"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 16 lis 2014, 21:57
Zjebałem kolejny weekend...brawo Dean :yeah:
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 16 lis 2014, 22:18
( Dean )^2, co przez to rozumiesz?
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez hank.m 16 lis 2014, 22:24
Niech w końcu zdechnę bo mam już tego życia dosyć.
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez nieodgadniona26 16 lis 2014, 22:33
hank.m zdechnijmy razem

Nikt nie będzie za mną tęsknił.
Marzenia dzielimy na te które się spełnią i na te które pozostaną wyłącznie marzeniami. Ale przychodzi taki moment w życiu, że już nie ma żadnych marzeń, bo one się nie spełnią nigdy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
21 paź 2014, 18:31
Lokalizacja
Olsztyn

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez hank.m 16 lis 2014, 22:47
nieodgadniona26 napisał(a):hank.m zdechnijmy razem

Nikt nie będzie za mną tęsknił.

Może to dobry pomysł.
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 17 lis 2014, 02:16
nieodgadniona26 napisał(a):hank.m zdechnijmy razem

Nikt nie będzie za mną tęsknił.

Za mną też nie. Nawet tu nikt o mnie nie pytał przez ten czas, co mnie nie było.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tropiciel 17 lis 2014, 02:34
SmutnaTęcza napisał(a):
nieodgadniona26 napisał(a):hank.m zdechnijmy razem

Nikt nie będzie za mną tęsknił.

Za mną też nie. Nawet tu nikt o mnie nie pytał przez ten czas, co mnie nie było.


a kim jestes?
tropiciel
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez DestruktorMysli 17 lis 2014, 20:06
po ogólniaku, z podstawową maturą, sam w czterech ścianach od lat

Studia rzuciłem rok temu, uczę się na technika, udzielam się w wolontariatach. Nie mam już siłę na żaden wolontariat czy szkołę. Chcę mieć pieniądze na życie, odciąć się od rodziców i od innych, po prostu przeżyć, być docenionym i codziennie oglądać efekt swojej pracy. Nie mam, dokąd iść. Całymi dniami siedzę przed komputerem oprócz tych dni, w których robię, to co wymieniłem. Dajcie mi jakąś pracę, albo długo tak nie pociągnę.

Specjalnie chodziłem do doradcy zawodowego, żeby znaleźć sobie pracę i co - na ostatnim spotkaniu zapytałem, skąd ona ma pracę - po znajomości. I wszystko jasne. Nie umiem szukać. Nikt mnie tego nie nauczył. Nikt mnie w tym nie wspiera. Rodzice kupili mi lampę do pokoju, a ja się z tego nie cieszę. Chcę wyjechać i już nie wracać. Nie wiem, czy łudzę się, czy rzeczywiście łatwiej jest o pracę za granicą.

Nie chcę być zabiegany, zestresowany, biedny, dlatego studia odpadają. Mogę jedynie zrobić swoje i odejść. Chcę pić. Przeszkadzają mi w tym rodzice. Gdyby nie ich obecność, wlałbym w siebie teraz tyle alkoholu, ile jestem w stanie wypić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
16 sty 2014, 17:51

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Amos 17 lis 2014, 20:12
Jak jęczeć to jęczeć :mrgreen:

U mnie nic ciekawego się nie dzieje, dobija mnie moja wewnętrzna pustka i nuda :roll:
wenlafaksyna
chlorprotiksen




https://www.youtube.com/watch?v=_pt7gtWHWTs

I wish I knew you
Your fit of insanity makes me sad
I wish you knew your music was to stay forever
And I hope... I have no clue if you know how much it matters
And I hope...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
03 lis 2014, 20:56

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez DestruktorMysli 17 lis 2014, 20:14
Na szczęście jest tylko twoja. Twój osobisty skarb, który musisz pielęgnować. Jestem waszym niewolnikiem. Pozwólcie mi wreszcie na coś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
16 sty 2014, 17:51

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez izaa 17 lis 2014, 20:14
DestruktorMysli, zależy jakiej pracy szukasz. Jakaś tam zazwyczaj jest, ale czy warto pracować na czarno, bez umów itd.? Studiuję ostatni juz rok ale liczę się z tym, że pracy może nie być, jednak najcięższe jest to, ile pracy muszę władować w te studia, a ile mi zapłacą na studiach? Zero. To jest demotywujące. Jeszcze ci powiedzą- studiujesz za darmo, nie musisz płacic za studia.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez DestruktorMysli 17 lis 2014, 20:19
@izaa

Dlatego nie wybieram się na studia. Nie chcę być biedny. Dlatego też nie mogę już znieść wolontariatu i szkoły. Bo nie otrzymuję nic w zamian. Tak. Owszem. Wiedza, radość... Ale to jest niczym. Moje myśli skupiają się na tym, że nawet drobne rzeczy, takie jak bilet gdzieś w Polskę, czy luz na studiach - kupuje się za pieniądze, dlatego chcę te pieniądze już mieć. Nie szukam. Nie umiem szukać. Umiem jedynie siedzieć w pokoju i tkwić w samym sobie z ogromnym bólem.

Uczyniłem i tak ogromny postęp i czasem czuję się dobrze wśród ludzi i dlatego chcę pracować, żeby móc częściej czuć się dobrze, żeby nie być sam ze sobą przed komputerem. Ale o pracę trzeba się postarać. Ludzie wykształceni lub uczący się, jak Ty mają z tym problem, a co dopiero ja - ogólniak, inne problemy... Czuję, że dla mnie nie ma tu miejsca.

Nie potrafię nawet wyjść do toalety. Tak bardzo krępuję się pokazać się teraz rodzicom.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
16 sty 2014, 17:51

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez izaa 17 lis 2014, 20:29
DestruktorMysli, właśnie ten wolontariat jest najgorszy, ale mam zarysowany w życiu jakiś cel, może się uda. Narazie póki co ten wolontariat mnie wykańcza, albo poprostu dopadła mnie jesienna chandra, prawda jest taka, że jak nie ma sie celu czy jakiejś smykałki w danej dziedzinie, którą sie studiuje, można wyleciec w ciągu chwili.
Rozumiem cie, że chcesz pracę, przebywać z ludźmi, ja tez cos takiego mam, że wsród ludzi mi lepiej. Mimo, że nie jestem bardzo towarzyska, jednak lepiej sie czuje poza domem.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez DestruktorMysli 17 lis 2014, 20:41
@izaa

Jesień też jest do rzyci. Dla mnie najgorsza jest szkoła. Wolontariat chociaż na końcu daje pozytywny efekt. Szkoła daje wiedzę, która niczego nie gwarantuje ani (mi) nie daje. Prawdziwe życie toczy się poza murami szkoły. Tam ktoś się uśmiecha, ktoś komuś pomaga. Ktoś żyje, a ktoś umiera. Na uczelni niby to wszystko jest, ale w znacznie uproszczonej formie. Wszystko naprzemiennie skupia się wokół nauki i zabawy. Przynajmniej tak było u mnie.

W życiu gotuje się dla kogoś i gotuje się, używając istniejących składników. Na studiach gotuje się powietrze dla samego siebie. Wysiłek, który trzeba włożyć w Polsce w szkołę jest niewspółmierny do efektu. W niektórych krajach można pracować i uczyć się - pracować w zawodzie, którego się uczymy, wziąć kredyt studencki głównie po to, żeby wziąć za siebie odpowiedzialność, a nie po prostu przeżyć i można go potem spokojnie spłacić, bo umiemy pracować, jesteśmy pewni siebie, aktywni. U nas trzeba robić byle co na byle jakich, często niewolniczych, warunkach, a po szkole trzeba radzić sobie samemu.

Dla zachodniej części Europy otwarcie granic z jednej strony zapewniło jej tanią siłę roboczą, a z drugiej zmusiło urodzonych tam do wykwalifikowania się, ponieważ za pracę fizyczną mało się płaci. Dla wschodniej części Europy otwarcie granic z jednej strony zapewniło jej trochę lepsze warunki życia, a z drugiej zmusiło wszystkich ludzi do jeżdżenia po świecie i usilnego szukania siebie, a większość ludzi uczyniło niewolnikami.

Ale wolę być niewolnikiem gdzieś na zachodzie, niż nie być tutaj. To smutne, że nie potrafię w miejscu urodzenia kontrolować siebie.

Niech mi ktoś powie, czy ja sobie wszystko wmawiam, czy rzeczywiście tutaj ludziom stawia się więcej warunków, niż gdzie indziej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
16 sty 2014, 17:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do