"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 07 lut 2015, 19:33
Jest tylko jeden problem gorszy od studiów-brak kasy i to właśnie sie zaczyna u mnie.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 07 lut 2015, 20:02
Brak mi jej.... :why:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez mateusz_ 09 lut 2015, 15:41
Ile jeszcze razy będę musiał się rozczarować żeby znaleźć szczęście?
Czy kolejne rozczarowania będą bolały jeszcze bardziej, niż te dotychczasowe?
Czy w ogóle będzie mi dane być szczęśliwym?
Jakie cechy musi posiadać osoba, żeby nikt nie chciał się z nią zadawać?
I ile z nich ja mam?
Jak je wyeliminować? Czy w ogóle się da?
Czy jest możliwość, żebym gdziekolwiek znalazł odpowiedzi na te pytania?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
03 lip 2011, 20:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 09 lut 2015, 16:54
Wybrałem sobie cholernie ciężki kierunek studiów który zupełnie nie ma perspektyw w tym kraju.Kiedyś się łudziłem że chociaż jestem życiowym nieudacznikiem to chociaż jakiś dobrze płatny zawód zdobęde,to moje życie się odmieni.Teraz widac że budownictwo nie ma zadnych perspektyw,nie wiem czy zrobić inż i jechać do niemiec....tylko po co,żeby pracowa w myjni albo na kasie w markiecie,po tylu latach studiów...Na prawdę żyć się odechciewa jak człowiek popatrzy w przyszłość.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez mateusz_ 09 lut 2015, 18:05
Dlaczego? Ja też za rok-dwa wyjeżdżam za granicę i będę sobie żył jak normalny człowiek. A przynajmniej spróbuję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
03 lip 2011, 20:10

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mjp 10 lut 2015, 00:12
>>> mateusz_

Śpieszę z próbą odpowiedzi na grad zadanych pytań :)
Otóż, nawet jeśli nigdy miałbym nie znaleźć szczęścia, to wolałbym się rozczarować sto razy, niż w ogóle nie próbować go znaleźć. Poza tym statystycznie rzecz ujmując masz bardzo duże szanse, że kiedyś poczujesz się szczęśliwym.
W stosunkach międzyludzkich dość istotne jest to, żeby polubić siebie samego. Wtedy automatycznie łatwiej jest innym osobom polubić nas. Niby trochę błędne koło, ale przecież nie bez wyjścia. No bo można uświadomić sobie czego w sobie nie lubimy i podjąć dwie jedynie słuszne możliwości działania to jest albo daną cechę zmienić albo zaakceptować. I koniecznie trzeba hamować tendencję do wyolbrzymiania tego co złe i pomniejszania tego co dobre. Zastanów się co jest w Tobie dobrego, co w sobie lubisz. Czasami człowiekowi zupełnie z głowy wypada, że w ogóle są takie rzeczy.

>>> Dean

Jeżeli w Twojej ocenie budownictwo jest kierunkiem bez perspektyw to jesteś bardzo wymagający pod tym względem. Znam kilka osób, które kończyły budownictwo ok. 3 lat temu i wszystkie pracują w zawodzie, w Polsce i zarabiają nieźle. Głowa do góry.

>>> Po prostu Maciek

Nie wiem czy słyszałeś ale "czas leczy rany". I jest to prawdą.
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Enroute 10 lut 2015, 01:06
Dlaczego to wszystko jest tak cholernie popierniczone i za każdym sukcesem czyha sto porażek i trudności.

To nawet nie jest chyba z mej strony pytanie; bardziej stwierdzenie.

Dalej mam ochotę się po prostu do tego wszystkiego odłączyć.

I jeszcze to cholerne uczucie bycia ocenianą na każdym kroku.

I poczucie, że inni i tak są milion razy lepsi we wszystkim, więc gdzie ja się w ogóle pcham.

I kuźwa BEZSENS totalny, bezsens wszystkiego!!!
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
19 lip 2013, 00:49
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez comatom 10 lut 2015, 08:42
zostawic to wszystko i umrzeć ...
..Łzy nie są oznaką naszej słabości, ale dowodem na to, że nasze serce nie wyschło i nie stało się pustynią...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
27 sty 2015, 20:27

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 10 lut 2015, 20:20
Dostałem totalnej nerwicy po prostu,zachowuje się tak irracjonalnie że aż mi wstyd.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 10 lut 2015, 21:26
A u mnie chujowo jak najbardziej. Ktoś mnie oszukał żona wyrzuciła to co przyszło z allegro. W zasadzie mam ochote spać i w dupie mieć. Jakoś tak się składa że musze być (?) wybaczającym ale mnie to męczy strasznie zwłaszcza przy obecnym stanie. A może nie muszę ? - bo i nie chcę !!!
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez amelia83 10 lut 2015, 22:43
a co jeśli On już kogoś ma
tęsknię za Nim
wtedy byłam 'czyjaś' a nie bezpańska
czuję tylko pustkę ale udało mi się popłakać dziś ale to nie były prawdziwe łzy
tylko sztuczne
zastanawiam się gdybym nie brała leków jaka bym była, na ile mocniej/inaczej bym cierpiała, czuła, przeżywała, śmiała się
czy tylko ja będąc na lekach jestem w takiej czarnej dupie
jaka byłam przed lekami
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dobras4 10 lut 2015, 23:51
Witajcie. Jestem tu nowy. Znalazłem to forum i założyłem konto z nadzieją że ktoś mnie zrozumie, bo o zrozumienie wśród "zdrowych" osób ciężko :(
Mam 18 lat, uczę się w liceum. Ten rok szkolny rozpocząłem szczęśliwie bo miałem poprawkę z matmy z której jestem kompletną "nogą" i zdałem tylko dzięki "warunkowi". Wszystko było okej, cieszyłem się że udało mi się zostać w mojej klasie. W październiku się niestety zaczęło... Zacząłem zostawać w domu, czułem kompletną pustkę i wszystko straciło sens. Nieobecności się gromadziły, miałem z tym problem od paru lat, czułem strach przed szkołą, myślę że wzięło się to z podstawówki w której rówieśnicy mnie odrzucili. W końcu wychowawczyni zaciągnęła mnie siłą do psychologa, ten po kilku rozmowach zaczął podejrzewać depresję. W końcu postanowiłem coś z tym zrobić i zapisałem się do lekarza. Dostałem leki, skierowanie na terapię i trochę podbudowało mnie to że zacząłem coś z tym robić i podjąłem walkę, niestety mój entuzjazm nie długo utrzymał się przy "życiu". Odkąd biorę leki jest jakaś poprawa, takie "wzloty i upadki" nastroju, jednak mam wątpliwości co do mojej przyszłości. Nadal odczuwam strach przed szkołą, nie potrafię się ruszyć z domu, przerażają mnie zaległości w szkole szczególnie te z matmy, bo z resztą dam sobie radę. Sam nie wiem już co mam robić. Mam już tego dość. Chciałbym żyć normalnie, bez strachu i czarnej dziury dotyczącej mojej przyszłości, chciałbym żyć tak jak inni i potrafić cieszyć się z życia. Sam nie wiem po co to piszę. Po prostu czuję taką potrzebę. Najchętniej schował bym się pod kocem i zostawił to wszystko w cholerę.... Ale tak się niestety nie da :(
Spadnijmy w dół
Objęci w pół
Otuleni liściem
poprośmy wiatr
o ciszę zimą...
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
10 lut 2015, 19:27

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez izaa 11 lut 2015, 00:06
dobras4, wszystko zależy od punktu widzenia. Niestety podchodzisz do szkoły jak do zła koniecznego. Stąd te lęki i niepokoje. Pracuj dla siebie, a nie innych, pracuj we własnym tempie. Dobrze byłoby byś miał wsparcie w równieśnikach. Plusem jest że korzystasz z pomocy specjalistów. Troche więcej wiary w siebie i będzie dobrze.
Każdy boi sie o przyszłość, nie tylko ty tak masz. Ja jestem prawie na mecie własnej edukacji i teraz myśl skupia się- czy wogóle znajdę pracę, za co żyć.
Trzeba w tym swoim życiu znaleźć złoty środek:)
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 11 lut 2015, 00:36
jaka chu*nia z grzybnia
nienawidze siebie i swojego życia
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do