"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 05 maja 2014, 18:34
fobik90, bo nasi psych to debile ;)
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez terminal 05 maja 2014, 18:37
fobik90 napisał(a):Spotkałam koleżankę, która studiuje zaocznie, bo ma pracę. Teraz znalazła kolejną i ma fajne zarobki. Opowiadała o ludziach, znajomych z liceum - zaręczonych i mających pracę. Dobiło mnie to. Pół dnia siedziałam zapłakana. Ja nie mam poukładanego życia. Nie radzę sobie na studiach, pracy nie mogę znaleźć od 1,5 roku (! jestem beznadziejna), nie mam na nic pieniędzy... ludzie jeżdżą, swatają się, zwiedzają świat, kupują mieszkania, kochają się....
A ja siedzę i czekam na śmierć...nic mnie nie cieszy, szczególnie brak pieniędzy. Gdyby nie jedna osoba, którą mam, to bym nie miała co jeść...ta osoba pożycza mi pieniądze, ale jak długo? Do niczego się nie nadaję


Jakbym "słyszała" siebie sprzed lat.
Prawda była jednak taka, że miałam roszczeniowe podejście do zycia, a z siebie nie dawałam nic.
Zaczęłam nad sobą pracowac, zainwestowałam w naukę, rozwój, ale przede wszystkim usiadłam i zastanowiłam się, co chciałabym w życiu robić. Jak już się dowiedziałam - poszukałam firmy o danym profilu i...pracowałam tam za darmo przez 3 miesiące. W zamian oni uczyli mnie zawodu. Po 3 miesiącach dostałam umowę o dzieło, po jakichś 7 miesiącach - o pracę. Później były wzloty i upadki zawodowe, zdarzało się, że zarabiałam 700 zł za miesiąc pracy, w czasie najcieższego epizodu depresji - 200 zł, ratowało mnie mieszkanie z matką. To była mozolna, mrówcza praca nad sobą, ale nigdy nie zeszłam już z obranego zawodowego profilu.
Zaczynałam 13 listopada 2007 roku jako wolontariusz, Dzis zarządzam małą grupką ludzi, ale z róznych krajów świata. Zaczęłam podróżować zawodowo za granicę, co całe życie wydawało mi się nieosiągalne.

Nic nie przychodzi samo.
Nie wiem, na co jesteś chora i jak bardzo, więc nie będę dawać Ci rad typu: weź się w garść, bo w przypadku depresji to nie działa. Myślę, że warto by było, żebyś zastanowiła się, jak możesz dojść do tego, co maja Twoi znajomi. A później trzymanie sie obranej drogi. Z tego co zrozumiałam jesteś bardzo młoda, ja miałam 33 lata gdy zmieniłam o 180 stopni swoje życie, dzis mam 40 więc można.

-- 05 maja 2014, 18:41 --

fobik90 napisał(a):Ferdynand k
Prywatny by mi coś dał, ale ja nie mam pieniędzy!!!!!!



Większość lekarzy przyjmujących prywatnie praktykuje w przychodniach mających umowe z NFZ.
Dobry wieczór państwu. Minęła godzina 20:53. Za chwilę przedstawimy ostatni odcinek serialu "Poprzez prerię Arizony". Ze względu na ogromne zainteresowanie serialem prosimy telewidzów o wyłączenie telewizorów, ponieważ podwyższony pobór mocy może spowodować częściową awarię w podstacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
01 maja 2014, 20:33
Lokalizacja
3city

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez fobik90 05 maja 2014, 18:42
terminal napisał(a):
fobik90 napisał(a):Spotkałam koleżankę, która studiuje zaocznie, bo ma pracę. Teraz znalazła kolejną i ma fajne zarobki. Opowiadała o ludziach, znajomych z liceum - zaręczonych i mających pracę. Dobiło mnie to. Pół dnia siedziałam zapłakana. Ja nie mam poukładanego życia. Nie radzę sobie na studiach, pracy nie mogę znaleźć od 1,5 roku (! jestem beznadziejna), nie mam na nic pieniędzy... ludzie jeżdżą, swatają się, zwiedzają świat, kupują mieszkania, kochają się....
A ja siedzę i czekam na śmierć...nic mnie nie cieszy, szczególnie brak pieniędzy. Gdyby nie jedna osoba, którą mam, to bym nie miała co jeść...ta osoba pożycza mi pieniądze, ale jak długo? Do niczego się nie nadaję


Jakbym "słyszała" siebie sprzed lat.
Prawda była jednak taka, że miałam roszczeniowe podejście do zycia, a z siebie nie dawałam nic.
Zaczęłam nad sobą pracowac, zainwestowałam w naukę, rozwój, ale przede wszystkim usiadłam i zastanowiłam się, co chciałabym w życiu robić. Jak już się dowiedziałam - poszukałam firmy o danym profilu i...pracowałam tam za darmo przez 3 miesiące. W zamian oni uczyli mnie zawodu. Po 3 miesiącach dostałam umowę o dzieło, po jakichś 7 miesiącach - o pracę. Później były wzloty i upadki zawodowe, zdarzało się, że zarabiałam 700 zł za miesiąc pracy, w czasie najcieższego epizodu depresji - 200 zł, ratowało mnie mieszkanie z matką. To była mozolna, mrówcza praca nad sobą, ale nigdy nie zeszłam już z obranego zawodowego profilu.
Zaczynałam 13 listopada 2007 roku jako wolontariusz, Dzis zarządzam małą grupką ludzi, ale z róznych krajów świata. Zaczęłam podróżować zawodowo za granicę, co całe życie wydawało mi się nieosiągalne.

Nic nie przychodzi samo.
Nie wiem, na co jesteś chora i jak bardzo, więc nie będę dawać Ci rad typu: weź się w garść, bo w przypadku depresji to nie działa. Myślę, że warto by było, żebyś zastanowiła się, jak możesz dojść do tego, co maja Twoi znajomi. A później trzymanie sie obranej drogi. Z tego co zrozumiałam jesteś bardzo młoda, ja miałam 33 lata gdy zmieniłam o 180 stopni swoje życie, dzis mam 40 więc można.


To, co podkreśliłam... tak mi wszystko jedno, że nie wiem, co chcę robić. Moje studia to niewypał, interesuje się całkiem inną tematyką, TYLE, że nie wiem, jak to jest "od środka" rozumiesz? Coś mi się podoba, coś mnie kręci, a tak na prawdę może to się okazać inne, niż mi się wydaje.
Bezpłatny staż...mieszkam na zadupiu. Na studia dojeżdżam kilkadziesiąt km every day. Rodzice nie chcą mi dawać pieniędzy na dojazdy. Chcą, żebym poszła do pracy. U mnie w miasteczku nie ma firm - są tylko sklepy. Zakleszczyłam się gdzieś, bez pieniędzy i perspektyw. Nie ma mi kto pomóc... nikt mi nie pożyczy 1 tys czy 2 żebym mogła za darmo popracować i podojeżdzać kilkadziesiąt km.

Ja nie wiem czy dożyję 30.

Moi znajomi mają domy, samochody i pieniądze od rodziców, dlatego im łatwo. O tych, o któych koleżanka mi opowiadała - i ona sama- mają wielkie domy i stać ich na wszystko. Ja do tego nie dojdę, bo u mnie nikt mnie nie wspierał, a rodzice żyją od 1 do 1.

-- 05 maja 2014, 17:42 --

Ferdynand k, a jak to zrobiłeś, że Ci przypisali leki?? co trzeba mówić?
Niech nie myli Was nick! Jestem kobietą...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
13 mar 2014, 17:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Raffuss 05 maja 2014, 19:10
Ferdynand k, a jak to zrobiłeś, że Ci przypisali leki?? co trzeba mówić?

fobik90 Serio pytasz? Aż do tego stopnia uważasz lekarza z doświadczeniem za głupka, że będziesz w stanie oszukać jego wieloletnie doświadczenie? No bez żartów..
Wybacz że się wciąłem ale ręce mi opadły w jednej chwili.. zwłaszcza że leki są jedynie dodatkiem w leczeniu wszelkich zaburzeń..
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Orenda 05 maja 2014, 19:42
Kamiru napisał(a):Najpierw mówią że na zawsze, że kochają, że będą na dobre i złe.. a później robią z nami takie rzeczy które nas w słabych chwilach jeszcze bardziej dobijają do dna. Ja chyba też za dużo mówiłem o sobie.. Czy kochał Ciebie Orenda, myśle że tak.
Czy mnie kochała? nie wiem, ciągle powtarzała że tak. A myślałem że da mi czas na ogarnięcie się.. po 2msc znalazła sobie innego..
A ja ciągle Ją kocham i o niej myślę.

Tak w sumie to nie wiem czy to nie przez niego mi się pogorszyło, nie wiem, czy by mi się pogorszyło, gdybym go nie poznała. Najbardziej mnie dobija to, że nie mam szans poznać kogoś innego, bo zaczęłam się bać wychodzić z domu.




Natsume napisał(a):Jeśli mówią jedno a robią drugie znaczy że nie kochają.


Nie zawsze jest to takie proste.
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez fobik90 05 maja 2014, 19:46
Raffuss napisał(a):
Ferdynand k, a jak to zrobiłeś, że Ci przypisali leki?? co trzeba mówić?

fobik90 Serio pytasz? Aż do tego stopnia uważasz lekarza z doświadczeniem za głupka, że będziesz w stanie oszukać jego wieloletnie doświadczenie? No bez żartów..
Wybacz że się wciąłem ale ręce mi opadły w jednej chwili.. zwłaszcza że leki są jedynie dodatkiem w leczeniu wszelkich zaburzeń..


Nie radzę sobie z życiem, często myślę, że fajnie by było umrzeć, mimo to wciąż słyszę, że jestem zdrowa. Ja się boję, że coś sobie zrobię- tak boję się siebie, bo zwyczajnie czasem nie panuję nad sobą. Dlaczego wciąż słyszę, że nic mi nie potrzeba???
Niech nie myli Was nick! Jestem kobietą...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
13 mar 2014, 17:25

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez KONIEC1984 05 maja 2014, 19:48
HA HA HA HA Czyli to co mówi do Mnie mąz to też blef i za miesiąc dwa znajdzie sobie inna dupę buhahahahahahaahah
ale WKURW
Ja dlatego spadam w dół bo cokolwiek bym zrobiła wiem że już nigdy z nim nie będę
I to dzięki niemu poznałam świat bez nadziei
Kiedy się zakochiwała nie znała ceny miłości, gdy ją poznała oszalała...

Na początku depresja potem nerwica potem alkoholizm a teraz szaleństwo
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
04 maja 2014, 16:13

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Raffuss 05 maja 2014, 19:50
fobik90 napisał(a):Nie radzę sobie z życiem, często myślę, że fajnie by było umrzeć, mimo to wciąż słyszę, że jestem zdrowa. Ja się boję, że coś sobie zrobię- tak boję się siebie, bo zwyczajnie czasem nie panuję nad sobą. Dlaczego wciąż słyszę, że nic mi nie potrzeba???

Tutaj nie chodzi o to czy leki są Tobie potrzebne czy nie. Tutaj bardziej chodzi o postawę wymuszającą.. Chcesz sobie pomóc bo się siebie boisz? Ok.. ale droga do tego wiedzie całkiem inną ścieżką..
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez elo 05 maja 2014, 20:01
kule sie w sobie tak mi wstyd jak krzywdze ludzi niech mnie ktos uderzy :-|
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7687
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez macieywwa 05 maja 2014, 20:07
elo, kobiety nigdy nie uderzyłem tak wiec musisz czekac na blache od jakiej laski :mrgreen:
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 05 maja 2014, 20:08
fobik90, jak chodzę prywatnie

Raffuss, a co jak nie leki?
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez fobik90 05 maja 2014, 20:12
Raffuss napisał(a):
fobik90 napisał(a):Nie radzę sobie z życiem, często myślę, że fajnie by było umrzeć, mimo to wciąż słyszę, że jestem zdrowa. Ja się boję, że coś sobie zrobię- tak boję się siebie, bo zwyczajnie czasem nie panuję nad sobą. Dlaczego wciąż słyszę, że nic mi nie potrzeba???

Tutaj nie chodzi o to czy leki są Tobie potrzebne czy nie. Tutaj bardziej chodzi o postawę wymuszającą.. Chcesz sobie pomóc bo się siebie boisz? Ok.. ale droga do tego wiedzie całkiem inną ścieżką..


terapię też miałam - dowiedziałam się, że wymyślam problemy z du.y
próbowałam samoleczenia - książki o szczęściu, pozytywnym myśleniu, mnóstwo poradników
Nie wiem, jakie miałoby być inne wyjście, inna ścieżka...ja widzę tylko jedną,ostateczną
Niech nie myli Was nick! Jestem kobietą...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
13 mar 2014, 17:25

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez terminal 05 maja 2014, 20:13
fobik90 napisał(a):
Raffuss napisał(a):
Ferdynand k, a jak to zrobiłeś, że Ci przypisali leki?? co trzeba mówić?

fobik90 Serio pytasz? Aż do tego stopnia uważasz lekarza z doświadczeniem za głupka, że będziesz w stanie oszukać jego wieloletnie doświadczenie? No bez żartów..
Wybacz że się wciąłem ale ręce mi opadły w jednej chwili.. zwłaszcza że leki są jedynie dodatkiem w leczeniu wszelkich zaburzeń..


Nie radzę sobie z życiem, często myślę, że fajnie by było umrzeć, mimo to wciąż słyszę, że jestem zdrowa. Ja się boję, że coś sobie zrobię- tak boję się siebie, bo zwyczajnie czasem nie panuję nad sobą. Dlaczego wciąż słyszę, że nic mi nie potrzeba???


Badało Cie trzech psychiatrów i każdy stwierdził, że nie jesteś chora. Może zamiast doszukiwać sie w sobie choroby zmień nastawienie do życia zamiast myśleć tak: "Moi znajomi mają domy, samochody i pieniądze od rodziców, dlatego im łatwo. O tych, o których koleżanka mi opowiadała - i ona sama- mają wielkie domy i stać ich na wszystko. Ja do tego nie dojdę".

Z takim nastawieniem to faktycznie daleko nie zajedziesz, a powiem Ci jeszcze jedno - nie istnieje pigułka na "domy, samochody i pieniądze rodziców" nawet, jeśli pójdziesz do lekarza i podasz objawy choroby kogoś z tego forum.

Jesli chcesz mogę z Toba popisac na priv, może popracujesz nad swoją postawą roszczeniową i defetyzmem.
Mogę podzielić się z Tobą moim doświadczeniem, też kiedyś byłam taka jak Ty :)
Jakby co - zapraszam!
Dobry wieczór państwu. Minęła godzina 20:53. Za chwilę przedstawimy ostatni odcinek serialu "Poprzez prerię Arizony". Ze względu na ogromne zainteresowanie serialem prosimy telewidzów o wyłączenie telewizorów, ponieważ podwyższony pobór mocy może spowodować częściową awarię w podstacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
01 maja 2014, 20:33
Lokalizacja
3city

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 05 maja 2014, 20:13
fobik90, bo nasi lekarze to idioci :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do