"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez mateusz_ 05 sty 2014, 21:08
Czuję się fatalnie i muszę komuś o tym opowiedzieć, a że nie mam komu, napiszę tutaj. Otóż jednym z moich problemów wpływających na niską samoocenę jest fakt, że nigdy nie miałem dziewczyny (mam 20 lat). Ostatnio sytuacja uległa jednak zmianie, bo jakiś miesiąc temu poznałem fajną dziewczynę w moim wieku. Dzięki temu byłem na pierwszej w życiu randce, ogólnie bardzo dużo rozmawialiśmy i dobrze nam się rozmawiało, rozumieliśmy się, itp. Dzień przed sylwestrem zaprosiła mnie do siebie. Było bardzo fajnie, oglądaliśmy filmy, żartowaliśmy, przytulaliśmy się i całowaliśmy (mój pierwszy pocałunek w życiu :D). Gdy wychodziłem pocałowaliśmy się na do widzenia.

I od tamtej pory się do mnie nie odezwała. Zero kontaktu. Wysłałem w nowy rok smsa z życzeniami, dwa dni później znów napisałem, ale nic. Możecie sobie wyobrazić jak się cieszyłem, że szczęście się do mnie uśmiechnęło, a tu okazało się, że ona po prostu chciała zabawić się moimi uczuciami. :( I się udało. Wolałbym nigdy jej nie poznać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
03 lip 2011, 20:10

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 05 sty 2014, 21:17
Jestem strasznie napięty i zdenerwowany.Przeraża mnie że znowu na studia.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez izaa 05 sty 2014, 21:20
Zawsze kocham okres poświąteczny, full zaliczeń, a potem sesja ^^
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez QAbled 05 sty 2014, 22:23
Mój ojciec, nota bene schizofrenik leczący się farmakologicznie, zarzucił mi, że "przeginam z tą depresją i nie muszę brać leków", a na hasło "myśli samobójcze" odparł, że to normalne...
Setaloft 50 mg

I am a work in progress. I make mistakes. I learn from them. I grow. and so it will continue. You never stop learning.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
31 gru 2013, 15:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ellwe 05 sty 2014, 22:26
QAbled, nie sadze zeby mysli samobojcze byly rzecza normalna...:/

-- 05 sty 2014, 22:54 --

Ja czesto slysze, ,,wez sie za robote to ci ta depresja przejdzie", ,,ludzie maja gorzej i nie narzekaja." Problem tylko w tym, ze to nie jest tak, ze ja nic nie robie, w okresie tzw. ,,zrywow" potrafie zrobic bardzo duzo, jednak na takich wysokich obrotach funkcjonuje max.2-3 dni.
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez hed123 05 sty 2014, 23:07
ewelka91, to pierwszy rok, początek drogi a już jest ciężko...
A co jest Twoim marzeniem?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 sty 2014, 20:54

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez QAbled 06 sty 2014, 00:05
Ellwe napisał(a):QAbled, nie sadze zeby mysli samobojcze byly rzecza normalna...:/

-- 05 sty 2014, 22:54 --

Ja czesto slysze, ,,wez sie za robote to ci ta depresja przejdzie", ,,ludzie maja gorzej i nie narzekaja." Problem tylko w tym, ze to nie jest tak, ze ja nic nie robie, w okresie tzw. ,,zrywow" potrafie zrobic bardzo duzo, jednak na takich wysokich obrotach funkcjonuje max.2-3 dni.



Mam dokładnie tak samo... Nawet zastanawiałam się, czy to nie tarczyca, ale badanie hormonów tarczycy nic nie wykazało. Co gorsza, mam tendencję do brania na siebie więcej, niż mogę udźwignąć, kiedy mam takie "zrywy".

Chcę zrezygnować z pracy. Teoretycznie mogę, bo ostatni semestr jest opłacony, a stypendium i żałosny zasiłek, który dostaję za wrodzoną i szpecącą niepełnosprawność, wystarczą na moje potrzeby. Ale komu nie mówię o moim zamiarze, to jest na "nie". :why:

I jeszcze to trywializowanie depresji, jakby to był mój kaprys...
Setaloft 50 mg

I am a work in progress. I make mistakes. I learn from them. I grow. and so it will continue. You never stop learning.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
31 gru 2013, 15:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ellwe 06 sty 2014, 00:17
I jeszcze to trywializowanie depresji, jakby to był mój kaprys...


Wydaje mi sie, ze wiekszosc ludzi, ktorzy tego tak naprawde nie doswiadczyli, nie maja pojecia jak na co dzien funkcjonujemy.

Ale komu nie mówię o moim zamiarze, to jest na "nie".


Czyli, jak rozumiem, rowniez sadza, ze rezygnacja z pracy jest Twoim kaprysem?
W moim przypadku jest podobnie. wydaje mi sie, ze mniej wiecej w momencie gdy poznalam ta firme jakby od podszewki, zaczelo mnie jakby ,,mdlic" i ta praca zaczela mi bardzo doskwierac. Wszyscy wokol mowia mi, ze to glupota, bo niby ta praca taka cudowna bla bla, jednak mi nie spraia ona w ogole satysfakcji, nie wspominajac juz o tym, ze ze wzgledu na to ze praktycznie caly dzien spedzam w pracy, nie mam czasu na to co tak naprawde kocham i czym chcialabym sie zajmowac. Czuje jakby pewien dysonans. Nie boje sie pracy i naprawde potrafie ciezko pracowac. Bylabym w stanie nawet - nie obrazajac nikogo - myc toalety, byleby tylko rezlizowac swoje marzenia. Co z tego, jesli presaja spoleczna jest tak silnym narzedziem, ze jest w stanie wywrzec oszalamiajacy wplyw nawet na mnie, osobe ktora nota bene uwaza sie za indywidualistke.
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez QAbled 06 sty 2014, 01:03
Ten sam dylemat... Bądź mądrzejsza, nie daj pracy się zniszczyć.
Setaloft 50 mg

I am a work in progress. I make mistakes. I learn from them. I grow. and so it will continue. You never stop learning.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
31 gru 2013, 15:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ewelka91 06 sty 2014, 13:21
niech mój stary zamknie ten ryj!!!!!!!
ciągle drze mordę!!!!!!!

przez niego jestem chora!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Etna 06 sty 2014, 13:22
ewelka91, tulam. Miałam podobnie ze znerwicowaną "starą", dlatego przedwcześnie szybko wyniosłam się z domu.
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
30 gru 2013, 19:24
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ewelka91 06 sty 2014, 14:25
alfaArietis - ja już nie mogę, po prostu nie mogę tego znieść, że mam 23l ata i mieszkam ze starymi i poyebanym bratem, który ma w dupie wszystko i wszystkich w koło. A dobija mnie najbardziej BRAK PRACY, czy ja jestem jakaś niedorobiona, że nikt mnie nie chce przyjąć do roboty? w marcu minie rok jak szukam!!!!!!!!!!!

ja oszaleję, nie chcę tu mieszkać, ALE NIE MAM KASY ani pracy, żeby się wynieść, jestem tym zmęczona!!!!!!!!

-- 06 sty 2014, 13:29 --

hed123 napisał(a):ewelka91, to pierwszy rok, początek drogi a już jest ciężko...
A co jest Twoim marzeniem?



hed123 - wiesz ja też na 1-szym roku byłam na skraju załamania, jeden profesorek nie chciał mnie przepuścić, miałam myśli samobójcze, brałam melisę, bo byłam tak roztrzęsiona. inni mieli farta, a ja się uczyłam kułam nocami, a nie zdawałam :( ale potem będzie lepiej, zobaczysz.

Moje marzenie jest proste i denne - WYPROWADZIĆ SIĘ, ale wszystko co mnie blokuje to zawiera się w jednym czynniku - braku pracy, NIE MAM KASY. Nie wytrzymuję nerwowo z rodzicami, a studiuję tam gdzie mieszkam (tzn. dojeżdzam kilka km) i rodzice mi nie wynajęli nic, teraz widzę, jakie to męczące tyle lat mieszkać ze starymi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Etna 06 sty 2014, 16:10
ewelka91, nie dalej jak rok temu miałam identycznie ten sam problem. W końcu pewnego pięknego poranka postanowiłam postawić wszystko na jedną kartę i wyniosłam się do zupełnie obcego miasta z ilością pieniędzy: 1000 zł, przy czym za pierwszy miesiąc wynajmu zapłaciłam 600 i nic więcej. Posrana byłam strasznie, bo nie wiedziałam nawet czy dostanę się tutaj na te cholerne magisterskie. Planem B był wyjazd za granicę jakby się wszystko pieprznęło. Nie jest łatwo, żeby nie powiedzieć - czasami jest zajebiście ciężko. Ale chociaż wiem co robię i wiem że cokolwiek zrobię to sama ze swojej woli i dla siebie. I nerwicę swoją też hoduję sama ;]
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
30 gru 2013, 19:24
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ewelka91 06 sty 2014, 17:15
TO nie takie łatwe, bo nie mam nic na start. Co sobie zarobiłam w malinach to poszło, bo są potrzeby pierwszorzędne np. buty czy kurtka na zimę, itp...
już nie mam sił
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do