"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kotta 18 paź 2014, 12:23
to jest jeden z tych gorszych dni. niby tamte burze są już za mną, tamta bierność i bezczynność, a jednak... znowu nie potrafię.
myśli samobójcze są najgorsze, kiedy nie pojawiają się w silnych depresyjnych, ale na sucho. mam ochotę pobić siebie, a potem wrócić do normalnego życia, do punktu, w którym znów postanowiłam się wycofać.

kurczę, jest mi tak ciężko
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
04 sie 2014, 20:05

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 18 paź 2014, 15:01
Rozpadam się i rujnuje swoje życie...totalnie się poddałem;/
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mio85 18 paź 2014, 15:22
Ja sie nie moge pogodzic, ze depresja zabrala mi jedyne plusy jakie mialem. Czuje sie najbardziej pechowym czlowiekiem na swiecie. Znajdzcie mi gorszego mezczyzne: jestem niski, mam odstajace uszy, duzy nos, krzywy zgryz. Pieknie, co! Moim atutem byla wysportowana sylwetka, inteligencja, poczucie humoru i sprawnosc seksualna. Depresja i leki zabraly i to. Teraz jestem niskim, grubym, brzydkim, impotentem. Czekam na cwaniaka co powie, ze nie jest tak zle!!!!!!!!!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
28 gru 2010, 21:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Niete 18 paź 2014, 16:18
( Dean )^2, nie masz sił walczyć czy o co walczyć?
mio85, leki Ci inteligencję zabrały?
kotta, często tak masz?
Niete
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 18 paź 2014, 18:17
Chyba oba.Po prostu widzę że nie ma sensu próbować.Nigdy nie osiągne tego o czym marze,nigdy nie będę tym kim chciałem być,nie będę wygladał tak jak bym chciał,nie będę miał życia o jakim marze.Gorzej...nawet normalnego życia jak wszyscy nie będę miał.Samotny,kiepski student zmieni się kiedyś w samotnego kiepsko opłacanego pracownika,jeśli w ogóle znajdę pracę.Jestem cholernie zmęczny,całe życie próbuje się zmienić i to nic nie dało.Już nie chce,nie mam siły po prostu.

Zdaję się że głownym powodem tego wszystkiego jest to że uważam że moje życie nie ma żadnej wartości.Żyje byle jak,nie dbam swoje życie i szczęście bo czuję że nie mam żadnej wartości i że po prostu nie warto się starać,troszczyć,dbać o coś tak małego i bezwartościowego jak moje życie.

Nie wiem,nie rozumiem jak inni potrafią dbać i cieszyć się swoim życiem.Znaczy rozumiem sportowców,jakichś biznesmenów,celebrytów,polityków że dbają o siebie,ich życie coś znaczy,są kimś.Ale nie potrafie być takim szarakiem,żałosnym przeciętniakiem i jednocześnie wierzyć że moje życie i ja coś znacze.Nie umiem,czy nie chce się strać o coś tak błahego i bezwartościowego jak moje życie.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 paź 2014, 19:34
mio85, ale masz poczucie humoru.


Mi nadal niedobrze. :shock:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez DragonSkin 18 paź 2014, 22:06
Zarejestrowałem się tutaj, aby znaleźć jakąś pomoc poza lekarzem, jednak przez cały czas nie potrafiłem zmusić się do odezwania się na tym forum. Dzisiaj jednak czuję się tragicznie. Samotność, bezsilność i beznadzieja tak mnie przytłaczają, że powróciły myśli samobójcze, których nie miałem już prawie półtora roku. Chciałbym już nigdy ich nie mieć, a jednak sprawdzałem dzisiaj sposoby na zakończenie swojego życia. Sznur odpada, próbowałem i nie potrafiłem, siedząc na drzewie, z pętlą na szyi, skoczyć aby zrobić to czego pragnąłem. Próbowałem wbić sobie nóż w serce, ale to tylko brzmi romantycznie, w rzeczywistości skończyłem z niewielkim rozcięciem między żebrami. Tak było dwa lata temu. Teraz czytałem o tabletkach. Nie będę pisał tutaj szczegółów, ale: łatwo dostępny lek -> pomnożyłem dawkę określaną jako krytyczną razy pięć, obliczyłem ilość potrzebnych tabletek. Do tego pomyślałem jeszcze o alkoholu...

Wiem, że tego nie zrobię, na pewno nie dzisiaj. Jutro może kupię tabletki, ale też tego nie zrobię. Nienawidzę swojego życia, ale wciąż jest coś co blokuje mnie od pozbawienia się go, mimo że budzę się każdego ranka z jednym tylko pragnieniem - umrzeć.
Skoro już wspomniałem o alkoholu, to dodam jeszcze, że znowu zaczynam więcej pić. Nigdy nie przesadzałem z tym, oprócz trzech razy. Dwa z nich poprzedzały próbę samobójczą, trzeci raz upiłem się po nieudanej próbie.
Czwarty raz był wczoraj. Dostałem wypłatę za pracę w wakacje, kupiłem butelkę wina i wypiłem ją sam, zamknięty w pokoju. Nie lubię pić, ani nie lubię smaku alkoholu, ale kiedy się upiję, to czuję się lepiej. Nie męczą mnie żadne myśli, jestem wesoły, nie chce mi się płakać. A ostatnio płaczę prawie codziennie, mimo że jestem facetem :/

Lekarz zwiększył mi dawkę leku do dwóch tabletek dziennie. Od trzech tygodni przyjmuję Axyven (wenlafaxyna) 75 mg rano i tyleż samo popołudniu, a mimo to dzieje się to co napisał powyżej.
Nie spodziewam się, że ktoś to przeczyta - post jest dość długi, jednak czułem, że muszę gdzieś to z siebie wyrzucić, a w rzeczywistości poza sieciowej nie mam nikogo komu mógłbym to powiedzieć.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
19 sie 2014, 11:14

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez CruelAKF 19 paź 2014, 00:53
Dragonskin przeczytałam i nie wiem, czy Ci to coś pomoże, ale wiedz, że trzymam za Ciebie kciuki i jestem z Tobą.

Nie rób tego. Skoro czujesz blokadę, to znaczy, że jest jakaś siła, która jednak pcha Ciebie w stronę życia. Nie poddawaj się. Proszę.
Existence - well what does it matter
I exist on the best terms I can
The past is now part of my future
The present is well out of hand...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
16 paź 2014, 01:27
Lokalizacja
mazowieckie

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kotta 19 paź 2014, 10:57
Dragon - doskonale znam to, co czujesz, stan w jakim jesteś i to, jak teraz postrzegasz siebie i swoje życie. Być może nie wierzysz teraz, że może być lepiej, ale naprawdę może. I będzie. My wszyscy tutaj walczymy, dołącz do nas. Możesz liczyć na moje wsparcie.

Niete - to drugi raz w moim życiu. Staram się trzymać logicznych argumentów, bo wiem, że nie mogę sobie teraz ufać. Myślę, że przetrwam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
04 sie 2014, 20:05

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 19 paź 2014, 16:13
Znowu nic dziś nie zrobiłem..boże.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez hank.m 19 paź 2014, 21:27
Follow_, Też mnie to drażni, no ale taki mój los że muszę siedzieć na tyłku w Polsce, najwidoczniej mamy inne sprawy na głowie niż jakieś wyjazdy. :) Nie przejmuj się będzie dobrze.
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Decevante 19 paź 2014, 21:49
Czuję straszny ciężar i ból w sercu. Czuję pustkę nie do wypełnienia. Cierpię. Nie jestem w stanie nic robić i na niczym się skupić. Nikt mnie nie rozumie. Nie mam nikogo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1104
Dołączył(a)
17 lut 2013, 19:01
Lokalizacja
Sala samobójców

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Niete 20 paź 2014, 13:29
kotta, i u Ciebie logika nadal góruje nad emocjami i odczuciami?
( Dean )^2, ale nie skoro pragniesz swoich marzeń to czemu nie zrobisz w końcu czegoś co Cię do nich przybliży i może to będzie wymagać radykalnych kroków i porzucenia obecnego życia, ale czy nie warto? Chyba jesteś zbyt zajęty walką z samym sobą by iść i się rozwijać.
Niete
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 20 paź 2014, 15:36
Kolejny dzień przejebanej depresji.....dawno nie byłem w tak złym stanie,nie tylko psychika ale ciało mi od niej szwankuje...nie jem,nie mogę się na niczym skupić,ciąglę jestem napięty i zestresowany chociaż nie mam czym.Nie uczę się,nie chodzę na kurs tańca,kolejne zajęcia dziś opuściłem!Skreślą mnie jak tak dalej pójdzie....no rozsypka.

Chyba jesteś zbyt zajęty walką z samym sobą by iść i się rozwijać.

Pewnie tak,ale co to zmienia....
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do