"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Vexi 10 lip 2014, 08:20
Od trzech dni moje życie to jakiś koszmar.
Nie mogę jeść, nic mnie nie interesuje, ciśnienie skacze jak głupie.
A ja coraz bardziej zapadam się w nicość.
Nawet już płakać nie mam siły. Liczę tabletki i zastanawiam się czy tyle wystarczy żeby zniknąć. Ale brak mi odwagi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
23 lut 2014, 16:15

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez pan26xyz 10 lip 2014, 09:31
Vexi napisał(a):Od trzech dni moje życie to jakiś koszmar.
Nie mogę jeść, nic mnie nie interesuje, ciśnienie skacze jak głupie.
A ja coraz bardziej zapadam się w nicość.
Nawet już płakać nie mam siły. Liczę tabletki i zastanawiam się czy tyle wystarczy żeby zniknąć. Ale brak mi odwagi.


A po co znikać, pomyśl sobie ilu ludzi jeszcze musisz wku.... riwć, będzie dobrze.
pan26xyz
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Chada 10 lip 2014, 10:44
Vexi napisał(a):Od trzech dni moje życie to jakiś koszmar.
Nie mogę jeść, nic mnie nie interesuje, ciśnienie skacze jak głupie.
A ja coraz bardziej zapadam się w nicość.
Nawet już płakać nie mam siły. Liczę tabletki i zastanawiam się czy tyle wystarczy żeby zniknąć. Ale brak mi odwagi.



Mam podobnie tylko liczę puste miejsca w listkach i się zastanawiam kiedy to gówno zacznie działać :mrgreen:

Lamotrygina 150mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 00:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 10 lip 2014, 11:51
Zupełnie nie rozumiem.
Nie jestem głodna.Ale jem,bo wiem że muszę jeść.Nigdy nie miałam problemu z apetytem. W ciągu 2 tygodni straciłam 4kg. Nie ćwiczę.Nie odchudzam się.Normalnie to bym się cieszyła ale się boję.
Nie mogę zasnąć. Nie mogę spać. Serce jednak szaleje.
Ogromne wahania temperatury(raz za gorąco.. raz za zimno)
Nie mogę mieć efektów ubocznych(brak senności) bo przecież nic nie biorę.
Mam pozytywne myśli. Ale też złe przeczucia,że to się odbije na moim zdrowiu albo jeszcze się pogorszy :?
Nie mogę się skoncentrować.
To nie może być depresja a więc co?
Mam ochotę ciągle coś robić, wieczne niezaspokojenie potrzeby tworzenia.
Nie wiem co musiałabym zrobić, by przestało mi dokuczać.
A może to nie w tym tkwi problem? Nie mam pojęcia.
Steviear
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 10 lip 2014, 14:28
Jestem w bagnie,po samą szyję.Nie mogę się ruszyć,moja przyszłośc maluje się tragicznie,a ja jestem bezradny.Zostałem całkiem sam.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Indifference1 10 lip 2014, 14:43
Ale jestem wkurw... Nie dostałam się na studia, ale to nie o to jestem wkurzona. Brakło mi 3 punktów na główny kierunek, natomiast dostałam się na alternatywny, na który i tak nie chcę iść. Dowiedziałam się, że jest lista rezerwowych i dzwonię dowiedzieć się jak to wygląda. Otóż nie zapiszą mnie do listy rezerwowych, ponieważ "spełnili moje oczekiwania" i przecież dostałam się na drugi kierunek. Nawet jeśli nie złożę dokumentów, nie mam już szans dostać się na główny kierunek. Szkoda, że nie raczyli tego gdziekolwiek napisać. Mało tego, namawiali do wpisywania jak największej liczby kierunków w rekrutacji bo płaci się tyle samo, bez względu na to ile ich dasz. Jedno wielkie kur... oszustwo!
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Andy.M 10 lip 2014, 15:39
Coraz gorzej, nie widzę już żadnego sensu w trapi, niby mam się określić za tydzień czy chcę czy nie, jednak widzę że robię tylko kroki do tyłu. Jedna strona chce zmian wie że przez 11 lat ta wędrówka prowadzi mnie prosto nad przepaść, a z drugiej strony wiem że nie mam w sobie choćby jednego punktu, jednej iskry żeby cokolwiek zmienić, i ciągle te myśli że i tak po jakimś czasie poddam się. Z jednej strony to pragnienie bycia szczęśliwym, bycia z kimś, by po 11 latach wziąć łyk wody ze studni szczęścia, poczuć się kochanym. Z drugiej strony że zawsze tak będzie jak teraz, bezsilny, beznadziejny, upodlony...co bym nie zrobił i tak będzie źle... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 cze 2014, 22:07
Lokalizacja
Rzeszów

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Chada 10 lip 2014, 16:12
Andy.M napisał(a):Coraz gorzej, nie widzę już żadnego sensu w trapi, niby mam się określić za tydzień czy chcę czy nie, jednak widzę że robię tylko kroki do tyłu. Jedna strona chce zmian wie że przez 11 lat ta wędrówka prowadzi mnie prosto nad przepaść, a z drugiej strony wiem że nie mam w sobie choćby jednego punktu, jednej iskry żeby cokolwiek zmienić, i ciągle te myśli że i tak po jakimś czasie poddam się. Z jednej strony to pragnienie bycia szczęśliwym, bycia z kimś, by po 11 latach wziąć łyk wody ze studni szczęścia, poczuć się kochanym. Z drugiej strony że zawsze tak będzie jak teraz, bezsilny, beznadziejny, upodlony...co bym nie zrobił i tak będzie źle... :(


Myślę że sama walka o to świadomość tego że się nad sobą pracuję i zajmuję dobrze ten czas w walce o lepsze jutro może pomóc i mobilizować do wyjścia z choroby.Można siedzieć,przejmować się,rozmyślać a można przez ten czas walczyć ile się da i robić coś dobrego dla siebie mimo wszystko.Zdrowi ludzie też tak robią jak ktoś pracuję to nie myśli czy go zaraz wyrzucą tylko pracuję i skupia się nad tym.Sportowiec nie zastanawia się co będzie jak wygra jak dobiegnie do mety co będzie potem jak to ktoś odbierze nie myśli że nie da rady bo by przegrał przed startem tylko zapierdala.Nie zawsze wszystko się udaję za pierwszym razem.Na analizowanie przyjdzie czas po kilku próbach.Tak samo jest w życiu.Możemy się domyślać przyszłości ale nie wiemy na 100% co będzie i jak będzie.Warto spróbować:)

Lamotrygina 150mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 00:20

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Makabra 10 lip 2014, 17:01
Ja siedzę zapłakana i tęsknię za nim, a on pewnie ma mnie gdzieś i obraca kolejną :cry:
Makabra
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 10 lip 2014, 19:29
Jak zwykle od trzech lat - znowu mam słabe szanse dostać się na kierunek, o którym marzę. Przyjmują 66 osób, a w tej chwili na liście kandydatów jestem 180. :( Oczywiście nie wszyscy przede mną doniosą dokumenty, ale i tak słabo to widzę. :-| Z kolei mam szansę dostać się inny kierunek, o którym od trzech lat jęczy mi nad uchem mama - tam przyjmują 110 osób, a ja jestem 111, zatem na pewno bym się dostała. Nie wiem, co robić. :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 11 lip 2014, 10:54
Chyba pierwszy raz w życiu mam migrene.Z nieznanego mi powodu głowa peka mi w szwach.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Orenda 14 lip 2014, 19:24
nie mam przyszłości, nie mam pieniędzy, nie mam przyjaciół, nie mam miłości, jestem gruba, jestem niesamodzielna i z niczym sobie nie radzę i nie chcę radzić sobie z niczym, czemu nie umarłam?!
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez murphy 14 lip 2014, 19:51
( Dean )^2, gdzie te szwy są, bo szczerze mówiąc nigdy u siebie nie sprawdzałem jak mnie bolała :D.
Orenda, przyszłość w sumie to ma każdy. Zależy tylko jak bardzo /cenzura/*wą. Co robisz na co dzień?

Mi tydzień temu skończył się krótki urlop. Mój pierwszy normalny od jakichś 4 lat.
Nie wiem czy był za krótki, ale czuję się tak samo zmęczony jak przed nim. I tak samo nie chce mi się niczego. :)
Jeżeli masz wątpliwości – mów prawdę.
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
27 lut 2013, 20:23

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Orenda 14 lip 2014, 20:12
siedzę przy komputerze i piję piwo/wino jak mam. jak jest to pójdę na jakiś koncert. poznałam na nim kolesia, z którym ostatnio czasem się spotkam. ale jest problem, bo on nie wie, czy się we mnie nie zakochał. ale w sumie nie wiem, czy nie mogłabym z nim nawet być, nawet jeślibym go nie kochała, tak żeby z kimś być, nie czuć tej samotności
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 12 gości

Przeskocz do