"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rico 17 gru 2014, 00:11
Ale mi jest źle w chu.. Jak ja bym chciał zacząć od początku, z inną psychiką i podejściem :why:
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 17 gru 2014, 00:39
Myśli samobójcze nie dają mi spokoju... :<
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez sweetdreams000 17 gru 2014, 01:24
:( :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 gru 2014, 03:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Zagubione_Malenstwo 17 gru 2014, 09:15
Dwa dni temu mój facet wszedł do domu z pracy i oświadczył mi "od stycznia wyjeżdżam na delegacje i będę wracał na weekend co 2 tygodnie".
Dodam, że mamy 5 miesięczną córeczkę... Wszyscy się ode mnie odwrócili jak byłam w ciąży, nie mam z kim pogadać. Od 3 miesięcy przy małej robię wszystko mechanicznie, nie mam na nic ochoty, czasami nawet nie mam ochoty wychodzić z łóżka. Nie radzę sobie, jak on zacznie wyjeżdżać to koniec ze mną, zostanę sama... Sama z małym dzieckiem w czterech ścianach. Chciałam iść do specjalisty, ale czy jest sens? :cry:
Posty
4
Dołączył(a)
17 gru 2014, 09:05

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 17 gru 2014, 13:00
Sama widzisz ze masz problem, nikt Cie za uszy tam nie wyciagnie. Jak masz rane na kolanie to nie czekasz az sie wykrwawisz tylko bierzesz plaster albo zakladasz szwy. Cos sie niepokajacego dzieje i trzeba zadzialac.

Czemu sie odwrócili?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 17 gru 2014, 21:32
Rzadko wychodzę z domu (tylko wtedy, gdy już bardzo muszę). Nie utrzymuje z nikim kontaktu poza dwoma wyjątkami. Jako że mieszkam z rodzicami wymienię kilka słów z matką i do tego codziennie, kilka razy dziennie dzwoni ciotka, która od dawna prowadzi ze mną jeden, nużący (żeby nie powiedzieć wku*wiający) schemat rozmowy. Od dobrego miesiąca wstaję koło południa, siadam przed monitor, nawpieprzam się jak świnia i idę spać grubo po północy.
Powoli wszystko mi obojętnieje (wolałabym żeby ten proces znacznie przyspieszył). Już nie próbuję czegoś zmieniać, żyć chwile w złudzeniu i wracać do punktu wyjścia. To błędne koło zbyt długo się toczyło i zbyt wiele napsuło mi krwi.
Chyba daleko nie zajadę z takim podejściem. ;)
min3maks20
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez frances5r 17 gru 2014, 21:44
Zaczęłam się zastanawiać po co mi telefon, jak mało kto ma w tym momencie (przedświątecznym) czas na sms czy rozmowę. Rozumiem każdy ma swoje życie,obowiązki,pracę itp. ale z jakiegoś powodu czuje się samotna, nawet jak jestem otoczona ludźmi..
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2014, 10:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Zagubione_Malenstwo 17 gru 2014, 21:58
Bo już byłam nieodpowiednim towarzystwem. Pod koniec ciąży leżałam w sumie cały czas w łóżku i.nie potrafili zrozumieć, że może mi się nie chcieć wychodzic z domu...
Posty
4
Dołączył(a)
17 gru 2014, 09:05

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 17 gru 2014, 22:48
Zagubione_Malenstwo, oczywiście że jest sens iśc do lekarza, z tego co piszesz nie jest za dobrze...Wiem jest to jest siedziec zupełnie sama z malutkim dzieckiem i trzeba na to wbrew pozorom sporo siły psychicznej. Musisz postawic się na nogi dla małej i dla siebie.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7415
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 18 gru 2014, 20:05
wku*wia mnie fakt, że mój ojciec częściej gada z psem niż ze mną
min3maks20
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 18 gru 2014, 21:04
Całkiem nieźle mi szło na studiach,mimo tego że śpie więcej niż przeciętny koala.Ale dziś zaje..łem najważniejszego kolosa,z przedmiotu którego nie można uwalić i prawdopodobnie czeka mnie kolos ratunkowy z całego semestru..... :? :?
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Petek 18 gru 2014, 22:07
W sobote i w niedziele mam egzaminu z 5 przedmiotow i nawet się nie ucze nawet mi się niechce uczyc masakra .
Pusta przestrzeń przypomni ci o błedach
Chciałeś ognia to z piekła ogień cie dosiega
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
22 maja 2014, 15:14

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 18 gru 2014, 22:22
Dzisiaj usłyszałam coś miłego od kilku osób. Czy starczyło by zmienić moje myślenie o tym, ze jestem zerem? Oczywiście że nie. Ciągle w głowie kłębią mi się myśli- nie umiem, nie powinnam, nie nadaję się do niczego.
Chodzę na 'terapię' i co mam z tego? Zajebane piątki bez możliwości pracy po zajęciach i czasem lekki high przez wkurwienie.
Czasem sobie poryczę. To był błąd, w co ja w ogóle wierzę. Choć przyznam że i tak w to nie wierzę.
Próbowałam nowych leków i też nie uzyskałam wrażenia uporządkowanego chaosu. Tylko jeszcze większy stan ożywienia- niekoniecznie pozytywnego.
Do psychiatry czasem pochodzę sobie po receptę i żeby pogadać. Lubię tę lekarkę bo ma luźne podejście i odpowiada na moje pytania. To jest duży plus, że mnie nie olewa.
Jeden dzień żyję jak normalny człowiek, rozmawiam normalnie i czuje się świetnie, czuję się szczęśliwa- płaczę ze szczęścia, a drugiego budzę się i jestem trupem, który już nie żyje i idę dalej spać a potem jeszcze bardziej się nienawidzę. Wieczny weltschmerz. Nie wiem czy to kwestia organizacji( kiedy mi się coś nie udaje to mam ''depresję''-bo depresja nie trwa 2h) czy mojej osobowości która sama ulega takim skokom nastrojowym.
Weltschmerz w środku a na zewnątrz chyba wyglądam na normalną. Zawsze się dziwią gdy czegoś się boję( bo przecież jestem taka normalna i próbują mnie namówić na przełamywanie lęków)Obcy ludzie są dla mnie mili więc chyba nie widzą we mnie ''artystki''. Dopiero później okazuje się jaka jestem pojebana. Malo osób poznało mnie z tej pojebanej strony. Chyba powinnam uświadamiać ich wcześniej że nie warto poświęcać mi choćby sekundy, bo będzie niemiło. Wypiszę sobie na czole, by nie podchodzić, przynajmniej nie skrzywdzę siebie ani też kogoś. Terapeuta mówił że to reakcja obronna. Już nie wiem co mam o tym myśleć. Naprawdę nie chcę nikogo krzywdzić ale często wychodzi inaczej.
Dzisiaj znów nie poszłam gdy kilka ludzi mnie zaprosiło.. Stchórzyłam i wolałam też iść spać. Powiedziałam że idę spać..( To musiało być krzywdzące bo było to dość ważne dla kogoś wydarzenie :/) Beznadziejna jestem. Dziwne że się jeszcze do mnie odzywają.
Kolejny smutek? Zbliżają się święta czyli czas najbardziej intensywnych uczuć(dobra mina do złej gry). Zeszłe spędziłam na płaczu, te też się tak zapowiadają. Nie chcę tego głupiego święta. Po co to wszystko.
O sylwestrze już nie wspomnę. Wtedy wszyscy są szczęśliwi a mnie dotyka nostalgia. Zamknięcie się w domu nic nie zmieni, bo i tak wszyscy o tym mówią.

Rozpisałam się jak wariatka ale trochę mi lżej. :/
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez hank.m 18 gru 2014, 23:15
Zagubione_Malenstwo napisał(a):Bo już byłam nieodpowiednim towarzystwem. Pod koniec ciąży leżałam w sumie cały czas w łóżku i.nie potrafili zrozumieć, że może mi się nie chcieć wychodzic z domu...


Ja pier..... normalnie eureka. Przekalkulowałem wszystko i wychodzi na to że ja jestem w ciąży identycznie nic mi się nie chce nawet dupy ruszyć z łóżka. Ale wiesz Zagubione_Malenstwo, nikt za Ciebie dupy nie ruszy. Jak on wyjeżdża to chętnie będę Cię odwiedzał i będziemy razem podnosić się na duchu, no wiesz o co mi chodzi :yeah:

A i chciałem was zaprosić do mojego nowego tematu w uzależnieniach i poprosić o jakieś komentarze które może w końcu coś zmienią we mnie.
http://www.nerwica.com/post1880023.html#p1880023
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do