To, że nie wszyscy wiedzą o Twoich problemach to może nawet lepiej, bo niektórzy ludzie totalnie nie umieją tego uszanować.
Pójdź, a może uznasz, że nie było tak źle - i tym sposobem jakoś kroczek po kroczku będziesz powracać.
Jeśli ufasz swemu wychowawcy, możesz z nim też porozmawiać. Nawet nie na zasadzie "żalenia się", jak to określiłeś, tylko na zasadzie stwierdzenia, że naprawdę masz problemy.
A wylecieć ze szkoły - nie wylecisz! :great:
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
19 lip 2013, 00:49
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Midori 17 lut 2015, 13:06
Enroute, egzamin zdany? ;)

Ja też miałam ciężkie życie w szkole średniej. Nawet nie chcę do tego wracać myślami.
Midori
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Enroute 17 lut 2015, 13:12
Midori, tak! :) Dziękuję, że pytasz!

U mnie najgorsza była 1. klasa LO, po prostu koszmar; potem chyba było mimo wszystko ciut lepiej.
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
19 lip 2013, 00:49
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Midori 17 lut 2015, 13:39
Enroute, no to gratuluję! ;)

U mnie całe LO to jeden koszmar. Potem z jednego koszmaru do drugiego. Dobrze, że mam to już za sobą, aczkolwiek te trudne doświadczenia jeszcze się nie skończyły.
Midori
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez madlen92 17 lut 2015, 20:21
Nic mi się nie chce. Z jednym wyjątkiem: chcę się napić, ale sama nie będę.
madlen92
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 17 lut 2015, 23:06
dowiedziałam się że mój kolega spędził kila miesięcy w szpitalu i zdiagnozowano u niego schizofrenię...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 19 lut 2015, 14:23
Dziś nie mam siły nawet na to by się pokazać w szkole.
Wstyd mi że tak chodzę w kratkę, albo w ogóle nie chodzę (teraz to 2 przeważa)
Już nawet nie mam ochoty na tę grę, w której świetnie pokazuję że sobie radzę znakomicie-sama, bez niczyjej pomocy. Że jestem szczęśliwa i wszystko mam pod ścisłą kontrolą.
Non stop wymyślam wymówki by usprawiedliwić swoje zachowanie.
Nawet siebie oszukuję, że robię dobrze, że to dobry wybór.

Ale wiem że robię źle i mam wyrzuty sumienia.
Coś mi się stało i nie mogę się pozbierać.
Jakbym straciła poczucie obowiązku chodzenia do szkoły, na lekcje.
Właściwie to zawsze z rana czuję że NIE MUSZĘ. Nic nie muszę.
A później budzę się i mam ochotę się zabić bo znów uległam temu cholernemu tokowi myślenia.

Jestem skrajnie wykończona. Śpię ponad 10 godzin. Budzę się zmęczona.
Biorę te pieprzone żelazo a mi nie pomaga. Dziś wzięłam podwójną dawkę bo widocznie babka musiała źle ocenić. Już miesiąc przyjmowania i brak efektów a nawet pogorszenie bo śpię jeszcze więcej.

Ostatnio spotkałam(albo mi sie wydawało że spotkałam) wroga z przeszłości. Taki silny kiedyś był.
A tego dnia był sam. Bezbronny, udawał zwykłego człowieka.
Wiem że jest psychopatą i się nie zmienił. Zawsze był psychopatą.
Naprawdę miałam ochotę zrewanżować się za to wszystko co zrobił. Poczuć jego ból, zepsuć mu psychikę, patrzeć jak cierpi i napawać się tym jak to on wtedy.
Aż żałuję że parę lat temu nie miałam takiego podejścia. Że to ja robiłam za ofiarę.
Czuję że gdyby znów spróbował zrobić mi krzywdę, moje czyny mogłyby pójść za daleko. Już wtedy powinnam wymierzyć sprawiedliwość.
I choć nie mam w sobie siły, to tej chwili czułam się najbardziej pewna siebie, gotowa na wszystko.
Jakby miało się coś wydarzyć, nawet tego chciałam..
I co się stało? Haha ten cieć nawet nie spojrzał, nie zaatakował :D Przecież był sam! A w grupie jedynie taki silny. To dodaje sił..

Rozpisałam się jak wariatka. Musiałam to z siebie wyrzucić.
Offline
Posty
1087
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez izaa 19 lut 2015, 19:30
Steviear, chciałabym ci coś zaradzić ale nie wiem co do końca. Na pewno nie powinnaś opuszczać zajęć bo wiesz że wcale ci to nie pomaga. Rób tyle ile jesteś w stanie i nie bój sie porażek. Jak się wydarzą to trudno. Można naprawiać błędy
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do