"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez jason2503 25 sie 2014, 01:23
Nie umiem napisać czegoś, z czego będę zadowolony. Już próbuję od jakiegoś czasu i nie wychodzi.

-- 25 sie 2014, 17:52 --

Właśnie napisałem coś, z czego jestem w miarę zadowolony. Mam dosyć ciągłego pisania i wykreślania zdań, więc.. proszę bardzo, coś co dzisiaj ze mnie wypłynęło:

To drzewo na które wchodzę w moim życiu jest coraz dziwniejszym drzewem. Może jest zdziwione tym, że w ogóle na nie wchodzę, zamiast zająć się czymś innym. Noi jest już stare, przyjdzie burza i się pewnie zwali. Ja mogę tego nie przeżyć, ale jest iskierka nadziei. To drzewo stoi nad jeziorem. Jeśli się przewróci w stronę jeziora, to będę mógł wskoczyć do wody. Woda jest chyba lodowata, no ale przeżyję, może nawet nic mi się nie stanie. Wypłynę na brzeg, trochę zmarznę, a potem słońce mnie wysuszy. Poczuję znowu ciepło.. nie wiem co będzie dalej, ale to dziwne drzewo odpłynie już w przeszłość.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
10 lut 2013, 01:01

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez murphy 25 sie 2014, 20:42
ile jeszcze....
Jeżeli masz wątpliwości – mów prawdę.
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
27 lut 2013, 20:23

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 25 sie 2014, 20:45
Zmarnowałem dziś cały dzień i nic się praktycznie nie pouczyłem.....boże;/
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 26 sie 2014, 01:11
Moje lenistwo i beznadziejność są karygodne. :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Zielka 27 sie 2014, 19:18
Zmienili nam szefostwo :(

Jak to w korporacjach... kolejny palant próbujący się wykazać.... :x
Mogę wszystko, ale nie chce mi się nic... Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 sie 2014, 21:35

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez 123 27 sie 2014, 20:02
I po kilku latach wracam na to forum.
Tyle żalu to opowiedzenia, czuję taką potrzebę, ale nie potrafię!
Avatar użytkownika
123
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
12 lip 2009, 19:38

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 27 sie 2014, 23:51
Nie zdałam :why:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 28 sie 2014, 00:08
Chcę umrzeć....
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez claraveritas 28 sie 2014, 10:50
Cześć,
Jestem nowa na forum. Chciałabym podzielić się z Wami moją historią związaną z depresją i dystymią, prosząc jednocześnie o radę. Do rzeczy. Dwa lata temu poznałam chłopaka, który cierpiał na dystymię, podczas której miał również epizod depresyjny. Pochodził z rodziny, w której oboje rodzice byli DDA, starsza siostra cierpiała na nerwicę. Zaczęliśmy spotykać się zaraz po zakończeniu jego terapii. O swoich zaburzeniach opowiedział mi już na pierwszym spotkaniu, nie stanowiło to dla mnie żadnego problemu. Zakochaliśmy się w sobie do szaleństwa. Mój chłopak od początku związku bardzo naciskał na rozpoczęcie współżycia, ja wolałam z tą kwestią nieco poczekać. Po trzech miesiącach związku oznajmił mi, że brak współżycia spowodował u niego bezsenność, problemy z oddawaniem moczu, stany lękowe, silne bóle żołądka do tego stopnia, że udał się do psychiatry, który przepisał mu tabletki psychotropowe. Nie wiedziałam co myśleć o jego "podejściu" do tej sytuacji, miałam wrażenie, że jego reakcje psychosomatyczne były wyolbrzymione i stanowiły pewien rodzaj szantażu emocjonalnego wobec mnie. Jakiś czas później rozpoczęliśmy współżycie. Początkowo wszystko było w porządku jednak mój chłopak bardzo szybko doszedł do wniosku, że seksu w naszym związku jest za mało i na nowo rozpoczęły się jego problemy z bezsennością, osłabieniem fizycznym, zaburzeniami koncentracji. Jego psycholog zasugerował mu, że powinien mnie zostawić, bo seks w związku jest obowiązkiem, którego nie wypełniam wobec niego tak jak powinnam. Byłam naprawdę zrozpaczona, sytuacja pomiędzy nami stała się napięta, nie stwarzało to w żadnym wypadku atmosfery do satysfakcjonującego współżycia. Próbowałam z nim rozmawiać, zasugerowałam nawet wspólne udanie się do psychologa- bezskutecznie. Jego zmienne nastroje sprawiły, że wciąż obwiniałam się za zaistniały stan rzeczy. Pewnego dnia mój chłopak po prostu oznajmił mi, że jest na skraju wytrzymania i odchodzi. Zaraz po rozstaniu znalazł sobie dziewczynę. Chociaż od tego zdarzenia minął prawie rok nadal nie mogę się z tym pogodzić. Czy jego podejście do sytuacji biorąc pod uwagę fakt, że cierpiał na dystymię, było charakterystyczne dla osób z tym zaburzeniem? Z góry dzięki za jakąkolwiek odpowiedź...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 sie 2014, 10:36

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bei 28 sie 2014, 11:16
Znowu zaczynam zajadać problemy :roll: , pewnie znowu przytyję i..., eh miało być inaczej.
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez KatCa 28 sie 2014, 16:43
Znów mam problemy z przeprowadzeniem zwykłej rozmowy telefonicznej. Mam już dosyć swojego nastawienia do otoczenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
10 lip 2014, 11:58

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez śliwka_ 28 sie 2014, 23:07
Nieczęsto się tu udzielam.Teraz jest naprawdę źle.Leczę się na nerwice od 8 lat chociaż leczę się to za duże słowo.Jem psychotropy jak cukierki,ale to nic nie daje.Mam problemy ze zdrowiem,nie mam pracy,nie mogę mieć dzieci a tydzień temu zerwałam z facetem po 3 letnim związku bo ćpał i mnie okłamywał.Nie chce mi się żyć.Od tygodnia tylko ryczę i śpię.Nie mam kompletnie siły na zrobienie czegokolwiek.Chciałabym przestać istnieć.Uciekam w sen.
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
30 paź 2012, 22:18

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bei 28 sie 2014, 23:19
śliwka_, a co z terapią?
W przypadku nerwicy leki to nie jedyna opcja leczenia.
Ostatnio edytowano 28 sie 2014, 23:27 przez bei, łącznie edytowano 1 raz
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez adel 28 sie 2014, 23:25
Nie moge zrozumiec dlaczego tak bardzo przejmuje sie problemami innych... :twisted:
Jestem juz tym cholernie zmeczona... :(
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do