"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez samotniczka 27 sty 2007, 09:32
gusiu dziękuję za pocieszenie, jeszcze wczoraj przeczytałam i spokojniejsza zasnęłam... nic tak nie podnosi na duchu jak świadomość, że nie jest sie samym...

człowieku nerwico nie musisz się zamartwiać egzaminem, są jeszcze poprawki, więc nie ma możliwości, abyś nie zdał... Spójrz, jak daleko zaszedłeś, nie pozwól aby jeden dzień przekreslił cale Twoje życie... Żadna rzecz nie jest tak cenna jak Ty... My Cię na pewno zrozumiemy, tutaj możesz czuć się bezpiecznie, bowiem nikt nie będzie się z Ciebie śmiał. Nie jesteś sam!
Trzymaj się cieplutko i nie trać nadziei...

"w życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez widar 27 sty 2007, 13:59
Niedobrze, jest niedobrze. Wszystko co było do zawalenia, zawaliłem. Zmarnowałem wszystkie szanse, cóż wybrakownay ze mnie materiał. Być trzeci raz na drugim roku, porażka... Zresztą i tak nie mam kasy na zapłacenie za powtórkę. Do tego leczenie się u psychiatry, ech...
Czytam historie waszych smutków i zazdroszcze wam. MAcie powody do życia... U mnie niedługo lista powodów się skończy. Najgorsze jest to, że człowiek podejmuje próby zmiany życia, choć od długiego czasu powątpiewa w jakąkolwiek wartość tych prób. Powątpiewa w wartość samego siebie. Nie wiem czemu to robiłem... Chyba ze wzgędu na znerwicowaną matkę. Heh, że też musiałem urodzić się w rodzinie z przypadłosćiami psychicznymi. Po ojcu odziedziczyłem depresję, a po matce nerwicę, dzięki czemu to wzystko wygląda jak wygląda. Gardzę sobą... Jestem zerem.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 sty 2007, 12:44

Avatar użytkownika
przez samotniczka 27 sty 2007, 14:56
Witaj widar!
Nie jesteś zerem!!! Jeżeli Bóg pozwolił na Twoje przyjście na świat, to znaczy że nie żyjesz na daremno i że Twoje życie ma jakiś sens! Jeśli go dotąd nie znalazłeś, to na pewno niedługo znajdziesz, a może go po prostu nie dostrzegasz... Zadroszczę Ci, że masz siły i możliwości, aby studiować, bo ja nie mam ani jednego, ani drugiego... Przestań się tak łamać nerwicą, bo w gruncie rzeczy ona też przynosi korzyści... Brzmi to głupio? Możliwe, ale człowiek nigdy nie doceni szczęścia, jeśli go nigdy nie opuszcza, jeśli choć raz ono odejdzie, wtedy dopiero zrozumie jego wartość... Tak samo jest ze zdrowiem i z każdymi innymi wartościami, których nie doceniamy.
Nie trać nadziei, życie jest piękne, nie warto rezygnować ot tak sobie ze smaku truskawek z bitą śmietaną, dotyku slońca na twarzy, zapachu wiosennych kwiatów, śpiewu ptaka o poranku...
Pozdrawiam serdecznie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez widar 27 sty 2007, 15:19
Tyle, że ja już mam wszystko zaplanowane. Jeśłi mi się nie powiedzie, znikam stąd. Są pewne granice wytrzymałości.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 sty 2007, 12:44

Avatar użytkownika
przez samotniczka 27 sty 2007, 15:24
Plany zawsze można zmienić, nawet na lepsze. Nie można przecież mieć wszystkiego... Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, nawet nie jedno. Wierzę, że Ci się uda! Ale Ty też musisz chcieć w to uwierzyć. Wszystko zależy od Ciebie. To ty jesteś kowalem swego losu, a nie nerwica.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez Faunik 27 sty 2007, 18:06
To ,że popełniamy błędy ,że coś się nam nie udaje to przecież nie jest oznaka naszej słabości .Widar może zbyt wiele od siebie wymagasz .To właśnie w tych niedoskonałościach tkwi piękno które nas wyróżnia .Niepowodzenia są częścią nas lecz gdy przytrafia się nam porażka ,potrzebny jest ktoś kto nam powie : nie obawiaj się jestem przy tobie ,byłaś dzielna ,możesz na mnie liczyć ( gdy stłuczesz kubek ,fajnie gdy ktoś przytrzyma szufelkę zamiast mówić - niezdaro znowu coś zepsułeś ) .Ale najczęściej zdarza się ,że otaczają nas ludzie ,którzy wywierają na nas presję ,każą być nieomylnym ,nie chcą rozmawiać o lękach i słabościach bo się ich boją ( ale dobrze to skrywają pod maską pozorów ) ,nie mówią o tym ,że mamy prawo do błędu ,wzbudzają w nas poczucie winy .Złości mnie to dążenie ludzi do doskonałości ....ja kocham mojego psa za to ,że nigdy nie będzie na mnie zły ( chocaż czasem się posprzeczamy ) ,że potrafi cieszyć się naszym szczęściem ( niestety doskonale też wyczuwa nasze najmniejsze zmartwienia -wtedy jest mi go żal ,że musi cierpieć przezemnie i staram się szybko pozbierać ,ale nieraz trwa to naprawdę długo ) i że poprostu jest zawsze blisko .
Nie zdązyłem wcześniej wspomniec o tym ,że mam psa ,więc juz wiecie (11 - letnia suczka ) .

Różo jak się ma Twój szczeniaczek -terapeuta .Napewno wymaga od Ciebie wiele sił ,ale daje za to wzamian wiele radości no i potrafi znakomicie współodczuwać co najmniej tak dobrze jak Ty .

Samotniczko jak Twoje samopoczucie - mam nadzieję że trochę lepiej .A jak Twój pies ,może chce się trochę pobawić ,mój lubi przeciąganie na starą koszulkę .
Wszystko co jest we mnie ,co czuję w środku - nie chcę już tego ukrywać .
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:05
Lokalizacja
wielkopolska

Avatar użytkownika
przez Róża 27 sty 2007, 19:46
Faunik,mój psiaczek szaleje bez przerwy(chyba,że śpi ;) )Weterynarz stwierdził,że jest niesamowicie żywiołowy :lol: I chyba uznał mnie za swoja mamę,bo łazi za mną non stop i domaga sie całej mojej uwagi :D O,własnie przebiegł w dzikim tempie przez całe mieszkanie :lol:(oczywiście pies,a nie weterynarz ;)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 sty 2007, 20:46
Jestem smuuutny :( ,nie umiem sobie z tym wszystkim poradzić-z nerwicą,depresją,z nieśmiałością,z tym dlaczego ludzie nazywają mnie debilem,dlaczego jestem tak oceniany?...,nie moge sobie poradzić z odrzucaniem mnie tylko dlatego że jestem nieśmiały,z brakiem miłości,nie moge sobie poradzić z samym sobą,czuje to że wszyscy ludzie są ode mnie szczęśliwsi bo mają to,czego ja nie mam-mają akceptacje innych ludzi,są lepsi w nawiązywaniu kontaktów,i przede wszystkim mają kochającą osobę przy sobie.Czuje,że moje życie ogranicza się do męczarni,nie mam ani chwili szczęścia,k....a co to jest!!!!Mam już tego serdecznie dość!!!!Ciągle muszę być sam ze sobą!!! i być tym najmniej ważnym niekochanym wrakiem człowieka!!!Czemu jestem takii odpychający,co sprawia,że ludzie nie chcą mnie przyjąć takiego jakim jestem,dlaczego gdy dziewczyna na mnie spojrzy to zaraz odwwwróci głowę w drugą stronę i nie zwróci na mnie uwagi,czy ja naprawdę wyglądam jak debil???.W dodatku uświadomiłem sobie,że nie umiem robić tego co inni ludzie-nie umiem iść do banku,urzędu,nie umiem sam niczego naprawić,nie mogę uczyć się prawa jazdy bo zaraz auto bym rozwalił,po prostu nie umiem sobie z niczym radzić!!!!!,no i jeszcze lęki czasami się zdarzają,ale te czasami w moim przypadku znaczy coraz częściej.Jestem na dnie,na samym dnie.....To było takie rozszerzenie mojego wczorajszego<a raczej dzisiejszego>posta. :twisted: :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez goshka 27 sty 2007, 22:25
zajrzałam tu na chwilę..mój stan sie nie polepsza...każdy dzień jest coraz gorszy..nie znam dnia.nie znam samej siebie.nie umiem się podnieść.czuję się wrakiem.Wciąż słyszę w glowie, że nie mam prawa do istnienia.do bycia.jestem okropnie zgorzkniała.nie widzę przed sobą nic.nie mam celu..za to w każdej chwili więcej problemów z samą sobą..szukam ratunku we wszystkim..nic nie działa.wciąż mam nadzieję, że wreszcie się nie obudzę.że mnie nie będzie. uśmiecham się na tę myśl..jak łatwo mi będzie zwyczajnie "nie być"
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
07 sty 2007, 00:54

Avatar użytkownika
przez Kaja007 28 sty 2007, 00:07
Jest mi tak bardzo źle, znowu, już nie mogę, nie potrafię sobie poradzić z własnymi kłopotami, zmartwieniami, samotnością.
Marzę żeby zniknąć, zniknąć na zawsze... dlaczego umierają ludzie którzy tego nie chcą, a ci dla których życie jest męką muszą istnieć na tym cholernym świecie?? Dlaczego?
Nie wiem już co mam zrobić, żeby wrócił mi zapał do nauki taki jaki miałam kiedyś, wszystko czego się dotknę sypię się. Zawalam każdy sprawdzian, nie potrafię się nauczyć, nic mi nie wychodzi. Jestem do niczego...
Chcę zniknąć, zasnąć i już nigdy się nie obudzić...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Avatar użytkownika
przez gusia 28 sty 2007, 01:10
człowieku nerwico goshko Kaju....no kurcze chyba tak to z Nami bywa właśnie ....lepsze ,gorsze dni...
Wiem ...piszę jak głupia i nic z tego nie wynika ale tak juz mam niestety :(
Powiem szczerze że ja bardzo martwie się jak ktos się martwi bo rozumiem to doskonale ....

człowiek nerwica napisał(a):,nie umiem sobie z tym wszystkim poradzić-z nerwicą,depresją,z nieśmiałością,z tym dlaczego ludzie nazywają mnie debilem,dlaczego jestem tak oceniany?.

Debilem???? To nie ludzie!!! to egoiści zapatrzeni w samych siebie,takimi sie nie przejmuj......ech...:(


Cholera jasna ..tez mam doła dzisiaj ..ale pamietajcie---kazdy jest kowalem swego losu,,,tak ,wiem ,to strasznie trudne życ tak poprostu,normalnie...tak jak kiedyś....choc chwilami dzieki nerwicy myslę że teraz jestem "normalna"...(tylko chwilami) :(...no cóż....tacy jesteśmy.....proszę.....głowy do góry....nie mozna tak...to tylko pogłębia NAsz stan..
Gówno napisałam ....ale co tam.......
Pozdrawiam
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez anyway 28 sty 2007, 01:42
Spicie?.Dzisiaj kolejny dzienn z hustawka nastrojow.Raz mam wrazenie ze moge przenosic gory a pozniej czuje sie totalnym zerem...dzisiaj ostatni dzien odpoczynka i zacznie sie ostra jazda...modle sie tylko zebym przezyla jakos ta szkole..NIe sadzilam ze ferie tak szybko zleca...0motywacji, nic z moich postanowien nie zrealizowalam w ferie...Dzisiaj ogladalam fotologi (teraz sa na czasie, zwlaszcza u mlodziezy takie blogi z fotkami...i zlapalam totalna doline-wszyscy sie jak widac bawia, maja mnostwo znajomych , imprezy , zabawy...a ja ?siedze w domu i sie zamulam.Czuje jakbym marnowala swoje zycie...brakuje mi bardzo czegos, sama nie wiem czego ,chyba szczescia...jest mi tak cholernie smutno ..aj nie wiem juz nic -zycie

p.s sorry ze zanudzam
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:52

Avatar użytkownika
przez hyte 28 sty 2007, 03:39
Wiecie co moi mili? Dzisiaj sie naprawde wpienilam>>>>
Tydzien temu postanowilem pomoc znajomej z pracy z noclegiem, mialo byc tylko pare dni a wyszedl tydzien, ale spoko! Laska odkad weszla w progi zaczela sie zadzic jak u siebie ,dzwonila z mojego telefonu do polski nawet nie placac i pytajac sie czy mozna,zostawiala syf po sobie w wannie, a jak cos ugotowalem to jeszcze narzekala sucz!nikt z domownikow nie mogl jej znies az mi bylo glupio ,bo laski z tej strony nie znalem- wstyd.Wczoraj przyszla najebana do domu ,ja se tu spie a ona w moi pokoju siedzin na internecie i mi klika ,to ja wyprosilem!Ale co ty siedzi gluch ja kur pien
mowie do niej
-chyba matka miala z toba duza problemow
-wszyscy maja
-to czemu utrudniasz innym zycie
jej odp
-zeby sobie ulatwiac
-masz zla filozofie zyciowa ,odparlem, bo jak komus zycie ulatwiasz to i tobie sie lepiej zyje.Trzasnela laptopem poczym wyszla i powiedziala do mnie
-dobranoc pierdolo
Dzis sie wyprowadzila ale w mojej bluzie bo jak powiedziala ze moj brat dal jej pozwolenie co jest bzdura kompletna! powiedzialem jej ze ma ja zdioc a ona na to ze nie ma wczym chodzic i bedzie jej zimno!mialem ochote ja doslownie skopac!niemoglem bo podjechala z jakimis afganczykami samochodem! skad tacy kur.. ludzie sie biora i zeby jeszcze to byly dziewczyny?Skreslam szmate z listy znajomych !
Wiecie co jest najleprze ,ze laska wyksztalcona po trzech fakultetach ale tkiego czegos to jeszcze w zyciu nie widzialem!az zemby zaciskam teraz pszesyla mi txt ze zdieciem z moimi znajomymi z crewe podpisane "szkoda,ze Cie tu niema"

p.s

czasami tez chcial bym umiec byc taki bezwzgledny i samolubny!Ciekaw jestem czy takim zyje sie lepiej.
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

przez Yantar 28 sty 2007, 04:13
hyte
Oczywiscie, ze zyle im sie lepiej do czasu gdy, w poblizu zabraknie "frajerow"
(bron Boze nie bierz tego do siebie). Bo jak braknie sa jak zaglowiec na morzu w bezwietrzny dzien. Faktem jest , ze spotkanie takiego osobnika, powoduje zawsze nawrot pytan w sens kulturalnej ewolucji czlowieka;).

No coz skoro temat jeczarnia to ja tez sobie pojecze, siedze sobie w domu kumpla. On z zona i dzieciakami spia na pietrze. A ja jak zwykle bujam sie po nocy, a jutro trzeba bedzie wracac do swojego cieplego domowego piekielka.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
15 sty 2007, 05:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do