"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez groskova 08 paź 2007, 15:48
no to rzeczywiscie komplikuje...moze wlasnie postaraj sie go juz wiecej nie zobaczyc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez Jovita 08 paź 2007, 16:43
do tej pory nic nie pisalam bo nie umiem sie komus wyzalic , ale od 4 miesiecy nie jestem soba i mam wrazenie ze nie bede juz taka jak kiedys. Leki , natretne mysli i depresja mnie zniszczyly - wygraly !! walczylam i walczylam mialam co jakis czas kilka dni wyjete z zycia ale staralam sie zyc i funkcjonowac a nawet pocieszalam tutaj na forum innych , pocieszalam mimo ze w glowie mialam tylko jedna mysl zeby umrzec. Dziecinstwo dla mnie bylo koszmarem teraz moja mlodosc jest mega koszmarem , nie ma dla mnie juz ratunku i ja o tym dobrze wiem , mam silna wole ale zyycie za bardzo boli zeby dluzej tak cierpiec codziennie wyobcowana z potwornymi lekami , nawet jak spie to nie czuje ulgi , w slowach nie potrafie opisac tego bolu wewnatrz-psychicznego i do tego te natretne mysli przez ktore powoli trace kontakt z rzeczywistoscia..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Matthew 08 paź 2007, 21:02
Witam.
Nie mam siły czytać wszystkiego od początku (przeczytałem tylko kilka pierwszych stron), ale mam może błahe pytanie:

A co zrobić jeżeli wszystkie problemy wynikają z mojego własnego wyboru? Mam na myśli teorie niejakiego Adlera, o której niedawno usłyszałem - pasuje do niej jak ulał.

Ja po prostu przyzwyczaiłem się do swojej roli ofiary i po prostu uważam, że należy mi się wszystko złe co mam i nawet czasami sam przysparzam sobie cierpień za kare, że jestem taki głupi.
"So close no matter how far..." No właśnie. Najprostsze rozwiązania są najbliżej - w nas.
I to boli najbardziej...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 wrz 2007, 21:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Rossi 08 paź 2007, 21:33
Teraz siedzę sam z alkoholem...tragedia,nie daję sobie rady.29 lat i co? Mam dość życia poczesnego. Mówiłem bedę walczył, tak to tylko słowa nie radzę sobie z tym co mnie otacza.Jeszcze jestem tylko jak długo?
Boże skróć moje męki...!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 wrz 2007, 20:06

Avatar użytkownika
przez Jovita 08 paź 2007, 22:45
ja sobie to powtarzam codziennie przed snem te slowa , ale budze sie i zawsze w nie watpie..

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:45 pm ]
choc staram sie walczyc z calych sil.
Ostatnio edytowano 09 paź 2007, 12:12 przez Jovita, łącznie edytowano 1 raz
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Brakuje mi sił

Avatar użytkownika
przez niqqa 08 paź 2007, 22:51
Jednego dnia wydaje mi sie, ze wszystko jest okej. Nerwica za mna, zadnej depresji fajni ludzie wokol mnie. Nie mam co nazekac. Ale niestety mam takie dni a niestety coraz czesciej tak jest, ze wcale nie widze tak wszytskiego rozowo...

Czuje sie bardzo samotna. Wydaje mi sie, ze to jest wszytsko moja wina, ze tak sie uklada. Ze cos ze mna jest nie tak, ze ja nie daje sie lubic jestem nudna, nikt nie jest mna zainteresowany..

Zaczely sie teraz studia, kolejny rok. Nawet sie ucieszylam bo jakies zajecie, ale to uczucie nie minelo. Przeciez studia nie zalatwia problemow. Studia to nie wszytsko.

Tak naprawde sama nie wiem co mi jest. Owszem lecze sie i u psychiatry (biore leki) i u psychologa. Spotkania sa rzadko( wiadomo, nasza sluzba zdrowia- dlugo sie czeka na wizyte)
Biore leki napadow lekow raczej nie mam (a jesli mam to sporadycznie)

ale co z tego??
Ja po prostu czuje, ze wegetuje. Rano wstaje po to zeby wieczorem sie polozyc. Nic mi sie nie chce. Znajomi zaganiani. A jak juz sa wolni to nie mam ochoty na spotkania. Chlopak ktory mnie zainteresowal olewa mnie. A Ci ktorzy laza za mna (przepraszam za okreslenie) mnie nie interesuja. Mam wrazenie, ze wszyscy maja mnie w ..... Zrobil najpierw mi nadzieje, rozmawialismy codziennie. I nagle hop siup...cisza w eterze.
Ide ulica mam wrazenie ze wszyscy sie na mnie gapia. Nie lubie tego, denerwuje sie przez to i jestem nie uprzejma. Ostatnio najczesciej omijam zatloczone ulice. Chcialabym gdzies uciec ale sama nie wiem gdzie...

Pojechalam niedawno do rodzicow. Moja mama sama leczy sie na depresje, wiec przez cala wizyte, przez wszytskie rozmowy rzez tel musze udawac ze wszytsko jest okej. Chce mi sie plakac bo nie chce jej pokazac ani mojemu ojcu ze tak naprawde nie czuje sie dobrze.Uwazaja,ze jestem juz szczesliwa, jestem silna. Tak jak kiedys jeszcze przed choroba. Wiem, ze ich tym zmartwie, kiedy powiem, ze tak nie jest. Nie wiem jak to przezyje moja mama. Juz tak wiele wycierpiala...Zreszta nie wiem jakbym przezyla to SAMA bo nie chce w glebi serca pokazac im ,ze znowu cos jest nie tak, ze sie poddalam, ze nie jestem silna.

Nie wiem co mam juz robic. Tak sobie mysle czasem, ze powinni mnie gdzies zamknac bo te wizyty u lekarza (lecze sie juz od 2004r) jakos niewiele we mnie zmienily...
Nie raz myslalam juz o samobojstwie. Kiedys bylam bliska tego ale zawsze powstrzymywalam sie od tych mysli bo stwierdzilam, ze nie moge tego zrobic moim rodzicom. Zreszta chyba sie troche balam. Ale balam sie bolu tylko i wylacznie. Bo samej smierci chyba juz sie nie boje.

Czasami , teraz czesciej mam wrazenie, ze zaraz zwariuje.
Chcialabym miec taka sile, zeby przesunac wskazowki zegara. Pozmieniac pare rzeczy, ktore zrobilam, bo niektore rzeczy robie strasznie pochopnie bez zastanowienia, przesunac te wskazowki w przyszlosci bo moze wtedy bedzie lepiej??? Chociaz w to nie wierze...

przenoszę do jęczarni//Jaskowa
Niebo jest na wyciągnięcie ręki,tylko ciągle nie wiemy jak tam dojść....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
17 sty 2006, 22:32

Avatar użytkownika
przez Radison 08 paź 2007, 23:15
Ja mam tak samo niqqa. Nie ze wszystkim, ale to co piszesz o studiach odbieram identycznie. Też chciałem już, żeby rok się zaczął i w sumie to cieszę się, że już mam jakoś zaplanowane dni, ale uczucie pustki i bezsensu mimo to nie przechodzi.

Ponadto jak wstaję rano, to od razu się boję, że do wieczora nic, ale to nic się nie zmieni. Ani ze mną, ani wokół mnie. Czas sobie upłynie, ja będę starszy o jeden dzień i nic więcej. A często już się nawet tego nie boję, jest mi to wszystko jedno.

Też leczę się, ale tylko u psychologa, właściwie to zaczynam. Mam nadzieję, że to coś zmieni.

Nie wiem co mogę poradzić. Chyba nic. Piszę po prostu, żebyś wiedziała, że nie jesteś sama. 3m się! ;-)
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
22 sie 2006, 19:27
Lokalizacja
Warszawa

przez Ewawe 08 paź 2007, 23:50
Twoje objawy są dość podobne do moich, mama też w zasadzie ma skłonności do depresji, nic jej nie mówie o swoich problemach, staram się żeby nikt nie wiedział. Trwa to u mnie od trzech lat. To jest jakieś okropne. Aktualnie po prostu obserwuję ludzi, jak bym była takim biernym widzem, nie mam siły, nie wiem, co z tym zrobić leczę się u psychologa nie mam wsparcia, więc zaczęłam dziś pisać tutaj. Przestałam sie jakoś przejmować, to najgorsze z tego jakbym już nie reagowała,cóż mogę napisać, to dość trudne wyjść z tego stanu ale trzeba wierzyć że nam się uda
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:56
Lokalizacja
WARSZAWA

Avatar użytkownika
przez Mooni 09 paź 2007, 11:08
groskova napisał(a):postaraj sie go juz wiecej nie zobaczyc


no staram się ;)



Jovita napisał(a):nie ma dla mnie juz ratunku i ja o tym dobrze wiem , mam silna wole ale zyycie za bardzo boli zeby dluzej tak cierpiec codziennie wyobcowana z potwornymi lekami


Jovita, nie myśl tak nawet. Masz chwilę załamania. Sama piszesz, że jestes silna i taka zostań. Wiem dobrze, jak to jest, kiedy ogarnia beznadzieja, ale musisz się z tym uporać. Ale w tym musi Ci pomóc specjalista. Tulę!



Rossi napisał(a):siedzę sam z alkoholem


Alkohol nic nie pomoże. Idź do psychiatry - powinien pomóc. Matthew, ty tez sie udaj w tym kierunku i to szybko.
Może jestem monotematyczna, ale mnie pomagaja wizyty u psychiatry i u psychoterapeuty. Przynajmniej na razie.
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

przez Matthew 09 paź 2007, 14:29
Czasami sie słyszy w telewizji o psychopatach i mordercach tylko gdzie oni są kiedy są naprawdę potrzebni? :-|
"So close no matter how far..." No właśnie. Najprostsze rozwiązania są najbliżej - w nas.
I to boli najbardziej...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 wrz 2007, 21:59

Avatar użytkownika
przez <Mariusz> 09 paź 2007, 15:13
tekla, jest taki wątek na forum jak "rocznica samobójstwa" proszę poczytaj, proszę zrób to zanim wyrządzisz taką krzywdę swoim bliskim... prosze znajdz chwile na lekturę tego wątku
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi" Drzem

http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/n1YdA2R ... do_kolyski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 wrz 2007, 13:05
Lokalizacja
Szczecin

przez smutna48 09 paź 2007, 17:23
jak mogą być tak podle wykorzystane: "skoro tak mocno kochają!"
- Goplanecka w innym temacie sory ze cytuje w innym .... i ja tak mślałam a potem się okazało ale wy juz wiecie o wszystkim...
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez 5torm 09 paź 2007, 21:06
Mam podobnie jak Jovita z tym że ja wiem jak to jest bez depresji i tym bardziej mnie ta myśl dobija ile tracę...:/
Od dwoch dni staram się wmawiać sobie że jest dobrze ale nadal jest problem ze skupianiem się...:(
Jezu mam nawet problem z nawiązaniem rozmowy ze znajomymi.... Totalna pustka w głowie... Załamka:/
5torm
Offline

Avatar użytkownika
przez Mooni 09 paź 2007, 21:21
Matthew napisał(a):gdzie oni są kiedy są naprawdę potrzebni?


a tobie sa tak bardzo potrzebni?
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 15 gości

Przeskocz do