"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez opasnm 10 sty 2014, 16:12
Haaaaalo. Mam do Was pytanie- zna się ktoś na obróbce/przerabianiu zdjęć...? Potrzebuję pomocy ;)
"Zacznij od nowa, zacznij jeszcze raz!"
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 13:27

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Pieprz 10 sty 2014, 16:20
ja się znam
o jakim poziomie obróbki rozmawiamy?
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Kokojoko 10 sty 2014, 16:22
opasnm, IrfanView jest ok. Proste w obsłudze...
Kokojoko
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez opasnm 10 sty 2014, 16:25
Kokojoko napisał(a):opasnm, IrfanView jest ok. Proste w obsłudze...



spróbuje walczyc, dzieki
"Zacznij od nowa, zacznij jeszcze raz!"
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 13:27

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Kokojoko 10 sty 2014, 16:26
opasnm, proszę ;)
Kokojoko
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kryty_k 10 sty 2014, 18:07
Obejrzałam o morderstwie - tak zaczęłam się zastanawiać nad ludzkim życiem, odbieraniem tego życia, jak się ma do tego wiara... Mówi się, że Bóg nas do siebie wzywa - na różne sposoby - choroba, wypadek, starość. Ale są też morderstwa. Myśląc o karze śmierci mówi się, że to nie człowiekowi decydować o życiu i śmierci - a jednak mordercy decydują. Skoro oni decydują, a Bóg nas wzywa do siebie - znaczy, że oni są posłannikami Boga? Skąd mamy wiedzieć, że sami nie jesteśmy posłannikami i nie powinniśmy kogoś zabić, kto niszczy nasze życie? Kogoś drugiego albo samego siebie?

Nie - nie planuje zabójstwa - ale utknęłam dziś w takich myślach jak powyżej.

...jeśli takimi wysłannikami Boga ludzie nie są - znaczy, że skoro zabiją, zabiją kogoś, kto nie był gotowy na śmierć i na to, co po niej - co się więc z tymi zabitymi dzieje? Czyściec, zanim nie będą gotowi w oczach Boga?

Jak ma się odnaleźć rodzina w takiej sytuacji - kiedy jest zdarzenie losowe (wypadek), choroba, zwykła starość - człowiek jest w stanie sobie wytłumaczyć - nadszedł czas, wola Boga. Ale jeśli jest to morderstwo?

Chyba dlatego właśnie nie raz zaniechałam samobójstwa - właśnie na wzgląd na tych, którzy mnie kochają - oni by nie rozumieli, brak zrozumienia wywołuje panikę i ból - i to byłaby tylko i wyłącznie moja wina - nie zasłużyli na to. Nawet Ci, którzy mnie nienawidzą w swej "miłości".

Pytanie tylko jak żyć, by nie stracić wszystkiego. Bo tracę wszystko po kolei - doszło nawet do tego, że cieszy mnie fakt, że jeszcze mam dach nad głową gdy na dworze wiatr świszczy i leje deszcz - bo nawet to może się zmienić...
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez farfalla 10 sty 2014, 18:11
Usłyszałam dzisiaj, że powinnam być inna... powinnam czasem wrzasnąć, huknąć piętą o podłogę, bo inaczej już całkiem zamilknę i świat mnie zgniecie. Wbrew oczekiwaniom tej osoby nie odpowiedziałam na to zbyt wiele; miałam przysiąc prawie obcej babie, że stanę się pewna siebie i przestanę chować się po kątach? Dlaczego miałabym mówić o swoich uczuciach komuś obcemu? Dlaczego w ogóle zaczęła się mnie czepiać? A teraz się przejmuję, bo wiem, że miała rację, ale nie wiem jak to zmienić...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 lis 2013, 19:43

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kryty_k 10 sty 2014, 18:26
farfalla, już zaczęłaś to zmieniać przyznając jej rację w duchu. Wystarczy zacząć siebie obserwować - może nawet wspomóc się notatkami: moje wady, zalety, powodzenia (nawet te najdrobniejsze), niepowodzenia - notatki takie uzupełnia się miesiącami, by widzieć zmiany. Trzeba się przyjrzeć sobie - co jest przyczyną nieśmiałości, chowania się w kąt - najczęściej odpowiedzi są w naszej przeszłości. Trzeba też sobie zaufać, a jak już się to osiągnie - zacząć w siebie wierzyć. Praca na lata - ale można się wesprzeć pomocą psychologa czy terapeuty, którzy mogą nakierować nas...

jednak pracować trzeba cały czas - ja sobie odpuściłam - i zaczynam znów pracę od początku - o tyle łatwiej, że wcześniej wiele osiągnęłam, ale właśnie na ten wzgląd jeszcze bardziej siebie nienawidzę, że sobie odpuściłam i poddałam się własnym lękom.
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Hakkarainen 10 sty 2014, 19:33
Muszę się wyżalić. Siedzę ze łzami w oczach i nie wiem co mam robić. Właściwie nie mogę zrobić nic. Tylko czekać i cierpieć. Znajomi przyjechali do siostry. 3 osoby. Jedna dziewczyna i dwóch chłopaków. Wszyscy starsi ode mnie, około 25 lat. Chłopaki to typowe pijaczki, nie alkoholicy i nie żule, ale lubią pożartować z seksu, pójść na fajkę, niestali w uczuciach, lubią się na****ć. Dziewucha próbuje być zabawna, ale jak dla mnie nie jest. Czasami coś jej się śmiesznego uda. I ja jestem w dupie. Oni zostają na noc. Tu zaczynają się schody. Oni są nachalni. Panowie. Wołają mnie na fajkę albo na piwo, mówię im dosłownie 10 razy, że nie idę, a oni dalej namawiają. Mam ochotę się rozpłakać. A przecież nie pójdę się poskarżyć siostrzyczce czy mamuni. Poza tym w ogóle mnie nie bawi ich humor i mam ich głęboko w dupie, więc jak już ulegnę dla świętego spokoju i z nimi siedzę, co miała miejsce z godzinę temu, to po prostu strasznie dla mnie stresujące jest to, że oni się mnie pytają "co tam, czemu się nic nie odzywasz?". Boże... Ja nie umiem się odezwać jak jest tyle ludzi to raz, dwa jak nawet nie mamy wspólnych tematów, a co jak co, ale żarty na poziomie "hehehe niezła dupa ciekawe jak ciągnie" to mnie już nie bawią. Jak się do mnie odzywają "co tam?" to mam ochotę wstać, krzyknąć na nich "góóóóóóóóóówno!" a później odejść trzaskając drzwiami. Kolejna sprawa, nawet się przy nich nie wykąpię. To znaczy, jak oni są w domu. Nie wyobrażam sobie wyjść z łazienki z mokrymi włosami na przykład i wpaść na któregoś. Poza tym w takich sytuacjach panicznie boję się, że ktoś mi wparuje do łazienki a kilka razy już się zamek zaciął więc nie zamykam na klucz. Chryste! J nawet nie zjem przy nich, a akurat siedzą w kuchni. Już to widzę... Wchodzę i:
- Wypier****ć!
- Czemu?
- Bo chcę zjeść!
- To masz miejsce, jedz, rób sobie, proszę bardzo.
I co im powiem? "Ej sorry nie, bo mam fobię społeczną"? Oni nawet nie wiedzą pewnie co to jest. A ja wiem. Co to fobia społeczna, co to nerwica. I nie dość, że się źle czuję fizycznie, to się za chwilę rozryczę i już złapałam doła. Ani spać, ani jeść, ani pić, ani się umyć i jeszcze patrzeć na tych debili. Pięknie. Chciałam odpocząć w weekend bo ten tydzień był naprawdę ciężki fizycznie i psychicznie. Chciałam się położyć w wannie pełnej gorącej wody, włączyć muzykę, leżeć tak, słuchać rocka, potem na legalu sobie w bieliźnie posiedzieć i obejrzeć jakiś film. A wychodzi na to, że nawet leżeć będę musiała w ubraniu! Bo mój pokój jest między pokojem siostry a korytarzem, i siostra mi nie przeszkadza czy jej chłopak, znam ich, w końcu tu mieszkają, ale nie będę przecież pół naga siedziała czy nawet spała (mogę się odkryć przez sen) jak przechodzą przez pokój jakieś pijaki zasrane i obca baba. Chyba umrę...
I'm insane. It's your fault.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
08 sty 2014, 22:31
Lokalizacja
Łańcut

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ewelka91 11 sty 2014, 01:00
cały ten syf związany z kobiecością mnie dobija.
Byłam na uczelni, jasna spódniczka, i poczułam mokro, boże nie mogłam wytrzymać do przerwy, myślałam,że okres.
Zwariować można.
Nie miałam ze sobą nic - na szczęście nie okres, ale dobiło mnie to

My kobiety mamy za dużo na głowie :/
Z chęcią wolałabym być mężczyzną.
Albo nie - kobietą tak, ale BEZ HORMONÓW, OKRESU, BEZ PSM, BEZ CIĄŻ, MENOPAUZ I INNYCH GÓWN.

W Ameryce kobiety mają okres raz na rok. I żyją. Tylko u nas mówią, że to takie zdrowe

Pffff,zdrowe, nieprawda. Okłamują nas.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Indifference1 11 sty 2014, 12:40
ewelka91 napisał(a):cały ten syf związany z kobiecością mnie dobija.
Byłam na uczelni, jasna spódniczka, i poczułam mokro, boże nie mogłam wytrzymać do przerwy, myślałam,że okres.
Zwariować można.
Nie miałam ze sobą nic - na szczęście nie okres, ale dobiło mnie to

Też tak mam. Jak zbliża się okres to ciągle mi się wydaje, że to już i biegam na każdej przerwie jak idiotka do łazienki...
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 11 sty 2014, 13:42
A mnie okres wrócił po 2 tygodniach!!! :why: Zajebiście - niedługo nie będę się ani na chwilę rozstawać z podpaskami. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Indifference1 11 sty 2014, 13:44
Aurora92, czas na tampony :P
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez izaa 11 sty 2014, 13:47
Możliwe, że nieregularne okresy to sprawa waszych problemów somatycznych. Nie nakręcajcie spirali z powodu okresu. Jak źle sie czujecie w podpaskach-może tampony?
Bóle ma większość z nas, ja zaopatruje sie w leki i leżę wygrzewając sie, słuchając muzyki. Nie robie nic na siłę w tym czasie.
To, że częste okresy- jak sie będzie to powtarzać- może warto zrobić testy na hormony.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do