"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Silny94 03 lis 2014, 23:45
Dajcie mi siłę i nadzieję żebym nie skończył jak śmieć przez Chad i się sam nie zabił bo się na to zanosi. :twisted:
F31.6 Zaburzenie afektywne dwubiegunowe, obecnie – epizod mieszany
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
03 lis 2014, 01:13

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 04 lis 2014, 00:12
( Dean )^2, Rozumiem. Ale jeśli naprawdę nie chcesz tańczyć, bo nie lubisz i ciągnie Cię do czegoś innego to wybierz może te sztuki walki? Po co się tak męczyć. Nie chcesz, szukaj innej opcji.
A to jak facet umie tańczyć to fajnie.
Hmm tutaj to niekoniecznie musi być prawda. Zgodzę się z Tobą, że to może być Twoim atutem, jednak nie warto się tak bardzo dostosowywać. Potem dziewczyna pomyśli, że naprawdę lubisz tańczyć, będzie Cię ciągać po parkietach.. Zakładając, że tam ją poznasz :)
Oczywiście wyolbrzymiłam to niesamowicie.
Okazji może być wiele, pewnie już to słyszałeś.
A na studiach nie ma nikogo interesującego?
Offline
Posty
1094
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Niete 04 lis 2014, 01:57
Jak można wydzwaniać w nocy z ofertą telefonu co pół godziny? Za chwilę chyba włączę tryb samolotowy.
Niete
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez antananarywa 04 lis 2014, 02:17
Z kolejnym facetem mi nie wyszlo...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Niete 04 lis 2014, 02:24
antananarywa, widocznie się nie nadawał. Lepiej tak niż sie latami męczyć.
Niete
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez antananarywa 04 lis 2014, 06:31
Niete, niby tak, ale troche sie juz zmeczylam porazkami w tej dziedzinie. Musze sie chyba nauczyc cieszyc swoim towarzystwem i przestac uciekac od samotnosci, ktora nie musi byc straszna. Mam nadzieje, ze nie musi :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Nelvana 04 lis 2014, 13:12
antananarywa, aktualnie borykam się z podobnym problemem. Nawet chciałabym gościa znienawidzić, ale nie umiem. Mam tylko potężny żal - do niego, za podjęcie naprawdę idiotycznych decyzji, i do siebie, że się tak zaangażowałam.
Alterius non sit, qui suus esse potest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 lis 2014, 13:57
Lokalizacja
Nigdzie Bądź

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez antananarywa 04 lis 2014, 17:08
Nelvana, ja swój ostatni poważny związek zakończyłam w sumie w lipcu, ale do teraz miewam momenty bezsilnej złości. najgorsze, że zła mogę byc tylko na siebie, bo powinnam miec swój rozum, a go nie miałam. nie mogę sobie darowac wielu decyzji i zmarnowanych chwil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Nelvana 04 lis 2014, 17:34
antananarywa, od lipca nie minęło wcale tak dużo czasu. Wielu powie, że to zwykłe, laickie gadanie, ale on rzeczywiście leczy rany. Nie zamierzam w tym momencie wyjeżdżać z komunałami żywcem wydartymi z podręcznika dla sfrustrowanych, bo widmo mojego poprzedniego związku też momentami się za mną ciągnie, a minął ponad rok. Upływu chwil nie odwrócisz, więc w zasadzie lament nad tym jest bezpodstawny. Jeśli masz żal do siebie ze względu na pewne decyzje, które kiedyś podjęłaś, spróbuj dojść do tego, dlaczego to zrobiłaś i co Tobą kierowało - to drugie jest zdecydowanie ważniejsze.
Alterius non sit, qui suus esse potest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 lis 2014, 13:57
Lokalizacja
Nigdzie Bądź

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tomasz_xyz 04 lis 2014, 17:48
Myślę czy uda mi się obejść bez szpitala, ale myśli samobójcze dokuczają nawet w pracy...
tomasz_xyz
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Nelvana 04 lis 2014, 18:20
tomasz_xyz, myślę, że warto spróbować i udać się do szpitala. Lepiej tłumić autodestrukcję w zarodku, nim rzeczywiście będzie za późno, a skoro jest to wyjście, z którego jeszcze nie korzystałeś, to może warto się nad tym zastanowić?
Do szpitala trafiłam po próbie samobójczej, niestety, nie udało mi się podjąć kroków ku leczeniu, bo tak jak Ty, w niczym nie widziałam sensu i pewnej nocy, pod wpływem impulsu postanowiłam to wszystko skończyć.
Szpital pomógł mi zrozumieć mechanizm tej choroby, jak działa, jak funkcjonuje. Pomógł mi nauczyć się rozmawiać ze sobą, szukać przyczyn w schematach działań, jakie podejmuję podświadomie. Praca z grupą, terapeutą i psychiatrą to taki drogowskaz. Ważnym jest, żeby po wyjściu ze szpitala niezwłocznie zapisać się na terapię indywidualną, czego ja nie zrobiłam i teraz zbieram krwawe żniwo początków nawrotu choroby.
Szpital nie jest wcale złą opcją. ;)
Alterius non sit, qui suus esse potest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 lis 2014, 13:57
Lokalizacja
Nigdzie Bądź

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tomasz_xyz 04 lis 2014, 18:23
Nelvana napisał(a):tomasz_xyz, myślę, że warto spróbować i udać się do szpitala. Lepiej tłumić autodestrukcję w zarodku, nim rzeczywiście będzie za późno, a skoro jest to wyjście, z którego jeszcze nie korzystałeś, to może warto się nad tym zastanowić?
Do szpitala trafiłam po próbie samobójczej, niestety, nie udało mi się podjąć kroków ku leczeniu, bo tak jak Ty, w niczym nie widziałam sensu i pewnej nocy, pod wpływem impulsu postanowiłam to wszystko skończyć.
Szpital pomógł mi zrozumieć mechanizm tej choroby, jak działa, jak funkcjonuje. Pomógł mi nauczyć się rozmawiać ze sobą, szukać przyczyn w schematach działań, jakie podejmuję podświadomie. Praca z grupą, terapeutą i psychiatrą to taki drogowskaz. Ważnym jest, żeby po wyjściu ze szpitala niezwłocznie zapisać się na terapię indywidualną, czego ja nie zrobiłam i teraz zbieram krwawe żniwo początków nawrotu choroby.
Szpital nie jest wcale złą opcją. ;)


Dziękuję za odpowiedź, masz rację. Szkoda, że leki nie działają zbyt dobrze :-(
tomasz_xyz
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Nelvana 04 lis 2014, 18:29
tomasz_xyz, w szpitalu zawsze regulują leki i dopasowują do objawów.
Alterius non sit, qui suus esse potest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 lis 2014, 13:57
Lokalizacja
Nigdzie Bądź

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tomasz_xyz 04 lis 2014, 18:59
Nelvana napisał(a):tomasz_xyz, w szpitalu zawsze regulują leki i dopasowują do objawów.


U mnie wszystkiego po trochu- depresja, nerwica natręctw i fobia społeczna.
tomasz_xyz
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do