"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez grafii 02 mar 2014, 03:24
Do dupy z tym moim życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
12 lut 2014, 09:04

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Elend 02 mar 2014, 03:34
grafii, a jakie to życie?
Elend
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dar 02 mar 2014, 11:23
już k.rwa nie mam siły do tego życia... :why:
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez macieywwa 02 mar 2014, 12:23
Jak to się stało, że stałem się żałosną, płaczliwą kreaturą, znaną w nauce jako homo sapiens fraiericus [pol. - cipocet - jak doktor Bruce W był uprzejmy nazwać ten - ze wszech miar godny pożałowania - (pod)gatunek].
Był to dla mnie proces zupełnie niezauważalny, tak bardzo pogrążony byłem w chorobie, błogim marazmie. Zaliczyłem więc, w końcu, czołową kolizję z rzeczywistością i chcąc, nie chcąc, przebudziłem się. Choć, ściślej rzecz ujmując: zdecydowałem się przebudzić. A "przebudzić się", oznacza, w moim przypadku, po prostu - zresetować i zmienić.

Mam mnóstwo do zmiany - to jest w dalszym ciągu praca wieloaspektowa - od czystej fizyczności przez mentalność do ogólnego nastawienia do siebie i świata. Jest ciężko, tym bardziej, że moja droga - a w zasadzie pikowanie do bajora całkowitej żałosności - wiodła od bycia pewnym siebie, uśmiechniętym, zarobionym nie mającym większych problemów facetem, do kompletnego zera, rozgoryczonego pokurcza, żartego, targanego choroba, żalem i pretensjami do siebie, świata - w ogóle do wszystkich i wszystkiego do kogo/czego tylko można mieć pretensje. Jednym zdaniem: dno dna bardzo blisko samiuteńkiego jądra planety. Kompletna katastrofa.

Gdy to zrozumiałem, uświadomiłem sobie, że tak powiem - w pełnej krasie - dotarło do mnie, że muszę, ale to muszę się całkowicie zmienić, odzyskać szacunek do siebie, bo inaczej po prostu już się nie podniosę i skończę na wysypisku bylejakości.
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 02 mar 2014, 12:44
macieywwa napisał(a):Jak to się stało, że stałem się żałosną, płaczliwą kreaturą, znaną w nauce jako homo sapiens fraiericus [pol. - cipocet - jak doktor Bruce W był uprzejmy nazwać ten - ze wszech miar godny pożałowania - (pod)gatunek].
Był to dla mnie proces zupełnie niezauważalny, tak bardzo pogrążony byłem w chorobie, błogim marazmie. Zaliczyłem więc, w końcu, czołową kolizję z rzeczywistością i chcąc, nie chcąc, przebudziłem się. Choć, ściślej rzecz ujmując: zdecydowałem się przebudzić. A "przebudzić się", oznacza, w moim przypadku, po prostu - zresetować i zmienić.

Mam mnóstwo do zmiany - to jest w dalszym ciągu praca wieloaspektowa - od czystej fizyczności przez mentalność do ogólnego nastawienia do siebie i świata. Jest ciężko, tym bardziej, że moja droga - a w zasadzie pikowanie do bajora całkowitej żałosności - wiodła od bycia pewnym siebie, uśmiechniętym, zarobionym nie mającym większych problemów facetem, do kompletnego zera, rozgoryczonego pokurcza, żartego, targanego choroba, żalem i pretensjami do siebie, świata - w ogóle do wszystkich i wszystkiego do kogo/czego tylko można mieć pretensje. Jednym zdaniem: dno dna bardzo blisko samiuteńkiego jądra planety. Kompletna katastrofa.

Gdy to zrozumiałem, uświadomiłem sobie, że tak powiem - w pełnej krasie - dotarło do mnie, że muszę, ale to muszę się całkowicie zmienić, odzyskać szacunek do siebie, bo inaczej po prostu już się nie podniosę i skończę na wysypisku bylejakości.


Trzymam kciuki Maciek. Uda Ci się! Jesteś silny, musisz być silny! Innej opcji nie ma ;)
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez anye 02 mar 2014, 14:24
Ja też trzymam kciuki. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
26 sty 2014, 19:20

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez DwaGuziki 02 mar 2014, 15:02
Heh .. to ja też pojęczę ...

Lukam na to forum jakiś czas, dopiero niedawno naskrobałam parę postów więc ... się witam :)

Zasadniczo powinnam się podpisać dziś pod postem grafii
Bo dziś tak czuję ... Wczoraj dzisiaj i pewnie jutro i pojutrze ... :?
Nic się nie układa ... wsio się pie...rzy ... czyli samo życie ...
Vivere est militare ...

Życie jest małą ściemniarą, francą, wróblicą, cwaniarą. Plącze nam nogi i mówi idź!

.... Spełniania marzeń ciąg dalszy ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4490
Dołączył(a)
26 mar 2013, 20:35
Lokalizacja
Łódź

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rebelia 02 mar 2014, 17:22
Wow, ten dzień to jakaś padaka emocjonalna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 02 mar 2014, 18:30
Jest mi źle, źle, źle. Zawieszenie w sprawie związku i pewne inne sytuacje sprawiły, że wszystkie moje wspomnienia wróciły ze zdwojoną siłą. Ludzie wkładają mi do głowy, że po tym co przeszłam nigdy nie będe wieść normalnego życia i powoli zaczyna się samospełniająca się przepowiednia. Jestem zmęczona ciągłą walką i tym, że tak naprawdę nie mam komu się an to poskarżyć. Nie mam komu wykrzyczeć swojej historii, kto by ją wysłuchał, nie uciekł i zrozumiał. Po prostu zrozumiał
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez DwaGuziki 02 mar 2014, 18:38
Dusiorek skąd ja to znam ... Pisz na forum .. tu na pewno znajdą się osoby które cię zrozumieją.
Ja też nie mam z kim pogadać ... TŻ ... jak mu coś mówię to mam wrażenie ze nie kuma za bardzo co do niego mowie .. co mnie jeszcze bardziej dobija ...
Zaczęłam chodzić na terapie ... i tam mogę pogadać z terapeutką ... Jedyna osoba po której widzę ze mnie rozumie ...
Vivere est militare ...

Życie jest małą ściemniarą, francą, wróblicą, cwaniarą. Plącze nam nogi i mówi idź!

.... Spełniania marzeń ciąg dalszy ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4490
Dołączył(a)
26 mar 2013, 20:35
Lokalizacja
Łódź

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 02 mar 2014, 18:40
DwaGuziki, napisałam temat o moim związku chociaż aby jakoś to poukładać ale niestety nikt nie odpisał... Może za długi to był temat, ale chciałam oddać wszystko sprawiedliwie... a co dopiero z całą resztą historii... Sama nie wiem czy warto Was zanudzać tym wszystkim
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez DwaGuziki 02 mar 2014, 18:50
Dusiorek napisał(a):DwaGuziki, napisałam temat o moim związku chociaż aby jakoś to poukładać ale niestety nikt nie odpisał... Może za długi to był temat, ale chciałam oddać wszystko sprawiedliwie... a co dopiero z całą resztą historii... Sama nie wiem czy warto Was zanudzać tym wszystkim


Jeśli choć trochę miałoby ci być dzięki temu lżej to chyba warto :)
Na tyle i le zdążyłam przeczytać to udało ci się odwalić wielki kawał roboty :)


Ja jestem dziwnym typem ... umiem słuchać, kogoś wesprzeć ale sobie samej nie umiem pomóc ... :?
Też zdarza mi się mieć głupie mysli ... łącznie z samobójczymi ... cięłam się i nadal mi się to zdarza ... :(
Wprawdzie mniej niz kiedyś ale jednak ...
Vivere est militare ...

Życie jest małą ściemniarą, francą, wróblicą, cwaniarą. Plącze nam nogi i mówi idź!

.... Spełniania marzeń ciąg dalszy ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4490
Dołączył(a)
26 mar 2013, 20:35
Lokalizacja
Łódź

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 02 mar 2014, 18:59
No to zapraszam tutaj: marazm-drugiej-po-owki-t48421.html

Ja właśnie też sobie pomóc nie umiem. Za bardzo mam zaburozny ogląd sytuacji, które wywołują we mnie większe emocje. Innym - nie ma problemu
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez DwaGuziki 02 mar 2014, 19:13
Poczytałam napisałam :smile:

Innym pomóc podobno zawsze jest łatwiej dlatego ze jesteśmy z boku - nie tkwimy w tym i ocena tego jest bardziej sensowna .
Vivere est militare ...

Życie jest małą ściemniarą, francą, wróblicą, cwaniarą. Plącze nam nogi i mówi idź!

.... Spełniania marzeń ciąg dalszy ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4490
Dołączył(a)
26 mar 2013, 20:35
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do